sabaku.no.gaara
06.11.08, 12:57
Witam
Jak to jest? Jestem z kobieta kilka lat. Jestesmy wjuz w takim
wieku, ze wiadomo wydawaloby sie ze nastepnym krokiem byloby
malzenstwo. Ja mam niestety z tym pewien problem. Sama mysl na ten
temat mnie mega przeraza. Dla mojego myslenia malzenstwo nie jest
czyms wyjatkowym i jedynie slusznym. Rownie dobrze bez malzenstwa
moglbym zyc. Krotko ujmujac jest mi ono niepotrzebne i generalnie
jestem na nie. Wiem, ze ona chcialaby bardzo i to w tradycyjny
polski sposob..kosciol, cywilny, a potem jadlodajnia z festynem
czyli wesele.
Nie mam natomiast problemu zeby miec z moja kobieta dziecko.
Naprawde nie przeszkadza mi ta mysl, a nawet jak sobie pomysle to
sie skrycie ciesze na taka opcje. Takie rozwiazanie jednak mialo by
przykre w niektorych sytuacjach skutki. Ksiadz robi problem z
chrztem dziecka bez malzenstwa rodzicow i ogolnie jest to zle
odbierane spolecznie.
O co chodzi z takim mysleniem? Malzenstwo nie, a dziecko tak
Moze kilka prostujacych mysli od was?
Dzieki i pozdrawiam