mariaeva
06.03.09, 07:44
przepraszam zgrzeszylam bo :
czasem potrzebuje sie wygadac
potrzeba jak ge tego powidizec tym ktorzy wokol mnie bo albo nie mam
komu ale wiem ze ktos wykorzysta to przeciw mnie- pedzej czy pozniej
czasem jest tak ze wolam tym mowieniem o pomoc ale tak naprawe kazdy
zasluchany jest w swoje sprawy i choc to rozumiem to tym bardziej
czuje sie zdolowana
jest tak ze z pozoru mam wszystko
mam niezla prace
mam mieszkanie i swiety psokoj - jak twierdza inni- nie musisze
gotwac obiadow
robic co che
nikomu nie potrzebuje sie tlumaczyc nawet jak kupie buty za pol
wyplaty
niektorzy mi tego zazdroszcza albo wymawiaja a ja czuje sie
strasznie samotnie i wiem ze malo kto to rozumie
kidys poznalam kogos kto z zalozenia wiedzac ze potrzebuje milosci
wykorzystal moja naiwnosc pod kazdym wzgledem
wtedy stracilAM kawalek siebie - wiary / nadziej/ samooceny
po jakism czasie poznalam kogos kto byl jakby polowa pomaranczy zeby
okazalo sie ze owszem jestem tez jego polowka ale na jego warunkach
jesli chce na innych to jestem nikim
wracam wiec do pustego mieszkania i przytlca mnie wzystko - jestem
zmeczona praca
zmeczona zajmowaniem sobie czasu portem i wolontariatem
zmeczona udawaniem ze nie masz zalu ze nie zparaszja cie na
imprezy w parach i ze telefon dzowni kiedy ktos od ciebie czego
potrzebuje a nie wtedy kiedy chcialabym z kim pogadac
bo wtedy wiem ze ci wszyscy znajomi maja swoje sprawy i swoje
rodziny i kompletny brak czasu
a ja grzesze ze jestem i czegos chce
grzesze bo chce miec normalne zycie i czuc sie dla kogos wazna
grzesze bo pragne teog co kazdy
grzesze bo nie chce byc samotna - nie umiem
grzesze ze jestem i prade mowiac nie chce mi sie juz byc