nata55551
06.09.08, 14:10
Witam!
Jest to mój pierwszy post na tym forum. Napisałam go, ponieważ
myślę, że znajdą się tutaj osoby, które miały albo mają podobny
problem lub też potrafią go rozwiązać.
Nazywam się Natalia i mam 16 lat. Od zawsze byłam bardzo wrażliwym
dzieckiem. Od kiedy pamiętam miałam problemy w nawiązywaniu nowych
znajomości i przytosowywaniu się do zmian np. otoczenia czy
środowiska. Pamiętam, że nigdy nie lubiłam chodzić do przedszkola.
Ciągle płakałam, histeryzowałam, miałam nawet drgawki spowodowane
nerwami. Nie potrafiłam znieść nieobecności moich rodziców, czy
dziadków. Sytuacja zmieniła się gdy poszłam do szkoły podstawowej.
Chociaż i tam miałam problem ze znalezieniem koleżanek. Przeważnie
siedziałam sama. Ponadto nowym źródłem stresu stały się lekcje.
Byłam bardzo dobrą uczennicą. Zawsze najlepsze oceny, czerwone
paski, nagrody. Mój strach polegał na tym, żeby nie zawalić żadnego
sprawdzianiu czy kartkówki. Dodatkowo chodziłam też na lekcje
angielskiego, francuskiego przed którymi też denerwowałam się żeby
dobrze wypaść. Później poszłam do gimnazjum. Był to dla mnie stres
ale nie duży, ponieważ byłam w klasie, praktycznie ze wszystkimi
osobami z podstawówki. Chodziłam razem z koleżankami, nie czułam się
samotna. Przez całe gimnazjum również uczyłam się najlepiej, jednak
dalej chodziłam do szkoły w permanentym stresie. Z kolei gdy nie mam
np. nic do nauki lub mam wolne to raczej mało wychodzę. Wtedy
pojawiają się tzw. lęki. Np. w te wakacje miałam lęk przed
wychodzeniem z domu bo ciągle myślałam, że samochód mnie potrąci
albo ktoś na mnie napadnie. Teraz wszystko jest jeszcze gorzej gdy
poszłam do liceum od września. Nie mam koleżanek, siedzę sama.
Wszyscy poprzychodzili praktycznie z jedną osobą ze swojego
gimnazjum. Jak mam wstać rano i tam pójść to aż mnie coś trafia. I
tak mam już nerwicę, a teraz chyba depresję. Ciągle płaczę, nie mogę
nic jeść i spać. Nie dość, że klasą to przejmuję się jeszcze nowymi
nauczycielami. Nie wiem jak dalej poradzę sobie w życiu, skoro już
teraz mam takie problemy.