Dodaj do ulubionych

2 latek cycoholik

30.01.17, 16:47
Ciciu gaj! I ciciu gaj! Aaaaa, ciciu gaj! I tak w kółko przez całą dobę.
Nie daję rady już tego wytrzymać. Nic nie mogę spokojnie zrobić w ciągu dnia, bo córka wisi na piersi. W nocy muszę jej pierś wyciągać po godzinie, i jest wrzask i lament.
O co chodzi? Czy ktoś z Was miał, ma takie dziecko? Czy to się kiedyś skończy? Kiedy? RATUNKU!!!
Obserwuj wątek
    • fizula Re: 2 latek cycoholik 30.01.17, 20:55
      Wszystkie moje 2-latki takie były- nawet to z dzieci, które rok później się odstawiło.
      Zdecydowanie 2-latki w moim odczuciu są trudne dla siebie i dla mam.
      A nie rozwija się jakaś choroba? To jeszcze zwiększa mlekolubność młodego człowieka, a przecież zwykle z opóźnieniem 1-2 dni (lub więcej) widzimy, że człowiek zachorował.
      Na szczęście mija, chociaż wystawia na próbę naszą cierpliwość.
      Też mi jej brakowało, ale nie poddawałam się smile
      • collin79 Re: 2 latek cycoholik 30.01.17, 21:38
        Jest po chorobie jakiś wirus. Ale ta jej faza zaczęła się jakiś czas przed chorobą i trwa nadal mimo wyjścia z choroby.
        Kurczę w sumie to mnie pocieszylas że Twoje dzieci podobnie miały. Widać ja chyba do tej pory nie wiedziałam co to znaczy mieć dzieci bo nie pamiętam żeby starsze aż taka desperacje piersiową miały w tym wieku.
        • katica1 Re: 2 latek cycoholik 30.01.17, 23:19
          Moja córka jest podobna. Dopiero od niedawna się to trochę uspokoiło. Zawsze starałam się trzymać myśli, że skoro chodzę do pracy, to z tym walczyć nie powinnam, zwłaszcza że praca znianowa, a córeczka żłobkowa, ale miewałam kryzysy. Teraz po infekcji znów śpi po osiem godzin naraz. Jestem przęszczęśliwa, że dotrwałam. A dziś po powrocie z pracy karmiłam z osiem razy. Jak kiedyś wokół dziecka było więcej ludzi, to po prostu rąk do noszenia i tulenia było więcej, i to pewnie matkę odciążało.
          • katica1 Re: 2 latek cycoholik 30.01.17, 23:22
            U nas jest: "Mama, mleczko". "Mama, dlugie mleczko". Po dlugim zaś ponownie dlugie, potem kolejne dlugie, czasem następne dlugie. Czuję się jak Terra Mater, bogini o wielu piersiach.
            • collin79 Re: 2 latek cycoholik 31.01.17, 16:29
              big_grin Ja ostatnio czuję się podobnie. Młoda ssie jedną pierś, po czym puszcza i pokazuje drugą i mówi: teraz tego. Jakbym miała jeszcze trzy inne piersi pewnie chciałaby je także smile
              • katica1 Re: 2 latek cycoholik 31.01.17, 17:50
                Także tego. Cza przeczekać chiba.
                • collin79 Re: 2 latek cycoholik 31.01.17, 18:30
                  No chiba innego wyjścia nie ma wink
    • drobnostka7 Re: 2 latek cycoholik 31.01.17, 11:33
      Moja ma 2,5 roku, a czesm odnoszę wrażenie, że za noworodka nie była tak zainteresowana cycaniem jak przez ostatnie pół roku! Teraz Cię pociesze: obecne obserwuję tendencję spadkową tego zainteresowania: -)
      • collin79 Re: 2 latek cycoholik 31.01.17, 16:30
        Trzymam się tego co napisałaś jak tonący brzytwy wink
      • collin79 Re: 2 latek cycoholik 01.02.17, 16:44
        A czy Twoje dziecko równocześnie ograniczyło sobie inne jedzenie na korzyść ssania piersi? Bo u mnie jest z tym jakiś dramat od kilku tygodni sad. Nie je prawie nic sad
        • drobnostka7 Re: 2 latek cycoholik 01.02.17, 19:25
          Od jakis 3-4 tyg apetyt jej wyraźnie wzrósł. Wcześniej też był dramat.. A cycor był lekarstwem na wszystko - smutna, boli, nudzi się, piciu chce, głodna jest, wszelkie potrzeby zaspokajać chciała piersią. Od miesiaca może mówi rano, że już dosyć cycusia, idziemy na śniadanko bo brzuszek chce jeść smile
          • collin79 Re: 2 latek cycoholik 01.02.17, 20:10
            Wow! To jest nadzieja na lepsze! Bo ja mam wrażenie momentami że ona sobie normalnie ze mnie jaja jakieś robi.
            • drobnostka7 Re: 2 latek cycoholik 02.02.17, 12:23
              Wiesz, nadzieja jest zawsze i z niej czerpiemy siłę, przynajmniej ja na pewno smile
              • collin79 Re: 2 latek cycoholik 02.02.17, 13:29
                Ja też smile. A moja zachowuje się tak samo obecnie w związku z piersią: z głodu, z pragnienia, z nudów, ze smutku, ze zmęczenia, z bólu - chociaż tutaj jak ją coś faktycznie boli, np. zęby, albo nogi ostatnio w nocy, to nawet ssać nie chce i płacze i prosi, żeby ją na ręce wziąć. Także moje dziecko przeżywa chyba ostatnio jakieś bóle istnienia wink
                • drobnostka7 Re: 2 latek cycoholik 03.02.17, 11:44
                  Mam zle wieśc isad Jakiś regres nastąpił albo co ??? Alka dziś chce cycać średnio co 15 minut.. Mnie się w nocy udało poleżeć na brzuchu całe 10 min.bo chwilę po tym jak się położyłam, przyszedł ten mój cycomaniak i się dossał nie zważając na moje protesty i odessał się w końcu z krzykiem o 7.00 rano.. No ki diabeł ją opętał to nie wiem! Tata się śmieje, że dziecko nam się w chomika zmieniło i robi zapasy z mleka bo zapowiadam jej koniec cycania... A ja się w nocg zastanawiałam czy sama gotowa jestem na koniec kp.. Ta noc dala mi odpowiedź: TAK.
                  • collin79 Re: 2 latek cycoholik 03.02.17, 12:05
                    sad Kiepsko. Moja córa nadal w kółko cały dzień: ciciu daj! Teraz drugi! W nocy ssie, ssie i ssie i końca nie widać, i koniecznie dwa na raz. Ja nie wiem o co biega, bo starszyzna tak się nie zachowywała.
                    To chyba kwestia charakteru i osobowości. Nie wiem jak Twoje dziecko, ale moje jest z jednej strony impulsywne, głośne, takie żywe, a z drugiej strony praktycznie wszystkiego się boi, ma jakieś fazy ostatnio pt. np. chce się kilka razy dziennie kąpać z jakąś zabawką, albo męczy mnie, żeby przyjechała do niej jej kuzynka starsza pół roku i jęczy mi o to całymi dniami, albo wychodzimy na dwór, a ona nagle, że chce do domu, i już teraz natychmiast mam być w domu, teleportować się trzeba, bo ona jest całą w panice i histerii. No takie dziecko, kurcze uncertain
                    • drobnostka7 Re: 2 latek cycoholik 03.02.17, 20:24
                      Moja jest kosmicznie wyczulona na dźwięki, co i podbiega do mnie, wskakuje na kolana, kończynami i szeptem pyta : co to było? ??
                      • collin79 Re: 2 latek cycoholik 04.02.17, 09:46
                        No moja również. To samo.
                    • born_to_sea Re: 2 latek cycoholik 03.02.17, 23:50
                      A może ona tyle chce ssać, bo się nudzi? A gdyby tak ze dwa razy dziennie na dwór? Sanki, plac zabaw, zakupy. Byle zajęta była i wybiegała się, to czasu na ssanie w dzień mniej będzie, a wieczorem padnie i będzie spać, jak przysłowiowe dziecko wink
                      Próbowałaś?
                      • collin79 Re: 2 latek cycoholik 04.02.17, 10:08
                        Wychodzę z nią przynajmniej raz dziennie, a często dwa, rano i po południu, bo starszą córkę wożę do szkoły.
                        Przy okazji są jakieś zakupy zahaczamy o plac zabaw etc. Problem polega na tym, że ona nie lubi za bardzo chodzić uncertain. Od kilku ostatnich dni jest trochę lepiej, bo sama zgłasza, że chce wyjść z wózka i tupać. Ale do niedawna wyglądało to tak, że po kilku krokach zaczynała jęczeć, że chce na ręce. I lądowała w wózku, bo ja pchać spacerówki i jej nosić nie dawałam rady na raz.
                        W zasadzie od początku było tak jak tylko zaczęła chodzić, że jak wchodziłyśmy na plac zabaw to wszystkie sprzęty obeszła, po czym kierowała się do bramki i do widzenia uncertain. W piasku nie lubi się bawić. Czasem posiedziała dłużej, ale sporadycznie, w ogóle nie była zainteresowana robieniem babek etc.
                        W moim mieście to zimy praktycznie nie ma od kilku lat, a śniegu jak już jest to jest tyle co kot napłakał. Mimo to staramy się łapać okazję i wychodzimy na sanki i w sumie jest to samo. Zjeżdża sobie kilka kilkanaście razy po czym stwierdza: do domu! I ryk.
                        Po jakichkolwiek wyjściach z nią jestem wykończona psychicznie i fizycznie jakby po mnie jakiś walec przejechał. Bo ona przez cały czas ma jakieś tzw. wąty. Ciągle coś gada, czegoś chce co chwilę, pić, jeść, nie tu, tam, nie tędy, tamtędy, głowa boli ją, bo ma czapkę, jak jest w domu głowa jej nie boli uncertain. Kręci się niemiłosiernie w tym wózku, jakby jakiego robaka miała w pupie, jakby jej ta pupa od tego siedzenia drętwiała. Nagle np. stwierdza w sklepie, że ona chce się kąpać i zaczyna jęczeć cały czas na ten temat. Próby tłumaczenia jej, że musimy iść do domu i wtedy itd. nic nie dają. Jak sobie włączy już płytę, to koniec, jęczy najczęściej aż do samego domu sad.
                        Dużo by o tym pisać. To nie jest moje pierwsze dziecko, naprawdę mam doświadczenie i mimo całej mojej wyrozumiałości dla dziecięcych zachowań, muszę stwierdzić, że to jest MEGA trudny przypadek sad
                        • monia816 Re: 2 latek cycoholik 10.02.17, 11:34
                          Hej, ja mam dwójkę są tacy różni, Córka krzykliwa, wszędzie jej pełno, ale jak miała 2 lata to już przesypiała cała noc, budziła się z rzadka raz w nocy. Synek spokojny, cichy, ma 22 miesiące,przytulasek, ale straszny cycoholik. Jak wracam z pracy , to krzyczy: mama cyca cyca. I tak potrafi co 30 minut, no i cała noc, myślę, ze co 2 godziny to ciganie cyca i trzym,a go w buzi. Najwięcej ssie na d ranem, jak sie już wybudzi , to spoko cyca niet. No i oczywiście, tez mu wszytsko przeszkadza, potrafi nagle wrzasnąć i zorbić histerie. Bunt dwulatka?
                          • collin79 Re: 2 latek cycoholik 13.02.17, 19:54
                            Bunt? Możliwe. Już nie ma cicia daj. Teraz jest: cicia dawaj!!!
    • amiralka Re: 2 latek cycoholik 10.02.17, 20:12
      Jest nadzieja. Moj syn za 2 m-ce skonczy 3 lata. Od dziecka cycoholik. Jeszcze jesienią pisalam ze mam dosc karmienia, bo prosil lobuz co chwilkę. Teraz zeszlismy na 3 razy dziennie. Moje dlugie nieobecności i odmawianie wcześniejsze się chyba też do tego walnie przyczynily. Za to noce... nie wypowiem się. Z wiekiem jest coraz trudniej, ale moze jestesmy jakims koszmarnym przypadkiem wink Co do chodzenia, ja bardzo szybko chcialam z wielu względów zrezygnować z wózka i zachęcalam do chodzenia, ale tak naprawdę dopiero od 2 m-cy maszeruje za rączkę jak stary! Po prostu dojrzał. Wcześniej jeździł (albo go holowałamwink na hulajnodze.
      Ale mleko to wciąż najlepszy punkt dnia (i nocywink.
      • bijout Re: 2 latek cycoholik 10.02.17, 21:12
        Dr Gonzalez, który jak wiemy madrym czlowiekiem jest, twierdzi ze dzieci do 3 lat nie sa w stanie podazac z matka na wlasnych nogach. Nawet jesli chwile wczesniej biegaly jak szalone po placu zabaw to w drodze do domu beda domagac sie niesienia. Nie przez lenistwo, zlosliwosc czy manipulację. Jest to kwestia rozwojowa i nie ma sensu tracic nerwów na tlumaczenie w stylu : " Umiesz chodzic wiec idź. " Co ciekawe , nie domagaja sie niesienia np. od babc.
        Takze ja zaopatrzylam sie w nosidlo i po sprawie. Chociaz tego bledu udalo mi sie uniknac.
        • katica1 Re: 2 latek cycoholik 10.02.17, 21:45
          Dlaczego nie od np. babć? I w ogóle dzięki za info. Ja tego nie wiedziałam, a teraz widzę z całą wyrazistością, że tak właśnie jest.
          • bijout Re: 2 latek cycoholik 10.02.17, 22:11
            Gonzalez pisze ze dzieci sa po prostu mądre i wrazliwe z natury i nie domagają sie noszenia od tego kto nie jest w stanue temu podolac, czyl od babc tudziez starszych nian. Tlumaczy to antropologicznie: nasi praprzodkowie przemieszczali sie wiele km w poszukiwaniu jedzenia. Mlode niezdolne do utrzymania tempa marszu byly niesione przez matki.
            Trochę mi wstyd ze kiedyś wygadywalam na brata i bratowa ze rozpuszczaja swoja corke ulegajac jej prosbom o transport. Tetaz pewnie w ramach kary slucham tego samego od niani mojego synka- "Widzisz jak od ciebie wymusza. Jak ze mna idzie to nie domaga sie noszenia". Ale przeciez nie powiem jej, ze widocznie dzieciak uznal ja za starą. wink
            • amiralka Re: 2 latek cycoholik 11.02.17, 10:19
              Bijout, ja tez się trzymalam tej tezy Gonzalesa. I w ogole to jest godne rozpowszechniania! Ale u nas maly nie mial zadnej litosci dla dziadkow tez, nawet gorzej, ze mną najchętniej maszerowal. Niestety ja juz nie dawalam rady z zadnym nosidlem po skonczeniu drugiego roku zycia, zresztą synek tez juz niestety cięzko znosil. Ręce mamy najlepszewink
              • bijout Re: 2 latek cycoholik 11.02.17, 20:32
                Z ostatnim zdaniem sie nie zgodze. Mnie rece wysiadaja duzo szybciej. Chociaz nosidlo tez ma pewne ograniczenia np. w upalne dni dodaje jeszcze jedna, solidna warstwę materialu i prowadzi do niechybnego podgotowania dzieciaka. A i plecy dostaja za swoje jak sie tak regularnie nosi. Moj młody nienawidzil gondoli wiec chusta byla w codziennym użytku i i dla niego to najbardziej naturalny sposob przemieszczania. No ale tak jak piszesz po 2 roku zycia obciazenie jest juz pewnie bardzo duze.
                • amiralka Re: 2 latek cycoholik 11.02.17, 21:15
                  U nas podobnie było, wózki prawie nieśmiganewink Ale potem już się męczyłam z nosidłami, ale ja mam słabe plecy i praktycznie zawsze wolałam chustę na ramię, co przy dwulatku przestaje niestety wchodzić w grę. Dobrze, że ta hulajnoga się sprawdziławink
        • drobnostka7 Re: 2 latek cycoholik 10.02.17, 21:59
          Moja starsza córka odmówiła dalszego użytkowania wózka chwilę po roczku - była dość spora i ciasno jej było, zwłaszcza w ciepłej kurtce.. - od tamtego.czasu dzielnie wszędzie tuptała, jak sie dziecko zmęczyło to tatuś nosił ale im później tym mniej tego noszenia było. Miala nianie do 3 rż i z nimi też tylko na piechote.. No cóż, może jest wyjątkiem potwierdzającym regułą
          • bijout Re: 2 latek cycoholik 11.02.17, 20:19
            Widocznie nie czytala Gonzaleza big_grin
          • amiralka Re: 2 latek cycoholik 11.02.17, 21:19
            Syn kuzyna miał tak samo. Jako dwu i pół latek robił już dłuugie spacery w lesie, a ja z moim za nimi na biodrze, bo do nosidła nie chciał, skoro ten drugi piechotkąwink Wiem, że dzieci się nie porównuje ale trochę zazdrościłam.
        • collin79 Re: 2 latek cycoholik 13.02.17, 19:58
          Moja nosidłą nie lubi od początku. Nosiłam w chuście wcześniej, to od wstrząsów przy chodzeniu często mi puszczała hafty sad. Na wakacjach za każdym razem jak próbowałam ją wsadzać do nosidła to było to samo co w wózku, kręcenie, wiercenie, aż w końcu ryk, że chce wyjść, po czym po paru krokach na rączki. Nie do nosidłą, na rączki sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka