ila79 22.02.09, 23:17 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=91700902&a=91700902 znowu o usypianiu, ale najbardziej rozwala mnie ten tatuś,który się tam wypowiada Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mruwa9 ee tam, mam lepsze: 23.02.09, 08:31 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=91654291&a=91749203 z alternatywnych technik karmienia własnie butelka i smoczek jest najmniej dezorganizującą mechanizmy ssania połykania i koordynację ssanie, połykanie, oddychanie techniką.um/72,2.html?f=1017&w=91654291&a=91749203 wiele problemów z karmieniem piersią może pomóc rozwiązać logopeda. Odpowiedz Link
ila79 Re: ee tam, mam lepsze: 23.02.09, 11:05 S.Z.O.K.!!!! Wypadałoby mu coś napisać, ale się znowu rozsierdzi...A co tam, może wieczorem zaryzykuję. Odpowiedz Link
midla Re: ee tam, mam lepsze: 23.02.09, 11:49 O Boże, co za idiota ten PZ... Najgorsze, że jest popularny i zakładam, że jednak na rehabilitacji trochę się zna, więc go ruszyć nie można. Dobrze mruwa, że napisałaś do p. Moniki, która jest dyskretna i na forum pewnie nic nie napisze, ale mam nadzieję, że za kulisami coś zrobi Odpowiedz Link
jutycha Re: ee tam, mam lepsze: 23.02.09, 12:33 Ale jedno trzeba przyznac, tata Tomek to bardzo rozsadny facet. I popiera wylaczne karmienie piersia. A o calej reszcie to szkoda gadac. Niech sie pan Z. zajmie tym w czym jest specjalista. Odpowiedz Link
ila79 Re: ee tam, mam lepsze: 23.02.09, 13:05 A ja mam poważne wątpliwości, czy Pani Monika zrobi coś w tej sprawie, bo ona jest bardzo asekuracyjna (takie mam odczucie). Ja w każdym razie wrzuciłam swoje "3 grosze" i dobrze by było Drogie Koleżanki gdybyście też to zrobiły. Odpowiedz Link
mruwa9 ila79 23.02.09, 14:03 Ty juz wiesz... teraz czekaj na milosne listy od PZ na priva ) Odpowiedz Link
fizula Re: ila79 i mruwa 23.02.09, 15:53 Dziewczyny, dzielne jesteście :o) Ale facet na prawdę się uważa za alfęi omegę z tego, co widać. Odpowiedz Link
ila79 Re: ila79 i mruwa 23.02.09, 20:28 Hmmmm...no zaczyna być ciekawie. A co myślicie na temat tytułu tej publikacji, którą podał? Szczerze mówiąc, nic to nie wnosi do dyskusji, bo nie wiadomo, co tam jest napisane... Odpowiedz Link
kropkaa Re: ee tam, mam lepsze: 24.02.09, 00:46 Rzadko, naprawdę rzadko mi się to zdarza, ale normalnie mnie zatkało. Przestałam wierzyć w to, co widzę. Uwierzyłam, że NIE rozumiem tego, co czytam. No że q... mać. Przepraszam, ale takich, tak ogromnych bzdur to ja dawno nie czytałam, nie widziałam, nie sądziłam, że coś takiego można na trzeźwo i publicznie wypisywać. Nie no, następonym etapem utraty wiary jest jej brak w przyciąganie ziemskie. SZOK. Odpowiedz Link
ila79 No kochane, dałyście czadu 24.02.09, 11:06 Pan Paweł i tak pewnie zasypie nas publikacjami mówiącymi o nieszkodliwości butelki, ale przynajmniej dostał nauczkę. Miejmy nadzieję, że następnym razem zastanowi się zanim napisze bzdurę. Odpowiedz Link
ciociacesia Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 23.02.09, 09:08 > znowu o usypianiu, ale najbardziej rozwala mnie ten tatuś,który się > tam wypowiada camela masz na myśli? jego metoda na usypianie noworodka jest krew w żyłach mrożąca Odpowiedz Link
ila79 Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 23.02.09, 11:07 Ale jaka sielanka! Wszystkie niemowlaczki słodko same zasypiają i jeszcze im obecność rodziców przeszkadza! Powiedzcie mi jak to możliwe??? Odpowiedz Link
ann_a30 Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 23.02.09, 12:27 rywalizacja, która będzie miała bardziej 'samodzielne' dziecko... chyba nie warto dyskutować - jak ktoś chce się czegoś dowiedzieć, to chyba umie znaleźć Odpowiedz Link
czarnulkaaa2 Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 23.02.09, 12:40 pewnie, wierzę że są niemowlęta które zasypiają bez płaczu w swoich łóżeczkach. Podobnie jak są takie które potrafią się zająć sobą cały dzień. Moim zdaniem wynika to po prostu z utrwalonego wzorca....tak są nauczone, tak robią. Dziecko się adaptuje to każdych warunków. A czy to jest normalne...moim zdaniem nie, ale tego się takiemu tatusiowi nie wytłumaczy.... Podobnie usłyszałam ostatnio od osoby w rodzinie że moje dziecko zbyt nerwowo reaguje na obcych, powinnam z nim częściej wychodzić, pewno to przez karmienie-bo taki cycuch itd... A dla mnie dziecko któremu jest obojętne kto go bierze na ręce, jest dziwne...mowie tu o dzieciu w wieku poł roku, jak mój. Bo jeśli jest tak samo emocjonalnie ustosunkowane do wszystkich, to znaczy ze nie ma głebszej wiezi z najlbliższymi-czyli mamą i tatą... Odpowiedz Link
ann_a30 Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 23.02.09, 14:27 No, ja też tam swoje 'trzy grosze' dorzuciła, aczkolwiek bardziej dyplomatycznie Tak przynajmniej mi się wydaje Odpowiedz Link
agnieszka_z-d Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 23.02.09, 20:22 No i nie wytrzymałam i też cosik skrobłam Odpowiedz Link
kammik Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 23.02.09, 20:54 Dawno, dawno temu od krztuszącej się ze śmiechu znajomej dostałam link do forum Piotra Rubika. Jako żywo, klimaty podobne - kabotyn a wokół niego wianuszek wielbicielek Odpowiedz Link
kropkaa Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 28.02.09, 14:36 Rozwinęło się super, ale jak to zwykle bywa, w najlepszym momencie ukrócili i kasują wszystko nowe. Ale i tak się dowiedziałam ciekawych rzeczy - pracował dla Nestle? Bo na Bebelulu wpadłam sama. Dyskusja przeniosła się do nas do domu i nasza konkluzja jest taka, jak pewnie większości - naprawdę wielka szkoda, że robi się ekspertem od wszystkiego, bo pisze bzdury, potem pogrąża się na całej linii, pije do poszczególnych osób osobiście, od tematu odchodzi, robi się jatka (Rrooda mi się spodobała), a na koniec wkracza cenzor i broni biednego eksperta... A tym, czym się specjalizuje jest świetny i z pożytkiem by było, gdyby się tematu trzymał. Odpowiedz Link
ila79 Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 28.02.09, 15:53 W sumie wyszedł dosyć pożyteczny wątek, tylko nie rozumiem tej "wrażliwości" moderatorów. Zachowują się jakby conajmniej tam jakieś bluzgi były. Fakt, w pewnym momencie dyskusja zrobiła się jakby mniej merytoryczna...ale w sumie najbardziej niemiły okazał się sam ekspert. Odpowiedz Link
kejzi-mejzi Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 28.02.09, 22:05 Facet jest cienki, w dodatku ma kompleksy. A ta interwencja moderacji to niby po co? Odpowiedz Link
agmani Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 01.03.09, 02:39 No wlasnie sie zastanawiam. Rozumiem, ze jakos mu sie w szafie zapodzialy dyplomy doradcy laktacyjnego i nie umie ich przedstawic, mimo ze ma sie za laktacyjnego eksperta. Ale wsparcie, ktore sobie przywolal, analogicznie jak kij, ma dwa konce. W niedziele PZ obiecal literature przedstawic. A moderacja zapowiedziala usuwanie wszystkich postow po wlasnym...czyli jak rozumiem, ekspert napisze, zeby byc fair, a moderacja go usunie, zeby nie byc goloslowna? Swoja droga facet mnie powoli przeraza. I kolejny raz sie ciesze, ze nie mieszkam w PL i takich pseudo-guru od wszystkiego, podeslano mi tylko Trejsi. Natomiast PZ zapowiedzial ekskursje na KP. TRzeba go poprosic ladnie o dotrzymanie slowa, bo jak rozumiem, pani Monika wtedy by z nim podyskutowala. I tak to jest, jak czlowieka dzieci ze snu wybija i w internet w nocy wlezie ...adrenalina tylko skacze. Dobranoc! Odpowiedz Link
czarnulkaaa2 Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 01.03.09, 04:47 heh-poczytałam faktycznie moderacja wzięła eksperta pod swoje skrzydła A swoją drogą pierwsze słyszę żeby smoczek miał moc terapeutyczną....owszem mojemy synalowi nie zaszkodził-przestawił się bez problemu z butli na pierś ale nie wyciągałabym na tej podstawie daleko idących wniosków co do tego że u każdego dziecka nie wyrządzi to krzywdy...I nikomu nie polecam kombinowania ze ściąganiem pokarmu i karmieniem butla, jeśli dzieć ładnie je z piersi. Bo raczej we wszystkich znanych mi przypadkach kończyło się to podaniem mieszanki... Uważam że PZ ma ogromną wiedzę jako rehabilitant, nikt Mu tego nie ujmuje...Ale może faktycznie pytanie o laktację należałoby przekazać p Monice. Skusiłam się na kupno tej Jego książki jak syn był maciupci. No i najlepszy ubaw mieliśmy z M podczas oglądania tego filmu. Nie wiem czy któraś z Was miała okazję.... To jest jedna wielka reklama. I to nie przemycona jakoś subtelnie tylko oczojebna że tak to ujmę ) Przy każdej okazji-pokazu przewijania, noszenia w chuście jest mega zbliżenie na odpowiednie etykietki. Wszystkie produkty stoją frontem do kamery żeby nie było wątpliwości co do jedynie słusznego wyboru Przełknełabym zasypki, pieluszki Huggies, chusty Bebelulu, ale jak doszło do reklamowania sprzętu AGD to wymiękłam. Otóż najlepsze są rzeczy marki Samsung i mamy najazd na: pralkę, lodówkę i odkurzacz )) Bo technologia nanosilver pochłania zarazki i jest tak istotna że trzeba ją pokazać w filmie nt pielęgnacji niemowlęcia Mój M byl zniesmaczony baaaardzo. Ja rozumiem że PZ ma prawo reklamować Jego zdaniem, dobre produkty bo pewnie tak by to uzasadnił. Pewnie książka bez tych reklam kosztowałaby z 60 a nie 35 zł Ale w/g mnie ekspert powinien być niezależny. A ta niezależność moim zdaniem kończy się w momencie wchodzenia w układy z firmami. Ech-takie poranno-niedzielne przemyślenia pozdrawiam Odpowiedz Link
midla Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 01.03.09, 14:58 Boska dyskusja Ależ to palant ten PZ... Może mu się wreszcie odechce rad na temat karmienia piersią, jak myślicie? Odpowiedz Link
ila79 Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 01.03.09, 18:06 Myślę, że mu się nie odechce. Inaczej nie wyprodukowałby tylu tytułów książek na potwierdzenie swojej teorii. Konia z rzędem tej z Was, która dotrze chociaż do jednej pozycji, żeby zweryfikować, co tam jest napisane. Odpowiedz Link
kejzi-mejzi Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 01.03.09, 18:21 Nie odechce mu się, to nie ten typ. Odpowiedz Link
atenette Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 01.03.09, 19:22 Tez mysle, ze mu sie nie odechce. W moich oczach stracil tak bardzo, ze nawet w kwestii rehabilitacji bym mu chyba nie zaufala. Dla mnie to zapatrzony w siebie, narcystyczny (pseudo) profesjonalista od wszystkiego, w dodatku zachwalajacy nie to co dla dziecka naprawde dobre, ale to za co sie mu zaplaci. Odpowiedz Link
kejzi-mejzi No i zamiescił jakieś tytuły 01.03.09, 20:18 I powiem Wam, że jesli jego postu nie wykasują, to ja się oburzę, bo jakim prawem pozwala się mu na ostatni głos w dyskusji? To pogwałcenie wolnosci wypowiedzi. Odpowiedz Link
basiak36 Re: No i zamiescił jakieś tytuły 01.03.09, 22:42 Dopisalam sie tam, pare z tych tytulow znam i nic takiego nie udowadniaja... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=91654291&a=92079247 Nie dal cytatow, niczego, dla mnie to zadne dowody. Bo i na co? Odpowiedz Link
kropkaa Re: No i zamiescił jakieś tytuły 01.03.09, 23:08 Basiak, na szczęście nie miałam problemów, ale jeśli kiedyś będę miała, to mam nadzieję trafić na Ciebie nie na logopedę Odpowiedz Link
basiak36 Re: No i zamiescił jakieś tytuły 02.03.09, 21:28 Kropkaa, no widzisz, czasem zaluje ze z tych moich studiow laktacyjnych zrezygnowalam. Ale mnie zawsze bardziej podchodzila strona badawczo-czytelnicza niz kontakt z matkami bo za bardzo naladowane emocjami to wszystko bylo... Odpowiedz Link
ann_a30 Re: basiak36! 03.03.09, 01:23 Ty coś piszesz o studiach laktacyjnych, gdzieś wcześniej o wypożyczaniu laktatorów (chyba, że coś mieszam) i zdaje się jesteś w UK. Tak się sama zastanawiałam czy by czegoś w tym kierunku nie skończyć, ale dla mnie barierą są podróże (karmię) i związane z tym koszta. Może się orientujesz skąd zaczerpnąć informacji? Odpowiedz Link
ila79 Re: No i zamiescił jakieś tytuły 02.03.09, 10:54 Basiak36 jesteś wielka. Ja chyba sobie założę na kompie osobny plik z Twoimi postami. Tak, tak właśnie zrobię. Odpowiedz Link
abiela Re: No i zamiescił jakieś tytuły 02.03.09, 09:54 No i Ciebie wycięli a eksperta nie. Odpowiedz Link
ila79 Re: No i zamiescił jakieś tytuły 02.03.09, 10:56 Ja się nie oburzę, bo przecież wszyscy czekaliśmy na tą listę i ta wypowiedź była "zapowiedziana". Natomiast moderacja powinna nam umożliwić reakcję zwrtną i jak na razie jest ok, bo basiak36 nie wykasowali. Myślę, że jak będziemy sensowne rzeczy pisać to nas nie będą kasować. Odpowiedz Link
joannaiwa Re: No i zamiescił jakieś tytuły 02.03.09, 12:03 co do tego nie byłabym taka pewna. Jak sie przekonałam na Małym Dziecku - jak im brakuje argumentów merytorycznych, a wypowiedź nie po myśli moderacji to kasują, bez wzgledu na netykiete regulamin itd. Odpowiedz Link
kropkaa Re: No i zamiescił jakieś tytuły 02.03.09, 20:11 > Myślę, że jak będziemy sensowne rzeczy pisać to nas nie > będą kasować. Po to jest właśnie cenzura, aby decydować, co jest sensowne, a co zdecydowanie nie powinno być przez ciemny lud czytane. Dobrze, że na forum jedynie słusznego eksperta jest moderacja i ona wie. Tak jak i on... Sorry, ale w moich oczach baaardzo dużo stracił. Naprawdę był dla nas guru (w swoim fachu). Nawet jakoś przeżyłam te Silver Nano i milion ujęć na Samsunga (ja wszakże nie wiedziałam, jak się otwiera drzwi od pralki...), odkurzacz, pieluchy i kosmetyki. Ale pozostaje dla nas jedna, poważna rzecz - skoro wdał się w bezsensowną dyskusję, pisał kilometrowe posty udowadniające brak racji, brnął i brnął w bzdury, osobowo się czepiał (do mnie kiedyś też, właśnie nt. reklamy, a to przy okazji migania z niemowlętami) osób, które uraziły jego ego, to jaką my mamy pewność, że inne rzeczy, które głosi, są prawdziwe? Różnica jest taka, że ja nie mogę się odnieść merytorycznie, ale czy on też tak nie walczy z oponentami na argumenty 'bo ja wiem'? Cienko, cienko się to skończyło Odpowiedz Link
kinga700 Re: No to Wam rzucę coś na żer:) 04.03.09, 00:11 „Wyszło szydło z worka” i okazało się, że” król jest nagi”. Woda sodowa uderzyła mu do głowy i uwierzył, że zna się na wszystkim. Można powiedzieć, ze dał się podejść jak dziecko i jak dziecko się zachował. Po co mu to było? Jego książkę zamawialiśmy przez Internet na polski adres, bo mieszkamy za granicą. Chciałam, żeby książkę przywiozła mi mama, która miała do mnie przyjechać przed moim porodem. Do przyjazdu mamy było chyba 3 tygodnie. W UK sporo rzeczy zamawiam przez Internet i jest zasada, ze jak zapłacisz, jutro wysyłają, albo informują, kiedy będzie (o ile nie maja na stanie). Do takich standardów obsługi klienta się przyzwyczaiłam. Tymczasem, czas mijał, upłynęły 2 tygodnie, a tu ksiązki nie ma! Pieniądze z konta dawno zeszły. I nikt, ale to nikt nie odpowiadał na nasze e- maile. Mało brakowało, a książka nie dotarłaby na czas. Bardzo brzydko to wyglądało. Mój mąż w końcu posunął się do groźby, że pana P.Z. na jego forum obsmaruje, żeby inni wiedzieli. I wiecie co? – Poskutkowało. Zaraz był email, ze mieli jakieś trudności z systemem, czy co (niech w to ktoś wierzy, jeśli chce). Nagle wszystko zadziałało, książka dotarła. Taki zgrzyt na początek. Po lekturze forum p. PZ jawi mi się człowiek pozbawiony szacunku do innych, nonszalancki. Wiecie, drażni mnie, kiedy mówi o dzieciach per Młody. Niby taki z niego „równiacha”, ale nie wszystko wszędzie wypada. Co można powiedzieć do kumpeli, już na ogólnopolskim forum, gdzie jest się ekspertem, nie wypada. I te jego personalne wycieczki. Tu jestem pod wrażeniem p. Moniki Staszewskiej. To jest Osoba, przez duże O. Jest niewiele znanych mi ludzi z taką charyzmą. Prawdziwa perła trafiła się w Agorze – dobrze, że jest. Nie sądzę, by p. PZ spełnił swe pogróżki pojawienia się na forum KP i niedobre by to było. A toż sprowadził by dyskusję poważnego forum do poziomu targowiska! A teraz kilka dobrych słów o autorze „Co nieco…”. Ta książka plus film to kawał dobrej roboty i naprawdę mi pomogła. Na reklamy nie zwracam uwagi (koszt wydania książki w takiej oprawie graficznej z płytą pewnie jest spory). Niby nie najmłodsza mama jestem, ale przed urodzeniem mojego skarbeczka niemowlę było dla mnie kosmitą, całkowicie niezrozumiałą istotą (co innego starsze dzieci, młodzież- z tymi podyskutujesz). Jak urodziłam, byłam w szpitalu taka załamana i zagubiona (no cóż, nie sądziłam, ze to tak będzie wyglądać, ale to inna historia). Położna pokazała mi, jak przewijać dziecko, ale albo zrobiła to tak szybko, albo w takim szoku byłam, ze nic nie przyswoiłam – nie śmiejcie się. Drugie przewijanie – już ja. „Jak ja mam to zrobić?” I wtedy zaczęłam sobie przypominać ten film z DVD o przewijaniu. I jakoś poszło. Za ten „pierwszy raz” będę Zawitkowskiemu zawsze wdzięczna. Później też wiele skorzystałam z tej książki, nie we wszystkim oczywiście i trochę opinie autora weryfikuję "w boju". Pomijając szczegóły, ta książka może dużo dobrego zdziałać w opiece nad niemowlętami. Hmm, mogłoby być super, gdyby jej autor miał odrobinę pokory. Pozdrawiam Odpowiedz Link