agchm 12.01.07, 14:13 Witam, poszukuję native speakera, który ma możliwość wystawiania faktur. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sharmlover Re: native speaker poszukiwany/Warszawa 06.03.07, 20:03 Prosze o kontakt, moj maz moze wystawic fakture no i jest nativem Odpowiedz Link
samaira Re: native speaker poszukiwany/Warszawa 07.03.07, 09:44 Cześć sharmlover! Jak tam u was po zmianach? :-) Odpowiedz Link
sharmlover Re: native speaker poszukiwany/Warszawa 15.03.07, 06:45 Zmiany u nas zaszly radykalne. Po wprowdzeniu przedplat (kup 10 lekcji 11 dostaniesz za darmo) oglosilismy, iz w przypadku odwolania lekcji przez osobe dorosla pozniej niz 24h przed lekcja przedplacona lekcja jest naliczana w 100%. Az tu przurocza pani przychodzaca srednio co 3cia lekcje stwierdzila, ze taka praktyka nie jest legalna, poza tym stosujac nadzwyczajny przelicznik uwzgledniajacy, ze Jim pracuje 12h/dziennie po 60min (chyba wg w/w pani mam przynajmniej supermena za meza)w kazdym razie owa pani zadzwonila do jakze przyjaznego Urzedu Skarbowego. No i zaczely sie schody bo pani siedzac z tel w rekach powiedziala, ze albo damy jej i jej mezowi darmowe lekcje albo bedziemy blizej zapoznawac sie z polskim wymiarem (nie)sprawiedliwosci. Skutek: ja tu sie borykam z malo przyjemnymi problemami rodzinnymi, a "dzieki" przuroczej pani Jim staje sie os. fizyczna prowadzaca dzial. gosp. Poniewaz jest cudzoziemcem i mamy obydwoje oplacone ubezpieczenie w UK zostalismy potraktowani w Zus-ie ulgowo a wlasciwie standardowo: ok 280zl przez 2lata, a ja ku zaskoczeniu i lekkiej aczkolwiek wyczuwalnej pogardzie stwierdzajac,ze jestem gospodynia domowa rowniez pozostane na meza ubezpieczeniu. Nauczeni przemilym potraktowaniem przez uczennice zalegalizowalismy rowniez moja ceramike. (ta, ktora jest w linku ponizej). Wrazen u nas mnostwo( zajeloby chyba 2 strony, zeby opisac jak w praktyce firme, ktora ja otworzylabym w ciagu max 3tyg, unijny obywatel bedzie otwieral w min 2 m-ce)ilosc dziwnych dokumentow, ktore musi przedstawic rowniez nie miesci sie w granicach zdrowego rozsadku. Teraz bedziemy wymyslac co powinno byc w takiej umowie dla ucznia. Poniewaz musimy placic dodatkwo ZUS, niby tylko 280zl ale jednak wydatek (oprocz tuszy, xero, soczkow itp) Jim chce zrobic zajecia w grupach. Pozdrawiam serdecznie, Umeczona ... Odpowiedz Link
pandora_ Re: native speaker poszukiwany/Warszawa 15.03.07, 11:56 Sharmlover, wybacz. Chcesz powiedzieć, że cały czas ciągnęliście "na czarno"??? Gratulacje, takie w odwrotną stronę. Nie rozumiem Twojego rozżalenia, naprawdę. Napisałabym więcej, ale już kiedyś wypowiadałam się na podobny temat... Ciekawa jestem, czy będac w UK Jim też zgodziłby się pracować na czarno i nie zgłaszać do odpowiednich urzedów. Po prostu zaszokowałaś mnie - ale też pozytywnie - rejestracja działalności to dobry krok, gratuluję mądrego postepowania, nawet jeśli wymuszonego przez klientkę. Teraz możecie zabiegać o klientów firmowych i wystawiać im faktury. Proste, łatwe - a o ile lepsza klientela. Odpowiedz Link
baba67 Re: native speaker poszukiwany/Warszawa 15.03.07, 12:03 klientka malpa, swoja droga...chyba Twoj maz juz jej nie uczy? Odpowiedz Link
sharmlover Re: native speaker poszukiwany/Warszawa 15.03.07, 15:18 Wlasnie sie rozstajemy. Ale troche sie musialam podenerwowac. Od Maja wszystko legalnie, oficjalnie no i zobaczymy co z tego wyjdzie. Odpowiedz Link
sharmlover Re:native speaker poszukiwany/Warszawa 15.03.07, 15:17 Witam po dlugiej przerwie. Przyznam, ze tak wlasnie: nie rejestrowalismy tego rodzaju dzialalnosci poniewaz nie przynosi regularnych dochodow a niestety ZUS nie bierze pod uwage tego, ze nie zawsze sa srodki aby oplacic ubezpieczenie. W kazdym razie nie o to chodzi, zeby sie uzalac, ja mam zarejestrowana firme w UK i w Egipcie i naprawde nie przewidywalam, ze bede musiala zostac w Polsce tak dlugo. Teraz niestety wiem, ze to min kolejne 8 m-cy. Poniewaz nie przysluguje mi znizkowy ZUS firma bedzie zarejestrowana na Jima. Zaczynamy wiec przygode z uczniami i bedziemy ich gnebic i przesladowac ;-)i nawet uczyc, a wszystko oprzemy na kulturalnej umowie i juz nie bedziemy sie przejmowac odwolaniami lub brakiem odwolan. Juz nie moge sie doczekac. Pozdrawiam Odpowiedz Link
asia23bb Re: native speaker poszukiwany/Warszawa 15.03.07, 21:25 No nie wierze. Wybacz, ale musze to skomentowac. Pamietam dobrze Twoje posty o problemach z uczniami, jak rowniez wszedobylskie reklamy lekcji. I to wszystko na czarno? To i tak powinnas sie cieszyc, ze nikt na Was nie doniosl wczesniej. Nie ma znaczenia, czy to regularne dochody czy nie, prawo to prawo. Szok. Odpowiedz Link
sharmlover Re:native speaker poszukiwany/Warszawa 15.03.07, 22:13 Szczerze i zupelnie powaznie nie potrafie zrozumiec oburzenia, ktore tu wyczuwam. Czy naprawde uwazacie, ze wszyscy korepetytorzy odprowadzaja podatki od np 2oo zl, ktore dorabiaja do pensji? Ale to prawda prawo to prawo a zycie to zycie. Ja nie ukrywam tego, ze do zarejestrowania dzialalnosci zostalismy "pchnieci". Posiadam odrobine instynktu samozachowawczego oraz doswiadczenia w innych krajach i nie sadze aby nie majac (wowczas) dlugoterminowych planow - otwieranie dzial.gosp (co w praktyce cudzoziemcowi zajmuje ponad 2 m-ce) mialo logiczne wytlumaczenie poza tym, o ktorym napisalas, iz prawo to prawo. Teraz majac swiadomosc pozoztania tu ok 8 m-cy lekcje beda opodatkowane, legalne no i co nie czyni mnie szczesliwa drozsze. Ciesze, sie rowniez, ze reklamy byly dostrzegalne, majac firme mam nadzieje beda jeszcze bardziej widoczne - ale juz w prasie lokalnej. Przenosimy sie z Konstancina w okolice Gory Kalwarii. Pozrawiam serdecznie Odpowiedz Link
pandora_ Re:native speaker poszukiwany/Warszawa 15.03.07, 22:28 Nie odprowadzają, a powinni. Można płacić ryczałty, inne śmoje, ale podatki płacić trzeba - już nie będę się powtarzać, bo będę nudna. Widzisz, gdyby wszyscy byli choć trochę uczciwi, w Polsce żyłoby się jak na Zachodzie. A tak - żyje się jak w Polsce - dorobić, skombinować, a najlepiej - po polsku po prostu ukraść. Rozmawiałam ze znajomymi, pracującymi w dużym banku - gdzie zarabia się bardzo dobrze, a nawet lepiej. Dziewczyna, pracująca w administracji, musiała wprowadzić listę zgłoszeń na dostęp do materiałów biurowych, kawy, itp., bo wszystko "ginęło". A ile osób robi sobie w pracy ksero na przykład książek dla dzieci? Widzisz, nie chodzi o jednorazową fuchę, bo to zdarza się każdemu. ALe jeśli ta fucha trafia się co miesiąc od roku, to jest już regularny zarobek - nawet gdyby to było 200 złotych miesięcznie. Narzekanie na ZUS to nie argument. W tej chwili można sobie wybrać kraj, prosze bardzo (nie robię osobistych wycieczek) - nikt nikogo na siłę w Polsce nie trzyma. Pewnie, że państwo z nas zdziera, oferując w zamian niby niewiele - ale wybierzcie się z chorym dzieckiem do lekarza w UK z NHS-u i zmienicie zdanie. Można też mieszkać np. w Danii - fajne zarobki, życie ekstra - legalne podatki kształtują się na poziomie 33% od naprawdę niewielkiego dochodu. 33% to jest dużo więcej, niż w Polsce. A prowadząc firmę można wiele odpisać, ma się poza tym ubezpieczenie i jest się pełnoprawnym obywatelem. Jak się chce mieć drugą Amerykę, trzeba sobie na nią ZAPRACOWAĆ. Przepraszam, że wcinam się w wątek - powtarzam, że to nie jest osobista wycieczka, tylko takie moje rozżalenie :) Odpowiedz Link
sharmlover Re:native speaker poszukiwany/Warszawa 15.03.07, 23:21 Ja sie zdecydowanie zgadzam z Twoja opinia i uwazam ze napewno masz racje. Nie wiem jak jest w innych krajach europejskich (jesli chodzi o UK to mamy dosc duze doswiadczenie dotyczace leczenia - tesciowa zmarla na raka, corka ma 14 m- czne dziecko a ja jestem przewlekle chora - narzekac poza malymi wyjatkami nie moge Nie przenioslam sie do UK z Polski a z Egiptu gdzie istnieje tylko korupcja - ale ku zaskoczeniu wszystko dziala, a kiedy nie masz pieniedzy np lekarze potrafia byc ludzcy, nie zrozum mnie zle, nie pochwalam korupcji czy dzialalnosci na czarno. A tu zgadzam sie w 100% > Widzisz, nie chodzi o jednorazową fuchę, bo to zdarza się każdemu. ALe jeśli ta > fucha trafia się co miesiąc od roku, to jest już regularny zarobek - nawet gdyb > y > to było 200 złotych miesięcznie Dlatego nie wstydze sie, nie obawiam i nie czuje zle "mowiac glosno" o tym, ze majac swiadomosc pozostania tu i dalszego prowadzenia lekcji legalizujemy dzialalnosc. Co do ZUS-u, chyba obydwie moglybysmy sie rozpisywac godzinami. Dla przykladu placac ZUS - tylko 1 z moich lekrstw kosztuje 140zl/m-c po refundacji, wszystkie testy sa platne lub jesli chce je zrobic bezplatnie - czas oczekiwania do 4 m-cy, testy musze miec robione czasem nawet raz w m-cu. W Egipcie nie place ubezpieczenia, place max 200 LE co daje ok 120zl i wszystko jest gotowe w max3 dni, w Polsce za testy place 800zl i czekam ok 10dni - bo jest 1 czy 2 laboratoria, w UK nie place nic i czekam do 7 dni. Nie wiem wiec czemu np w moim przypadku mial sluzyc ZUS - byciu dobrym obywatelem - niestetyw niwielu przypadkach jestem realistka, w tym akurat tak. Teraz Jim bedzie placil ZUS, ktory obejmie mnie i jego, co ja z tego bede miala - nie moge sie doczekac, zeby zobaczyc a przy mojej chorobie napewno bede miala okazje sie przekonac. Odpowiedz Link