monika16551
07.09.09, 16:40
Zacznę tak.. Jestem dziewicą i mam 21 lat. Brzydka nie jestem..
raczej mądra, wesoła, sympatyczna, z charakterem.. czyli wszystko ze
mną jest ok;) Sęk w tym że chciałabym stracic dziewictwo z osobą,
którą pokocham i z którą może uda mi się byc juz do konca życia,
czyli też chyba normalne podejście.
Tylko ile mozna czekac?;p Juz tak myslam, ze przespie się z
kolegą,tak bez zaangażowania i bedzie z głowy.
A może warto czekac...hmm Ostatnio ktoś mi właśnie powiedział,że
skoro nie porywam się tak szybko z mężczyzną do łózka to muszę miec
coś w sobie i to się ceni. Co Wy o tym myslicie?