Dodaj do ulubionych

koniec studiow i pare problemow

22.04.09, 22:30
Hej:)
Chciałam Was zapytać o radę. Może macie pomysł, wskazówki, które mi pomogą podjąć właściwą decyzję.
W tym roku kończę prawo. Nie był to wybór z miłości, może nawet nie z rozsądku. W chwili kryzysu końca liceum dałam sobie to wcisnąć, rodzina mnie namówiła, ja bardzo się bałam zrobić coś innego. Marzyłam o polonistyce, dziennikarstwie. W sumie znaczenie miało też to, że bałam się ich oceny, że studiuję coś głupiego i będę nikim w przyszłości.
Teraz, minęło 5 lat, powinnam podjąć decyzję odnośnie mojej przyszłości... I tu pojawia się problem. Z jednej strony wiem, że prawo nie jest tym co chciałabym robić. Ale boję się że już jest za późno żeby coś zmienić. Kończę studia, chcę się usamodzielnić.
Wymyśliłam, że pójdę na filologię romańską, wiem że czułabym się dobrze pracując jako tłumacz. Ale droga do tego celu jest bardzo długa. Nie mam pieniędzy żeby się utrzymać sama. Bardzo trudno mi będzie pracować na cały etat i studiować tak trudny kierunek.
Tu pojawia się pokusa, że może powinnam zacząć pracować w kancelarii, a zmienić coś później, może zrobić studia podyplomowe...
Ale boję się, że utknę całkiem w prawie i będę nieszczesliwa robiąc coś, czego nie lubię.
Co mi radzicie? Jeśli pójdę na filologię, czeka mnie kolejne 3-4 lata bardzo ciężkiej pracy. Boję się, że nie jestem na tyle silna. Może nie jestem na tyle pewna że chcę być tłumaczem, żeby to robić.
Może lepiej być "rozsądną", zostać adwokatem (mam bardzo dobre wyniki, wiem że jest to w zasięgu moich możliwości).
Zaplątałam się całkiem...

Inna sprawa to to, że jestem bardzo uzależniona od opinii innych o mnie. Nigdy nie myslałam za wiele o tym, czego sama chcę, spełniałam oczekiwania. I teraz jest mi bardzo trudno oddzielić moje pragnienia od tego, co sprawi że będę akceptowana i podziwiana...
Obserwuj wątek
    • niebieskoszary Re: koniec studiow i pare problemow 22.04.09, 23:47
      tutaj jest bardzo dobry artykul na ten temat

      www.paulgraham.com/love.html - How to do what you love

      podstawowe wnioski nasuwaja sie same - skad wiesz na czym polega praca tlumacza? znasz kogos takiego czy tylko bazujesz na wyobrazeniach? a jak to tylko wyobrazenia to moga byc nie prawdziwe i przez to po paru latach mozesz wrocic do punktu wyjscia.

      A friend of mine who is a quite successful doctor complains constantly about her job. When people applying to medical school ask her for advice, she wants to shake them and yell "Don't do it!" (But she never does.) How did she get into this fix? In high school she already wanted to be a doctor. And she is so ambitious and determined that she overcame every obstacle along the way—including, unfortunately, not liking it.
    • monikinha Re: koniec studiow i pare problemow 23.04.09, 07:04
      A czemu nie chcesz zostać tłumaczem po prawie? Jeśli znasz język, to
      dasz radę bez problemu. Na filologiach nie uczą Cię tłumaczyć, tylko
      baaaardzo wielu zupełnie innych rzeczy. No chyba, że chcesz zostać
      tłumaczem przysięgłym i nie masz skończonej filologii, to wtedy
      musisz zrobić studia podyplomowe z zakresu tłumaczeń i zdać egzamin
      państwowy. Pięcioletnie studia filologiczne są dla pasjonatów
      kultury i literatury danego kraju, bo język już trzeba zdać, jak się
      tam idzie.
      • kol.3 Re: koniec studiow i pare problemow 10.06.09, 18:08
        Straszne głupoty kobieto wypisujesz.
        • monikinha Re: koniec studiow i pare problemow 10.06.09, 21:20
          kol.3 napisała:

          > Straszne głupoty kobieto wypisujesz.

          W którym miejsce konkretnie?
    • lofbergs.lila Re: koniec studiow i pare problemow 23.04.09, 07:09
      sprobuj wsluchac sie w siebie
      wiele osob ma podobne dylematy do Ciebie
      tez przez lata je mialam
      co tez mnie sie w glowie roilo
      czym tez ja nie chcialam sie zajmowac

      a odpowiedz przyszla z serca
      spojrzalam w przeszlosc
      ujrzalam sama siebie jako mala dziewczynke
      i te rzeczy, ktore naprawde lubilam robic

      i naprawde to wszystko we mnie zostalo
      co prawda przez takie historie jak ta Twoja,
      przez te watpliwosci
      i ciagle nowe pomysly
      kilka ladnych lat stracilam
      wszystko aby dojsc do punktu wyjscia
      ale juz z innymi nastawieniem
      • powsa676 Re: koniec studiow i pare problemow 23.04.09, 11:14
        wiesz mam podobnie, skonczylem kierunek prestizowy,bo byl moim spelnieniem
        marzen.niestety po 5 latach okazalo sie, ze ta pasja mi przeszla i nie chce w
        tym zawodzie absolutnie pracowac.Tez mam podobne dylematy.Niby mam inne pasje,
        ale znowu isc na studia na 5at.Potem bede za stary na zawodowe rozkrecenia.
        • balalalka Re: koniec studiow i pare problemow 23.04.09, 13:42
          I co zamierzasz? Pracować w tym zawodzie czy zacząć kolejne studia? A moze te studia to ucieczka przed odpowiedzalnością... Przynamniej w moim przypadku?
          • wea89 Re: koniec studiow i pare problemow 23.04.09, 14:59
            Piszesz,ze marzyłaś o dziennikarstwie.A co Ci przeszkadza dorobić roczne
            [tak,jest to możliwe !] studia podyplomowe z tego i starać się o pracę w tym
            zawodzie? Na dobrą sprawę- wielu dziennikarzy [/u]NIE MA[/u] ukończonych studiów
            dziennikarskich!Przejrzyj sobie strony kilku tych bardziej znanych,przekonasz
            się, jak różne studia kończyli.
    • greengrey Re: koniec studiow i pare problemow 23.04.09, 17:27

      czy będziesz prawnikiem, czy dziennikarzem lub tłumaczem to jest

      mniej ważne

      istotne naparwdę to to, abyś uczyła się żyć własnym życiem, byś
      słuchała swojego głosu i uczyła się podejmować własne decyzje

      zyć własnym życiem, a nie swoimi kolejnymi decyzjami zadowalać innych

      ale, żeby wejść na tę drogę musisz być niezależna- także finansowo,
      może nawet przede wszystkim finansowo

      żyć na własny rachunek, na własną odpowiedzialność

      bycie prawnikiem daje bardzo dużo różnych możliwości pracy- to
      niezły start

      postarj się usamodzielnić- potem łatwiej będzie rozpoznać na czym
      naprawdę Ci zależy

      może zostaniesz przy pracy, może połączysz ją z nauką w innym
      kierunku

      ale będzie to twoje

      nie oglądaj się na to czego chca od ciebie inni
    • tomek854 Re: koniec studiow i pare problemow 24.04.09, 14:09
      A ja Ci powiem, że to jest bardzo dobrze że jesteś po prawie. Ja pracuję jako
      tłumacz, głównie w sprawach karnych i choć są to proste sprawy (jazda po pijaku,
      pobicia, napady) to bardzo uwiera mnie nieznajomość prawa - bo jak mam
      przetłuamczyć jakieś pojęcie prawne, które jest dla mnie dość mętne nawet po
      Polsku kiedy trzeba jeszcze przełożyć to na inny system prawny (brytyjski!).
      Nawet podstawowe rzeczy mogą być trudne.

      Ważną informacją dla Ciebie może być to, że angielskiego NIGDY nie uczyłem się w
      sposób zorganizowany - czasem trochę przysiadłem, ale generalnie wyszło samo ;-)

      Moja niezobowiązująca rada: jeżeli znasz jakiś język (a zakładam, że znasz, w
      końcu jesteś po studiach) udaj się na roczne studia prawnicze podyplomowe czy
      jakiś staż w tamtym kraju. Podszlifujesz język, nauczysz się tamtego systemu
      prawnego i będziesz niezastąpiona jako tłumacz w bardziej skomplikowanych sprawach.

      To samo w kwestii dziennikarskiej - jeżeli masz lekkie pióro to nie potrzebujesz
      studiów dziennikarskich. Pomyśl o wkręceniu się w prasę swojej branży - jest
      wiele tytułów, papierowych i internetowych z dziedziny prawniczej, jedna z moich
      przyjaciółek pisze nawet dla jednego z takich portali (jest doktorem prawa) i
      dostaje za to bardzo ładną wierszówkę, nieosiągalną dla "dziennikarza po
      dziennikarstwie", który może jest świetnym dziennikarzem, ale za to na niczym
      się nie zna.
      • balalalka Re: koniec studiow i pare problemow 10.06.09, 15:46
        odswiezam watek:)
        Wiem już trochę więcej. Nie chcę zaczynać filologii. Język jest dla
        mnie po to, żeby cos w nim powiedzieć, zajmowanie się "czystym"
        językiem nie jest dla mnie.
        Wolę wykorzystać ten czas tak, żeby mieć coś więcej do powiedzenia.
        Jakkolwiek, ciągle myśl o tłumaczeniach tkwi we mnie i mam zamiar
        kiedyś się tym być może zająć.
        Natomiast postanowiłam spróbować swoich sił w mediach. Jasne...
        praca w prasie będzie wymagać ode mnie pracy nad stylem, jasnością
        wyrażania swoich myśli. Ale myślę, że dziennikartwo może być dla
        mnie wyborem najlepszym, o ile nie oczywistym dla mnie.
        Dla osoby, która nie może usiedzieć w miejscu, musi zamieniać swoją
        pracę w pasję, a pasję w pracę, wybór prawa byłby samobójstwem.
        Natomiast to, jaką drogę wybiorę, to pozostaje pod znakiem
        zapytania. Mogę zacząć studia dziennikarskie, równocześnie pracując
        w gazecie/wydawnictwie i pisząc. Ale jest we mnie głód wiedzy.
        Jestem już zmęczona studiami, ale chcę wiedzieć więcej.
        Więc być może wybiorę "nierozsądną" drogę rozwijania się na własną
        rękę, prób pisania, praktyk w mediach, ryzykując, że kariera pojawi
        sie albo nie, w wieku 28 lat, 40 albo nigdy.
        Jeszcze nie wiem jak to wszystko sie potoczy, ale z dnia na dzień
        jest coraz lepiej i coraz mniej mam wątpliwości. Odkopałam dawne
        marzenia i zaczynam uczyć się wiary w to, że moga się spełnić.
        Pozdrawiam
    • paco_lopez Re: koniec studiow i pare problemow 10.06.09, 16:00
      w następnym wejsciu za pare lat opowiesz jak cie chłop jakiś na
      sznurku wiedzie, a ty ze znajomym barszkujesz w wolnej chwili. za
      błedy młodości płaci sie słono. zajmij sie handlem masami. tam tez
      dobrze miec wiedze prawniczą a jak ci dobrze bedzie szło, to sobie
      dosztukujesz te filologie. filologia żadna tam trudnośc tyle tylko,
      ze czasu zabiera , bo czytac trzeba strasznie dużo, a le co trudnego
      w tym jest ? ot hobbystyczne zacięcie trzeba mieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka