Dodaj do ulubionych

Karmienie i ciąża.

22.09.08, 15:39
Witam,
nigdy tu nie zaglądałam ale jestem w trudnej dla mnie sytuacji i może mi
trochę poradzicie.
Mianowicie karmię córę piersią już prawie 19mcy oby dwie to uwielbiamy i na
samą myśl o odstawianiu robi mi się przykro. Myślę że obydwie jeszcze do tego
nie dojrzałyśmy.Ale nieoczekiwanie zaszłam w trzecią ciążę i moje plany się
pokrzyżowały. Co prawda są różne teorie na temat karmienia w ciąży lub potem
dwójki na raz. Ale wydaje mi się że ja temu nie podołam. Córa ssie 2-3 razy
dziennie, a ja nie wiem co mam robić czy ją odstawiać czy nie jestem
wewnętrznie rozbita. Jak ją odstawię po urodzeniu malucha będzie jeszcze
gorzej. Może są tu mamy które były w podobnej sytuacji coś doradzą.
Obserwuj wątek
    • anqa_77 Re: Karmienie i ciąża. 22.09.08, 16:37
      Polecam link w nagłówku, duuużo tegowink
    • anaj75 Re: Karmienie i ciąża. 23.09.08, 13:29
      Karmienie dwa - trzy razy na dzień, moim zdaniem, nie jest jakimś
      specjalnum obciążeniem.
      Gdyby maluch był mniejszy, poniżej roku i niczego innego by nie
      jadł, wtedy, będąc, w podobnej sytuacji, zastanawiałabym się nad
      zmniejszeniem ilości karmień.
      Ale przy takim dużym dziecku, to spokojnie, przy ciaży
      fizjologicznej, karmiłabym dalej.
      Sądzę, że powinnaś sobie zrobić bilans zysków i strat w razie
      ewentualnego dalszego karmienia lub jego przerwania. Poza tym warto
      by było przyjrzeć się temu, czego się najbardziej obawiasz w dalszym
      karmieniu i karmieniu dwójki. I wtedy zadecydować.
      • poranna_zorza Re: Karmienie i ciąża. 23.09.08, 15:07
        Dzięki za odpowiedzi trochę poczytałam w linku.
        Boję się że przy trójce dzieci w domu a dwójce na piersi po prostu nie dam rady
        sobie z wszystkim. A w dodatku już schudłam trzy kg. bez mdłości i wymiotów a co
        będzie dalej. Chciałabym karmić córę dalej ale z drugiej strony boję się o swoje
        zdrowie, bo wiem że maluszkowi w brzuszku nic nie grozi. Taka jestem
        rozdarta...wiem że wszyscy łapią doły może z czasem i mi miną.
        • hanti Re: Karmienie i ciąża. 24.09.08, 21:35
          ja mam teraz dwie piersiowe panny 26 miesięczną Kinię i 3 tygodniową Kamilkę.
          Wszystkie trzy jesteśmy z tego stanu zadowolone smile))
        • fizula Re: Karmienie i ciąża. 24.09.08, 22:22
          Wiesz, co, postaraj się nie martwić z góry. Bardzo duży procent
          dzieci karmionych piersią podczas ciąży samodzielnie się odstawia.
          Może to na przykład nastąpić w połowie ciąży, kiedy zmienia się
          bardzo skład mleka (zaczyna być dostosowany przede wszystkim do
          mniejszego obywatela). Wydaje mi się to tym bardziej możliwe w
          Waszym przypadku, kiedy karmisz raczej sporadycznie te 2-3 razy.
          Nawet jakby maluch nie zakończył sam karmienia, to raczej te 2-3
          ssania dziennie nie są wielkim obciążeniem. Zresztą zrobisz badania,
          to się okaże na czym stoisz :o) Rośnijcie zdrowo wszyscy troje!
          • poranna_zorza Re: Karmienie i ciąża. 25.09.08, 08:34
            Dziękuję bardzo za wasze odpowiedzi. Na razie staram się wyluzować może sytuacja
            sama się jakoś rozwiąże.
            Pozdrawiam Marta.
            • jowitaiczterykoty Re: Karmienie i ciąża. 25.09.08, 20:35
              moja Li ma 18 miesięcy i je cycusia 2-3 razy dziennie. Właśnie kończę 15 tydzień
              ciąży. Mój lekarz nie widzi przeciwwskazań.
              smile
              I jakoś dobrze mi z tym.
              • poranna_zorza Re: Karmienie i ciąża. 25.09.08, 20:37
                tzn. mój też nie widzi przeciwwskazań i też mi narazie dobrze:0 natomiast ciągle
                mnie nurtuje co potemsmile
                • oda100 Re: Karmienie i ciąża. 26.09.08, 13:49
                  u mnie sytaicja sama sie wyjasnila, karmilam 2,5 latka kiedy zaszlam
                  w ciaze, czesto, na zadanie, w nocy rowniez. Okolo polowy ciazy nie
                  mialam ani kropli mleka i maly z kazdym tygodniem coraz mniej
                  intersowal sie ssaniem. Pod koniec ciazy karmienie bylo juz
                  sporadycznie, do zasniecia. Po cc tydzien lezalam w szpitalu, maly w
                  tym czasie wyrosl, dorosl i nie chcial juz piersi, choc mu
                  zaproponowalam. Przeszedl z tata jakas szkole podczas mojej
                  nieobecnosci bo czul sie wrecz zawstydzony kiedy proponowalam mu
                  piers. Czasem jak ma gorsze dni, napady zlosci placzu (wskutek
                  narodzin siostry) niesmialo mowie zeby sie przytulil do piersi, ale
                  on nie chce!
                  Moze u mlodszych dzieci nie byloby tak prosto,ja bylam zdziwiona
                  zmiana u mojego syna.
    • aniuki wpisujmy jak nam idzie :) 30.09.08, 00:43
      dzisiaj potwierdziło się że jestem w drugiej ciąży - szósty tydzień (jupi!). córka ma 1,5 roku. wydaje się że jest jak najdalsza od odstawienia się, zgodnie zresztą z tym co pisała Fizula... w dzień min. 3 razy do 5, w nocy raz albo dwa. tyle tylko że juz krótko ssie.

      no i ginekolog stwierdził że w 4mcu mam odstawić... nie wyobrażam sobie tego szczerze mówiąc. chyba że sama się odstawi w zw. ze zmianą smaku mleka itp (na co trochę po cichu liczę, bo to mi rozwiąże dylemat).

      ale jesli nie, to będę miała do wyboru:
      plan B -karmić dalej -> czyli karmic dwójkę bo przecież nie odstawie jej gdy się pojawi rodzeństwo. i pytanie: czy wtedy starsza odstawi się sama w wieku ok. 3 lat, czy też będzie ssać na wyścigi z młodszym i dojedzie do 5 lat..
      takie rozwiazanie oznacza też że będę musiała zmierzyć się z armią przeciwników: moja Mama jak usłyszała o karmieniu dwójki, to uznała to za żart..Gin jest przeciw, znajomi radzą "odstaw".. nikogo w realu kto by mnie wspierał. "Tylko" i AŻ to forum. No i mąż stanie za mną
      - plan C - przeprowadzić operacje pt. odstawianie dziecka w wieku 22 mce. zapewne nie obejdzie się bez rozwiązań "siłowych" wobec dziecka i jego potrzeb...

      uff mam nadzieję że jeśli plan A nie wypali to będę miała siłę i odwagę wprowadzić plan B

      waże 56 kg przy wzroscie 168 (zawsze tak bylo) co powoduje że rodzina puszcza teksty "I tak chuda jesteś", ale naprawdę nie czuję żeby karmienie mnie wycieńczało. przywykłam, organizm się dostosował, wróciły cykle, zarodek się wygodnie zagnieździł i mam nadzieje że mu wygodnie - chyba sobie poradzę??

      uff będę tu zaglądać , wpisujmy swoje doświadczenia bo jest tu kilka mam w b. podobnej sytuacji smile

      pozdrowienia dla karmiacych cięzarówek!!!
      • anaj75 Re: wpisujmy jak nam idzie :) 30.09.08, 16:24
        Gratulacje!
        Odnośnie planu B, powiem tylko, że starszak, zaspokoiwszy swoje
        potrzeby, odstawia się niezależnie od młodszego dziecka, wtedy, gdy
        do tego dorośnie (może to być w wieku 2,5 roku, 3, czy 4 lat). Tak
        wynika z doświadczenia mojego, moich koleżanek i obecnych tu
        forumowiczeksmile
        • aniuki Re: wpisujmy jak nam idzie :) 01.10.08, 16:37
          dzieki anaj75!
          i dziekuje za informacje o starszaku - to pocieszajace smile

          dzisiaj bylam u lekarza ktory choc jest pediatra, to uwazam ze conieco o ciazach tez wie (bo maja z zona 10(!) dzieci, naprawde)
          no i powiedzial ze wszystkie jego dzieci byly z ciaz karmionych do samego konca a kilkoro bylo karmionych jako dwojka

          przytoczyl przyklad ze z jednym z nich jechali do porodu, wiec trzeba bylo przed wyjazdem najmlodsze uspic cyckiem - juz w trakcie skurczy wstepnych. a jak wrocili nastepnego dnia rano to juz dwa ssaki uzywaly.
          jego zona to jakas niesamowita kobieta

          uff nadmienie tylko ze 10 to dla mnie lekka przesada wink
          choc oczywiscie ogromny szacunek dla nich ale jednak..
          ale grunt ze mnie pocieszyl. przynajmniej jeden przedstawiciel srodowiska medycznego w realu, ktory bylby za mna.
          inna sprawa ze on to jakies ufo wsrod lekarzy - namawia nie tylko do karmienia ale do dlugiego karmienia, leczy duzo homeopatia jak sie da, unika antybiotykow itp itp

          i jeszcze kazal mi przytyc 20 kg w ciazy. powiedzial ze to jest warunek karmienia dwojki w moim przypadku

          no to dzialam... obym tylko nie przegiela...
          smile



          • anqa_77 Re: wpisujmy jak nam idzie :) 01.10.08, 17:48
            Hehehe to ja teraz wiem, czemu mi się przytyło w ciąży 22kg, i w pierwszej i w
            drugiej. Z doświadczenia powiem, że karmienie dwojga nie takie straszne jak sie
            wydaje smile Starszy nie ssie tyle to młodszy o ile mu nie zabraniasz, a jeśli
            zabraniasz, niecierpliwisz się, to może być gorzej i może "wisieć na cycu"
            częściej niż niemowlak. Co do zakończenia karmienia przez starszego to u nas
            trwało to bardzo powoli (prawie do 5-tych urodzin). Jednak to był jego świadomy
            wybór i cieszę się, że wytrzymałam, odpierając komentarze osób, które nie z
            doświadczenia ale jednak radziły z serca, by odstawić. Jeśli masz męża po swojej
            stronie to dasz radę, miłego karmienia smileCałą resztą nie martw się, zawsze na
            tym forum masz nas smile)))nawiedzone smile)
            • anaj75 Re: wpisujmy jak nam idzie :) 02.10.08, 13:53
              anqa_77 napisała:

              Starszy nie ssie tyle to młodszy o ile mu nie zabraniasz, a jeśli
              > zabraniasz, niecierpliwisz się, to może być gorzej i może "wisieć
              na cycu"
              > częściej niż niemowlak.
              Poczułam się wywołana do tablicywink, ponieważ ja mojemu starszakowi
              nie zabraniałam, wręcz proponowałam a on i tak wisiał przy piersi
              częściej od niemowlaka przez jakieś 3 pierwsze miesiące. Zważyć
              trzeba jednak fakt, iz był on nieco ponad półtoraroczniakiem -
              dwulatkiem, a często jest to ciężki czas dla karmicielek nawet
              pojedyńczych ssaków. U mojego syna wyszły wtedy dodatkowo
              nietolerancje, pyłkowica i wszystko wraz z uczuciem zazdrości się
              zmieszało. Cieszę się jednak, że przetrwałam ten czas, bo w
              kolejnych 4 miesiącach rezygnował z karmienia sam, aż do dwóch
              symbolicznych 5 - sekundowych podejść, kiedy to ja mu powiedziałam,
              że jak nie chce, to nie musi ssać.
              Dlatego też wydaje mi się, że starszy inaczej reaguje zależnie od
              wieku - inaczej półtoraroczniak, inaczej trzylatek oraz w zależności
              od temperamentu (mój starszak był, jest i prawdopodobnie będzie
              nadwrażliwy emocjonalnie).
              • lilly80 Re: wpisujmy jak nam idzie :) 07.10.08, 17:11
                Hej jestem w 16tc i nadal karmie moja 1,9 roczna corke. Nietety
                chyba skonczylo mi sie mleko bo odczuwam strasznz bol podczas jej
                ssania. Noc to koszmar!! Ona wie ze cycy jest aua ale w nocy jesli
                nie dam jej cyca do sie drze. Nie wiem co robic dluzej tak nie dam
                rady. Jak ja mam ja odstawic!!!!!
                • poranna_zorza Re: wpisujmy jak nam idzie :) 08.10.08, 08:37
                  Ja mam mleko, ale chyba mniej zresztą córa sama mniej ssie ale wieczorem i nocy
                  zaczęła ssać w nieskończoność zawsze zasypiała po 20min a teraz wydłużyło się to
                  do 2h i też mi już ręce opadają.
                • jowitaiczterykoty Lilly! 14.10.08, 10:57
                  To raczej nie brak mleka tylko zwiększona wrażliwość brodawek. Też tak miałam.
                  Teraz jestem w 18tc i wszystko wróciło do normy. A było koszmarnie przyznaję smile
                  Pozdrawiam
                  • lilly80 Re: Lilly! 14.10.08, 12:20
                    jowitaiczterykoty napisała:

                    > To raczej nie brak mleka tylko zwiększona wrażliwość brodawek. Też
                    tak miałam.
                    > Teraz jestem w 18tc i wszystko wróciło do normy. A było koszmarnie
                    przyznaję smile
                    >
                    > Pozdrawiam


                    Nooo chyba faktycznie cos tam jest! Co dzien sobie powtarzam -
                    wytrzymam, wytrzymam i daje rade ale boli jak cholera!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka