07.09.09, 16:40
Zacznę tak.. Jestem dziewicą i mam 21 lat. Brzydka nie jestem..
raczej mądra, wesoła, sympatyczna, z charakterem.. czyli wszystko ze
mną jest ok;) Sęk w tym że chciałabym stracic dziewictwo z osobą,
którą pokocham i z którą może uda mi się byc juz do konca życia,
czyli też chyba normalne podejście.
Tylko ile mozna czekac?;p Juz tak myslam, ze przespie się z
kolegą,tak bez zaangażowania i bedzie z głowy.
A może warto czekac...hmm Ostatnio ktoś mi właśnie powiedział,że
skoro nie porywam się tak szybko z mężczyzną do łózka to muszę miec
coś w sobie i to się ceni. Co Wy o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • tro.ll Re: Dziewica 07.09.09, 16:44
      Myślę, że będziesz miała problemy w życiu.
      • monika16551 Re: Dziewica 07.09.09, 16:50
        Może uargumentujesz swoją wypowiedź, a nie rzucasz bezsensowne
        zdanie na wiatr.
    • varia1 Re: Dziewica 07.09.09, 17:01
      hmm, kilkanaście lat temu myślałam podobnie jak ty... że dziewicwo należałoby stracić z tym jednym jedynym... po 13 latach małżeństwa mam na ten temat zupełnie inne zdanie, ale to już jakby na marginesie.
      Z twojego postu wyziera idealistyczna wiara w pierwszą miłość, która będzie trwać aż po grób, z drugiej zaś strony - jakby cię to dziewictwo uwierało, no bo masz JUŻ 21 lat, no bo "ile można czekać"

      jeśli jesteś naprawdę przekonana że warto czekać - bądź gotowa na to że długo nie znajdziesz odpowiedniego "kandydata", bo kto wie, czy on np. nie mieszka na innym kontynencie...?
      jeśli zależy ci żeby ktoś cię cenił jako niezłomną dziewicę to ok, tylko za parę lat możesz się stać obiektem kpin, tak się z tym obnosząc.

      a może ja po prostu nie do końca rozumiem wagę problemu?

      • monika16551 Re: Dziewica 07.09.09, 17:18
        Nie mam zamiaru się z tym obnosci, bo nie uważam zeby byłby to powód
        to chwalenia, chociaż z drugiej srtony nie czuję się aż tak z tym
        źle. Zdaję sobie z tego sprawę ze jesli zdecyduje się czekac, to
        może to potrwac o wiele dłuzej niz mi się wydaję.
        • afmh Re: Dziewica 07.09.09, 17:53
          Nie wiem czy jakiś facet jest tyle wart aby się tak poświęcać i czekać na niego
          i czy on uszanuje to Twoje poświęcanie. Możesz kiedyś żałować, że korzystałaś z
          życia ;-)
          • ewelinkowska Re: Dziewica 07.09.09, 18:30
            a ja czekalam i bylo warto! Mysle, ze to jest wazna rzecz, a jezeli ktos zrobi
            to z byle kim, to pozniej i zycie seksualne moze sie na tym odbic...
            • fraupilz Re: Dziewica 07.09.09, 19:05
              Moim zdaniem nic na siłę. Ale jeśli już naprawdę ciekawość Cię zżera i nie
              możesz wytrzymać, to nie rób tego z kumplem, bo stracisz kumpla.
    • harry_34 Re: Dziewica 07.09.09, 19:15
      Witam
      Nikt nie jest w dzisiejszych czasach pewny tego czy będzie z kimś do końca życia o ile będzie z kimś...życie jest przewrotne...dlatego nie powinno się zanadto oczekiwać od życia...tylko z niego korzystać ale na zdrowych zasadach (nie byle z kim do...;)...masz dopiero 21 lat wiec masz prawo takie swoje zasady mieć - nie ma się czego obawiać że jedni krytykują a inni chwalą...ale myślę że z czasem te twoje zasady ulegną zmianie...a ja życzę wszystkiego najlepszego i tego "jedynego";)...pozdrawiam
    • asidoo Re: Dziewica 07.09.09, 19:22
      Moim zdaniem bedziesz zalowala, ze nie wyszalalas sie za mlodu.
      Dziewctwo nie jest w cenie w naszej kulturze i juz nie bedzie.
      • monika16551 Re: Dziewica 07.09.09, 20:29
        Rzadko czegokolwiek żaluje, mogłabym w ten sposób nad wieloma
        rzeczami upłakiwac, wole z optymizmem patrzec w przyszłosc. Więc
        raczej tego ze nie stracilam dziewictwa w wieku 16lat tez pewnie nie
        bede załowac. To jest mój wybór, przemyślany a korzystac z zycia
        mozna w rozmaity sposób.

        • asidoo Re: Dziewica 07.09.09, 22:05
          W każdym razie nie przyklasnę ci. Ja szalałam i tego nie żałuję. Teraz nie
          szaleję, bo mam rodzinę i chcicy na obcych gachów też nie mam.
          A z tobą może być kiepsko, skoro chcesz a się boisz. Swoją drogą, czego się boisz?
          • monika16551 Re: Dziewica 09.09.09, 14:18
            Nie boje się. A jest czego?
        • samentu Re: Dziewica 30.10.09, 13:07
          w wieku 21 lat naturalne że patrzy sie w przyszłość
          za 10 lat sama się przekonasz - że przeszłośc też jest ważna i z każdym rokiem
          bedzie coraz ważniejsza
    • kol.3 Re: Dziewica 07.09.09, 19:28
      Nie zawsze uda się stracić dziewictwo z tym jednym jedynym na całe życie, ale
      warto zrobić to z kimś, z kim będzie Cię łączyła przynajmniej sympatia i którego
      będziesz lubiła. Warto poczekać i nie robić tego z byle kim i byle
      gdzie.Pierwszy partner ma duże znaczenie, wyznacza późniejszy stosunek kobiety
      do seksu i mężczyzn i do samej siebie.
      • leda16 Re: Dziewica 07.09.09, 22:42
        Warto poczekać i nie robić tego z byle kim i byle
        > gdzie.Pierwszy partner ma duże znaczenie, wyznacza późniejszy stosunek kobiety
        > do seksu i mężczyzn i do samej siebie.


        Masz całkowitą rację - przeskakując z łóżka do łóżka tylko hifa można zyskać a nie szczęście.Są jeszcze mężczyźni szukający dziewic, może nie tyle w sensie błony między nogami, co stylu życia preferującego określone wartości moralne, zaprzeczające seksualnemu wyuzdaniu. 21 lat, to w końcu zaledwie pąk rozkwitającej młodości.
    • rzeka.suf Re: Dziewica 07.09.09, 23:59
      mnie w sumie dziwi tylko to, ze dobilas lat 21 i jeszcze nikogo nie pokochalas...
      coz, taka karma pewnie
    • rlena Re: Dziewica 08.09.09, 00:10
      Jestes zupelnie normalna. absolutnie sie nie porywaj, zrob to w
      swoim czsei na swoich prawach.
    • paco_lopez Re: Dziewica 08.09.09, 09:43
      no ale to zakochac sie w jakimś chłopcu to mogłas już ze cztery lata
      temu. nie wiem co ci tak pochlebia, to całe dziewictwo. jestes ładna
      a chłopaki cie obchodza dookoła i zaden nie dotknął nigdy ?
      • monika16551 Re: Dziewica 08.09.09, 18:38
        paco_lopez napisał:

        > no ale to zakochac sie w jakimś chłopcu to mogłas już ze cztery
        lata
        > temu. nie wiem co ci tak pochlebia, to całe dziewictwo. jestes
        ładna
        > a chłopaki cie obchodza dookoła i zaden nie dotknął nigdy ?

        Nie jestem nietykalna i nie nosze pasa cnoty;p Nie wyobrazaj sobie
        Bog wie czego o mnie. Miałam już sytuację kiedy mogłam się przespac
        nie raz z chłopakiem, ale tego nie wykorzystałam. Skoro widzę, ze
        kandydatowi tylko zalezy na jednym a ja mam się poczuwac za jego cel
        to nara. Pozatym jak chłopak dostanie juz tego co chce to pózniej
        jakos nie bardzo mu zależy na nawiązywaniu dalszej znajomosci.
        Pożadna ze mnie dziewczyna;]

        • gabrielafrancuz Re: Dziewica 08.09.09, 19:23
          Dlaczego właściwie Ci tak do tego spieszno? Czujesz jakąś presję wśród koleżanek? ;]
          • monika16551 Re: Dziewica 08.09.09, 20:21
            gabrielafrancuz napisała:

            > Dlaczego właściwie Ci tak do tego spieszno? Czujesz jakąś presję
            wśród koleżane
            > k? ;]

            Nie odczuwam presji wsród kolezanek;) Głupio się tylko czuję przed
            moją przyjaciółką, która nie dawno straciła dziewictwo (jestesmy w
            tym samym wieku). Jakos do tego momentu tak o tym nie myślałam.
            • gabrielafrancuz Re: Dziewica 09.09.09, 11:00
              Ale dlaczego ma to dla Ciebie aż tak wielkie znaczenie, że czujesz się wobec
              niej głupio? Czy ona robi ub mówi coś, na skutek czego Ci głupio? Chodzi o to,
              że nie masz o czym opowiadać, czy co?
        • paco_lopez Re: Dziewica 09.09.09, 11:39
          w sumie jak masz 21 lat to znaczy, ze grupą docelową dla ciebie są
          samce w wieku do trzydziestki, a to akurat pokolenie gamoni. kazdy
          chce dymać a mało który wie, ze z tego dzieci się wykluwają. mało
          który ma ochote o tym słyszeć. selekcja jest trudna, więc może daj
          sie przekłuc z czystej ciekawości i w zachowaniu zasad
          bezpieczeństwa. temat przestanie cię dotyczyć i bedziesz kontynuować
          poszukiwania samca alfa bez nawisu inicjacji. to ci moze w końcu tez
          wpływac na ogląd środowiska.
        • zloty.strzal Re: Dziewica 25.10.09, 22:15
          > Pozatym jak chłopak dostanie juz tego co chce to pózniej
          > jakos nie bardzo mu zależy na nawiązywaniu dalszej znajomosci.

          Niekoniecznie.
        • flowerbomb5 Re: Dziewica 02.11.09, 09:06
          Nie daj sie propagandzie rozwiazlosci i szybkiej utraty dziewictwa z
          byle kim. Poczekaj na prawdziwa milosc. Tylko byle jacy faceci
          skaczacy z kwiatka na kwiatek cenia rozwiazle dziewczyny, bo sa
          szybkie, latwe i bezproblemowe. Nie trzeba sie zenic, nie trzeba
          placic jak w agencji. Mozna pouzywac bez konsekwencji i uczuc.



    • s.p.7 Re: Dziewica 08.09.09, 19:45
      NIe zogodze sie z większością poprzedników, mowienie ze cnota straciła wartość
      jest prawdziwe tylko dla tych którzy pozmieniali swoje wartośći ponieważ swiat
      wokól nich to zrobił. Tą zmianę wartosci nazywam upadkiem kultury i wartości
      wyzszych na rzecz pustego hedonimu.

      Pochwalam zachowanie Moniki i bardzo mi to imponuje.

      Wybaczcie słownictwo al swiadomosc ze kobieta nie suczyła się z kim popadnie
      nie dawał dupy na prawo i lewo za byle co i z byle powodu już nie mowiac o
      typowym ku*wieniu się ktore jest powszechne. Takie kobiety nie maja dla mnie
      wiekszej wartości, nie zasugująna szacunek ponieważ same sie ni szanują i tak
      jest opinia wiekszosci facetów. Łatwe sa uwazane za łatwe, a takich prawdziwych
      wartosciowych kobiet, dziewczyn brakuje.

      Wartosc kobiety jest tym wieksza im jej kultura i wartosci są wyższe. Cnota jest
      częscia z nich.

      NAprfawde, kobiety dzis sa tak łatwe żę czasem wystarczy podjechac swoim BMW,
      walnac kilka ladnych tekstow i ladujesz z nia w luzku albo na tylnej kanapie
      samochodu.
      JAk mozna szanowac taką kobiete? Taka ktora wali sie z jakimis losowymi
      kolesiami w toalecie na dyskotece.

      Suka jest suką. Wartosciwoa kobieta wartosciową kobieta.
      wartosciowej mozna spojrzec prosto w oczy i widzec tam PIĘKNO< SZLACHETNOŚĆ I
      CZYSTOŚĆ.
      Czy te kobitki co sie wyszałały za młodu mogą otwarcie mowic sojemu męzowi i
      dzieciom z kim i dalczego sie ruchały? I ile razy to było?

      Wartosciowa kobieta może otwarcie o tym mowic: kochalam sie z tym i z tamtym bo
      ich kochalam.

      Dziewczyna ktora miala 30 przypadkowych partnero nie ma sie czym chwalic i taji
      to na dnie swojego sumienia.

      CZyste kobiety sa piekniejsze, wartosciowsze.
      I prawdziwi wartosciowi faceci DOCENIAJĄ tą szlachetnośc i wyszuwa się ją.

      Czy kobieta ktora sie suczyła za młodu na stare lata nie ma tego w sobie? To ten
      sam czlowiek i to wpisane jest w to kim jest.

      I ciesz sie z e sa jescze takei dziewczyny. I wiem ze czystych szlachetnych
      dziewczyn jest sporo. LEcz coraz niej, kultura hedonistyczna nastawiona na
      egoizm, merkantylizm, zdziczenie, pustą cielesnośc robi swoje.

      CZy kbieta ktora sie "wyszalala" ma sie czego wstydzic? Mysle ze tak, to powod
      do wstydu. Wsród mlodych chlopcow największe obrazenie to okreslanie matki
      mianem taniej suki.
      Wiec która matka otwarcie mogła by mowic dzieciom, męzowi, rodzinie, w
      społeczeństwie ze sie wyszała z tym i tamtym, albo w ogole ich juz nie pamieta
      tyle ich było?

      MAm przyjaciułkie i cenie ją za to ze otwarcie ona mozę mi powiedzieć o
      wszystkich swoich nie tylko partnerach seksualnych ale i nawet stosunkach jal
      bym sie spytał bo ona sie ma sie czego wstydzić. Jak do tej pory kochała sie
      tylko z jednym męzczyzną i otwarcie otym moze opowiadać.
      I większosc moich przyjaciółek własnie otwarcie moze mowic o seksie, te ktore
      nie potrafią dawały dupy na około i mi też dały, dośc szybko bo wydawało im sie
      ze to jest zabawne, przyjemne, bo i bylo, ale ja nie mam ochoty zadawac sie z
      sukami.


      :)
      Gdzies chyba były akcje otwartego mowienia i chwalenia sie swoim dziewictwem, bo
      tak, dziewixtwo kobiety to powod do zaszczytu i nie jedna kobieta bedzie tego
      zazdroscic o sam juz dawno straciła i nie ma sie czym chwalic.


      NA ja mogę tylko rzyczyć znaleźienia tego którego szukach i miłosci w zyciu.
      Bo chwalićsie dziewictwem mozna ale tym ze nigdy nie udało sie zakochać nie
      szczegołnie to znaczy tylko tyle ze za słabo się szukało :)
      Więc udanych poszukiwań :)

      • gabrielafrancuz Re: Dziewica 09.09.09, 10:58
        Facet, który ma "bogate życie seksualne" to "kozak", a kobieta - nic nie warta
        dziwka, prawda? :-)))

        Nie uważasz, że między "ku...eniem się" z łysym kierowcą BMW, a zachowywaniem
        cnoty do ślubu i czekaniem na tego jedynego może być jeszcze coś pomiędzy?
        Chyba, że kawałek błony nazywasz powodem do zaszczytu i do wywyższania się wśród
        innych, które tej błony już nie mają.
        Autorka trochę wyolbrzymia całą tą sprawę. Nie znaczy to oczywiście, że ma iść
        do łóżka obojętne z kim, no ale przecież bardzo często zdarza się tak, że
        rozdziewicza kto inny (pierwszy, drugi partner do którego czuje się to coś), niż
        przyszły mąż. Życie.

        Swoją drogą, ciekawe słownictwo, jak na obrońcę (obrończynię?) cnoty.
        • s.p.7 Re: Dziewica 09.09.09, 17:12
          Z Punktu widzenia behawioryzmu i atrakcyjnosci genowej (szansa na powielenie)
          facet ktory kopuluje z dużą liczbą kobiet teoretycznie powinien być
          atrakcyjeniejszy.
          Dlatego zdrada facetowi wybaczana jest łatwiej z reguły niz zdrada kobiety.
          (byly jakeis badania statystyczne, ktore to potwierdzały)

          Pozatym facet ma takie okresy ze nie ma ochoty na seks przez długi czas bo wpadł
          w pracochoolizm itp, a zdaje sie ze kobieta jest prawie zawsze "gotowa" na
          facetow od ktorych bije "tym czyms"
          takie mam wrazenie.

          Pzoatym idac droga behavioryzmu to: acet idac na wojne robi 2 rzeczy: zabija i
          gwałci. I tak było zawsze, moze z wyjatkiem "generałow".
          Wiec to musi byc bilogicznie uwarunkowane i jakos przedostaje sie do kultury.

          Po wojnie czesto populacja meska jest zdziesiątkowana i znowuz mamy do sytuacji
          takiej w ktorej jest to jakby zfdaje sie kulturalnie dopuszczone.

          W niektorych spoleczenstwach jak wiemy zwyczajnie kobiet rodzi sie wiecej niz
          mezczyzn wiec na jednego przypada kilku.
          Dodatkowo sa pewne kultury ktore restrykcyjnie przestrzegają "czystosci" np
          kobiecie nie wolno samej wychodzic, i cala musi byc obwieszona ubraniami, kiedy
          ma pierwszy stosunek, mezczycna po akcie pokazuje zakrwawione przescieradło na
          znak ze byla dziewicą by sie pochwalic ze miał czystą kobietę.

          Tu nie chodzi o błonę, raczej kultiry sfery seksualnej.
          Zmienia sie ona radykalnie ostatnio.

          Ostatnio gdzies czytałem ze 15 letnia dziewczyna martwila sie że jest jeszcze
          dziewicą i wstydzi sie tego, pytała czy jest normalna, i dlaczego jej kolerzanki
          juz dzewicami nie są itp itd. :)

          • default Re: Dziewica 30.10.09, 10:19
            s.p.7 - Ty naprawdę jesteś tak beznadziejny, czy to ma być jakaś
            prowokacja ?
            Poziom Twoich postów po prostu zwalił mnie z krzesła :(
      • tomekjot Re: Dziewica 02.11.09, 08:36

        a dlavczego w miejsce słowa suka nie wstawić czegoś w rodzaju
        męskim??? Nie wypada czy co???
    • funstein Re: Dziewica 08.09.09, 21:18
      każdy wariat myśli, że jest normlany ;)

      skąd możesz wiedzieć co Ci w życiu pasuje skoro nie
      chcesz spróbować życia ?
      To idiotyczne podejście do życia spowoduje, że w pewnym
      momencie złapiesz się za pierwszego, który na drzewo
      nie uciekł a potem udusisz go ze strachu, żeby przypadkiem
      nie uciekł.
      Skąd się biorą skretyniałe dziewice ?
      Czy to wychowanie bez ojców czy pokoorwienie przez matki ?
      • fal.la Re: Dziewica 09.09.09, 13:17
        Ja straciłam już dawno dziewictwo z wcześniejszym chłopakiem i żałuję bardzo.tym
        bardziej ze wiedzialam ze nic z tego nie bedzie bo mielismy po 18 lat i kilka
        lat razem, a ja nie chcialam z nim byc. teraz mam cudownego faceta i szkoda ze
        nie zaczekałam...Myśle ze szanowalby i cenil to jeszcze bardziej gdyby to on byl
        moim pierwszym...ehhh szkoda. dobrze Ci radze jak spotkasz tego jedynego to
        bedziesz wiedziala....
        • gabrielafrancuz Re: Dziewica 09.09.09, 13:37
          A co, jeśli autorce ciągle będzie się wydawać, że to nie to i obudzi się za 10 lat?
          Skoro zerwanie wianka tak bardzo podobno wpływa na późniejsze życie seksualne,
          to co powiecie na sytuacje, w których to lekarz tego dokonuje, bo partner nie
          daje rady? :-)))
        • paco_lopez Re: Dziewica 09.09.09, 14:16
          idź do diabła wtórna matko bosko. co to ma do szacunku że się
          którejś błone przebiło. rany koguta. pustka aż boli. nieuswiadomieni
          seksolicy i dewoty. pozdrawiam
          • gabrielafrancuz Re: Dziewica 09.09.09, 17:37
            To do mnie?
    • nuova Re: Dziewica 09.09.09, 13:44
      Ja mysle, ze wątek jest pretendentem do najciekawszego.
      --------------------
      Masz całe życie pzred sobą, więc nie ma sie do czego spieszyć
      [podejrzewam, ze za 5 lat zmienisz zdnaie na ten temat, chyba ze
      zajdziesz wciaze z jakims przypadkowym kolesiem - czego nie zyczę] :)
      • monika16551 Re: Dziewica 09.09.09, 14:12
        nuova napisała:

        > Ja mysle, ze wątek jest pretendentem do najciekawszego.
        > --------------------
        > Masz całe życie pzred sobą, więc nie ma sie do czego spieszyć
        > [podejrzewam, ze za 5 lat zmienisz zdnaie na ten temat, chyba ze
        > zajdziesz wciaze z jakims przypadkowym kolesiem - czego nie
        zyczę] :)

        Spieszyc sie trzeba tylko powoli;p, bo nim sie nie obejrze to życie
        umknie mi miedzy oczami;] A seks to ponoc sama rozkosz, wiec korci
        mnie troszke przyznam;] zastosowac tą kamasutre w praktyce;D
        A ciaza nie wchodzi w rachube.. trzeba byc rozsądnym, a pozatym sama
        czuje sie jeszcze dzieckiem;]
    • by_witch Re: Dziewica 09.09.09, 17:26
      No kilka pierwszych slow jest okej, pozniej nie wiadomo co ci
      strzela do glowy. Czasy beztroskich 'dzieci z lat 60' juz minely.
      Dzis w dobie chorob przenoszonych poprzez kontakty seksualne, ludzie
      traca zdrowie i czesto zycie. Trzeba sie zastanowic z kim to sie
      robi i czy warto. Poza tym jest coraz wieksza grupa ludzi, zarowno
      kobiet jak i mezczyzn, ktorzy zyja w 'celibacie' z wlasnego wyboru.
      Nie chca miec kontaktow seksualnych, ani zyc z partnerami itp.
      Tak,ze nie mysl, ze jestes jakims szczegolnym wyjatkiem.
    • komandos_seal Re: Dziewica orlenska 09.09.09, 22:31
      monika16551 napisała:
      Tylko ile mozna czekac?;p Juz tak myslam, ze przespie się z
      > kolegą,tak bez zaangażowania i bedzie z głowy.
      ccccccccccccccccccc

      wiesz kicia....mowisz tak jak o zjedzeniu serdelka...twoje
      rozwazania nasuwaja mysl jak bardzo sie prujesz ze ci ci...ko nie
      obsycha a tu srasz na akord...
      znam jedna katachetke z wawy....hahah...taka rozdymana ze kropidlo
      by sie w jej pochwie zmiescilo...ale bzdzi podobnie jak ty
      ze...jest dziewica i ze sam biskup pieronek jej cnote sprawdzal nim
      zostala nauczycielka religii....
      takze spoko....twoja blona mnie tyle rusza co zeszloroczne
      zatwardzenie po czekoladzie kobylo w zad zapinana
      • s.p.7 Re: Dziewica orlenska 10.09.09, 09:56
        coś jest na rzeczy :)

        gdzieś widziałem taki wątek na jakimś kobiecym forum:
        "ile mials partnerów seksulanych" + ankieta: 1/2/3/4/5/6/więcej

        z ankiety wyszło ze 90% miało MNIEJ ZNIZ SZEŚCIU przez całe zycie.
        a 40% tylko jednego, 15% to dziewice (ok 2000 głosow w ankiecie)

        i jak na moje wyczucie większosc deklaracji kobiet nalezy POMNOZYC PRZEZ 3. jak
        mowi ze 3 to bylo pewnie z 10

        JEsli mowi ze jest DZIEWICĄ ale "chętnie przespała by sie z kolegą ot tak dla
        zabawy bez zaangazowania tylko po to by miec to z głowy"
        - no cuż to nei jest typowe myslenie "dziewicy" ktora by w wieku 22 lat to
        dziewictwo zachowała. Pozatym sporo tu mowy o przyjemnosciach i ekscytacji,
        presji zewnętrznej a malo o poczcuiu wartosci i zasadach wewnętrznych.

        nabrało sie ochoty to sie bedzie teraz szalało :)

    • aprilis7 Re: Dziewica 25.10.09, 21:29
      Moim zdaniem zupelnie zle do tego podchodzisz. Dziewictwo moim
      zdaniem nie jest czyms co powinno sie stracic w pewnym wieku jak
      mleczne zeby.
      To jest intymna sprawa i nie warto isc z kimkolwiek by tylko miec to
      za soba.
      Od utraty dzierwictwa wazniejsze jest znalezienie kogos z kim
      bedziesz czula sie bezpieczenie bedziesz mu ufala i kochala i wtedy
      nie bedzie mialo znaczenia czy ty leszcze jestes dziewica czy juz
      nie. Nie wyobrazam sobie by jakis zakochany chlopak rzucil
      dziewczyne tylko dlatego, ze jeszcze jest dziewica.
      Piszesz o tym, ze chcialabys by ten pierwszy byl do konca zycia to
      przy takim podejsciu wiek 21 lat jest jeszcze bardzo mlody na
      znalezienie swoje drugiej polowy, wiec nie pisz ile mozna czekac bo
      chyba dopiero zaczelas szukac na powaznie a nie dla zabawy. Raczej
      nie mysle by 18 latka szukala juz meza w tym wieku liczy sie
      zupelnie cos innego :)
      • zlotyswit Re: Dziewica 26.10.09, 23:07
        aprilis7 napisała:

        > Nie wyobrazam sobie by jakis zakochany chlopak rzucil
        > dziewczyne tylko dlatego, ze jeszcze jest dziewica.

        chyba ze boi sie krwi
    • zlotyswit Re: Dziewica 26.10.09, 23:04
      Z doświadczenia wiem, że istnieje bardzo wiele dziewic. Nie ma co z tego robić
      wielkiego tematu. U kobiet (u mężczyzn tendencja jest odwrotna) rozwinęła się
      wspaniale zdolność adaptacyjna, więc w społeczeństwie pełnym paradoksów, gdzie
      seks jest największym i najpowszechniej wykorzystywanym bodźcem, a dziewictwo
      najcenniejszą rzeczą jaką kobieta posiada, płeć piękna ewoluowała, a raczej
      pojęcie. Dziewictwo jako stan czystości i niczym niespenetrowanego obszaru
      objawia się w wielu aspektach, fizycznych, intelektualnych, emocjonalnych itp.
      Wtedy, jeśli zapytać kogoś, czy jest dziewicą, łatwo można odpowiedzieć na to
      pytanie twierdząco, nawet, jeśli jest się skalanym cieleśnie, to np
      intelektualnie w pewnych kwestiach możemy być ignorantami, zdarzyć się może
      nawet, że nie zrozumieliśmy w pełni aktu płciowego lub też nie dotknął tenże
      naszej sfery emocjonalnej, lecz tylko fizycznej. Jak widzimy nie ma co się
      rozwodzić nad samą płytką fizycznością, skoro dziewictwo jest tak
      wielopłaszczyznowym zjawiskiem. Oczywiście, można traktować pewne rodzaje
      wstrzemięźliwości jako ćwiczenie silnej woli, ale w przypadkach, gdy sytuacja
      sprawia nam dyskomfort oraz zdominowała nasze postrzeganie świata, jak i myśli,
      to wydaje mi się, że ćwiczenie to będzie nas kosztować kontuzję, jeśli nawet nie
      w tej samej sferze, to zapewne w innych.
      Przeto drogie panie z forum psychologii, używajcie swoich przymiotów i
      utensyliów miłosnych danych wam od boga, puki są one w szczytowej formie.
      • dyn-ex Re: Dziewica 27.10.09, 02:15
        zlotyswit napisał:

        Jak widzimy nie ma co się
        > rozwodzić nad samą płytką fizycznością, skoro dziewictwo jest tak
        > wielopłaszczyznowym zjawiskiem. Oczywiście, można traktować pewne
        rodzaje
        > wstrzemięźliwości jako ćwiczenie silnej woli, ale w przypadkach,
        gdy sytuacja
        > sprawia nam dyskomfort

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        ales sie skopcil.....wywod prosto z ambony
    • dyn-ex Re: Dziewica 27.10.09, 00:38
      monika16551 napisała:

      > Zacznę tak.. Jestem dziewicą i mam 21 lat. Brzydka nie jestem..
      > raczej mądra

      xxxxxxxxxxxxxxx
      moglbym ci blone przebic.....kijem
    • gad.forumowy Re: Dziewica 27.10.09, 06:44
      monika16551 napisała:

      > Zacznę tak.. Jestem dziewicą i mam 21 lat. Brzydka nie jestem..
      > raczej mądra, wesoła, sympatyczna, z charakterem.. czyli wszystko
      > ze mną jest ok;) Sęk w tym że chciałabym stracic dziewictwo z
      > osobą, którą pokocham i z którą może uda mi się byc juz do konca
      > życia, czyli też chyba normalne podejście.

      Przy takim podejściu nie powinnaś rzucać się na byle kogo. I tak w większości przypadków pierwszy raz jest kompletnie nieudany a para rozkręca się w miarę upływu czasu. Co ciekawe później tego pierwszego razu nawet za bardzo się nie pamięta.
      Także poczekaj, zakochaj się, zrób to jak będziesz gotowa.
      Jeżeli chcesz żeby ten pierwszy raz przyniósł Ci doznania wyższej jakości, to oddaj się starszemu facetowi, który miał już kilka kobiet, czyli tak na oko 30-letniemu. Doświadczony partner bez stresu wprowadzi Cię w świat doznań intymnych.
      I nie zapominam, że podstawą jest miłość - uczucie w sercu, podczas gdy fizyczność to takie fajne dopełnienie ;-)
    • daruj_sobie z perspektywy młodszej co postradała cnotę 29.10.09, 22:16
      Dziewictwo straciłam z kumplem, w lesie, w wieku 16 lat. Nigdy więcej nie odezwał sie do mnie.
      Wydaje mi się, że przy Twoim ideologicznym romantycznym podejściu do miłości możesz się zaangażować emocjonalnie zupełnie niechcący i potem troche żałować tego byle jak.
      Właściwie jestem troszke nawet od Ciebie młodsza więc nie chce dawać zbawiennych rad, ale z perspektywy tego doświadczenia i potem innych tak: Nie ma sensu nic na siłę. Na pewno. Pierwszego w życiu zapamiętasz na zawsze, i niech to nie będzie przykre wspomnienie. Młoda jesteś, więc dziewictwo to nic niepokojącego.
      A jak już ktoś Cie będzie bardzo pociągał (nawet jak to nie bedzie miłość, tylko fizyczność), to już rozważ tylko to: seks to super sprawa, tylko czy nie jesteś np zbyt angażująca się łatwo i wrażliwa, żeby potem nie płakać za facetem. Oblicz stosunek przyjemność vs zagrożenie.
      Pozdrawiam :)
      • daruj_sobie Re: z perspektywy młodszej co postradała cnotę 29.10.09, 22:28
        I nie chodzi o pruderyjność, seks jest dla ludzi, i broń boże po katolicku przez dziurkę w piżamce. Tylko z kimś, kto Ci sie będzie podobał, nie z byle dziadem:D
        • bakejfii Re: z perspektywy młodszej co postradała cnotę 29.10.09, 22:40
          Idz na przeszkolenie do podtatusialego lowelasa od anala.On sam do zlego namawia
          a pozniej wyzywa od suk.Pojebaniec.Tfu.
    • hermina25 Re: Dziewica 29.10.09, 22:47
      generalnie jesteś młodziutka,więc masz prawo mieć takie zdanie na ten
      temat,tylko traktuj tego jako karty przetargowej,w stylu-byłeś moim pierwszym i
      ostatnim,bo się przejedziesz,więcej dystansu...
      • hermina25 Re: Dziewica 29.10.09, 22:49
        *
        nie traktuj
    • fnoll a miłość? 30.10.09, 02:21
      gdyby zmienić wpis na taki:

      Zacznę tak.. Nie znam miłości i mam 21 lat. Brzydka nie jestem..
      raczej mądra, wesoła, sympatyczna, z charakterem.. czyli wszystko ze mną jest
      ok;) Sęk w tym że chciałabym zakochać się w osobie z którą może uda mi się byc
      juz do konca życia, czyli też chyba normalne podejście.
      Tylko ile mozna czekac?;p Juz tak myslam, ze zwiążę się z kolegą, tak bez
      zaangażowania i bedzie z głowy.
      A może warto czekac...hmm Ostatnio ktoś mi właśnie powiedział,że skoro nie czuję
      tak szybko, że kocham, to muszę miec coś w sobie i to się ceni. Co Wy o tym
      myslicie?

      -------------------------------------------

      miłość sprawia, że nie czujemy się samotni, i o to chodzi - by nie czuć się samotnym

      żadna pozorna miłość, która z zewnątrz może nawet nieźle wyglądać, nam tego nie da

      czy lepiej udawać, że nie jest się samotnym, niż być samotnym?

      lepiej nie udawać, bo w tym udawaniu można się zgubić, tracąc szansę na spotkanie
    • default Re: Dziewica 30.10.09, 10:30
      monika16551 napisała:

      > Zacznę tak.. Jestem dziewicą i mam 21 lat.

      Mam takie pytanie - czy nie zdecydowałaś się do tej pory na
      współżycie, bo nie odczuwasz takiej potrzeby (nie brakuje Ci seksu,
      nie czujesz pożądania seksualnego), czy odczuwasz, ale je bohatersko
      tłumisz w sobie ?
      Bo ja jakoś nie umiem sobie wyobrazić, żeby w tym wieku nie mieć
      potrzeb seksualnych. No ale różne są przypadki, oziębłe jednostki
      też się zdarzają :)
      • s.p.7 Re: Dziewica 30.10.09, 10:46
        default napisała:

        > monika16551 napisała:
        >
        > > Zacznę tak.. Jestem dziewicą i mam 21 lat.
        >
        > Mam takie pytanie - czy nie zdecydowałaś się do tej pory na
        > współżycie, bo nie odczuwasz takiej potrzeby (nie brakuje Ci seksu,
        > nie czujesz pożądania seksualnego), czy odczuwasz, ale je bohatersko
        > tłumisz w sobie ?
        > Bo ja jakoś nie umiem sobie wyobrazić, żeby w tym wieku nie mieć
        > potrzeb seksualnych. No ale różne są przypadki, oziębłe jednostki
        > też się zdarzają :)

        Poniewaz nie kazda kobeita jest prostąsukąi korwa i nei kazda chce nia być.
        Kobiete od korwy rozni to ze kobieta potrafi sie szanować - czuje pociąg
        seksualny i to bardzo silny ale ten pociąg seksualny zrealizuje w sposob zgodny
        z jej poczuciem wartosci, emocjami, szacunkiem do siebie samej.
        Te potrzeb ysa realziwane tylko w wzyrzszy sposob.

        Idac torem meyslenia - am potrebe musze ja spelnic byle jak - mamy suki ktore
        ciupciaja sie byla jak, z byle kim i byle gdzie

        doprrowadzajc do tego ze na oczatku swojego zycia seksualnego np daje sie ruchac
        jak zwierze w srodku lasu jako 15 letnia dziewczynka

        i czuje sie dobrze poniewaz spelnila swoja potrzebe nie widzac jednak tego ze
        spelniajac ta potrzebe w tak neiwyrafinowany sposob staje sie suką, pozbawiona
        szcunku narzędziem do robienie sobie i innym przyjemnosci seksualnej

        NIE chodzi o to by spelnic potrzebe seksualną - tylk ojak i dlazego to robic.

        Bo potrzebe seksualna mozna spelnic i jednoczenie na tym zarabia - mamy do
        czynienia z prostytucja

        mozna sie masturbowac - mamy do czynienia z onanistą

        potrzebe seksualna kobiety mozna spelnic przez poszukwianie odpowiedniej osoby
        do jej zaspokojenia
        -np takiego faceta ktory bedzie tego godzien a nie zula z pod budki z piwem.
        pozatym taka kobeita musi cos soba reprezentpwac

        • default Re: s.p.7 30.10.09, 12:55
          Albo trollujesz, albo masz poważne problemy psychiczne ze swoją
          seksualnością i stosunkiem wobec kobiet. Wypowiadasz się jak
          nawiedzony psychopata :( W dodatku niewykształcony i chyba naćpany
          albo pijany, bo ilość błędów ortograficznych i literówek jest
          porażająca.
          • s.p.7 Re: s.p.7 30.10.09, 14:59
            nie ja ta kzartuje sobie tylko

            nie mam nic przeciw rozwiązym kobietom
            czy takie ktore uwazają ze nalezy swoją potrzebę seksualną spelniać w
            niewybredny sposob tyko by szybciej i latwiej oraz wiecej i czesciej

            przedstawiam tylk ooglonospoleczna opienie jak sadze
            zeby potem 15 letnie panienki nie dziwily sie ze chlopak nie chce z nia wiecej
            rozmwaiac jak ona pusciala sie z nim w lesie

            a ty co robisz to robisz tzw projekcje
            -mowisz cos na temat mojej seksualnosci nei znajac jej
            -cos o stosunku do kobiet nei znajac stosunku do kobiet bo ja wypowiadam sie na
            temat tzw kultury seksualnej kazdy mzoemiec dowolna i nic mi do tego, nie
            oskazrazm nie oceniam
            - zosalem nazwany ćpunem, psychopatą, trollem i głupkiem ortograficznym - zawsze
            kiey tak sie dzieje wiem ze nacisnalem komus na odcisk i ktos na zwykle
            przemyslenia odpowiada pustymi atakami personalnymi
    • samentu Do autorki 30.10.09, 13:31
      mieszasz dwie rzeczy, życie seksualne z tworzeniem związków
      obie mają raczej luźny związek
      jak czytam póki co popęd seksualny nie jest Twoim problemem, co jest naturalne,
      ale pamiętaj u kobiet popęd rośnie z wiekiem i szczyt osiąga w okresie menopauzy
      w przeciwieństwie do facetów - tak to już natura zaprogramowała
      więc przyjdzie taki czas że przestaniesz mysleć o tym głową a zaczniesz mysleć
      ....;)
      wtedy (za jakieś 10 lat) załozysz wątek "stara dziewica", w którym juz nie
      będzie problemem czy chcesz i z kim chcesz, ale co facet powie na taką "stara
      dziewicę"
      (odpowiedź brzmi nic nie powie - dziewictwo kulturowo straciło wszelkie znaczenie)
      problemem wtedy nie bedzie brak popędu, a blokady w Twojej głowie związane z
      przechodzona cnotą i ogrom zebranej przez te lata frustracji seksualnej
      rada moja - póki co nie spiesz się, bo wciąz jesteś psychicznie niedojrzała,
      wciąz przebywasz w świecie iluzji o romantycznej miłości tym jedynym do grobowej
      deski itd.
      a ta bajkowa iluzja powstała w literaturze z 300 lat temu, wtedy mogła byc
      prawdziwa - bo długośc życiaczlowieka wynosiła niecałe 40 lat)
      dziś żyjemy jeszcze raz tyle i jest to piekna bajką
      no ale na tym własnie polega proces dojrzewania że czlowiek wyzbywa się iluzji
      ukształtowanych w dzieciństwie
      do końca
      i jeszcze rada praktyczna
      jakolwiek mi się nie zdarzył przypadek dziewicy bo wszystkie moje partnerki
      miały to juz za sobą, ale zdarzył i to nie raz partnerki mocno niedoświadczonej
      stąd rada - do pierwszego razu poszukaj faceta który
      Tobie się podoba,
      jest miły, czuły i dojrzały psychicznie
      no i ma sporą praktykę - bo seks - to kwestia bardzo praktyczna, a nie ochy achy
      motylki i co bys tam jeszcze nie wymysliła sobie
      no i wprowadzenie powinno byc stopniowe, krok po kroku, na kilka razy rozpisane
      (choc z doświadczenia wiem że kobietki jak sie juz nakręcą same pędzą do celu
      jak najszybciej)
    • nangaparbat3 Re: Dziewica 30.10.09, 22:46
      Moze bys sie zaczęla czyms pozytecznym dla innych, a nie tylko roztrzasaniem
      wlasnej ... ?
      • lonely.stoner Re: Dziewica 01.11.09, 23:04
        mi tez sie dziwne wydaje ze w nikim sie nie zakochalas do tej pory...
        hmm, no ale rozni ludzie bywaja. ALe powiem Ci ze czekanie na tego jedynego moze
        sie mocno prze;lduzyc w czasie i szczerze doradze ze bycie 27 letnia dziewica to
        nic fajnego. Poza tym moze sie okazac ze tne jedyny jest beznadziejny wl ozku,
        albo tobie sie bedzie tak wydawalo no bo skad niby bedziesz miala wiedziec jak
        to ma byc??

        moim zdaniem to nie masz problemu z seksem, tylko z wchodzeniem w zwiazki z
        facetami. Skup sie raczej na tej dzidzinie zycia, poznaj kogos, zakochaj sie,
        spedzaj z kims czas, seks sam wyjdzie...ale w sumie masz zyczeniowe podejscie bo
        rzadko to wyglada jak w filmie, jest rozwo, kolorowo itp. Ja sie zakochalam
        pierwszy raz daaawno temu i to bylo ekstra!! mialam 16 lat:) ale do lozka
        poszlam dopierojak mialam 18:) heh, i bylo dosc srednio. Ten facet nie jest tym
        jedynym ale do tej pory go wspominam cieplo, chociaz wiem ze nie byl dla mnie
        odpowiedni.
        • lonely.stoner Re: Dziewica 01.11.09, 23:09
          i na pewno nie rob tego z jakims tam kolega ani dlatego ze kolezanka juz po a ty
          nadal jestes dziewica! Masz 21 lat, to nie jest jeszcze jakies dziwactwo, dziwne
          to by bylo jakbys miala lat 25 i zero doswiadczen. Poza tym to nikt nie kaze od
          razu isc na calosc, calowalas sie kiedys?? uprawialas petting?? sprawia Ci to
          przyjemnosc??zacznij spotykac sie z kims fajnym, pozanj go troche blizej i to
          sie samo potoczy.
    • baby.being.blue Re: Dziewica 01.11.09, 23:30
      Jeśli tak czujesz, to jest to jak najbardziej właściwe. Ja byłam starsza od
      Ciebie kiedy to zrobiłam, nie żałuję, że czekałam i nigdy nie miałam problemów z
      życiem seksualnym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka