Dodaj do ulubionych

Urlop, ksiazki i depresja

28.11.03, 17:33
Mija mi wlasnie drugi tydzien urlopu. Pierwszy spedzilam dosc aktywnie,
natomiast drugi tydzien poswiecilam glownie na czytanie ksiazek o tematyce
duchowej(brzmi patetycznie ale niech tam). 4 takie ksiazki.
Taki zreszta cele postawilam sobie na samym poczatku urlopu: nadrobic
zaleglosci w czytaniu, medytowac, pobiegac, dokonczyc rozpoczety projekt z
pracy (na ktory w normalnych okolicznosciach nigdy nie mam czasu) itd. itp.
Planow tego typu mialam duzo. Zrealizowalam moze z 10%. Wlasciwie to
przeczytanie tych ksiazek bylo priorytetowa sprawa przed innymi. Moze dlatego
niczym innym sie nie zajelam. Urlop sie konczy, a ja czuje niedosyt, zal do
siebie.
Ale to nie wszystko.
Najgorsze jest to ze czuje juz od dwoch dni wewnetrzny niepokoj. Nie moge
spac, nic mi sie nie chce. Boje sie powrotu do pracy. Nie widze wyjscia dla
siebie. Zle jest mi wszedzie.
Nigdy nie bylam za szczesliwa i za spokojna. Ale to co sie teraz ze mna
dzieje jest calkowicie niezrozumiale.
Nie wiem co ze soba zrobic. Jestem taka roztrzesiona ze mam ochote wyskoczyc
z okna.
Pomozcie mi.

Obserwuj wątek
    • alfika Re: Urlop, ksiazki i depresja 28.11.03, 17:44
      Po kolei i rzeczowo.
      Kartka i długopis, podziel na dwie części wzdłuż.
      Po lewej: wymień wszystkie, nawet najgłupsze problemy i problemiki, które Ci
      przyjdą do głowy.
      Jak już niczego nie wymyślisz, to zajmij się drugą częścią.
      Tam wpisujesz pomysł na rozwiązanie problemu - taki pomysł, jakiego byś
      udzieliła komuś, kogo bardzo lubisz.

      Każdy punkt osobno.
      A kartkę weź jak największą.

      Mi pomaga.

      I zawsze, ale to zawsze jak jest pod górkę, to potem jest z górki. Potem znowu
      co prawda pod górkę, ale potem znowu z górki.

      Pozdrawiam Cię ciepło, słonecznie, serdecznie jak tylko umiesz sobie
      wyobrazić :)
    • Gość: ryjek Re: Urlop, ksiazki i depresja IP: *.cgi.rupa.it / *.rupa.it 28.11.03, 17:44
      Mgielka nie skacz. I zadzwon do kogos kogo lubisz, albo kto Ciebie lubi (i nie
      mow, ze nie masz przyjaciol, ok?) . Tu jest grupa obcych ludzi przy klawiaturze.
      Pogadaj z czyms zywych, co mozna dotknac, co Cie przytuli itp.
      A - zazdroszcze orgii czytelniczej.
      • alfika Re: Urlop, ksiazki i depresja 28.11.03, 17:54
        tak, ryjku, tu są sami obcy i na dodatek źli i chyba zaraz się zakradniemy do
        ciebie i cię zdrowo ugryziemy w ...paluchy

        ;P
    • cossa Re: Urlop, ksiazki i depresja 28.11.03, 17:46
      Przeczytanie ksiazek nie zmieni zycia. Nawet go nie zabarwi. Ksiazki moga pomoc
      odnalezc dla siebie spokoj, rownowage. Wydaje mi sie, ze za duzo oczekiwalas od
      urlopu. Proponowalabym na spokojnie usiasc, pomyslec o normalnym dniu, tygodniu,
      gdy pracujesz, masz swoje obowiazki. I sprobowac znalesc w tym wszystkim chwile
      dla siebie. Zapytac sama siebie - co chce osiagnac najpierw? I sprobowac powoli
      poznawac temat, poznawac techniki z ksiazek, myslec w drodze do pracy o
      przeczytanym fragmencie ksiazki. Swietnym sposobem moim zdaniem jest prowadzenie
      dziennika. Prowadzenie uczy systematycznosci.. Rozgladaj sie wokol siebie,
      dostrzegaj piekne drobiazgi i te malutkie rzeczy moga uczynic Twoje zycie
      pelniejszym ;)

      jakos tak to widze
      pozdr.cossa
    • r.richelieu Re: Urlop, ksiazki i depresja 28.11.03, 18:17


      4 książki i jeszcze wydawanie się, że zmarnowałó się czas. Spójrz na turystów
      z idiotenapparatami pstrykającymi bez opamiętania wszystko i mającymi pstryki
      zamiast ćwiergotów ptaków. Ileż oni zrobili, możnaby pomyśleć patrząc na
      kolekcję dziadowskich zdjęć. A ten, który zamiast zalicząc miejsca kontepluje
      je dużo więcej potrafi wynieść. Tak i z Twoimi książkami. Gdyby było jedno,
      drugie, trzecie, projekt w środku i przy okazji, wszystko byłoby razem
      pobieżne, zbyt pobieżne.
      A obawy wręcz paniczne przed pójściem do pracy. Może właśnie dlatego, że
      myślisz, że praca oczekuje od Ciebie tego co Ty sama sobie wymyśliłaś zrobić w
      ciągu urlopu.
      • Gość: ryjek Re: Urlop, ksiazki i depresja IP: 5.3.1R* / *.rupa.it 28.11.03, 18:24
        ala, ala ;)(uch, jak mi brakuje polskiej czcionki)
        • r.richelieu Re: Urlop, ksiazki i depresja 28.11.03, 18:50
          Gość portalu: ryjek napisał(a):

          > ala, ala ;)(uch, jak mi brakuje polskiej czcionki)


          co za problem z tą czcionką, można mieć nawet chińską gdy się zainstaluje
          • Gość: ryjek Re: Urlop, ksiazki i depresja IP: 5.3.1R* / *.rupa.it 28.11.03, 18:52
            nie mogie se zainstalowac bo nie moj komp nie moj dwor :)))))))))))))))9
    • kvinna hej, 28.11.03, 18:54
      wal do psychiatry i to natychmiast. Poważnie.
      Ten niepokój, który w Tobie "Jestem taka roztrzesiona ze mam ochote wyskoczyć z
      okna" to dobry powód, aby tam pójść. Serio.
    • zalotnica Re: Urlop, ksiazki i depresja 28.11.03, 20:32
      mgielka10 napisała:
      > Taki zreszta cele postawilam sobie na samym poczatku urlopu: nadrobic
      > zaleglosci w czytaniu, medytowac, pobiegac, dokonczyc rozpoczety projekt z
      > pracy
      > Urlop sie konczy, a ja czuje niedosyt, zal do siebie.
      > Najgorsze jest to ze czuje juz od dwoch dni wewnetrzny niepokoj. Nie moge
      > spac, nic mi sie nie chce. Boje sie powrotu do pracy. Nie widze wyjscia dla
      > siebie. Zle jest mi wszedzie.
      > Nigdy nie bylam za szczesliwa i za spokojna. Ale to co sie teraz ze mna
      > dzieje jest calkowicie niezrozumiale.
      > Nie wiem co ze soba zrobic. Jestem taka roztrzesiona ze mam ochote wyskoczyc
      > z okna.
      > Pomozcie mi.

      Nigdy chyba nie potrafie zrozumiec ludzi ktorzy swoj urlop spedzaja w domu.
      Coz za strata czasu... Ksiazki mozesz czytac caly rok, wieczorami i w
      weekendy a urlop jest po to aby spotkac sie z wielka niewiadoma, doswiadczyc
      nowych wrazen. Nastepny zaplanuj gdzies w obcym miejscu, a gwarantuje, ze
      kazdy dzien przyniesie Ci inne wrazenia, doznania . Sprobuj choc
      na "chwilke" oderwac sie od szarej codziennosci...bo oto wlasnie chodzi.

      Pozdrawiam

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka