Dodaj do ulubionych

Ustalanie terminów zajęć

30.06.15, 20:08
Hi there,
Temat, który chciałąm poruszyć dotyczy godzin pracy. Swoje pytanie kieruję raczej do samozatrudnionych, gdyż pracujący w szkole mają nieco ograniczone możliwości wyboru godzin pracy.

Mianowicie, jak ustalacie swój grafik? Dopasowujecie się do możliwości ucznia, czy jednak podporządkowujecie ich sobie? Wiem, że to wszystko "zależy od....", "złoty środek"ale jestem w styaucji, w której pracuję od 7:30 do 21:00, z jakimiś malutkimi przerwami pomiędzy i mam zwyczajnie dość, już tak dłużej nie pociągnę i gumka mojej elastyczności pękła. Ten złoty środek sprawił, że od rana firmy, od popołudnia grupy, a pomiedzy, te niby "martwe"godziny typu 11-15 mam obstawione codziennie, łącznie z sobotami (samozatrudniecni lub bezrobotni mają czas). I nagle okazuje się, że albo pracuję 12 godzin ciurkiem albo mam 6 lekcji rozwleczonych w 12-godzinnym dniu.

Postanowiłam przestestować nowe rozwiązanie w lipcu, proponuję indywidualnym oraz grupom tylko te dni i te godziny, które mi odpowiadają, jak ktoś się nie zgadza, to zapraszam go na wrzesień/październik dopiero. Teraz nie mam obaw, bo priorytetem jest czas wolny, jak się komuś nie podoba, to nie musi przychodzić. Martwię się jednak o nowy rok akademicki.

Wiadomo, z jakim zmęczeniem wiąże się praca całodzienna, niby jesteś u siebie ale nie masz wolnego, żeby się wyluzować, dlatego przechodząc do sedna-"stawiacie na swoim" ustalając grafik, czy jednak rozciągliwa guma ponad wszystko?
Obserwuj wątek
    • indifferentattitude Re: Ustalanie terminów zajęć 30.06.15, 20:19
      Nie ma mowy o żadnej gumie. Rozmowa z potencjalnym uczniem zaczyna się od moich propozycji jeśli chodzi o godziny i nie zdarzyło się dotychczas, żeby ktoś nie znalazł terminu dla siebie :) Ja nie pytam kiedy ktoś może, tylko mówię, że podejmę się zadania, pod warunkiem, że dogadamy się co do godzin, bo te najbardziej atrakcyjne mam już zajęte. Przy okazji daję do zrozumienia, że jestem szanowanym lektorem i łachy nikt mi nie robi ;p
      • engteacherka Re: Ustalanie terminów zajęć 30.06.15, 23:28
        ja w ciągu roku szkolnego mam przedpołudnia wolne, z wyjątkiem jednego dnia, gdzie wstawiłam 3 grupy; zaczynam przed 13.00 lub 14.00, kończę 21.00, mam lekcje jedna po drugiej, najpierw dzieci bezpośrednio po szkole, wieczorem dorośli, w sobotę od rana do godzin obiadowych

        przy umawianiu lekcji mówię klientom, któe godziny mam wolne i wybierają, czasami przestawiam miejscami, jeśli obu stronom pasuje, przeniesienia na początku roku szkolnego są nieuniknione, bo inaczej miałabym dziury, wszyscy przychodzą do mnie
        najsolidniejszym klientom rezerwuję godziny już w czerwcu na wrzesień, reszta musi zgłosić się na tyle wcześnie, żeby się zmiecić w grafiku, dlatego pewnie niektórzy zgłaszają się już pod koniec sierpnia
        • pinezka.777 Re: Ustalanie terminów zajęć 01.07.15, 09:33
          Hm, ja korzystam z grafiku robinionego w excelu. Otwieram go przy uczniach i ustalamy razem termin. W ten sposób widzą, co mam wolne. Zaczęłam na czerowno zaznaczać pewne godziny jako "NIE MA OPCJI" to mimo to uczniowie próbują się tam wcisnąc, bo "przecież nitk nei jest wpisany".
          Już kilka osób prosiło o kalendarz online, w którym mogliby sobie bookować godziny widząc, które są wolne. Pomysł super, ale nie dla jednoosbowej działaności, nie chcę być niewolnikiem czekającym, co kto kiedy zarezerwuje, dąże zawsze do względnej stałości grafiku i chcę planować i wiedzieć z wyprzedzeniem, kiedy mogę iść do kibla, dosłownie.
          Mam za dużo kursantów, żeby móc codziennie mailować i dzwonić tylko w sprawie przekłądania dopasowywania i zmieniania godzin, bo rozumiem, że w taki sposób rozwiązujecie tez problem "przekładaczy"? To zasadniczo przekonuje mnie do rezygnacji z zajęc indywidualnych, szkoda prądu.
          Ale dobrze wiedzieć, że jednak są osoby planujace "pod siebie", muszę zacząć w ten sposób myśleć i działac. Dzięki:)
          • aga.p.p Re: Ustalanie terminów zajęć 01.07.15, 10:22
            Ja też nie jestem SpeakUpem, nie ma mowy, żeby ktoś sam decydował kiedy przyjdzie:)

            Zarządzam czasem w Outlooku, tak jest mi najwygodniej, bo od razu widzę co i kto (kolorki!), a do tego mogę sobie w zadaniach poustawiać co i kiedy dla kogo zrobić. Uczniowie wglądu w kalendarz nie mają, bo to mój kalendarz, a nie ich sprawa. Organizacyjnie staram się robić ciągi bez rozwalania dnia, i o ile przyjmuję w godzinach 9-20, to raczej unikam sytuacji 4h lekcji, 3 przerwy, 4 lekcji - jeśli lekcje po południu, to rano zostawiam sobie na tłumaczenia, i odwrotnie. Zresztą znowu mam syndrom wakacji i chęć piżgnąć to wszystko i iść do korpo, żeby nie musieć myśleć (tak, wiem, zaraz mi przejdzie:))
          • engteacherka Re: Ustalanie terminów zajęć 01.07.15, 20:40
            moi uczniowie nie widzą mojego grafiku, odrabiam zajęcia w godzinach, które mi się zwalniają, bo ktoś nie może przyjść lub w sobotę; nie mam aż tak wielu dorosłych, którzy rozwalaliby mi plan, choć to dorośli właśnie najczęściej przekładają, odwołują, uczniowie sporadycznie, kiedy ktoś dorosły odwołuje, to bywa, że znajdzie się uczeń bardziej dyspozycyjny, któremu wszystko jedno kiedy i może przyjść na tę godzinę
    • pinezka.777 Re: Ustalanie terminów zajęć 01.07.15, 13:19
      ale w takim razie, co z elsatycznością? Klienci, którzy finansową są w stanei sprostać moim oczekiwaniom, to przewazni eludzie, którzy sami nei mają stałego grafiku pracy. Mam kilku handlowców teraz, większośc tygodnia spędzają w innych miastach. Prosili o terminy TYLKo w poniedziałki i piątki. OK. I co? Podsumowałam: na 20 godzin opłąconych, 18 odbyło się między wtorkiem a środą. Lol. W te piatki i poniedziałki trzymam dla nich sztywne terminy, bo przecież muszę, a oni lawirują w inne dni. Czasem już nie mam jak ich wcisnąc, czasem zwyczajnie nie chcę już nikogo nigdzie wciskać na siłe, bo porzygać się można. To nei są klasyczni odwoływacze, bo przychodzą na zajęcia, ale zawsze w inny dzień i o innej godzinie. Teraz mam też związane ręce-piątek się zbliża, a ja nie wiem, czy siedzieć na dupie czy planować coś innego. Zapytani, odpowiedzili "damy znać do czwartku wieczór" (zgodnie z umową moga odwołać dzień wczesniej). Do dupy takie coś, ale rezygnować z klienta firmowego, którego stać na drogie zajęcia (firma placi), który wywiązuje się z umowy de facto, ale często dochodzi między nami do nieporozumień w kwestii umawiania się? Jak im powiedziałąm, że w lipcu nie pracuję w poniedzialki i piątki w ogóle, to poszło larum, bo przeciez oni moga TYLKo w te dni, ale na 20 spotkań tylko 2 były w pon i pt :/
      • pinezka.777 Re: Ustalanie terminów zajęć 02.07.15, 19:20
        No i tak, jak się spoedziwałam, wyszedł kwas z umawianiem się z panem X. Kursant, z którym po prostu nie da się dogadać, aj nie potrafię, choć próbowałam już chyba wszystkiego. Nawet zadarta płyta prędzej zryje mi głowę, niż dotrze do neigo.
        Dużo by opowiadać, ale w skrócie chodzi o to, że na maile nie odpisuje, na smsy nie odpisuje, telefony odrzuca. Nie przychodzi na swój termin, oczywiście najpierw rzetelnie go odwołuje, a potem nie kontaktuje się w sprawie nastepnej lekcji. Gdy ja usiłowałam, po 3 tygodniach milczenia skontaktować się, nazwał mnie namolną. Także teraz już nie dzwonię sama, nie przypominam się.Ale czas leci, lekcje zapłacone, a Kursanta nie ma!
        Miał być wczoraj, nie przyszedł. Dziś napisał, że będzie w sobotę (a tłuamczyłam już kilkukrotnie, że grafik w lipcu jest inny niż w okresie wrzesien-czerwiec i soboty są już nieaktualne).
        Proponuję mu 3 terminy mailem z dopiskiem WYBEIRZ PAN JEDEN I POWIADOM NAJPOZNIEJ 24 GODIZNY PRZED, a on nie odpowiada na wiadomosć, nastepnei przychodzi na jeden z tych terminów, kiedy ja się go w ogóle nei spodziewam (skoro nic nie odpisał, olał, to rozumiem, że mu nie pasuje). A tu w Drzwiach Mr X, a ja z dresem na dupie lub co gorsza, w trakcie lekcji z kimś innym. No kompletnie nie mogę się z nim dogadać, feedback zero z jego strony.
        Jakoś musze przemęczyć tych 5 lekcji, które nam zostało, ale pytanie na przyszłość brzmi: jak radzicie sobie z uczniami z posta wyżej, tj "mobilnymi"? Chcą chodzić i chodzą, ale w sobie tylko znanych terminach. Myślałam o tym, aby dana osoba płaciła za liczbę X godzin i dać jej na realizację tej liczby godzin Y czasu, no ale to też się nie uda. Nie pojawi się miesiąc, a potem będzie chciał/a nadrobić kilka godzin naraz, a ja nie będę miała jak go wcisnąc i czyją winą będzie niewywiązanie się z umowy? Kto ma na tym stracić? Jak rozwiązujecie takie wkestie? A może po prostu nie bierzecie takich uczniów?

        • engteacherka Re: Ustalanie terminów zajęć 03.07.15, 12:11
          nie miałam aż tak drastycznego przypadku, ale nie wpuściłabym do domu na nieumówioną lekcję po prostu, jak się nie umówił, to może mnie po prostu nie być, pocałowałby klamkę i się oduczył
          albo podawaj jeden termin i czekaj na niego o podanej godzinie
          • pinezka.777 Re: Ustalanie terminów zajęć 03.07.15, 12:21
            zajęcia się nei odbyły ani razu, kiedy przyszedł sobie bez potwierdzenia. Ale to go niczego nie nauczyło, niczego! Owszem, mogwe podać jeden termin, ale on nie udziela informacji zwrotnej-i wtedy nei wiesz, czy masz czekac, czy mozesz umowic kogos innego, czy zajac sie soba. Po prostu brak informacji zwrotnej. Zwrocilam mu uwagę, że prosze o odpowiedź, czy twierdzącą czy rpzeczacą, ale on dalej swoje, żebym udsotepnila grafik online to rozwiąze problem. Otoz nie rozwiąze, a nasili. Czyli rozumie, że celuejcie wyłacznie w uczniów "stałych-terminowo"?
            • aga.p.p Re: Ustalanie terminów zajęć 03.07.15, 13:03
              Zwróciłabym kasę i podziękowała za "współpracę". Szkoda by mi było nerwów (i kasy, bo przecież za te niewykorzystane godziny nikt nie zapłaci).

              Ja lubię mieć plan wcześniej, więc zdecydowanie unikam takich mobilnych uczniów. Ale gdyby sytuacja zmusiła, to rozwiązałabym to bukowanie trochę inaczej: przez telefon i na konkretny termin. Wprawdzie mailem jest wygodniej, bo ślad zostaje, ale jeśli ktoś nie ma czasu na regularne zajęcia, to prawdopodobnie nie będzie też miał czasu na regularne i uważne czytanie maili. A po telefonie można ewentualnie przypominajkę i potwierdzenie wysłać SMS-em.

              Lata doświadczenia nauczyły mnie jednego - to jest moja firma, tu chodzi o moją kasę, moja wygoda jest dla mnie priorytetem. Mogę być frontem do klienta, ale to nie oznacza, że mam być na każde jego zawołanie i dać sobie wejść na głowę. Skoro ja się staram i daję z siebie wszystko, to tego samego wymagam od drugiej strony. Jak ktoś ma z tym problem, to obok są inni, którym pewne zachowania nie będą przeszkadzać. Po niesolidnych uczniach się nie płacze:)

              • engteacherka Re: Ustalanie terminów zajęć 03.07.15, 17:39
                mam raczej stałe godziny zajęć, kontaktuję się za pomocą sms, czasami przez messegera, takiego mobilnego ucznia mogłabym miec max jednego

                z doświadczenia wiem, że większość dorosłych jeśli nie przyjdzie na swoje zajęcia, to zawsze jest jakiś problem z odpracowaniem, a to terminy nie pasują, a to zapomni (sic!) o przełożonej godzinie
    • anglofil Re: Ustalanie terminów zajęć 04.07.15, 11:16
      Jeny, podziwiam, że macie tyle zajęć. Mam teraz poważne przemyślenia o swoich metodach pracy i błagam, powiedzcie mi, bardzo by mi to pomogło- jak u was wyglądają proporcje dzieci-dorośli i czy pracujecie na podręcznikach czy kserówkach i na jakich z dorosłymi? Ja głównie na kserówkach i ostatnio myślę, że to żle i muszę to całkowicie przeorganizować, bo mi masę czasu zajmuje zastanawianie się co z kim zrobić, a jak mam kogoś na podręczniku to jest dla mnie ogromny komfort bo zostaje tylko kwestia dodatkowych ćwiczeń a nie opracowywania całej lekcji na zasadzie test na wypalenie zawodowe z jednej ksiązki, czytanka o wypalonych z innej i artykuł do domu gazety. Ale zawsze się boję że jak dam podręcznik to wybiorę zły i im się będzie nudzić i mam mega barierę psychiczną przed tym.
      • engteacherka Re: Ustalanie terminów zajęć 06.07.15, 12:18
        ja tez mam opory przed korzystanie z jednego tylko podręcznika i często robię tak jak ty - wybieram z różnych podręczników to, co mają najlepsze, ale ograniczam się już teraz do mniejszej ich liczby, daję kserówki, mam bank własnych ćwiczeń, zdań do tłumaczenia itd

        co do wieku uczniów, to są to uczniowie od podstawówki do matury, dorosłych mam ok. jednej czwartej, to nie prawda, że wszyscy uczniowie robią sobie przerwę w wakacje, ja mam w tym roku sporo kontynuujących w wakacje dzieciaków, wcześniej rodzice przerywali na lato, bo nie sądzili, że jest możliwość kontynuować w wakacje, w tym roku sama informowałam o takiej możliwości i niektórzy skorzystali (utrwalają materiał, inni chcą uczyć się z wyprzedzeniem, jeszcze inni tego, czego nie ma w szkole np. komunikacji lub rzeczy wybiegających ponad program np. do konkursu)
        • engteacherka Re: Ustalanie terminów zajęć 06.07.15, 12:19
          nieprawda miało być!!!!
      • engteacherka Re: Ustalanie terminów zajęć 06.07.15, 12:30
        < bo mi masę czasu zajmuje zastanawianie się co z kim zrobić, a jak mam kogoś na podręczniku to jest dla mnie ogromny komfort bo zostaje tylko kwestia dodatkowych ćwiczeń a nie opracowywania całej lekcji na zasadzie test na wypalenie zawodowe z jednej ksiązki, czytanka o wypalonych z innej i artykuł do domu gazety>

        po przeczytaniu tego fragment tak mi się przypomniało - uczyłam kiedyś moja osobista koleżankę i luźno rozmawiałyśmy sobie, ze ja tak wybieram z różnych książek, bo w tej dana rzecz jest zrobiona nudno, a tam nie tak jak chcę, a ona mi na to : ,,wiesz, gdybyś mi nie powiedziała, że tutaj to jest zrobione w nudny sposób, to bym się nie dmysliła'' - i tak myślę, że może czasem za bardzo się zastanawiamy, na jakiej czytance, czy materiałach wprowadzić daną strukturę, przecież lecąc ciurkiem według podręcznika nauczymy tego samego, ale ten wybierania, przeglądania i szukania jest chyba silniejszy ode mnie i wydaje mi się, że jak się szukam godzinami, to nauczę lepiej... bez sensu
        • alina460 Re: Ustalanie terminów zajęć 06.07.15, 17:04
          Ja jestem własnie na etapie, że szczerze nie znoszę tego szukania i wybierania. Jakoś nie mogę się potem zdecydować, co wybrać, w efekcie przygotowuję czasem za dużo materiałów.

          Nie wiem zupełnie, jak sobie zorganizować pracę, żeby z jednej strony nie było tylko szukania i wybierania, z drugiej, żeby nie jechać jedynie podręcznikiem.

          Coraz mniej lubię te wszystkie kserówki, wolę mówić. Ksero tylko tam, gdzie trzeba coś bardziej wyćwiczyć i utrwalić.
      • pinezka.777 Re: Ustalanie terminów zajęć 06.07.15, 18:41
        a ja w odpowiedzi na nienawiśc do podręczników ( i uczniów i moją) oraz niechęć do rozsnącej liczby kser, piszę swój własny, insprowany zyciem uczniów, podręcznik:) ciekawe, co z tego wyjdzie. Przynajmniej będzie zawierał to, co chcę.
        • robak.rawback Re: Ustalanie terminów zajęć 12.07.15, 20:03
          ciesze sie ze tez mowicie ze podreczniki wam nie pasuja bo myslalam ze tylko ja nie moge nigdy dobrego podrecznika wynalezc. albo nudne albo beznadziejnie rozproszona gramatyka po calej ksiazce, albo beznadziejnie dobrane tematy ktorych nikt w zyciu normalnym nie omawia... xerowek natomiast tez nie lubie - nie wiadomo co zrobic - chyba rzeczywiscie rozwiazaniem jest napisanie samemu podrecznika.
          piszesz na wlasne potrzeby czy z zamiarem wydania?

          pinezka.777 napisał(a):

          > a ja w odpowiedzi na nienawiśc do podręczników ( i uczniów i moją) oraz niechęć
          > do rozsnącej liczby kser, piszę swój własny, insprowany zyciem uczniów, podręc
          > znik:) ciekawe, co z tego wyjdzie. Przynajmniej będzie zawierał to, co chcę.
          • engteacherka Re: Ustalanie terminów zajęć 17.07.15, 10:35
            Z zupełnie początkującymi mam mniejszy problem - wybieram z książek, to, co chcę omówić, co mi się podoba i co podpasuje konkretnemu klientowi, binduję to w jedną całość i z tego korzystamy. Z tymi którzy coś umieją jest gorzej, bo ,,w praniu'' wychodzi, co tak naprawdę ktoś umie, a czego nie i tutaj taka własnoręcznie zbindowana książka się nie sprawdza (przynajmniej mi), taki złoty podręcznik, jak wiadomo, nie istnieje, szczególnie kiedy mamy zajęcia idywidualne i materiał dostosowywany do każdego z osobna
          • pinezka.777 Re: Ustalanie terminów zajęć 18.07.15, 22:48
            póki co na potrzeby własne;)
    • pinezka.777 Re: Ustalanie terminów zajęć 04.07.15, 16:02
      Eh, z tym bookowaniem telefonicznym to cięzko. Ja nie odbieram tel w ciągu dnia, bo albo ktos u mnei siedzi albo w tych krotkich rpzerwach robie cos innego, a takie rozmowy to zawsze trwają. Do Pana X zadzwonilam już zrozpaczy, bo żaden inny sposób nie zadziałał. Wolę też smsy i maile, bo mam dowód, co było ustalone. Ale to nadal nie działa-mogę panu X proponować jeden wyłacznei termin, ale on ani nie potwierdza ani nie zaprzecza i tu rodzi się konflikt. Tak, przyjełam sobie, ze brak odzewu = nie (ale nigdy nie wiem, jak długo mam czekać na odpowiedź, zanim będę mogła zaproponować okineko komus innemu), a pan X i tak potrafi przyjechać.
      To prawda, że dorośli odwołujący nie chcą odrabiać, dlatego, jak już wpsominałam, mam płatność z góry i nie obchodzi mnie, co im się chce a czego nie. Tzn nie musza odrabiać,mnie się też w sumie nie chce:), ich strata, ale napewno nie moja. Z panem X jest tak, że jak nie przyjdzie raz, to potem chce 2 razy, więc niejako brak chęci odrabiania nie jest tu problemem, problem stanowi jego podejście. "Rzuć wszystko i masz być jak każę". Jesli go wypuszczę bez ustalenia terminu nastepnego spotkania (bo tradycyjnie odwóluje swój), to już pozamiatane, bo nie mogę go złapać. Widzę, że to on jest po prostu problematyczny (to tez widać na zajęciach, ja jemu generalnie przeszkadzam w nauce, ilekroć go porapwie to słyszę: "tak, wiem, że pani ma swoje teorie na ten temat", także to jest człowiek hit :).

      Argument "moja firma, moja kasa, moje zasady" baaardzo do mnie przemawia i przekonuje, jednakowoż zamknięcie się całkowite na mobilnych jakoś juz mniej. Może powinnam pomyśleć o obwarowaniu zasad eslatycznośći, nie wiem tylko, czy to nei zabije tej elastyczności.
      Pewnie postaram się za wszelką cenę pootwierać grupy i mieć miejsce na max 3 indywidualne, bo to rzeźnia jakaś terminowa.


      btw, właśnie wczoraj dostałam maila z porpozycją wspołpracy od szkoły jezykowej, oto fragment: "między 7:00 a 16:00 (najchętniej grafik ustalany z zajęć na zajęcia). Jak być konkurencyjnym wobec takiej elastycznej formuły?
      • robak.rawback Re: Ustalanie terminów zajęć 12.07.15, 19:58
        pinezka ty jestes nauczyciel z doswiadczneiem i nie musisz sie cackac z takim palantem - jak powiedziano wczesniej zwroc gosciowi kase podziekuj grzecznie i niech spada, no czlowiek szuka jelenia dopoki mu sie nie ukroci tego samolobstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka