rerecumcuma
01.02.11, 00:56
Mam "prawie" 25 lat.
Zamierzam troszkę zmienić swoje życie-przede wszystkim inna garderoba, lekki maki jaz w postaci fluidu, czy innego produktu, 5 kg mniej Jako nastolatka farbowałam włosy... Teraz nie.
Właściwie to nie wiem jak zacząć, ale pytanie jest banalne:
mam świadomość upływającego czasu. Nie to, żebym sie rozsypywała, ale.. minimalne kurze łapki pod oczami juz sa, buzia starsza, owal twarzy juz nie taki ostry-myślę ze to dlatego ze mi sie przytyło i twarz mi nabrzmiała, no ale.. widać..
Chciałabym uniknąć jakiś ostrych, mocno kryjących kosmetyków. A fluid odłożyć na półkę.. Niemniej czas płynie, a dostrzegam ze dodaje mi to juz nie tylko uroku, ale tez kryje pewne niedoskonałości (krosta, przemęczenie)
Podobne wątpliwości mam z antykoncepcja-nie chce stosować pigułek, do plastrów nie mam zaufania. Czy nie za wcześnie na antykoncepcje
To samo z farbowaniem wlosow-uważam, ze włosy farbuje sie by zakryć siwiznę, moje sa cienkie, słabe..mysie...Pewnie odrobina koloru cos by w moim wyglądzie zmieniła, tyle tylke ze farba osłabia cebulki..
Nie chce żeby to zabrzmiało jak pytanie: 25 lat czyt pora zacząć dbać o siebie, ale jakieś takie wyważenie.