samotne kobiety po studiach

28.10.03, 12:53
Podobno w dużych miastach jest więcej samotnych kobiet
po studiach od facetów.
Jestem studentem i zastanawiam się czy mając 25-30 lat
będę miał szansę znaleźć sobie żonę: inteligentną, miłą
i wierną (żeby było ciekawie, miło i spokojnie)?

Nie mam dziewczyny, mam nadzieję że po studiach kobiety
obniżą wymagania. Nie przeliczę się?

Co takie kobiety jak wymieniłem powyżej wymagają od faceta?
    • Gość: jar Re: samotne kobiety po studiach IP: 195.136.33.* 28.10.03, 12:58
      > Jestem studentem i zastanawiam się czy mając 25-30 lat
      > będę miał szansę znaleźć sobie żonę: inteligentną, miłą
      > i wierną

      no bigamista cholercia....:)
      wydaje mi sie, ze...niestety w tym wieku to juz nie.. do konca zycia bedziesz
      kawalerem...ale kto wie kto wie...zycze powodzenia na drodze uwodzenia:)


    • r.richelieu Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 13:57
      gameover napisał:

      > Podobno w dużych miastach jest więcej samotnych kobiet
      > po studiach od facetów.
      > Jestem studentem i zastanawiam się czy mając 25-30 lat
      > będę miał szansę znaleźć sobie żonę: inteligentną, miłą
      > i wierną (żeby było ciekawie, miło i spokojnie)?
      >
      > Nie mam dziewczyny, mam nadzieję że po studiach kobiety
      > obniżą wymagania. Nie przeliczę się?
      >
      > Co takie kobiety jak wymieniłem powyżej wymagają od faceta?



      Dlaczego po studiach miałby obniżyć wymagania? Lepszy wróbel w garści niż
      kanarek na dachu?
      ;)
      boszsz

      jeśli tylko siedzisz i czekasz na obniżanie wymagań to się rzeczywiście
      przeliczysz
      • blabona Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 14:20
        czekasz aż kobiety obniżą wymagania...he he-masz aż tak niskie poczucie włąsnej
        wartości?
        • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 19:37
          blabona napisała:

          > czekasz aż kobiety obniżą wymagania...he he-masz aż tak
          niskie poczucie włąsnej
          >
          > wartości?

          no niestety!!
      • ivek Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 14:47
        R. richelieu naprawde nie slyszalas o syndromie 5 roku?
        Niektore studentki zachorowuja juz tak na letnim semestrze 4 roku.
        Ja uwazam, ze warto czekac. Dodam jeszcze, ze statystycznego puntku widzenia po
        skonczeniu 70 roku zycia przypada jakies 5 kobiet na jednego faceta.
        Jest w kim wybierac!!!





        • r.richelieu Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 15:18


          oczywiście, że słyszałam, byłam na jednym 5. roku, drugi 5. rok jeszcze przede
          mną. Aż się boję bo drugi 5. rok to straszny babiniec. A ja nienawidzę
          babińców, brr
          i oczywiście, że większość neistety pań mgr wyrzuca do kosza swoich książąt, a
          chyta porządnego chłopca po technikum co po pracy kapcie i pifko. Też dobrze,
          ale gdzie ten wcześniejszy, po co tyle zawracania głowy w czasie studiów.
          Kiedy się ma jakieś wyobrażenie TEGO to trzeba się jego trzymać. Oczywiście,
          że modyfikacje są normalną koleją rzeczy wraz z przypływem oleju w głowie, ale
          modyfikacje, a nie zmiana całkowita. A potem ona całe życie ma żal do świata,
          że mąż dobry i pracowity, ale wzlotów jej nie zapewni.
          Co do 5. roku. W babińcach wygląda to jak chodzenie z transparentem nad głową
          rozpostartym z napisem "szukam męża". Błazenada. Tyle, że wytłumaczalna, może
          bardzo zależy im na opinii środowiska, trzeba być tolerancyjnym i takie tam ;)

          No i 70.latkowie. Fakt, jeśli w dodatku taki 70-latek jest na tyle witalny i
          na tyle przyjemny we współżyciu, a nie każdy jest, to rarytas ogromny.
          Mam sąsiada, tak z 80 latka z emeryturą górniczą. Wdowiec. boszsz jakie on ma
          powodzenie i to nawet u kobiet 30 lat młodszych ;)
          wiem, że głównie powodzenie ma ta emerytura, ale i tak , w tym wieku. Szykuje
          się do ślubu właśnie, nie wiem co wyjdzie z tego ślubu, ale konkubinat w
          rozkwicie
          • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 20:00
            r.richelieu napisała:

            > oczywiście, że słyszałam, byłam na jednym 5. roku,
            drugi 5. rok jeszcze przede
            > mną. Aż się boję bo drugi 5. rok to straszny babiniec.
            A ja nienawidzę
            > babińców, brr
            > i oczywiście, że większość neistety pań mgr wyrzuca do
            kosza swoich książąt, a
            > chyta porządnego chłopca po technikum co po pracy
            kapcie i pifko. Też dobrze,
            > ale gdzie ten wcześniejszy, po co tyle zawracania głowy
            w czasie studiów.
            > Kiedy się ma jakieś wyobrażenie TEGO to trzeba się jego
            trzymać. Oczywiście,
            > że modyfikacje są normalną koleją rzeczy wraz z
            przypływem oleju w głowie, ale
            > modyfikacje, a nie zmiana całkowita.

            To jakie jest TO wyobrażenie tej rzeszy wspaniałych
            studentek?
            Powiedzcie, żebyśmy poznali wasze oczekiwania i mogli do
            nich dążyć.

            > A potem ona całe życie ma żal do świata,
            > że mąż dobry i pracowity, ale wzlotów jej nie zapewni.

            To i tak nieźle. Ja nie jestem ani dobry ani pracowity, a
            do tego pewnie nie zapewnie wyrafinowanych wzlotów...


          • pablito2002 Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 22:12
            > Co do 5. roku. W babińcach wygląda to jak chodzenie z transparentem nad głową
            > rozpostartym z napisem "szukam męża".

            Buuuuuu, a ja głupi studiowałem na politechnice. 6 kobiet 140 facetów,
            wcześniej było technikum 4 kobiety i 30 facetów. A teraz dziwie się czemu
            jestem sam - nie ma to jak złe wybory życiowe. Mam 26 lat, może jeszcze zacznę
            studiować coś, podajcie namiary na jakiś kierunek - "babiniec".
            • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 22:19
              pablito2002 napisał:

              > > Co do 5. roku. W babińcach wygląda to jak chodzenie z
              transparentem nad gł
              > ową
              > > rozpostartym z napisem "szukam męża".
              >
              > Buuuuuu, a ja głupi studiowałem na politechnice. 6
              kobiet 140 facetów,
              > wcześniej było technikum 4 kobiety i 30 facetów. A
              teraz dziwie się czemu
              > jestem sam - nie ma to jak złe wybory życiowe. Mam 26
              lat, może jeszcze zacznę
              > studiować coś, podajcie namiary na jakiś kierunek -
              "babiniec".

              ja polecam te rejony - socjologia, psychologia,
              pedagogika, filologie (polska, wloska), medycyna,
              stomatologia.
              • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 22:20
                gameover napisał:

                > pablito2002 napisał:
                >
                > > > Co do 5. roku. W babińcach wygląda to jak chodzenie z
                > transparentem nad gł
                > > ową
                > > > rozpostartym z napisem "szukam męża".
                > >
                > > Buuuuuu, a ja głupi studiowałem na politechnice. 6
                > kobiet 140 facetów,
                > > wcześniej było technikum 4 kobiety i 30 facetów. A
                > teraz dziwie się czemu
                > > jestem sam - nie ma to jak złe wybory życiowe. Mam 26
                > lat, może jeszcze zacznę
                > > studiować coś, podajcie namiary na jakiś kierunek -
                > "babiniec".
                >
                > ja polecam te rejony - socjologia, psychologia,
                > pedagogika, filologie (polska, wloska), medycyna,
                > stomatologia.

                na medycynie procentowo kobiety nie mają aż tak dużej
                przewagi, ale dodałem tą pozycję ze względu na jakość.
              • pablito2002 Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 22:51
                > ja polecam te rejony - socjologia, psychologia,
                > pedagogika, filologie (polska, wloska), medycyna,
                > stomatologia.

                Heh, toś doradził :-) Ja tak trochę zero-jedynkowo patrze na świat, a to z
                racji zawodu i wykształcenia, chyba nie dałbym rady dotrzeć aż na 5 rok tak
                szacownych kierunków i zobaczyć te transparenty nad głowami studentek.
                • Gość: Richelieu* Re: samotne kobiety po studiach IP: *.localdomain / 192.168.0.* 28.10.03, 23:29
                  pablito2002 napisał:
                  > Heh, toś doradził :-) Ja tak trochę zero-jedynkowo patrze na świat, a to z
                  > racji zawodu i wykształcenia, chyba nie dałbym rady dotrzeć aż na 5 rok tak
                  > szacownych kierunków i zobaczyć te transparenty nad głowami studentek.


                  polecam socjologię, tzn, nie polecam boś mój potencjalny zjadacz mojej ciepłej
                  posadki, ale tak na zapas myślę, że jesteś z drugiego końca Polski. ;)
                  dlaczego socjologia?
                  bo jeśli interesujesz się, czytasz coś tam, publicystyka, reportaże, blablabla
                  to będzie to dla Ciebie kierunek lekki, łatwy i przyjemny
                  największym problemem jest tu statystyka, nie wiem dlaczego ;), ale od
                  politechnikowca trudno wymagać żeby nie znał matmy.
                  A poza tym ćwiczenia polegają głównie na dyskutowaniu więc piękny kierunek dla
                  tych co zawsze lubili gadać na lekcjach
      • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 19:35
        r.richelieu napisała:

        >
        > Dlaczego po studiach miałby obniżyć wymagania? Lepszy
        wróbel w garści niż
        > kanarek na dachu?
        > ;)
        > boszsz

        Dlatego, iż po studiach szanse kobiety na partnera maleją
        (statystyka). Więc może lepiej faktycznie mieć udane
        życie osobiste/rodzinne/seksualne z mniej
        przystojnym/zaradnym/bogatym/mądrym typkiem?

        > jeśli tylko siedzisz i czekasz na obniżanie wymagań to
        się rzeczywiście
        > przeliczysz

        nie tylko, ale również;) jednak...
        • Gość: Richelieu* Re: samotne kobiety po studiach IP: *.localdomain / 192.168.0.* 28.10.03, 20:06


          Nie będzie to udane życie rodzinne jeśli żona będzie mieć poczucie stracenia
          szansy.
          Ja zwykłam wymagać od drugich tego czego wymagam od siebie. Jeśli ja jestem
          fleja, obibok i głąb kapuściany to i mój partner może być nieprzystojny,
          niezaradny i głupi.
          Ale jeśli ja się staram być coraz i coraz, choć nie zawsze to wychodzi, ale
          się staram ;) to jak normy społeczne mają rzucić mnie w ramiona wyciągniętej
          koszuli.
          A jeśli jakiś czekający z nadzieją sądzi, że on nie musi się starać ze swoją
          siermiężnością tylko dlatego, że będzie pożądenym rodzynkiem na rynku
          matrymonialnym to.. dobrze myśli. Zawsze znajdzie się jakaś pożalsięboże
          magister co to poszła na studia by złapać męża. Jak to pięknie zauważono
          tutaj, kiedyś panny na wydaniu miały fortepiany, hafty (też hafty
          richelieu ;), ćwiczenia muzyczne, języki ( w tym francuski obowiązkowo, ps. że
          też od dawna wiadomo co dobre, a my się tu z ekstrawagancją panoszymy choć na
          tle ichnich zwyczajów cienko przedziemy), a teraz są studia dla niektórych.
          Panna wychodzi głupia jak but, bo 5 lat zamiast się uczyć męża szukała, a nie
          znalazłszy rzuca się pierwszemu lepszemu z tych czekających. Ale to nie
          dziewczyna z magistrem tylko zwykła panna co nie znalazła męża.
          • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 20:51
            ok, to naturalne że kobieta wymaga żeby facet
            przynajmniej jej dorównywał we wszystkich
            najistotniejszych aspektach. Ale pewne studentki mają
            czasem zbyt wygórowane mniemanie o sobie;) (a o te mi
            chodzi;)
            • Gość: jar Re: samotne kobiety po studiach IP: 195.136.33.* 29.10.03, 09:06
              > Ale pewne studentki mają
              > czasem zbyt wygórowane mniemanie o sobie;) (a o te mi
              > chodzi;)

              hihihi...ale o co ci chodzi? o to aby taka z wygorowanymi wymaganiami zmiekla
              na piatym roku i rzucila ci sie na szyje?.. a po diabla ci takie glupie
              babsko? :)
          • yagnieszka Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 21:00
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

            > Ja zwykłam wymagać od drugich tego czego wymagam od siebie. Jeśli ja jestem
            > fleja, obibok i głąb kapuściany to i mój partner może być nieprzystojny,
            > niezaradny i głupi.
            > Ale jeśli ja się staram być coraz i coraz, choć nie zawsze to wychodzi, ale
            > się staram ;) to jak normy społeczne mają rzucić mnie w ramiona wyciągniętej
            > koszuli.

            A mawiaja, ze skrajnosci sie przyciagaja ;o)
    • Gość: Selene Re: samotne kobiety po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 15:58
      Wiesz, gameover, ale na studiach nie zawsze uczą jak być inteligentną, miłą i
      wierną - znam sporą grupę kobiet, które skończyły studia i ww. cech nie
      posiadają.
      • Gość: jar Re: samotne kobiety po studiach IP: 195.136.33.* 28.10.03, 16:12
        > ale na studiach nie zawsze uczą jak być inteligentną, miłą i
        > wierną - znam sporą grupę kobiet, które skończyły studia i ww. cech nie
        > posiadają.

        no wlasnie, gdzie te dobre czasy kiedy kobiety uczyly sie dobrych mianier (bo
        my to nie musimy, mamy to w naturze), inteligencji (muzyczka, tance, takie tam
        bzdetki), wiernosci (pasy...po prostu pasy)...ech..az lza w oku sie zakrecila
      • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 19:41
        Gość portalu: Selene napisał(a):

        > Wiesz, gameover, ale na studiach nie zawsze uczą jak
        być inteligentną, miłą i
        > wierną - znam sporą grupę kobiet, które skończyły
        studia i ww. cech nie
        > posiadają.

        Dlatego to nie jest dla mnie najistotniejsze czy ma
        papierek z mgr czy nie.
        • Gość: Richelieu* Re: samotne kobiety po studiach IP: *.localdomain / 192.168.0.* 28.10.03, 19:52
          gameover napisał:

          >
          >
          > Dlatego to nie jest dla mnie najistotniejsze czy ma
          > papierek z mgr czy nie.


          a co z dr?
          gorsza, lepsza, taka sama
          czy w ogóle można oceniać kobietę na podstawie stopnia czy tytułu naukowego?
          • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 20:04
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

            > gameover napisał:
            >
            > >
            > >
            > > Dlatego to nie jest dla mnie najistotniejsze czy ma
            > > papierek z mgr czy nie.
            >
            >
            > a co z dr?
            > gorsza, lepsza, taka sama
            > czy w ogóle można oceniać kobietę na podstawie stopnia
            czy tytułu naukowego?


            nie wolno!;-)
            • Gość: Richelieu* Re: samotne kobiety po studiach IP: *.localdomain / 192.168.0.* 28.10.03, 20:09
              gameover napisał:

              > Gość portalu: Richelieu* napisał(a):
              >
              > > gameover napisał:
              > >
              > > >
              > > >
              > > > Dlatego to nie jest dla mnie najistotniejsze czy ma
              > > > papierek z mgr czy nie.
              > >
              > >
              > > a co z dr?
              > > gorsza, lepsza, taka sama
              > > czy w ogóle można oceniać kobietę na podstawie stopnia
              > czy tytułu naukowego?
              >
              >
              > nie wolno!;-)


              uf ulżyło mi
              schowam co tam mam do szuflady, ubiorę kieckę mini i pójdę na wyryw buraków.
              Akurat jesień i wykopki
          • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 20:08
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

            > gameover napisał:
            >
            > >
            > >
            > > Dlatego to nie jest dla mnie najistotniejsze czy ma
            > > papierek z mgr czy nie.
            >
            >
            > a co z dr?
            > gorsza, lepsza, taka sama

            jesli bede dla niej "chlopaczkiem z mgr oraz piwkiem i
            kapciami po pracy" to gorsza.
            • Gość: Richelieu* Re: samotne kobiety po studiach IP: *.localdomain / 192.168.0.* 28.10.03, 22:15
              gameover napisał:
              > jesli bede dla niej "chlopaczkiem z mgr oraz piwkiem i
              > kapciami po pracy" to gorsza.


              tacy też są. 5 lat dylają na zajęcia by potem mieć pojęcie jakie takie tylko o
              tej wąskiej specjalności, którą studiował. A ogólny rozwój człowieka
              kulturalnego na poziomie dresa.

              A tak w ogóle to
              czepiam się ;)
              bo jeszcze nie dawno zrobiono mi awanturę za brakomężowstwo
              po drugie lubię
              po trzecie lubię
              i po dziesiąte
    • mpulumpyu Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 20:14
      Myślę, że wymagają od faceta, by był kimś więcej niż tylko poszukiwaczem
      jakiejkolwiek, byle miłej, cichej i spojkojnej. Jak będziesz sobie szukał
      przytulanko-sprzątaczki to może to właśnie znajdziesz. Nic więcej. Przestań
      sobie, kolego samotny studencie, szukać jakiegoś z góry założonego celu i
      rozgladnij się za kobietą. Kobietą. KOBIETĄ.
      • gameover Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 20:16
        mpulumpyu napisał:

        > Myślę, że wymagają od faceta, by był kimś więcej niż
        tylko poszukiwaczem
        > jakiejkolwiek, byle miłej, cichej i spojkojnej. Jak
        będziesz sobie szukał
        > przytulanko-sprzątaczki to może to właśnie znajdziesz.
        Nic więcej. Przestań
        > sobie, kolego samotny studencie, szukać jakiegoś z góry
        założonego celu i
        > rozgladnij się za kobietą. Kobietą. KOBIETĄ.

        Opowiedz mi o tej KOBIECIE.
        • mpulumpyu Re: samotne kobiety po studiach 29.10.03, 12:36
          gameover napisał:

          > mpulumpyu napisał:
          >
          > > Myślę, że wymagają od faceta, by był kimś więcej niż
          > tylko poszukiwaczem
          > > jakiejkolwiek, byle miłej, cichej i spojkojnej. Jak
          > będziesz sobie szukał
          > > przytulanko-sprzątaczki to może to właśnie znajdziesz.
          > Nic więcej. Przestań
          > > sobie, kolego samotny studencie, szukać jakiegoś z góry
          > założonego celu i
          > > rozgladnij się za kobietą. Kobietą. KOBIETĄ.
          >
          > Opowiedz mi o tej KOBIECIE.
          Tu nie ma co opowiadać. Tu trzeba brać:).
          W tym rzecz, żeby sobie nie opowiadać, nie wyobrażać nie wymyślać. Wyobraźnia i
          marzenia to piękne rzeczy, ale świat jest pełen prawdziwych, żywych kobiet.
          Można to dostrzec, wystarczy otworzyć oczy.
    • cossa Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 22:27
      w najgorszym przypadku - by po prostu byl ;)

      pozdr.cossa

      gameover napisał:

      > Co takie kobiety jak wymieniłem powyżej wymagają od faceta?
      • orvokki Re: samotne kobiety po studiach 28.10.03, 23:38
        No bardzo ładne założenia poczyniłeś...
        Popracuj trochę nad samooceną. :)
        Bo pracowanie nad cudzą dobrą samooceną to taka orka na ugorze, że może nawet
        ta statystycznie przegrana, wykształcona, wierna... i co ona tam jeszcze miała
        mieć? ... spokojna i cierpliwa... więc nawet ona może nie dać rady albo nawet
        jej może się odechcieć.
        Ach, tak w ogóle to znam taką jedną... ;)
Pełna wersja