aniolek1234567
11.08.08, 10:45
Nie wiedziałam jak zacząć, więc zaczne od początku.Mam 18 lat, chodzę od 3 lat z chłopakiem 22 lata.On studiuje ja w tym roku mam mature.Kochamy sie i wszystko było by ok gdyby nie jego mama.Mój chłopak jest jedynym chłopakiem w ich domu(prócz taty rzecz jasna)wykonuje wszystkie preace wokół domu zawsze wszystkim pomaga-aż czasami mnie to denerwuje bo potem spotykamy sie po 18 i nic juz nie mozna zrobić.Jego mama karze mu do siebie mówić mamusia, chociaż on tego nie lubi.Na karzdym kroku go poprawia dołuje i gnęgi tak jak by był najgorszą osobą w ich rodzinie.wszyscy chodzą dobrze ubrani tylko mój chłopak dostaje jakieś ciuchy które są jak dla dziadka.Co chwila słysze jakieś uwagi które niby są do mojego chłopaka ale tak naprawdę tyczą się i mnie. np.razem z chłopakiem coś planowaliśmy powiedziała ze on źle to wymyślił po czym ja sie odezwałąm ze ja to wymyśliłam-ACHA W TAKIM RAZIE TY źLE WYMYśLIłAś-i smiech przy wszystkich (rodzinie mojego chłopaka.Wczoraj wróciliśmy z cudownego wyjazdu z nad morza.Mama mojego chłopaka od początku nam tego odradzała, mówiła ze bedzie brzydka pogoda i szkoda pieniędzy.Ale pojechaliśmy.Wrócilismy i?pokazaliś,my zdjęcia powiedziała ze sie opalilismy i że wszystko ładnie. Kiedy wróciłam do domu moj chłopak mi napisał ze jego mama powiedziała mu: ,,siedzieliście cały czas w pokoju bo wogole opaleni nie jesteście i pogoda była brzydka".Zadkało mnie przeciez jak byłam u nich mowiła zupełnie co innego!Ile raz psuła nam dobre humory ale tym razem przegieła.Postanowiłam nie chodzić do chłopaka do domu.Ile razy pokłuciliśmy sie przez jego mame ja staram sie być normalna szczera kupuje bomboniery na urodziny imieniy chłopaka mamy i taty skłądam życzenia.Kiedy byli w żałobie chciałam pomóc jak moge.Odzywam sie ładnie chociaż nie raz kiedy narzekała nie słusznie na chłopaka chciałam sie odezwa.ż-nie mam szacunek jak bede jego żoną napewno na to nie pozwole.Smutno jest mi patrzeć na mojego chłopaka kiedy w towarzystwie wstydzi się ze jego mama robiu mu wyrzuty za to jak otwiera szampana na moje imieniny:(