Dodaj do ulubionych

anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!!

26.05.07, 07:11
Witam,
wyobraźcie sobie że moje dziecko ma anemię, którą lekarz określił: "anemia
jak cholera". Zacznę może od początku; córcia ma 15 miesięcy, karmiona
piersią od początku, bardzo często cycusiała, do tego je zupki jarzynowe z
mięsem, soczki, deserki, kanapki z szyneczką (taką z pewnego źródła, bez tych
wszystkich konserwantów). Ja też porządnie się odrzywiałam, co by w moim
mleczku niczego jej nie brakowało. Zrobiłyśmy badanie krwi, tak zwyczajnie,
kontrolnie, profilaktycznie i ot ANEMIA. Trudno mi w to uwierzyć,
szczególnie, że dzidzia jest takim małym łakomczuszkiem i bardzo chętnie
wszystko zjada, do tego bardzo dobrze sobie wygląda (waży 13 kg - taki nasz
mały pączuszek). Nie jest ospała, wręcz przeciwnie, jest bardzo "żywym"
dzieckiem.
Najlepsze, że lekarz mnie opierdzielił, że ona jeszcze je cyca, że w tym moim
mleku nie ma już nic dla niej wartościowego, a już napewno nie ma tam żelaza.
No i bądź tu człowieku mądry, jak każdy lekarz mówi co innego sad
Zastanawiam się nad powtórzeniem morfologii i chyba tak zrobię juz zaraz w
poniedziałek, bo może zaszła jakaś pomyłka, może pomylili próbki. Wprost nie
możemy z mężem uwierzyć, że córcia może mieć anemię. Ja rozumiem że może być
jakis niedobór żelaza, ale chyba nie aż taki jak to lekarz określił. Mój błąd
że sobie tych wyników nie odpisałam i zerknęłabym na jakąś normę.
Czy któraś z Was miała podobny przypadek?? Dla mnie to jest poprostu szok!!!
Obserwuj wątek
    • gosiash Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 27.05.07, 18:28
      Jezeli sama widzisz, ze dziecko jest okazem zdrowia, to ja bym ta anemie w
      ogole mowiac brzydko 'olała'. A juz na pewno nie wrociłabym do tego lekarza,
      ktory skrytykował Cie za karmienie piersia w 15 miesiącu. Słyszałam, ze
      wyniki 'anemiczne' sa u dzieci dosc powszechne, nie wiem tylko czy u takich
      starszych. Ale moja mala ma juz ponad 3 latka, a ja nie pamietam zebym jej
      robila badanie krwi, poza tym w szpitalu kiedy sprawdzaja zoltaczke...
      • luna333 Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 27.05.07, 21:29
        a ja powiem tak - staraj się by dziecko otrzymywało do produktów bogatych w żelazo witaminę C czyli warzywka, owoce itepe i roślinki zawierające kwas foliowy np fasolka szparagowa jak lubi - tak czy siak witamina C ułatwia przyswajanie żelaza i faktycznie można tak dziecku dietę skomponować że mimo dostarczania żelaza nie wchłania się ono albo źle wchłania bo nie ma dostatecznej otoczki wit C, ogólnie dodać do tego kwas foliowy to działa kwiotrwórczo - a co do karmienia cycem i niedoborów żelaza - a co by powiedział gdyby dziecko na modyfikowanym jechało - pewno znalazłby winnych gdzieśtam""" po prostu poszukaj najlepiej przyswajalnych źródeł żęlaza - tu kłania się rzecz jasna internet oraz nie zapominaj o dodatku wit C czyli robieniu odpowiednich surówek lub choćby podaniu po obiedzie soku z wit C np z czarnej porzeczki - po miesiącu czy dwóch takich kuracji powtórz badania - być może żelazko skoczy
      • pufatek3 Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 27.05.07, 21:34
        Mąż tez mi ciągle mówi, żebym się tym nie przejmowała, bo to musi byc jakaś
        pomyłka. Mała nie wygląda na anemiczne dziecko, ani się tez tak nie zachowuje.
        Moja bratanica, która teraz skończyła 2 latka ma anemię i po niej to faktycznie
        widać: chudziutka, bladziutka, nie chce nic jeść. Kiedyś była u nas cały dzień
        i przez ten cały dzień zjadła tylko połowę jogurtu i to jeszcze tak na siłe.
        Dlatego patrząc na nią stwierdzić mogę, że mam zupełnie inne dziecko. Córcia
        zjada wszystko bardzo chętnie, jest pełna życia,bardzo mądra i bystra,
        krąglutka, buzia opalona. Nie wierzę, żeby moje mleczko nie dostarczało jej
        wszystkiego co jest jej potrzebne.
        A lekarz? No chyba jakiś kretyn faktycznie. Nawet nie zaproponował kontroli.
        Poprostu wszystko tak na odczep się. A miałam go za dobrego fachowcę w swej
        dziedzinie. No i sie pomyliłam. Chyba zmienię ośrodek zdrowia. Cały weekend o
        niczym innym nie myślę tylko o tym że corcia ma anemię, no nie widze tego po
        niej. Doprawdy, chyba grubo przesadził ten lekarz. Zobaczymy co wyjdzie po
        jutrzejszym badaniu.
    • marweg25 Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 05.06.07, 17:58
      Co prawda na swoim a nie mojego dziecka przykładzie mogę Ci powiedziec, że nie
      trzeba wygladac na anemika a miec anemie. Mi wydawalo sie, ze ze mna jest
      wszystko OK a przy badaniach kontrolnych wyszla mi mocna anemia, ktora
      skonczyla sie dlugim leczenie. Jedynym jej widocznym objawem byly lamiace sie
      paznokcie. Poza tym przyczyna anemi nie jest tylko brak zelaza, ale rowniez
      klopoty z jego przyswajaniem na ktore wplywa baaardzo wiele czynnikow. Ja
      musialam dosz radykalnie zmienic swoja diete choc niby przedtem odrzywialam sie
      zdrowo.
      • eska19 Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 06.06.07, 09:10
        Co do zelaza to akurat nasze mleko nie zapewnia starszemu dziecku wystarczajacej
        podazy zelaza i przeciez juz po 6 mmcu zycia zalecane jest wprowadzanie
        produktow czy kaszek bogatych w zelazo wlasnie z tego powodu ze nie ma go
        wystarczajaco duzo w naszym mleczku.
        Niestety - nasze mleko nie jest wystarczajace w tym wzgledzie.
    • mamapiotrka Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 06.06.07, 23:17

      Mój synek ma 23 m-ce, jest karmiony piersią, dobrze się odżywiam i .... już dwa
      razy miał anemię. Tyle, że to WIADĆ - permanentny brak apetytu. Waży 13 kg i
      jest BAAAAAAAAAAAARDZO ruchliwy.
      • dominika0808 Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 07.06.07, 06:45
        chyba cie nie pociesze ale moj synek jak skonczyl roczek tez mial robione testy
        z krwi i wyszla dosc mocna anemia...i ja rowniez przezylam szok poniewaz, tak
        jak u Ciebie moje dziecko wogole na anemiczne nie wygladalo...wazyl wtedy 12 kg
        mial bardzo dobry apetyt i chetnie jadl doslownie wszystko a przy tym byl
        bardzo energiczny i wesoly...no ale niestety wyniki nawet po powtorzeniu
        badania wyszly takie same...ale nie zamartwialam sie , tylko przez miesiac
        podawalam malemu zelazo w kropelkach i co drugi dzien jajko (zoltko ma bardzo
        duzo zelaza) a w ten dzien bez jajeczny czerwone mieso (duszone, gotowane) i po
        takiej "kuracji" zrobilismy kolejne badanie i o dziwo wyszly rewelacyjnie , po
        anemi nie zostal nawet slad ...sama lekarka dziwila sie ze tak szybko to
        przeszlo...dzis synek ma prawie 21 msc i nie ma anemi...takze nie zamartwiaj
        sie tylko zacznij wprowadzac do menu wiecej produktow bogatych w zelazo i wit C
        (ulatwia przyswajanie )...dodam ze nadal karmie piersia i dzieki temu ze nie
        slucham glupich lekarzy (odradzajacych karmienie)obeszlo sie bez wprowadzenia
        do jadlospisu chemicznych kaszek sztucznie wzbogaconych zelazem i rownie
        chemicznego mleka...(przepraszam jesli urazilam ktorakolwiek mame , nie mialam
        takiego zamiaru)...
        • eska19 Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 08.06.07, 09:14
          ZGadzam sie z powyzszym - jajko i inne produkty bogate w zelazo to podstawa. Tez
          nie jestem zwolenniczka gotowych kaszek, tylko pisalam co zaleca IMiD we
          schematach zywienia. Poelcam naturalne kasze - od jakiegos czasu gotuje dizecku
          tylko naturalne kaszki - glwonie owsianki, z kasza kukur, jaglana, jeczemiennne
          platki,ostatnio amarantus, na wodzie oczywiscie. Malej bardzo to smakuje a
          przede wszystkim platki owsiane sa najbardziej zalecane . Potem mozna zmiksowac.
          Najbardziej martwi mnie ze lekarze w ogole nie wysylaja dzieci na kontrolne
          badania, jak sie okazuje anemie i inne byc moze braki moze miec kazdy, nawet nie
          widoczne golym okiem po zachowaniu.
      • makurokurosek Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 01.07.07, 14:58
        to czy widać czy nie zależy od dziecka, anemia wcale nie musi być uwidoczniona w
        wyglądzie zewnętrznym ani w zachowaniu. poczytaj trochę
        • pufatek3 Re: anemia??!! nie mogę w to uwierzyć!! 03.07.07, 12:35
          Witam, długo sie nic nie odzywałam, ale akurat przeprowadzaliśmy się i nie było
          czasu. Co do anemii mojej córeczki, to lekarz przy powtórzeniu badań stwierdził
          już, że mała nie ma anemii, ale spory niedobór żelaza. Przyjmujemy żelazo w
          kropelka + witaminkę C + kwas foliowy. Po miesiącu jest zdecydowanie lepiej,
          ale mam natomiast problem z jedzonkiem małej, bo zaczęła mi wybrzydzać (ponoć
          taki wiek, ma 16 miesięcy). Jak czegoś nie chce to poprostu wypluwa i nie ma na
          nią siły sad
          Co do jajek (żółtek) to wiem że zawierają dużo żelaza, ale nie mogę jej ich
          podawać bo jest na nie uczulona sad Co do czerwonych mięs, to też np. wołowina
          odpada, bo mała uczulona jest na mleko, stąd mięsa też jeść nie może. Jadamy
          głównie wieprzowinkę i indyka, ale tylko gotowane i zmiksowane z jarzynkami, bo
          inaczej nie chce jeść mięsa, wymymla go w buzi i wypluwa zamiast łykać, dlatego
          ciągle miksuje te zupki. Doradźcie proszę co jej podawać aby wzmocnić to
          żelazko?? Lekarz nie jest niestety w tym zabardzo pomocny, a ja nie bardzo mam
          czas szukać w internecie. Może któraś z Was ma dzidzię anemiczną również
          uczuloną na jajka i mleko i doradzi co dawać bogatego w żelazo??

          Aha, a co do tych kaszek, to mam już spore wyrzuty sumienia że podaję jej ten
          ochydny nutramigen i tą sztuczna kaszkę. W takim razie jak przyrządzić kaszę
          kukurydzianą czy owsiankę żeby jej smakowała?? Bo wątpię aby zjadła jak ugotuję
          na samej wodzie sad
          • asia889 Owsianka 03.07.07, 13:45
            Swojej alergiczce gotuję owsiankę na wodzie:
            na 1/2l wrzątku sypię
            1 łyżkę kaszy kukurydzianej
            2-3 łyżki płatków owsianych górskich
            doprawiam to kurkumą, imbirem, kardamonem (daje waniliowy posmak), solą i gotuję 40 min. Potem jeszcze dodaję odrobinę soku z cytryny, oleju i łyżeczkę miodu. Kaszka powinna być gęsta. Trzeba często mieszać bo się przypala.
            Jak robiłam ją pierwszy raz to wyszła mi taka sobie,a teraz jak mam lepsze wyczucie dodatków to jest bardzo smaczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka