Dodaj do ulubionych

Blyszczyki Inglota

08.01.04, 13:43
Widze, ze czesto-gesto polecacie.
Czytalam gdzies tu nawet opinie, ze dorownuje GlamShine Loreal'a (ale ktory?
ten taki z gabeczka w buteleczce?).
Mi sie bardzo podobaja Fruits In Ice, ale nie wiem czy sie skusic...25zl... i
nie potrafilabym sie zdecydowac ktory wybrac! :>
Inglot ma tez szminki bodajze o takiej samej nazwie Fruits In Ice. Co
sadzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Rene Re: Blyszczyki Inglota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 14:27
      W ubieglym tygodniu kupilam blyszczyk Frutis in Ice i jestem bardzo
      zadowolona. "Chodzil" za mna juz jakies 2 m-ce ale cena mnie troche
      odstraszala. Nie zaluje. Pieknie pachnie, dlugo utrzymuje sie na ustach i jest
      naprawde slicznie "zatopiony" w pudeleczku. Co wiecej dolaczany jest pedzelek
      (bardzo poreczny). Nie ma sie co zastanawiac!
    • Gość: kasia_opole Re: Blyszczyki Inglota IP: *.internetia.opole.pl 08.01.04, 14:32
      Ja uważam za najlepsze - Fruits In Ice, ale takie w srebrnym podłużnym opakowaniu z gąbeczką. Własnie te przypominają Glam Shine. Kosztują ok 16 zł i sa zdecydowanie lepsze od tych podwójnych za 25 zł (o ile o tych mówiłaś). Te podwójne są strasznie klejące, nie błyszczą, co najwyzej ładnie pachną i smakują bo sa owocowe.
      • Gość: Lenka Re: Blyszczyki Inglota IP: *.chello.pl 08.01.04, 14:59
        Ja mam ten podwójny błyszczyk i sobie go chwalę.
        Ma śliczne opakowanie(przypomina Estee lauder),z początku myślałam,że będzie
        mało trwałe,ale nic mi się z nim jeszcze nie stało;ładny zapach(ja wybrałam
        blackberry),ma gęstą konsystencję,dobrze się rozprowadza,ładnie wygląda na
        usatch,jest średnio trwały,ale to cecha wszystkich błyszczyków.Generalnie
        polecam.Zdecydowanie wolę produkt Inglota niż wspomniany tu Glam Shine Loreala
        (cena niestety nie jest adekwatna do jego jakości).
        • Gość: Nika Re: Blyszczyki Inglota IP: 195.187.102.* 08.01.04, 16:13
          Ja jestem bardzo zadowolona - bardzo dobrze działa na moje usta, nawilża, ładnie
          wygląda. Nie jest zbyt trwały, ale bez przesady, nie gorzej z tym niż w innych
          błyszczykach. Fruits in ice to trochę inny typ błyszczyka niż Glam Shine - nie
          nadaje takiego zdecydowanego "brokatowego" połysku i koloru, jest bardziej
          transparentny i jakby pogłębiający naturalny kolor ust, nie taki bardzo
          połyskliwy. Więc zależy kto czego poszukuje. Lenka, też mam blackberry,
          strasznie fajny kolor, w życiu bym nie pomyślała, że to może tak wyglądać,
          wydawał mi się za ciemny, ale pomaziałam się na stoisku i od razu kupiłam.
          Ostatnio nabyłam sobie jeszcze water melon - też fajne, a w pudełku wygląda na
          "wściekły oranż"
          • Gość: M. Re: Blyszczyki Inglota IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 08.01.04, 16:30
            ale jaka to firma te Fructis on Ice? Inglot?
    • Gość: betka Re: Blyszczyki Inglota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 16:44
      A jak wypada w porównaniu z tym Inglotem błyszczyk Vipery Tęczowy blask, czy
      jakoś tak? Który lepszy, bo Vipera chyba tańsza?
      • Gość: Lenka Re: Blyszczyki Inglota IP: *.chello.pl 08.01.04, 16:54
        Ja wolę Inglota.Błyszczyk Vipery jakoś mi nie podpasował.
    • yagienka Re: Blyszczyki Inglota 08.01.04, 18:53
      a mi błyszczyki Inglota absolutnie nie odpowiadają.
      z niedrogich polecam Constance Caroll - mam ten bezbarwny, zapłaciłam smieszne
      pieniądze i jestem zniego bardzo zadowolona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka