collin79
30.01.17, 16:47
Ciciu gaj! I ciciu gaj! Aaaaa, ciciu gaj! I tak w kółko przez całą dobę.
Nie daję rady już tego wytrzymać. Nic nie mogę spokojnie zrobić w ciągu dnia, bo córka wisi na piersi. W nocy muszę jej pierś wyciągać po godzinie, i jest wrzask i lament.
O co chodzi? Czy ktoś z Was miał, ma takie dziecko? Czy to się kiedyś skończy? Kiedy? RATUNKU!!!