solaris_38 31.08.08, 04:45 stoję patrzę na niebo modlę sie do niego choć nie wierzę ze mieszka tam jakiś bóg stara kulawa samotna dziekuję Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziewczyna.z.bagien Re: modlitwa dziękczynna 31.08.08, 10:30 Patrzę na niebo i jestem pewna, że mieszka w nim Bóg, bo często nie mogę oderwać wzroku od błękitu, szarości i gwiazd. I kiedy tak patrzę, to czuję , jak wypełnia mnie szczęście, że jest takie piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
m-i-l-v-a Re: modlitwa dziękczynna 31.08.08, 11:11 OJCZE nasz, którego NIE MA, Którego imienia nikt nawet nie wzywa prócz dydaktycznych broszur piszących Cię z małej litery, bo świat radzi sobie bez Ciebie, BĄDŹ: ten człowiek, który kładzie się spać i przelicza wszystkie te dzisiejsze kłamstwa, lęki, zdrady, wszystkie hańby konieczne i usprawiedliwione musi wierzyć, żeś jednak jest, musi wierzyć, żeś jest, aby przespać tę jeszcze jedną noc. (Baranczak- "NN probuje sobie przypomnieć słowa modlitwy") Odpowiedz Link Zgłoś
blackramirez Re: modlitwa dziękczynna 31.08.08, 12:20 Dziękuje za wszystko ...za wczoraj ,za dziś ,że już mam... Za słońce i deszcz,za radość i smutek , za pewności i zwątpienia ,za miłość i rozstanie ...za każdy uśmiech i każdą łzę...dzięki temu wszystkiemu po prostu się staję ... każdego dnia staram się być lepsza od siebie samej z dnia poprzedniego ,staram się bardziej zasługiwać na miano CZŁOWIEKA ... Odpowiedz Link Zgłoś
inwigilowana Re: modlitwa dziękczynna 31.08.08, 12:39 Dziękuję Ci Demiurgu, za bezcenną wiedzę o naturze ludzkiej, którą dzięki Tobie zdobyłam ( nolens volens ). W tym roku szkolnym postaram się odrabiać lekcje. Obiecuję. Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Witaj słodziutka solaris:)))) 31.08.08, 13:04 Medytujesz po prostu. Myślisz,że Boga nie ma? Myslę ze wszyscy się mylimy. Jest To COŚ jedni przerobili to na boga, inni na pdświadomośc ...wszyscy do kupy mylimy się. Nie dowiemy się nigdy co tam jest. na medytację dobry jest Terence Yallop z jego Cd Medytation / Honoring. warto kupić skoro jest okazja. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 mówisz żem słodka ? 01.09.08, 17:17 zapraszam wiec pszczoły do pracy:) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 uwiedzenie dobrem 01.09.08, 01:12 kiedy czytałam ... to była wspólna modlitwa i nie ważne do kogo/ czego ważne dla mnie ze DOBREGO po owocach poznacie ja też staram sie dawać dobre owoce dziękuję za wypowiedzi bardzo mnie wzruszyły wszystkie bo wszystkei były jak jeden poemat dobry a z bogiem tak nie wierzę ale (jak pamiętasz może) wierzę w dobro w potrzebę jego nieskończonego szukania wyznawania rozmnażania Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: modlitwa dziękczynna 01.09.08, 13:48 Solaris, jeszcze nie taka stara :) I jest tam w górze Bóg, tylko uwierz w Niego. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: modlitwa dziękczynna 01.09.08, 17:15 nie wszystkie wiersze odnoszę się do teraźniejszości stara kulawa to wizja nieodległej ale wszak pewnej i niedalekiej przyszłości :) ty życzysz mi abym uwierzyła w boga czy ja powinnam ci życzyć abyś w niego nie wierzyła nie pozostań przy swoich metodach wyznawania dobra jesli cię wspierają nie będę ich oceniać choć to trudne jak wiesz Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 okruchy piekna 10.09.08, 22:55 rzadko będę miała czas wpaść a jak się nie jest na bieżąco to nie ma .. ciągłości dziękuję za miłe powitanie okruchy piękna w nas prześwitują ku sobie pieszczotliwie Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: modlitwa dziękczynna 02.09.08, 22:50 Stoi samotnie na scenie i nie ma zadnego instrumentu. Kladzie dlonie na piersi, tam, gdzie rodzi sie oddech i gdzie gasnie. To nie dlonie spiewaja i nie piers. Spiewa to, co milczy. (A. Zagajewski) Odpowiedz Link Zgłoś
incog Re: modlitwa dziękczynna 10.09.08, 00:09 Droga Solaris, tak sobie od czasu do czasu wpadam tutaj i pewnego razu zauazylam Twoj wpis, ten wpis. Zasmucil mnie, a reakcje i komentarze zastanowily. Dlaczego nikt nie pisze o naszych relacjach z innymi ludzmi, o tym ze Bog, nasz Bog chrzescijanski nakazal nam milowac blizniego swego jak siebie samego. Stosunek do drugiego czlowieka byl ta dobra nowina, tym co bylo nowatorskie Odpowiedz Link Zgłoś
incog post scriptum 10.09.08, 00:17 A u mnie coraz spokojniej (nie wiem, czy mnie pamietasz i moje dramatyczne wpisy). Moze niedlugo bede znow kompletnie szczesliwa... Ach, ta chemia w nas... Czy my o czyms wogole decydujemy??? Zycze Ci serdecznie wszystkiego dobrego... szczescia, szczescia, szczescia... no i zdrowia, ktore zaczymanamy cenic (zarozumialcy), dopiero wtedy gdy sie psuje Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: post scriptum 10.09.08, 23:11 niech ci się spełni szczęście takie prawdziwe codzienne głębokie wzburzone jak życie i jak ono zmienne a zarazem chroniące inne formy życia .... z miłości Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Drzwi Obiecane 10.09.08, 23:08 widzę siebie też jako swoją bliźnią nie ma różnicy czy robisz dobrze sobie czy innemu nie jest łatwo zrobić dobrze a dobro zawsze jest zyskiem wszechświata nie przyniesie owoców pomaganie bliźnim jako ucieczka od własnej pustki zacytuję dla ciebie inny wiersz życzę ci szczęścia abyś była zdolna czynić dobrze budowanie szczęścia jest wiele mostów dla nieszczęśliwych ich samych też jest dość uczyń szczęśliwym najbliższego ci człowieka siebie a potem potem zobaczysz co znaczy dobre drzewo Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: modlitwa dziękczynna 10.09.08, 23:23 i ja popatrzylem sie w niebo, a tu jak nie jebnie ciezkim deszczem, patrze na okolo, a tam wszystko pozalewane, domy potopione,ludzie rozaleni, nie wiedzialeem czy dziekowac, czy tez prosic o jeszcze, podziekowalem za jeszcze, ostatecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: modlitwa dziękczynna 10.09.08, 23:31 masochista???? u nas była powódź ciężkie deszcze są fajne jak się siedzi w ciepłym domku ale jak ty zaraz do katastrofy zmierzasz szybciuteńko jaka jest z nieba do katastrofy najszybsza droga ? w mig wynalazłeś dobry przykłąd lecz czemu ??? dla równowagi? ze strachu ? z umiłowania ? podoba mi się ze okraszasz ta masochizm humorem :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: modlitwa dziękczynna 10.09.08, 23:39 solaris_38 napisała: > masochista???? obserwator, mam to za oknem niemalze codziennie... > ale jak ty zaraz do katastrofy zmierzasz szybciuteńko > jaka jest z nieba do katastrofy najszybsza droga ? > w mig wynalazłeś dobry przykłąd to nie ja zmierzam, tylko pogoda to czyni... > lecz czemu ??? > dla równowagi? ze strachu ? z umiłowania ? natura to cykor jest :")) w jednym miejscu wysuszy na smierc, a w innym zaleje, jest ci zatem rownowaga.. > podoba mi się ze okraszasz ta masochizm humorem :) mnie tez sie podoba :")) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: modlitwa dziękczynna 10.09.08, 23:43 to prosze dopisz coś jak będzie pogoda ładna chyba że w okolicy ciebie takiej nie ma u nas wciąż tygodniami piękna ciepła jesień dobrej nocy ... Odpowiedz Link Zgłoś
m-i-l-v-a Re: Modlitwa błagalna na czwatkek... 11.09.08, 15:49 ....i dopóki ziemia kreci się.... ....Panie, ofiaruj każdemu z nas, czego mu w życiu brak.... Słowami Okudżawy dla tych, którzy tu zaglądają..... no i nieskromnie również dla siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: Modlitwa błagalna na czwatkek... 11.09.08, 22:12 bardzo lubię tę balladę i własnie nauczyłam się ja (jeszcze nieporadnie) grać na gitarze jest niezwykle piękna :) Odpowiedz Link Zgłoś
incog Re: Modlitwa błagalna na czwatkek... 13.09.08, 12:45 Droga Solaris, staralam sie zrozumiec sens Twojej reakcji na moj wpis. A wiec, oczywiscie, po pierwsze musimy byc dobrzy dla siebie. Lecz, coz , czasem zdarzaja sie okresy, gdy nic nas nie cieszy, dawne przyjemnosci wydaja sie glupie i PUSTE, bez sensu (oczywiscie sa to symptmy depresji, coz, ona tez sie zdarza). No i co wtedy, jak sobie sprawic przyjemnosc, jak byc dobrym dla siebie, gdy nowe radosci, nowe cele nie pojawily sie. PUSTKA, dobrze to nazwalas, ale nie zgadzam sie z Twoje opinia: >nie przyniesie owoców pomaganie bliźnim jako ucieczka od własnej pustki Wydaje sie, ze czyn pomocny, wykonany wobec drugiego czlowieka w sferze fizycznej - jest obiektywna pomoca, a wielu ludzi tego potrzebuje. Oczywiscie, gdy sie ma dusze w zamecie, trudno byc dla innych podpora psychiczna Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: Modlitwa błagalna na czwatkek... 14.09.08, 02:03 wszystko zdaje mi się zarazem proste i złożone masz rację że lepiej pomagać innym niż nic nie robić czasem łatwiej się zmobilizować i zrobić coś dla kogoś niż dla siebie nawet zapalić w piecu , zrobić obiad a potem ten czyn jakoś swą pozytywnością może zwrotnie pobudzać aby i o siebie zadbać wiem o czym piszesz:) ale zauważyłam że wiedząc o tym i o wielkim znaczeniu jaki ma w społeczeństwie pomagania innym - ludzie zaczynają to ... prze-sterowywać w innym kierunku pomoc innym staje się wtedy ucieczką od uczenia się jak kochać siebie , jak się opiekować sobą tacy ludzie potrafią zaniedbywać tak jak siebie , także swoje dzieci dobroczynność ta wygląda dobrze tylko na zewnątrz kryje rozpaczliwą pustkę pięknym pozorem jest robiona na złej energii wypierania potrzeby mądrej opieki nad sobą samym znałam takich ludzi pomagali jednym aby tym srożej oceniać innych pomagali jednym aby zaniedbać siebie a czasem i swoją rodzinę z wiecznie męczeńską miną ukrzyżowani na własnej dobroczynności jak wyrzut sumienia dla tych co biorą strzeż sie Danaów, gdy dary przynoszą - jak mówi mityczne przysłowie za taka dobroczynność zażądają od świata wielkiej ceny dobry z ciebie człowiek droga Incognitto, wiec może i tobie grozić (choć pewnei jesteś na to zbytyt łagodna) ucieczka w mneijsze dobro bo czasemłatwiej czynić dobro innym lecz człowiek ma obowiązek tak żyć aby był jak najszczęśliwszy i WTEDY obdarował ludzi nei wolno rezygnować s z siebie to jak morderstwo to tak jakby przez ciebie ktoś (ty sama) był nieszczęśliwy na zawsze trzeba walczyć o szczęście swoje i innych podoba mi się gdy piszesz (wywnioskowałam ma nadzieję słusznie taka interpretacje) że pomóc innemu to zrobić sobie dobrze i tak powinno byc róbmy sobie dobrze robiąc dobrze innym bo WTEDY to jest dwa w jednym :) ;) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
incog Re: Modlitwa błagalna na czwatkek... 14.09.08, 22:37 Swietnie rozumiem o czym myslisz. Ja tylko pisze o tym, ze czasami bywaja okresy, gdy trudno byc dla siebie dobrym, gdy trudno dazyc do wlasnego szczescia, bo nie wiadomo gdzie ono sie kryje, jest tyle niewiadomych. W taki zamecie, tak jak pisalas, lepiej jest robic cos pozytecznego, (dla swej rodziny oczywiscie rowniez) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 ta i tamta 17.09.08, 00:03 to pozdrawiam cie z TEJ rzeczywistości ;):):) Odpowiedz Link Zgłoś
an52 piękny wiersz (trochę poprawiłam) 16.09.08, 22:48 patrzę na niebo modlę sie choć nie wierzę ze on tam mieszka spójrz to ja stara kulawa samotna dziekuję Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: piękny wiersz (trochę poprawiłam) 17.09.08, 00:04 lubię zabawy ze słowem .. i ten wiersz mi sie podoba jest w podobnie w dobrym duchu pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
incog ???? 17.09.08, 19:36 stoi samotna na scenie rece zwiesila cialo ma zmeczone spoglada w niebo pusty kosmos blyska zimnym blaskiem spoglada wokol papierowe twarze obcych ludzi kryja mysli tajemne jalowa, wypalona pustynia otacza scene ORAZ INNA WARIACJA NA TEN TEMAT stoi samotna na scenie cieplo ogarnia ja i dobre mysli podtrzymuja spoglada w niebo oko Stworcy strzeze kazdego jej oddechu spoglada wokol bracia ludzie usmiechaja sie do niej a kwiaty sla wonne przekazy matka nasza ziemia poraza swym pieknem a zyczliwosc ludzka jak wiatr unosi zagle --- stoi i patrzy na piekno tego swiata Odpowiedz Link Zgłoś
incog rzeczywistosci 18.09.08, 01:56 Faktycznie, tyle mamy rzeczywistosci, ile sobie stworzymy... Ale dlaczego tworzymy te, a nie inne... Od czego to zalezy, czy od nas, czy od przypadkowego zachwiania proporcji zwiazkow chemicznych w nas krazacych. Smuca mnie te refleksje, dawniej wierzylam, ze mamy kontrole nad naszym losem, ze go kreujemy. Teraz juz nie wiem, czuje jakbym mknela lodzia nie w pelni sterowna, to jazda w nieznane... Odpowiedz Link Zgłoś
m-i-l-v-a Re: rzeczywistosci 18.09.08, 07:51 > Smuca mnie te refleksje, dawniej wierzylam, ze mamy kontrole nad > naszym losem, ze go kreujemy. Teraz juz nie wiem, czuje jakbym > mknela lodzia nie w pelni sterowna, to jazda w nieznane... Mam dokładnie to samo... . Ja to porównuje do jazdy samochodem w poślizgu. Wydaje mi się, ze jest to związane z dominacja w naszym życiu wydarzeń, na które nie mamy wpływu. Jeżeli długo kreowało się swoją rzeczywistość według własnych planów, marzeń, a potem rzeczy zaczęły się dziać niezależnie, a nawet wbrew nam.... trudno nie mieć takiego poczucia...Co więcej, w takiej sytuacji można zwątpić w skuteczność swoich działań nawet tam, gdzie sukces jest możliwy i w dużym stopniu zależny od nas....ale tez można nauczyć się cieszyć każdą dobrą chwilą.... Odpowiedz Link Zgłoś
ala.l Re: modlitwa dziękczynna 18.09.08, 04:41 solaris_38 napisała: > stoję > > patrzę na niebo > modlę sie do niego > choć nie wierzę ze mieszka tam jakiś bóg > > stara kulawa samotna > dziekuję dlaczego stra? lepiej by bylo dojrzala? Odpowiedz Link Zgłoś