Dodaj do ulubionych

Kto powiekszyl sobie biust???

IP: *.nyc.rr.com 21.05.04, 20:40
Chce powiekszyc sobie biust,mam zreszta zaplanowany zabieg.Nie jestem pewna
jakie wkladki wybrac slikonowe(slyszalam ze w Stanach Zjednoczonych sa
zabronione u nas nie ,poniewaz jezeli dojdzie do uszkodzenia slikon nei jest
substancja naturalna i jak si edostanie do organizmu wplywa to niekorzystanie
na zdrowie)czy wypelnione sola fizjologiczna(w razi euszkodzeni asol
fizjologiczn ajest substancj anaturaln anie powoduje zadnych szkod w
organizmie)ale slikonowe podobno wygladaja bardzej naturalnie i ja lepsze w
dotyku.CZy ktos moze podzielc si eswoim doswiadczeniem w tej sprawie.z gory
dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.escom.net.pl 21.05.04, 22:16
      No nie wiem czy powinnam.Mam złe doświadczenia.3 razy najznakomitszy chirurg
      warszawski partaczył mi operację.Za 1-szym razem zrobił mi cycki pod zębami i w
      dodatku wystąpiła potworna bolesność jednnej piersi i zgrubienie.No to poprawił
      za 1000$ tak, że z bólu wyłam przez prawie rok, bo wcześniej nie można było
      zrobić znowu narkozy.A teraz wygryzłam sobie z bólu wargi i chodziłam po
      jakichś bioenergoterapeutach , żeby zlikwidowali bolesność.3 potworne operacje,
      ból nieludzki,migotanie przedsionków po narkozie i co? Cudowne,
      piękne ,seksowne cycki co których nie można się dotknąć.Czy żałuję?NIE,bo tego
      nikt nie zrozumie, kto nie miał małych piersi.Wolę cierpieć niż znowu mieć
      piegi zamiast taaakich cyców.Jeszcze jedno, powikłaniem tego typu operacji
      jest autoimunocośtam tzn. wysiadają mi kolejno wszystkie stawy.Bolesność jak
      przy reumatyzmie, więc ciągle korzystam z fizykoterapii.To się nazywa uczulenie
      na samego siebie.A właściwie na swoje cycki, nowe cycki.Żle przyswaja mój
      organizm takie cuda techniki.Ale nie żałuje,ból można wytrzymać, a jak nie
      można to się bierze przeciwbólowe środki narkotyczne, bo tylko takie działają
      na to.Jeśli chcesz być jak Dolly Parton polecam.Ale niech Cię Bóg broni przed
      operacją w stolicy.Tylko nie tu.Ew. w .....
      • Gość: katinka Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 21.05.04, 22:41
        TYLE nieludzkiego bolu i srodki narkotyczne? i to od ponad roku? i jeszcze
        bioenergoterapia i fizykoterapia? piersi ladne, ale sama ich dotknac nie
        mozesz? i nie zalujesz?? dziewczyno, czy widzisz co piszesz? to jak bedzie
        wygladalo teraz Twoje zycie, a za pare lat? nie no, dla mnie SZOK! i
        zdecydowanie wole swoje male naturalne biustki, lubie je i za nic nie
        zamienilabym na - jak to piszesz - taaaakie cycki, ZA NIC! jak chce
        je "powiekszyc" zakladam obsmiany na forum push up, tez ladnie wyglada a nie
        boli... jejku :(
        • Gość: malaga1234 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.escom.net.pl 21.05.04, 23:07
          No widzicie same.Czy to jest wszystko warte taaakigo zachodu.No i bólu
          oczywiście.I nie 1 rok tylko już 3 lata.I końca nie widać.A jak mi zrobią
          mammografię?Przecież piersi są jak kamienie.Raka dostanę i nie będę mogła
          zbadać.Bo do mammografii to trzebaby ten cud techniki spłaszczyć, ale się nie
          da.
          • Gość: katinka Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 22.05.04, 13:50
            a nie moglabys wystapic o odszkodowanie za spartaczona operacje? przeciez
            skutki tego bedziesz ponosila do konca zycia, no chyba, ze sie pozbedziesz
            watpliwych ozdob... ale nawet wtedy nalezy Ci sie rekompensata, bo co innego
            masz, a co inngeo mialo byc! :(
        • beata825 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 23.01.05, 14:56
          pewnie małe piersi sa jedrne! a poza tym zawsze sa rózne staniki i inne wkładki
          itp.
    • mroofka2 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 21.05.04, 23:05
      ja pitolę! myślałam przez moment, że to jakieś wolne żarty ale widzę, że ty to
      naprawdę przeszłaś i nadal przechodzisz! nie masz dla siebie szacunku??? a ile
      ty w ogóle masz lat? ble...:(
      • Gość: malaga1234 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.escom.net.pl 21.05.04, 23:15
        A co mam z nimi zrobić? 4 operacji chybabym nie przeżyła.Ledwo uszłam z zyciem
        przy 3 operacji jak miałam migotanie przedsionków.Tak mnie urządził ten super
        spec od cycków.
    • mroofka2 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 22.05.04, 00:08
      ale wiesz? to już nie chodzi o te operacje, ani o to ,że ten gościu tak cię
      urządził, ale o to, że ty traktujesz te piersi jak zbawienie, chociaż
      przysparzają ci tyle bólu. I nadal uparcie twierdzisz, że nie cofnęłabyś czasu
      mimo wszystko!A kłopoty ze zdrowiem to najgorsza rzecz jaka może człowieka
      spotkać!:(Współczuję ci szczerze
      • Gość: ania24 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.nyc.rr.com 22.05.04, 01:44
        Koniecznie napisz mi w ktorej klinice i jaki lekarz bo wlasnie planuje w
        Warszawie.Mam nadzieje ze ze mna wszystko bedzie ok.straszna ta twoja historia.
    • Gość: ania24 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.nyc.rr.com 22.05.04, 01:49
      moze znasz jakas dobra klinike warta polecenia.Jakie masz implanty slikonowe
      czy z sola fizjologiczna??
      • Gość: m Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.escom.net.pl 22.05.04, 10:33
        Mam silikonowe.Jeśli koniecznie musisz to zrobić,to w Polanicy Zdroju.Tam są
        najlepsi specjaliści w Polsce.Szczególnie prof.Kobus .Chyba nie pomyliłam
        nazwiska.Koleżance zrobił i b.była zadowolaona.
        • charade Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 22.05.04, 11:14
          Dlaczego Wy, kobiety, macie taką obsesję na punkcie wielkiego biustu ? Naprawdę
          uważacie, że jak facet rozmawiając z Wami patrzy się Wam na cycki, a nie na
          twarz, to jest takie przyjemne ??? Mam dość duży biust (75D) i nie bardzo
          rozumiem, dlaczego ktoś chciałby mieć duże piersi. Czy to jest naprawdę warte
          ryzykowania zdrowia i życia ? Po co ? Po to, żeby się na plaży faceci gapili ?
          Ja bym nie miała nic przeciwko temu, żeby mieć mniejszy biust niż mam, dla
          czystej wygody, a już sama myśl, że mogłabym mieć wielkie cycki i silokonowe w
          dodatku napawa mnie obrzydzeniem.
          Dziewczyny, pójdźcie po rozum do głowy, a nie do chirurga plastycznego.
          • Gość: kasia Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.04, 13:09
            Czy mogłabys jednak zdradzic kto Cię tak urządził? Bo ja juz sie prawie
            zdecydowałam na taka operację i to właśnie w Warszawie i żeby to tylko nie był
            ten sam chirurg, proszę Cię napisz kto to był.
            • Gość: ania24 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.nyc.rr.com 22.05.04, 15:45
              kasia napisz gzdie planujesz ta operacje w Warszawie?J aplanuje u dr.SZczyta
              slyszalam ze jest dobry a ty?
    • Gość: ania24 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.nyc.rr.com 22.05.04, 16:13
      DR SZczyt pracowal 7 last wlasnie w POlanicy Zdroju,a nastepnie otworzyl swoj
      aklinik ew Warszawie.Radze wam dziwwczyny jesli chcecie powiekszyc sobie bist
      to sol fizjologiczna nie slikon,Lekarze mowia swoje a pacjentki ze Stanow
      Zjednoczonych swoje.Slikon jest szkodliwy dla zdrowia.Jeszce do tych wszystkich
      ktorzy nie maja pojecia o tej operacji,mysla ze wszyscy chca miec duze biusty
      jest to nieprawda poniewaz jesli ma sie b.maly biust mozna go powiekszyac tylko
      do rozmiaru na jaki pozwoli rosciagliwosc skory,jesli chce si emiec jak Pamela
      Anderson to z kolei pare operacji skora musi si erosciagnac na jednych
      implantach pozniej za pare lat na drugich i moze dopiero bedzie na tyle jej
      zeby pokryc tak duzy biust.
      • niebieskaa1 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 22.05.04, 16:40
        ja pier... jaka historia.
        wstrzasajaca.
        malaga, jako osoba pragmatyczna radze ci
        biegusiem do adwokata.
        nie zostaw tak tej sprawy.
        wyrzadzono ci krzywde.
        walcz
        • niebieskaa1 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 22.05.04, 16:43
          a jesli podpisalas oswiadczenie
          ( pewnie tak) to sie nie przejmuj.
          nie ma znaczenia.
    • Gość: emm Re: Kto powiekszyl sobie biust???-do ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 17:26
      jak nazywa sie ta klinika w warszawie?i jaki jest koszt operacji?Ja sie boje,
      ze to nie bedzie wygladac naturalnie.
      • Gość: ania24 Re: Kto powiekszyl sobie biust???-do ani IP: *.nyc.rr.com 22.05.04, 19:16
        koszt zalezy od rodzaju implantow,zadzwon i sie zapytaj.Dziwie sie ze nie ma
        zadnych pozytywnych wypowiedzi na ten temat,obecnie mieszkam w stanach i tu ten
        zabiek jest bardzo popularny ale dwa razy drozszy a implanty stosowane w
        plolskiej klinice sprowadzaja rowniez ze stanow maja teraz naprawde duzy wybor.
    • Gość: ania24 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.nyc.rr.com 22.05.04, 19:08
      www.drszczyt.pl/zabiegi.html wejdz i zobacz :-)ja planuje na wrzesien ju
      zdzwonilam bardzo duzo osob rozbi z niemiec bo jest taniej w Polsce.
      • Gość: malaga1234 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.escom.net.pl 22.05.04, 19:59
        Jedno Wam mogę powiedzieć dziewczyny: nie Szczyt mnie tak urządził.
      • Gość: Emm Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 20:05
        ja sie boje ze piersi potem beda wygladac jak dwie polowki pomaranczy wlozone
        pod skore -takie na maxa okragle i nienaturalne.Ale slyszalam, ze sa tez takie
        implanty w ksztalcie lzy.Ale od dawna mysle o poddaniu sie zabiegowi
        powiekszenia, wiec pewnie sie zdecyduje wczesniej czy pozniej.
        • Gość: kasia Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.04, 20:53
          Aniu, ja przymierzam się, żeby zrobic tą operację u dr Chęcińskiego, co do dr
          Szczyta to nic nie słyszałam więc nie wiem. Malago1234 czy to przypadkiem nie
          był dr Chęciński? Mam do niego zufanie ale wolałabym sie upewnić? Aniu dlaczego
          decydujesz się na sól, przeciez te implanty są po pierwsze twarde, bo drugie
          często pękaja, marszczą się, a implanty tzw gumisie które stosuje sie obecnie
          też nie wypłyną do organizmu i nie powoduja takich szkód jak silikon płynny
          • mamamaxel Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 22.05.04, 20:59
            Mieszkam w stanach tu slikonowe sa zabonion etylko i wylacznie do rekonstrukcji
            piersi,jezeli zdarzylo by ci si ew zyciu jakis wypadek i zostal by przebity
            implant wypelniony slikonem slikon dostaj eise do org.jest to bardzo
            niekorzystne dl a zdrowia,a poza tym jeszce si eniezdecydowalam.Bylo wiele
            przypadkow pogorszeni asie stanu zdrowia po slikonowych implantach,moj maz
            neichce zeby si eto odbilo na moim zdrowiu.Planuje zato implanty o ksztalci
            enaturalnym(lzy)wygladaja super,okragle zbyt sztucznie.Napisz gdzie przyjmuje
            ten doktor podaj nazwe kliniki albo jakies namiary.
            • Gość: malaga1234 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.escom.net.pl 22.05.04, 21:15
              Nie to nie Chęciński.Boję się podawać nazwisko mojego partacza.
              • Gość: katinka Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 22.05.04, 21:44
                dlaczego sie boisz??? wystapilas do niego o odszkodowanie?? skad ten lek u
                Ciebie, niepokoi mnie to... Twoja historia jest nie tyle niesamowita, co
                straszna, no chyba ze to ktos z Twojej rodziny... :(
              • Gość: emm Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 21:53
                podaj jego pierwsze 4 litery nazwiska , tak , zeby osoba ktora ewentualnie robi
                u niego sie skapowala.O to nikt sie nie zaskarzy do sadu bo przepraszam bardzo-
                za co?przeciez nie podalas nazwiska...:)
              • Gość: niebieskaa1 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.04, 21:53
                malaga, odpowiedz mi prosze, czy zamierzasz cos zrobic
                w tej sprawie?
        • Gość: daisy JA NIE ROZUMIEM !! IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.04, 20:08
          Urzadzil cie ten lekarz niemilosiernie, a ty jeszcze go bronisz i nie chcesz
          wyjawic jego nazwiska !! Ja bym na twoim miejscu wlasnie trabila o tym naokolo,
          chociazby ze wzgledu na dobro przyszlych pacjentek !!
    • Gość: Iza Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.in.zabkowska.pl / *.zabkowska.pl 22.05.04, 23:58
      Ja też powiększałam, ale u mie dziękiu Bogu wszystko w porządku. Mam silikon w
      kształcie łezki. To juz parę lat i naprawdę wygląda super.
      Mammografia to nie problem, te wkładki sa dla aparatury przeźroczyste. Robiłam
      w AG Klinik w Miedzeszynie pod Warszawą.
      Kurcze, musze to napisać: gdyby miało nie wiem jak boleć - zrobiłabym to znów.
      • Gość: ania24 do izy IP: *.nyc.rr.com 23.05.04, 02:19
        Gdzie robilas operacje i gdzie cieli pod pacha czy wokol brodawki i czy
        podmiesniowo czy pod groczol.Z gory dzieki
        • Gość: Iza Re: do izy IP: *.in.zabkowska.pl / *.zabkowska.pl 23.05.04, 10:30
          Robiłam w AG Klinik, jak wspomniałam. Wokół brodawki, pomięśniowo. Ale to
          metoda dla takich, co juz więcej nie będą karmić dzieci, bo przecina jakieś tam
          kanaliki, za to jest nie do rozpoznania. Na to, zeby zobaczyc te blizny,
          potrzeba co najmniej lupy.
          Nie połapał sie nawet ginekolog, który mi robił badanie piersi!
    • Gość: Klara Silikon to trucizna!!! IP: *.crowley.pl 23.05.04, 10:42
      Wczoraj na Planete był cały dzień poświęcony ciału, były między innymi programy o zabiegach powiekszania piersi + inne operacje plastyczne. Dziś chodzi na świecie około 2-3 mln kobiet z silikonowym biustem, ponad 18tys. kobiet z niego zrezygnowało, 118 kobiet zmarło. Silikon jest trucizną dka kobiet, powoli przenika do ogranizmu i zabija kobiety. Był program o Amerykance, która w trakcie karmienia dziecka nabawiła się onfekcji piersi. Poszła do lekarza , ten ją zlał, inny powiedział, że zwariowała (ona miała bóle i zawroty głowy, problemy z mówieniem), dopiero po jakimś czasie zorintowała się, że to być moze od silikonów. Usunięto je, pokazywała implanty, były całe czrne od pleśni i grzybów. Było jeszcze parę przypadków.
      Rozumiem, że neiktóre kobiety nie czują się komfortowo ze swoim naturalnym biustem, ale trzeba się zastanowić co jest dla najważniejsze...
      • Gość: Iza Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.in.zabkowska.pl / *.zabkowska.pl 23.05.04, 10:55
        Jeśli na swiecie są 3 mln kobiet z silikonowymi implantami, a 118 z nich
        zmarło, to jest procent, który mnie nie przeraża. Jak by tu podać statystykę
        smiertelnych powikłań ukąszenia komara, albo uczulenia na farbę do włosów to
        mogłoby byc gorzej.
        A Planete nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem informacji.
        • klara-klara Re: Silikon to trucizna!!! 23.05.04, 10:57
          To twoja sprawa co robisz ze swoim ciałem, wolisz udawać, ze niebezpieczeństwo nie istnieje, to trudno.
          • Gość: Iza Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.in.zabkowska.pl / *.zabkowska.pl 23.05.04, 11:10
            Niebezpieczeństwo czyha na nas co krok. W takiej kuchni na przykład. Albo kiedy
            wychodzimy na ulicę. Zwłaszcza w niektórych okolicach.
            Czy wiesz ile jest przypadków paraliżu mięśni, po iniekcji domięśniowej?
            A tak serio - przed zabiegiem przeczytałam wszystko o możliwych komplikacjach
            (nie traktując jako źródła wiedzy np Super Expresu) i doszłam do wniosku, że
            jestem gotowa zaryzykować. To prawda, że to moja sprawa, ale jest prawdą, że
            coś udaję. Decyduję się na ryzyko, bo taka jest dla mnie waga sprawy.
            Szykując się do zabiegu wyczytałam m.in, ze większośc kobiet chciałoby sobie
            zrobic jakąś operację plastyczną, a tym co je powtrzymuje jest częściej brak
            odwagi niz brak pieniędzy. (Praca doktorska z psychologii w Krakowie)
            • klara-klara Re: Silikon to trucizna!!! 23.05.04, 11:20
              Wczoraj usłyuszałam podobną wypowiedź 19-letniej dziewczyny po operacji powiększenia piersi. Powiedziała, że owszem słyszała o zwiększonym ryzyku raka piersi po zabiegu, ale ona jest w stanie podjąć to ryzyko. Pwoedziała też, że nawet jeśli miałaby umierać czy chorować jako 40-, 50-latka na raka piersi, to będzie miała tą świadomość, że jako młoda dziewczyna była szczęśliwa. Kurde, jak można być szczęśliwym z powodu piersi???
              A praca wynik badań z tej pracy doktorskiej to wg ciebie o czym świadczy? Wg mnie wychodzi na to, że kobiety są coraz głupsze i nie zdają sobie sprawy z prania mózgu, jakie robi im kultura masowa. Trzeba się cenić, a nie robić z ciała przedmiot.
              • Gość: Anka Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.agh.edu.pl 23.05.04, 11:41
                Klara, a gdzie Twoja tolerancja? Dla jednych kwestia głupoty to powiększanie
                piersi, dla innych głupotą jest życie z czymś, co się człowiekowi nie podoba.
                Jeden uznaje ryzyko nawet małe za istotne i z jego powodu nie robi operacji,
                inny pomija je, żeby być szczęśliwszym. A to czy ktoś jest szczęśliwy z powodu
                ładnych piersi, czy nie, to też indywidualna sprawa. Też mam mały biust, który
                czasem lubię, a czasem przyprawia mnie o rozpacz, ale na operację nie
                zdecydowałabym się nigdy, bo akurat nie jestem aż tak zdesperowana. Ale uważam,
                że każdy ma prawo decydować o swoim szczęściu i to jest tylko jego prywatna
                sprawa. I nigdy nie powiem, że ktoś jest głupi tylko dlatego, że powiększył
                sobie piersi.
                • klara-klara Re: Silikon to trucizna!!! 23.05.04, 11:46
                  Tolerancja? Ale mi to nie przeszkadza, niech sobie robią, potrafię zrozumieć co niektóre. A jakie mam na ten temat zdanie, to moja sprawa.
                  • charade Re: Silikon to trucizna!!! 23.05.04, 13:52
                    Miałam się już nie odzywać, ale po prostu nie jestem w stanie się powstrzymać,
                    jak czytam niektóre wypowiedzi. Podobnie jak Klara nie rozumiem tego, co mają
                    duże piersi do szczęścia. Pewnie Wam się wydaje, że jak będziecie mieć duże
                    piersi, to zainteresowanie Waszymi osobami mężczyzn wzrośnie, a prawda jest
                    taka, że jak ktoś nie ma powodzenia u płci przeciwnej, to mu wielki biust nie
                    pomoże ! Znam masę dziewczyn i kobiet z małymi piersiami (a nawet z tzw.
                    piegami), które mają bardzo duże powodzenie u facetów i w niczym im te małe
                    piersi nie przeszkadzają. Trzeba się zaakceptować, a nie ryzykować zdrowie i
                    życie dla sztucznych cycków, które zresztą na pierwszy rzut oka wyglądają
                    sztucznie. Wystarczy wejść na stronę www.awfulplasticsurgery.com, żeby
                    zobaczyć, że sztuczne cycki wyglądają sztucznie nawet u gwiazd, które stać na o
                    wiele lepszych lekarzy niż Was... Sorry, pewnie zaraz ktoś mnie zjedzie, ale
                    zrozumcie, że dla mnie to okropne czytać, jak niektóre z Was w imię głupich
                    trendów chcą niszczyć własne ciało i ryzykować życie.
                    • Gość: Klara Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.crowley.pl 23.05.04, 14:02
                      Pewnie Wam się wydaje, że jak będziecie mieć duże
                      > piersi, to zainteresowanie Waszymi osobami mężczyzn wzrośnie, a prawda jest
                      > taka, że jak ktoś nie ma powodzenia u płci przeciwnej, to mu wielki biust nie
                      > pomoże ! Znam masę dziewczyn i kobiet z małymi piersiami (a nawet z tzw.


                      Coś jest w tym co napisałaś. Był też program o "żywej Barbie", Cindy Jackson, Amerykance, która w młodości przeniosła się do Londynu i dzięki pieniądzom ze spadku spełniła swoje dziecięce marzenie: wyglądać jak lalka Barbie. Miała ogromną ilość operacji(jest w księdze Guinnessa) i faktycznie wygląda jak lalka, ma klasyczne kształty, idealne proprcje itd. Trzeba przyznać, że wygląda nawet naturalnie, choć powiększne usta czy sztuczne piersi od razu rzucają się w oczy. Jednak wygląda zupełnie inaczej niż kiedyś, całe ciało, cała twarz zosatły pzrerobione. Ma bardzo wysoki iloraz inteligencji, idealne ciało, ale mimo 50 lat jest osobą samotną. Nie ma przy niej żadnego mężczyzny. Chciałąby mieć dziecko, ale nei ma po prostu z kim.
                      • charade Re: Silikon to trucizna!!! 23.05.04, 14:21
                        Nie dziwi mnie to, że taka babka jest sama. Pewnie jest do granic wytrzymałości
                        sfiksowana na punkcie swojego wyglądu (a to nie jest atrakcyjne, oj nie jest),
                        poza tym myślę, że to obleśne, że ona ma wszędzie nawtykane silikonu, kolagenu
                        i bóg wie czego. A fuj.
                        • Gość: Klara Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.crowley.pl 23.05.04, 14:26
                          Ale mogłoby sie wydawać, że włśnie mając już idealne ciało, nie narzeka na nie i czuje się bardzo atrakcyjnie...Rzekła nawet, że mogłaby się poświęcić, zaprzepaścić swoje piękno dla dziecka.
                        • Gość: ello Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 17:33
                          Nie chce tu nikogo krytykować, każdy ma swoje zdanie, pragnienia i cel. Chcę
                          tylko powiedzieć tym niepewnym osobom ktore boją sie, ale kuszą je seksowne,
                          duże piersi żeby sie poważnie zastanowiły ponieważ może być tak że będą
                          atrakcyjna dla prawie każdego faceta oprocz tego którego chcą! Są takie
                          przypadki że faceci brzydzą sie sztucznymi piersiami. Znam osobiście takie
                          przypadki. Mój kolega jak sie dowiedział że jego dziewczyna ma sztuczny biust
                          zerwał z nią ponieważ nie mógł uwierzyć że zrobila coś takiego tylko po to żeby
                          się komuś podobać. Wielu nie chce takiej dziewczyny a wielu chce z ciekawości.
                          Po prostu uważajcie na facetów i na ich cele. Bo ja bym nie chciała być dla
                          kogoś atrakcyjna tylko na jedną noc.
                    • mroofka2 Re: Silikon to trucizna!!! 23.05.04, 14:12
                      zgadzam się w stu procentach!!!ja sobie nie wyobrażam żyć z facetem, który
                      kochając się za mną zastanawia się nad tym, ile jest we mnie tego świństwa, ile
                      sztuczności... Mam mały biust(80B) ale jest naprawdę proporcjonalny do mojej
                      budowy i nie wyobrażam sobie, jak można sobie powiększyć go dwu czy trzy-
                      krotnie, to obleśne!!! Zreszta nie należę do dziewczyn, którym zależy na tym,
                      żeby na ulicy zwracać na sibie uwagę BIUSTEM!!! Bo o tym mówimy-O ZWRACANIE NA
                      SIEBIE UWAGI!!! Bo jeśli ma sie partnera, który kocha na prawdę to na pewno
                      kocha wszystko co się posiada!!!NATURA WIE CO ROBI!!! Przyznam się jednak, że
                      też nachodziły mnie mysli o powiększeniu biustu, kiedy zaczęłam spotykać się z
                      moim obecnym partenerem.Jesteśmy razem już 5 lat.Kocha mnie, uważa że mam super
                      ciało, a kiedy przy szczerej rozmowie powiedziałam o tych myslach(chęci
                      powiększenia biustu) popatrzył na mnie jak na obcą osobe!!!Powiedział, że nie
                      mógłby ze mną być, gdybym zrobiła coś takiego!!!
                      A poza tym, jak można spokjnie żyć, wiedząc, że w każdej chwili może zdarzyć
                      się najgorsze??? Piszecie dziewczyny, że zawsze może się coś złego wydarzyć, w
                      kuchnu, na ulicy, ale sztuką jest umiejętność zdawania sobie sprawy z zagrożeń
                      i unikania ich!
                      Ale się rozpisałam:)
                      • Gość: m Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.escom.net.pl 23.05.04, 14:22
                        Dziewczyny, nie odbierajcie innym nadziei.To, że mnie się nie udało, albo że u
                        kogoś biust wyglądz sztucxznie nie zmienia faktu, że każdy decyduje o sobie.U
                        jednych wygląda, u innych nie.Nikt nie zrozumie co czują dziewczyny płaskie jak
                        deska.
                        • Gość: deska Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 17:45
                          ja jestem plaska jak deska i nie narzekam na powodzenie i jestem bardziej
                          atrakcyjna dla siebie ze względu na to że wiem że facet nie jest ze mną dla
                          biustu i wyglądu ale dla charakteru i z miłości. Wiele dziewczyn z dużym
                          biustem nie są traktowane poważnie.
                • Gość: m Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.escom.net.pl 23.05.04, 14:17
                  Przepraszam, że tak póżno odpowiadam, ale nie było mnie jakiś czas.Ten lekarz
                  nazywa się...4 poerwsze litery-sank.Wiecej nie powiem, bo może mnie vgdzieś
                  zaskarżyć, albo co.A poza tym, że jest partaczem to może innym zrobił dobrze
                  operacje jakieś i po co mam się narażać.Trzecią operację zrobił za darmo, no
                  prawie za darmo, bo mój mąż jest adwokatem i trochę z nim porozmawiał.Ale to
                  nie zmienia faktu, że powinien teraz zrobić mi 4 operację i jeszcze mi
                  dopłacić.Ja niestety już nie mam siły.
                  • Gość: Emm Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 15:26
                    wiem, ktory to doktor-podobno najlepszy w warszawie, zawsze wystepuje we
                    wszystkich programach dotyczacych operacji plastycznych w roli eksperta.Chryste
                    panie!dziewczyno!ratujesz mi zycie!ja jak pierwszy raz zaczelam myslec o
                    operacji (jestem z Wawy)to pomyslalam wlasnie o sankowskim-a co tam!napisze
                    nazwisko.Nie boj sie, ja tez jestem prawniczka.Nikt Cie nie zaskarzy.Ty nie
                    podalas nazwiska, ja nie napisalam zlego slowa na niego.Nikt sie nie moze
                    przyczepic.
                    • Gość: malaga1234 Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.escom.net.pl 23.05.04, 15:47
                      Rany, tego się bałam.
                      • charade Re: Silikon to trucizna!!! 23.05.04, 15:52
                        Malaga, a czego Ty się właściwie boisz ? Tu nawet nie ma Twoich danych
                        osobowych, poza tym dlaczego nie możesz napisać prawdy ??? No i myslisz, że on
                        tu włazi i sprawdza, czy ktoś o nim pisze ??? Nikt Ci nie jest w stanie niczego
                        udowodnić, wiem to z własnego doświadczenia. Nie popadaj w paranoję. Partacz
                        zasługuje na znacznie gorsze traktowanie.
                        • skara Kobieto, walcz o swoje!!!!!!!!!!!!! 23.05.04, 17:05
                          Hej, z uwagą czytam Wasze wypowiedzi, ale na napisanie decyduje się dopiero
                          teraz. Jestem po prostu przerażona stanem psychicznym Malagi! Kobieto, tak nie
                          może być! Po pierwsze dwukrotnie płaciłaś za coś co zostało spartaczone, to
                          jeszcze obawiasz się podawania nazwiska. Ja na Twoim miejscu podałabym faceta
                          do sądu. Nie jestem prawniczką, więc aż tak dobrze się nie znam, ale chyba za
                          cierpienia fizyczne i psychiczne i ogromne kłopoty zdrowotne można dostać
                          jakieś odszkodowanie? Tym bardziej, że koleś kasy z tych zabiegów na pewno ma
                          niemało, więc ma z czego płacić. A może spróbuj się skontaktować z innymi
                          kobietami, które miały taki sam przypadek? W grupie zawsze poczujesz się
                          silniejsza. Takie przypadki warto nagłosnić, łącznie z podawaniem nazwiska
                          doktora, to może któraś z dziewczyn uniknie kłopotów.

                          Walcz o swoje prawa!!! Już nawet nie chodzi o wygląd i rozmiar biustu, ale o
                          Twoje zdrowie i resztki chęci do życia (bo jak sądzę za dużo Ci jej nie
                          zostało).
                          Pozdrawiam Cię serdecznie. Trzymaj się i walcz!!! I napisz nam czy coś
                          postanowiłaś.
                          • Gość: katinka Re: Kobieto, walcz o swoje!!!!!!!!!!!!! IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 23.05.04, 17:53
                            skara, masz 100% racji, tez namawialam Malage na walke o odszkodowanie i
                            podanie nazwiska. ale rozumiem ja doskonale. sama mam problem, ortodontyczny.
                            lecze sie u super lekarza w super klinice, efekty kiepskie plus czesciowe
                            zniszczenie zebow, i co? i sprawa prawie beznadziejna. nie dosc, ze trudno
                            cokolwiek wywalczyc w tej klinice, to jeszcze trudniej znalezc nowego lekarza,
                            ktory by przejal leczenie. rozne rzeczy slysze, po podaniu miejsca leczenia
                            chwila konsternacji. tak wiec nie jest to do konca sprawa prosta, jakby sie
                            wydawalo, choc gdybym tak cierpiala (bol, migotanie przedsionkow, wszystkie
                            dodatkowe dolegliwosci) jak Malaga - uderzylabym wyzej i zaskarzyla lekarza!
                            szkoda mi jej bardzo :(
                            • skara Re: Kobieto, walcz o swoje!!!!!!!!!!!!! 23.05.04, 18:12
                              Wiesz, Katinka, na pewno nie łatwo to ruszyć, ale z ta sprawą trzeba coś
                              zrobić. Przecież facet jest bezkarny a zrujnował Maladze zdrowie. Rozumiem żeby
                              chodziło o jakieś mało istotne i niekłopotliwe defekty, ale to co opisała jest
                              straszne! Może jestem naiwna, ale uważam, że jak się za takiego kogoś porządnie
                              się weźmie to da się to ruszyć. Tym bardziej, że kolesiowi pewnie zależy na
                              opinii. Ostatnio podbudował mnie wyrok sądu z Łomży, skazujący szpital na
                              odszkodowanie, za odmowę badań prenatalnych. Wiem, że to nie na temat, ale moim
                              zdaniem to znaczy, że ten mur (kolesiowatowości, zmowy milczenia i partactwa w
                              środowisku medycznym) da się skruszyć,tylko trzeba próbować.
                              Może naprawdę są też inne ofiary schrzanionych zabiegów? Byłoby łatwiej...

                              A tym co możemy zrobić same, dla siebie i dla innych, to piętnowanie wszystkich
                              lekarzy, kosmetyczek, fryzjerów itp. - partaczy. Może przynajmniej ktoś inny
                              uniknie kłopotów.
                              Pozdrawiam serdecznie
                              • Gość: katinka Re: Kobieto, walcz o swoje!!!!!!!!!!!!! IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 23.05.04, 18:53
                                mysle, ze w kazdej dziedzinie, takze medycznej, sa "wypadki przy pracy" i
                                najbardziej znanemu i cenionemu lekarzowi zdarza sie cos spartolic. rzecz w
                                tym, zeby umiec sie do tego przyznac! i albo wyleczyc poprzez poprawki np,
                                oczywiscie za darmo juz (a ja i Malaga musialysmy placic za kolejne zero
                                efektow), albo zwrocic koszty leczenia do takiej wysokosci przynajmniej, by
                                pacjent mial srodki na natychmiastowe leczenie w innym miejscu, o podobnej
                                renomie. tak, moim zdaniem, nakazuje zwykla uczciwosc.

                                majac oparcie w mezu adwokacie zawalczylabym. w swoim mezu tez mam oparcie,
                                pierwszy zauwazyl, ze cos niedobrego stalo sie z moim usmiechem po zalozeniu
                                aparatu, wczesniej niz moj lekarz. taka paranoja!

                                pozdrawiam serdecznie :)
                              • Gość: daisy Re: Kobieto, walcz o swoje!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.04, 20:39
                                Wlasnie tych ofiar spartaczonych zabiegow jest cala MASA !! Tyle, ze kazdy
                                milczy, a takie milczenie = tolerowaniu dalszego partaczenia i pomoc przy
                                budowaniu dalszych stopni kariery lekarza-partacza. Sama znam mase ludzi,
                                ktorzy byli kiedys w zyciu, nieraz kilkakrotnie pokrzywdzeni przez lekarzy. Mi
                                samej dentystka w szkole podst. wyrwala zeba, ktorego dalo sie wyleczyc. Mojej
                                siostrze lekarze powiedzieli "ciaza" kiedy o malo nie zmarla na wylew wyrostka
                                zolciowego. Pomimo, ze przysiegala lekarzom, ze jest dziewica, nikt nie chcial
                                wykonac odpowiednich badan. Dzieki interwencji matki, zmianie lekarzy siostra
                                zyje. Pozniej jej porod tak spartaczyli lekarze (porod kleszczowy) ze do dzis
                                cierpi na tego konsekwencje. Ponadto lekarze notorycznie olewaja leczenie
                                starszych osob (nawet u tych zywotnych i aktywnych zyciowo) bo jak czlowiek
                                stary, to i po co sie przejmowac. Przykladow moglabym mnozyc i mnozyc.
                                Kolezance lekarze chcieli obciac zakazony palec. Wyjechala do Szwecji na
                                leczenie i jest zdrowa. A pomyslcie, jak cierpialaby dziewczyna bez jednego
                                palca u dloni...
                                STOP z milczeniem, dla mnie lekarz sam w sobie nie jest zadnym autorytetem, tak
                                samo jak sprzedawca nie oznacza osoby, ktora jest sama w sobie z racji zawodu,
                                dobrym rzetelnym i kompetentnym sprzedawca. Tyle, ze lekarze to nie prostacy,
                                wyksztalcenie i doswiadczenie nauczyly ich psychologicznego podejscia,
                                umiejetnosci manipulowania i krycia swoich bledow. Ponadto koledzy po fachu
                                kryja sie miedzy soba jak cholera. Takze, nie ufajcie i nie sugerujcie sie jak
                                nasze babcie "lekarz to lekarz, trzeba mu zaufac, bo zna sie na rzeczy".
                            • Gość: malaga1234 Re: Kobieto, walcz o swoje!!!!!!!!!!!!! IP: *.escom.net.pl 23.05.04, 18:16
                              Za te wszystkie słowa otuchy bardzo Wam Kochane dziękuję.Ale ze mnie życie
                              zrobiło tchóra i nic z tym Faktem nie zrobię mimo,że jak wiecie mam męza
                              adwokata.Dla niego występowanie w sądzie to codzienność.Dla mnie horror.
                            • Gość: Emm Re: Kobieto, walcz o swoje!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 18:19
                              komus, kto sie nigdy nie znalazl w takim polozeniu trudno jest zrozumiec
                              dlaczego malaga nie walczy.A ja ja rozumiem doskonale.Po pierwsze i
                              najwazniejsze-ona juz pewnie chce miec swiety spokoj i zapomniec jak
                              najszybciej o calej sprawie.Proces toczylby sie latami-autentycznie latami!Poza
                              tym chirurdzy plastyczni to zamknieta klika-powolaliby bieglego eksperta-innego
                              chirurga plastycznego a ten by tak wystawil opinie, ze pan sankowski wyszedlby
                              jeszcze na lekarza, ktory przeciez ratowal (!!!) pacjentke.Watpie, by
                              jakikolwiek lekarz mowil zle o innym.To tak jak z adwokatami, nauczycielami-
                              wszedzie jest tak samo.Druga sprawa, ze ciezko by bylo znalezc inne
                              pokrzywdzone pacjentki chcace zeznawac.To naprawde nie jest tak latwo jak sie
                              wydaje.Zeby wytoczyc proces trzeba sie przygotowac na ciezka batalie, strate
                              wielu narwow, duzo bezsennych nocy a i tak nie ma gwarancji wygranej.Polska to
                              nie Ameryka gdzie takie procesy sie zawsze wygrywa i dostaje horrendalne
                              odszkodowania w milionach dolarow.Kwestia odszkodowania tez jest wazna-moze sie
                              okazac ze wyplacone pieniadze nie beda warte straty tylu lat i tylu nerwow.
                              • Gość: malaga1234 Re: Kobieto, walcz o swoje!!!!!!!!!!!!! IP: *.escom.net.pl 23.05.04, 18:26
                                Emm powiedziała za mnie.Ona mnie rozumie.
                                • skara Re: Kobieto, walcz o swoje!!!!!!!!!!!!! 23.05.04, 18:30
                                  ok, przepraszam.
                                  Mimo wszystko trzymaj się i ostrzegaj innych.
                                  Pozdrawiam
                          • Gość: ELIXX PROWOKACJA IP: *.adsl.hansenet.de 25.05.04, 19:11
                            DZIEWCZYNY!!! CZY WY NIE WIDZICIE;ZE TO JAWNA PROWOKACJA? JAKIS KOLES (ZALOZE
                            SIE; ZE TO FACET) SIE Z WAS NABIJA; A WY DAJECIE SIE NA TO NABRAC:NAJLEPSZY
                            DOWOD; ZE NIE CHCE PODAC NAZWISKA TEGO LEKARZA; BO MUSIALBY OCZERNIC KOGOS;
                            ALBO PODAC TAKIE; KT; NIE ISTNIEJE CO ZA NAIWNOSC!!
                            • Gość: Emm Re: PROWOKACJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 19:15
                              to nie jest prowokacja.Przeczytalas wszystkie posty dokladnie?Nazwisko
                              padlo.Ten lekarz istnieje.
                      • Gość: daisy SANKOWSKI IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.04, 20:28
                        :-) to chirurg plastyk z warszawy.
                        dziewczyny, czy wy w sredniowieczu zyjecie ???
              • Gość: nika Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 18:36
                Wczoraj usłyuszałam podobną wypowiedź 19-letniej dziewczyny po operacji
                powiększenia piersi. Powiedziała, że owszem słyszała o zwiększonym ryzyku raka
                piersi po zabiegu, ale ona jest w stanie podjąć to ryzyko. Pwoedziała też, że
                nawet jeśli miałaby umierać czy chorować jako 40-, 50-latka na raka piersi, to
                będzie miała tą świadomość, że jako młoda dziewczyna była szczęśliwa. Kurde,
                jak można być szczęśliwym z powodu piersi???

                Mozna byc szcesliwym z pwoodu piersi, masz wlasne jak wiekszosc dziewczyn wiec
                jest Ci to trudno zrozumiec, ale zapewniam Cie ze mozna.
                Autorka tego postu napisała ze zdecydowala sie na te operacje bo jest tak
                szcupła ze nie ma piersi prawie wcale i ja ja doskonale rozumiem. Sama przez to
                przeszlam, po operacji mam 70A , przed bylam tak płaska jak amła dziewczynka.
                Dziewczyny z gimnazjum były bardziej rozwinięte niz ja mimo ze ja mam 24 lata -
                operacje milam rok temu i tez gdybym miala zrozbic ja ponownie to bym sie
                odwazyla. dOpiero teraz zaczynam normalnie zyc, umawiac sie z facetami itd. I
                nikt kto ma biust chociaz wielkosci A nie zrozumie tego co przechodza
                dziewczyny ktorym natura poskapila piersi. Łatwo jest krytykowac-trudniej
                zrozumiec.
                • Gość: Klara Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.crowley.pl 23.05.04, 19:03
                  Ale ja rozumumiem, naprawdę! Mi tylko chodzi o to, że trzeba wiedzieć co jest najważniejsze w życiu. Założę się, że kobieta, która sobie daje wszczepić silikon, nie zdaje sobie sprawy z tego, że może on ją zatruwać. Jeśli jednak zdaje, jeśli robi sobie badania co roku, jest pod kontrolą lekarza, to ok. Jednak mam wrażenie, że większość kobiet uważa, że wszczepi sobie implant i już będzie wszytsko super, nie zdając sobie sprawy z tego, że dopiero teraz musi o siebie dbać i to bardzo.
                  Swoją drogą na twoim przykładzie widać, że operacja plastyczna to nic więcej jak zmiana nastawienia psychicznego. Masz teraz biust 70A i czujesz się z nim pewnie itd. Jednak większość kobiet robiących sobie operacje włąsnie ma taki rozmiar a dopiero przy rozmiarze miseczki B, C czuj się kobieco. Wniosek? Moze wart zaakceptować siebie takim, jakim się jest.
                  • Gość: malaga1234 Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.escom.net.pl 23.05.04, 21:03
                    W angielskiej telewizji mówiono,że podobno silikon nie tylko nie szkodzi, ale
                    przeciwdziała powstawaniu raka piersi.Co Wy na to?Ale proszę o opinie
                    specjalistów, a nie laików.
              • Gość: Iza Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 11:03
                Tak, masz rację. Baby, w tym ja, są głupie i dają sobie robić wodę z mózgu.
                Zamiast się cenić i pokochac swoja naturalnośc depilują nogi (i nie tylko!),
                farbują włosy i kupują nowe ciuchy, choć stare jeszcze sie nie zdarły!
                Nie lubię, kiedy ktoś mi mówi co mam robić. Rozumiem, że jesteś wzburzona, ale
                nie wiem, dlaczego temat powiększania piersi jest dla Ciebie na tyle ważny,
                zeby sie unosić.
                Postaram sie to wyjaśnić tak: kobieta mająca kompleksy na punkcie piersi czuje
                się tak, jak by nie miała dwóch zębów z przodu. Implanty są jak wstawienie
                sztucznych zębów.
                Oczywiście, to też jest sztuczne i obce. Podobno niesie szkodliwe skutki
                uboczne. Zdarzają sie powikłania, a podobno od znieczulenia można umrzeć.
                Oczywiście, znajdą sie tacy, którzy powiedzą, że na pierwszy rzut oka
                odróznią... itd wszystkie argumenty te same.
                Ale taka kobieta i tak sobie te zęby wstawi. Będzie czuła ulgę i radość.
                Chciałabym byc osobą, dla której wygląd własny i bliźnich nie ma żadnego
                znaczenia. Ale nie jestem.
                Ale za to mam świetne cycki ;-)
                • mroofka2 Re: Silikon to trucizna!!! 24.05.04, 11:40
                  świetne cycki? sory, ale jak to coś może wyglądać świetnie? jestem pewna,że
                  gołym okiem można rozpoznać czy są prawdziwe czy sztuczne! synny lekarz
                  pokazywał ten sposób kiedyś w telewizji! i faktycznie jak sie ogląda np filmy
                  erotyczne to tam najłatwiej jest ocenic, która ma swoje, a która ma
                  sztuczne,Wygląda to ohydnie!!!
                  • Gość: iza Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 12:32
                    Mroofka - jestem gotowa Ci pokazać.
                    • Gość: mysz Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 13:19
                      brawo!

                  • Gość: mysz Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 13:21
                    bez przesady, jak nie zrobisz monstrualnych rozmiarów to wcale nie widać, jak
                    ktoś nie wie nie rozpozna. A macać nikt ci nie każe.

                    • Gość: Iza Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 13:43
                      Macant też nie rozpozna. To jak, mroofka?
                    • Gość: Magda Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 18:02
                      po pierwsze jak ktos widzial cie kilka tygodni temu plaska jak deska a teraz z
                      wiekszym nawet minimalnie biustem to od razu widac i co w tym seksownego?
                      sztuczne to sztuczne. A podczas sexu od razu widac czy są sztuczne, chyba że
                      macie zacofanych facetow w łóżku. Przecież całkiem inaczej wygląda prawdziwa
                      pierś od sztucznej podczas stosunku (ruchu). Nie bądźcie śmieszne. Oklamujecie
                      same siebie.
                • Gość: mysz Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 12:02
                  ile zapłaciłaś? ja sie zastanawiam...
                  • Gość: Iza Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 13:23
                    Zapłaciłam 12 tys.
                    Nie przypominam sobie lepiej wydanych pieniędzy.
                • Gość: Noir Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 12:26
                  Iza, popieram Twoją wypowiedz!
                  Bardzo dobre porównanie z tymi zębami :)
                  Rozumiem też osoby, które krytykują. Rozumiem, chociaż sama jestem po operacji
                  powiększenia piersi. Mój problem jednak był nieco odmienny. Miałam bardzo dużą
                  asymetrię piersi. Prawej piersi praktycznie nie miałam, lewa to miseczka C. Mam
                  implant o pojemności 330 ml (jak nie trudno sobie wyobrazić jest to prawie 1,5
                  szklanki płynu!!!).
                  I co sądzicie o takiej sytuacji? Też uważacie, że powinnam siebie zaakceptować
                  i nie chcieć czuć się w pełni kobietą?
                  Męczyłam się z tym bardzo, na zabieg zdecydowałam się mając 29 lat, jutro minie
                  2 miesiące od operacji. I czuję się wspaniale!
                  Miałam to szczęście, że nie spotkałam się z odrzuceniem, dyskryminacją czy
                  innymi przykrościami. A jednak nie czułam się w pełni kobietą. Chciałam mieć
                  poprostu normalne piersi! Bo to jest ułomność, tak jak brak biustu. I ja to
                  doskonale rozumiem! Nic na to nie poradzimy, ale piersi są atrybutem
                  kobiecości! Oczywiście można żyć bez dużego biustu, bo nie wiem czy wiecie, ale
                  większość kobiet nie robi sobie balonów jak gwiazdy porno, to jest naprawdę
                  margines. Powiększają o numer, dwa, tak, żeby je mieć, żeby czuć swoją
                  kobiecość!

                  Ja na szczęście nie mam żadnych powikłań, narkozę zniosłam bardzo dobrze,
                  wszystko pięknie się zagoiło. Miałam świadomość, że powiększana pierś nie
                  będzie identyczna i nie jest, ale efekt operacji jest naprawdę oszałamiający!
                  Nie spodziewałam się, że bardzie aż tak dobrze. Poza blizną, która jest jeszcze
                  widoczna praktycznie nie widać różnicy.

                  Oczywiście doskonale zdaję sobie sprawę z zagrożeń. Przeczytałam bardzo dużo na
                  ten temat, więc śmiało mogę powiedzieć, że moja decyzja była w pełni świadoma.
                  Chociaż bałam się potwornie. Ale jeśli miałabym to zrobić jeszcze raz -
                  zrobiłabym bez wahania!
                  Mam protezę o kształcie anatomicznym, wypełnioną tzw. silikonowym żelem
                  gumisiowym.

                  Życzyłabym każdej kobiecie, aby tak wspaniale czuła się w swoim ciele jak ja
                  teraz! Dlatego nie odbierajcie innym kobietom prawa do tego, aby się tak czuły,
                  pod warunkiem, że decyzja o operacji jest świadoma i przemyślana...
                  • Gość: kobietka Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.kasa-chorych.silesia.pl 24.05.04, 15:26
                    popieram w 100%!!ja nie mialam asymetrii, ale moje piersi po urodzeniu i
                    wykarmieniu dwojki dzieci przypominaly dwa smetnie zwisajace woreczki skory.
                    Nigdy nie zapomne wstydu jaki odczuwalam, gdy musialam rozebrac sie przed
                    lekarzem. Wstydzilam sie nawet wlasnego meza mimo ze jest wspanialy i nigdy nie
                    powiedzial marnego slowa o nieciekawym wygladzie moich piersi a wrecz ciagle
                    mnie pocieszal ze jemu sie podobaja. Jednakze ja nie moglam na nie patrzec!!
                    zdecydowalam sie na zabieg i uwazam ze byla to najlepsza decyzja jak
                    kiedykolwiek podjelam:-) zabieg wykonano fachowo, po osmiu miesiacach juz
                    prawie wcale nie widac naciec, ksztalt jest piekny, w dotyku sa naturalne: ani
                    nie twarde ani zbyt miekkie:-) poprostu cudo. Zaluje tylko ze nie zrobilam tego
                    wczesniej. Pozdrowionka dla wszystkich
                • klara-klara Re: Silikon to trucizna!!! 25.05.04, 08:56
                  Ja nie potrzebowałam wyjaśnień, naprawdę, a przykład z zębamy był co najmniej nie trafiony. Zęby to zęby, każdy je ma, tak jak i piersi. Bez zębów nie można normalnie funkcjonować, z małymi piersiami tak. Poza tym sama widzisz, wyżej koleżanka napisała, że zrobiła sobie 70A, ty pewnie miałaś 70A, i zrobilaś większe...Nie daje ci to do myślenia? A przypuśćmy, że w przeciągu półroku następuje moda na mały biust, że tylko piesri o rozmiarze miseczki A są seksowne. Mówią o tym projektanci, dyktatorzy mody, modelki, piosenkarki, aktorki nagle mają mały biust. Ludzi w mediach wychwalają tylko miseczkę A, gwiazdorzy cieszą się, że ich kobieta ma miseczkę A, bo jest dzięki temu b. podniecająca. W gazetach babskich itp. lansuje się modę na małe biusty i pokazują wyłącznie takie modelki, takie stroje...etc. etc. Jednocześnie mówi się, że duże większe biusty są fee, okropne, ochydne, obwisłe, nieładne, niekobiece i nie podniecają już mężczyzn...Gdyby w gazetach dla facetow nagle wsyztskie babki mały miseczkę A, a inne już się tam nie pojawaiały...To jaki stosunek miałabyś do swoich piersi?


                  Poza tym naważniejszą rzecza, o jaką mi chodzi jest sposób przedstawainia operacji plastycznych, jako łatwych, miłych i przyjemnych. Ok. Operacja, to operacja, narkozy, znieczulenia, skalpele, teraz to obywa sie w takich warunkach, że jest mały procent wypadow itp. I dobrze. Jednak czy kobeity zdają sobie sprawę tego, że po wszczepieniu imlantów trzeba na nie uważać? Czy ty wiesz jakie badania powinnaś przeprowadzać co roku, aby dowiedzieć się, czy silikon nie przesiąka do organizmu? Czy kobiety sobie zdają sprawę wogóle z tego, że on przenika do organizmu? Wątpie w to.

                  • Gość: Iza Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 10:15
                    Nie twierdzę, że tak jest, twierdzę, że niektóre sie tak czują. Tego nie możesz
                    kwestionować. ( mowa o porównaniu zębów i cycków)
                    Każesz mi przemyśleć swoje przypuszczenia dotyczące moich rozmiarów i
                    motywacji? Dlaczego? Nie muszę. Wiem jak było.
                    Wiem też jak jest.
                    Niepotrzebnie sie tak rozpisałaś o tych społecznych aspektach mody. Moda nie
                    robi na mnie żadnego wrażenia, a te wszystkie przykłady wogóle do mnie nie
                    przemawiają. Gybyś mnie zobaczyła, to byś zrozumiała. Jestem jedna wielką anty-
                    modą. ;-)
                    Rozumiem, że Twoją misja jest uświadomienie kobietom, że operacje plastyczne
                    mogą mieć skutki uboczne. Pewnie robisz to z bezinteresownej troski o zdrowie
                    ogłupionych reklamami i modą kobiet. To szlachetne, oczywiście, ale
                    przypuszczam, że każda wie, ale jest gotowa zaryzykować. Nie koniecznie
                    dlatego, że cos jest modne, bywają inne powody.
                    Jeszcze jedno - ponieważ w tekście pisanym nie słychac intonacji - dodam, że
                    nie jestem złośliwa, zgryźliwa i ironczna. Tzn bywam, ale nie teraz.
                    Serio.
                    • klara-klara Re: Silikon to trucizna!!! 26.05.04, 08:29
                      Nie mam żadnej misji - bez pzresady. Obejrzałam kilka programów na ten temat i się przeraźiłam, gdy zobaczyłam wkładkę silikonową całą czarną od grzybów i pleśni. Akurat trafił się wątek na forum, więc napisałam o tym. Moje osobiste przekoanie w tej sparwie jest takie jak ze wszytskim: niech lażdy robi sobie to co uważa za słuszne. Jednakjest jeszcze drugi aspekt tego wszytskiego, nad którym zaczęłam się zastanwaić czytając to forum, wysłuchując opinii w TV. To co się dzieje w USA czy w niektórych państwach Ameryki Południowej, to już dla mnie patologia (podreślam DLA MNIE, to moje zdanie, nie chcę nikogo obrazać. Dochodzi do tego, że kiedyś dziewczyny w wieku 19 lat kiedyś odssysały sobie tłuszcz z pośladków, a dzisaj wszczepiają tam sobie implanty z silikonem. Dlaczego? Bo moda się zmienia. Kreuje się jakiś nadnaturalny obraz kobiety: duży biust, widoczny, zbgrany tyłek, w miarę duży, ale bez pzresady, cieńka talia, długie nogi, zero tłuszczy przy tym...Przecież to jest nienormalne.
                      Napisała, że na ciebie moda nei wpływa etc., ale nie wierzę w to, że sądzisz Droga Izo, że wszytskie kobiety tak mają (piszę o Polsce). Wg mnei większość kobeit, które powiększa sobei piersi robi to w pierwszej kolejności "dla mężczyzn", co za tym idzie, gyby wizja pożadanej przez facetów kobiety w społeczeństwie się zmieniła, myślę, że o wiele mniej kobiet by chciało taką operację przejść, bo lepiej by się czuły z włąsnym ciałem.

                      Wydaje mi się, że to wszytsko zmierza w złym kierunku...u nas nei jest jeszcze tak jak w USA, ale myślę, ze to kwestia czasu. Myślisz, ze to fajnie jest kiedy mieszkałą byś w mieście, gdzie każda panna jesr "zrobiona" przez lekarza?
                      Wydaje mi się także są są dziewczyny, które nei myślały nogdy o operacji plastycznej, ale czytając ten watek, mogły sobei zacząc oniej myśleć, lub wpadać w kompleksy, bo koro kilka osób uważa coś za złego, to moze faktycznie jest z nią coś nie tak? Ja naprawdę nie chcę nikogo do nieczego przekonywać. Pisze tu swoje zdanie na ten temat, jeśli komuś się ono nie podoba, to trudno.
                      CZy mogłabys mi jeszcze IZo powiedziec, czy lekarz cię uprzedził o tym, że silikon nei jest na całe życie, że on moze się wydobywać nie przenikać do twojego ciała? CZzy wykonujesz jakieś badania, które pozwalają stwierdzić zatrucie silkionem, albo czy jest on ok?
                      • Gość: iza Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 11:50
                        Zgadzam się z Tobą. Najlepszym przykładem "cielesnej" presji mody jest walka z
                        celulitem. Jeśli 90% kobiet ma celulit, to przepraszam, ale gdzie jest norma?
                        Te wszystkie kremy mają jakieś imponujące dane procentowo ukazujące piorunującą
                        skuteczność, a pod spodem malutki dopisek, że te efekty będą jeśli jednocześnie
                        zastosujemy dietę i gimnastykę. Moim zdaniem, jeśli zastosujemy dietę i
                        gimnastykę, to możemy sie smarować choćby wazeliną, a celulit nam spadnie o
                        ileś tam procent. Nie wiem jak wygladają interwencje chirurgiczne w tym
                        obszarze, ale nie przypuszczam, żeby apetycznie.
                        Stosunek ogromnej ilości kobiet do swojego ciała, a więc i do siebie zmienia
                        się na gorsze, bo jak wspomniałam, celulit mają prawie wszystkie. Moim zdaniem
                        to normalny sposób odkładania sie tkanki tłuszczowej u kobiet. Ale poniewż
                        celulit jest niemodny - jest też brzydki. To jest typowy przykład na jeszcze
                        jeden sposób na wyciągania kasy przez przemysł kosmetyczny.
                        A nawiasem mówiąc - gdzie sa kremy dla facetów do smarowania sie po brzuchach?

                        Moim zdaniem wiele kobiet robi sobie opracja plastyczne mając na celu
                        uzbrojenie sie w cięższy oręż. Chcą byc bardziej atrakcyjne, bo bycie
                        atkakcyjnym ułatwia życie we wszystkich dziedzinach. Jeśli sukcesem jest dla
                        nich zdobycz męska wtedy dla mężczyzn. (Zresztą zobacz, jak facet mówi: będę
                        się żenił! To koledzy pytają:"ładna?" Jak dziewczyna mówi :"Wychodzę za mąż" to
                        koleżanki pytają "kim ono jest?")
                        Ale nie tylko. Z dwóch ubiegających sie o pracę dziewczyn mających podobne
                        kwalifikacje wybrana zostanie ładniejsza. Po szczegóły tego jak to działa
                        odsyłam do książki "Przetrwaja Najpiekniejsi". Tam sie dowiedziałam, że nawet
                        podsądni atrakcyjni fizycznie dostają niższe wyroki!


                        A jeśli chodzi o Twoje pytania - lekarz opowiedział mi o wszystkich możliwych
                        powikłaniach, podając procentowe prawdopodobieństwo wystąpienia przy
                        zastosowaniu poszczególnych metod. Przedstawił propozycjie i sugestei, decyzję
                        podejmowałam ja.
                        Jeśli chodzi o dbanie o siebie - robię to co inne kobiety nie zależnie od tego
                        czy mają jakieś wkładki czy nie. Chodzę na mammografie raz w roku.
                        • Gość: Klara Re: Silikon to trucizna!!! IP: *.crowley.pl 26.05.04, 23:54
                          Z tym cellulitem to nei mogę sie zgodzić z tobą do końca, bo jeśli kobeita ma do neigo predyspozycje, a przy tym przyjmuje środki antykoncepcyjne itp. to zaniedbany może doprowadzić do choroby, bo cellulit 3-go stopnia to już zmiana chorobowa.

                          Napisałaś o tym, ze bycie atrakcyjniejszym daje pomaga ludziom w różnuch sytacjach życiowych. Nie mogę się nei zgodzić, choc pewnie "ładniejsi" odczuwają takze tego minusy. JEdnak czy właśnei przez kult ciała, nieustanne poprawianie go, odmładzanie sami nie napędzamy tego błędnego koła?
                  • zeberr Re: Silikon to trucizna!!! 25.05.04, 16:28
                    Klaro, dlaczego Ty sądzisz, że ktoś kto sobie zrobił tę operację, nie wie o jej
                    skutkach ubocznych? Ty wiesz, ale one nie wiedzą?
    • Gość: kobietka Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 12:50
      Każdy piszę więc ja też cos na ten temamam 29 lat a rozwój moich piersi
      zakończył się od razu jak się zaczął.Jestem wysoka, bo 176 cm, szczupła a
      piersi rozmiar MAŁE B. Dla mnie to koszmar. Bez stanika czuję się jak bez
      ręki.Jedyna moją zmorą są piersi. Ale powiększyć ich nie dam. "Sztuczne" są
      ochydne,sterczą na "boki". wolę juz się męczyć z tymi moimi "piegami". Mówią,
      małe jest piekne -może i tak ale nie jak się jest dużym. To komicznie wygląda.
      No cóz, tak stworzyła natura.Może w innym wcieleniu będa większe???
      • mroofka2 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 24.05.04, 17:16
        słuchaj nie musisz mi pokazywać swojego biustu, bo mnie on zupełnie nie
        interesuje! a widać na pewno,że jest sztuczny i nie ważne jaki sobie zrobiłaś
        rozmiar! nie oszukujmy się! nie mówiąc o tym, że w dotyku tylko w małym stopniu
        przypomina prawdziwy biust! ohhyyydaaaaaaa!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Noir Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.gdynia.mm.pl 24.05.04, 17:47
          Do mroofka,
          Ja nie bardzo rozumiem w takim razie co robisz na tym forum, skoro Cię to taką odrazą napawa????

          Twierdzisz, że "widać, że jest sztuczny" hmmm, oraz, że widziałaś wiele takich... no to ja Ci powiem, że guzik widziałaś, albo widziałaś jakieś totalne partactwo.
          A tak się składa, że wiem co mówię. Mam doskonałe porównanie, ponieważ mam powiększoną jedną pierś (miałam niedorozwój) i dokładnie mogę porównać jedną i drugą! Ta powiększana jest jeszcze odrobinę trwardsza, bo to dopiero 2 miesiące! Ale z wyglądu są nie do odróżnienia!

          Więc zastanów się co piszesz i po co?
        • Gość: matea Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 13:47
          Jesteś w błędzie, mój ginekolog widział mnie 5 miesięcy po zabiegu i był
          zachwycony efektem (nie widać, że mam implanty i są niewyczuwalne, nawet dla
          mnie). Zabierasz głos w temacie, którego nie można uogólniać.
      • mroofka2 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 24.05.04, 17:19
        zresztą juz niejeden taki na żywca widziałam!!!!!i rozmiar A i B i C
        Najgorszą tragedią jest dla mnie to, że dziewczyny głupieją pod wpływem mody,
        trendu i bóg wie czego jeszcze z zachodu, tylko po to aby upodobnić sie do tego
        co jest obecnie lansowane!!!Oraz to, że nie potrafią zaakceptować siebie
        takiej, jaką się jest!!!
        • Gość: emm do noir i do izy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 17:26
          noir-ile dalas za operacje i gdzie robilas?Do izy-a nie masz zdjecia?serio-
          jakies w kostiumie nawet czy cos.Jestem bardzo ciekawa jak wygladaja.
          • Gość: Noir Re: do noir i do izy IP: *.gdynia.mm.pl 24.05.04, 17:50
            emm, chętnie Ci odpiszę, ale chciałabym poznać cel Twojego pytania...
          • Gość: emm Re: do noir i do izy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 17:58
            bo mysle nad zabiegiem.Ale najwczesniej za jakis rok.Na razie sie nie
            zdecydowalam, ale warto poznac opinie innych oraz dowiedziec sie o tym , gdzie
            dobrze robia.
            • myszz Re: do noir i do izy 24.05.04, 18:02
              wczoraj szpierałam po necie. cena oscyluje między 10-12 tys.
              A ile Ty dałaś?
            • Gość: Noir Re: do noir i do izy IP: *.gdynia.mm.pl 24.05.04, 18:06
              Ok. żeby nie było, że agituję :)
              Odpowiedzialnym za moją "nową" pierś jest Dr. Janusz Zdzitowiecki z Gdańska (praktyka prywatna) zapłaciłam w sumie 5300 (3500 za implant + 1800 za operację), oczywiście w przypadku obu piersi należy podwoić cenę implantu :)
              Aha, może być drożej, bo ponoć od maja (wejście do UE) implanty są obłożone 22% VATem.

              Mogę polecić z czystym sumieniem tego chirurga.
              Jeśli chcesz wiedzieć więcej - pytaj.
              • mroofka2 Re: do noir i do izy 24.05.04, 23:28
                na forum jestem po to, aby wyrażać swoje opinie.jeżeli nie wiesz co znaczy
                słowo forum to sobie sprawdź!!!z przypływem biustu ubyło ci chyba rozumu!
                • Gość: Noir Re: do noir i do izy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 11:40
                  Twoja wypowiedz dobitnie swiadczy o tym, ze nie czytasz wszystkiego lub nie
                  czytasz dokładnie!
                  Wyraziłaś swoje zdanie i każdy je przyjął do wiadomości. Nie rozumiem po co
                  ciągniesz ten temat, skoro nie jesteś nim zainteresowana?

                  Nie starasz się zrozumieć drugiej strny, tylko obrażasz. Ja sobie na przykład
                  tego nie życzę!
        • Gość: Iza Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 09:55
          Mroofka, może Ty i widziałaś silikonowe biusty, ale zwróć uwagę, że inaczej to
          wygląda w niemieckich pornosach, a inaczej w życiu! (różnice dotycza nie tylko
          biustu)
          Jeśli uważasz, że róznica jest w dotyku, to mogę Ci nawet dać pomacać. ;-)
          ale wydaje mi się, że Twoja pewnośc dotycząca tego jak naprawdę mają się sprawy
          które Cie nie dotyczą jest nie do poruszenia.
          Przepraszam, ale ile Ty masz lat? Bo nie wiem czy to egzaltacja czy infantylizm.
          • mroofka2 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 25.05.04, 10:45
            jakbyś uważnie czytała moje wypowiedzi, to dowiedziałabyś się z nich, że
            widziałam taki biust na żywo i to nie jeden, a dlaczego miałam taką okazję i
            gdzie je widziałam,to moja sprawa, z której nie muszę się tłumaczyć!chociaż
            mógłby to być jedyny sposób na moją wiarygodność!
            • Gość: Iza Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 11:09
              Kurczę, mogę Ci uwierzyć?
          • mroofka2 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 25.05.04, 10:45
            zresztą co ma wiek do rzeczy?
            • mroofka2 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 25.05.04, 11:13
              doszło do tego, że się sprzeczamy , a przecież nie o to mi chodziło!! mam po
              prostu swoje zdanie i już!to jest wasz wybór, na który ja nigdy bym się nie
              zdecydowała, już nie!! pozdrawiam
              • Gość: Iza Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 11:18
                ??? sprzaczamy się? Próbujesz mi powiedzieć, że jestem naiwniara, która z
                powodu mody dała sie oszpecić i osmieszyć. Że powinnam brac z Ciebie przykład i
                akceptować sibie. Zresztą wszyskie powinnyśmy. A ja Ciebie nie naśladuję i
                wyjaśniam dlaczego nie masz racji.
                To jest sprzeczka?
                Ale tak czy inaczej - w końcu przynałaś mi rację. Gratuluję.
                • mroofka2 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 25.05.04, 11:34
                  niczego ci nie przyznałam!!! a zresztą nie napisałm nigdzie że macie brać ze
                  mnie przykład! a wściekasz się, bo jest cała masa osób, która na wieść o
                  silikonach po prostu się brzydzi, nie mówiąc o innych reakcjach!!! szczególnie
                  faceci!!!
                  a ty masz faceta?
                  • Gość: lampion3 Watek-SUPER!!!! IP: 195.187.67.* 25.05.04, 11:46
                    tylko po kiego diabła wy sie tak spiwracie na nim. Chciłam sie czegos
                    dowiedzieć to najpierw musze przeczytać jak to źle miec potrzebe powiekszenia
                    biustu, potem uzyskac rozgrzeszenie i zrozumienie a dopierow potem znaleźć
                    jakiś adres, nazwisko, cene i dowiedziec sie jak było. Po co???? kurcze, jak
                    ktos chce obciąć włosy to tez go tak namawiacie albo odrdzacie?????????????
                  • Gość: Iza Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 11:46
                    Wycieczki osobiste?
                    Twoja histeria wynkia z menopauzy, czy Ostrego Syndromu Dziewicy?
                    To koniec mjej rozmowy z Tobą, pa.
                  • Gość: mysz Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 12:52
                    a Ty masz faceta??
                    To sie spytaj czy woli obwisły cyc na pępku czy ładne piersi...
    • Gość: dajcie juz spokoj. Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 25.05.04, 12:46
      ejjjj, dziewczyny! co w was wstapilo? skad az tyle agresji? niech kazda cieszy
      sie tym co ma, niezaleznie jakie byloby tego zrodlo. z bardzo dobrego watku
      zrobil sie szmatlawiec, zenujace :(
      • Gość: katinka dajcie juz spokoj... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 25.05.04, 12:46
        o, tak mialo byc, to wszystko z tych nerwow ;)
        • Gość: Emm Re: dajcie juz spokoj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 13:32
          tez nie rozumiem-o co tu sie wsciekac?To czy ktos sobie zrobil piersi to jego
          prywatna sprawa.Ja osobiscie nie mam nic przeciwko i sama tez bym sobie zrobila
          nawet jutro gdybym sie nie bala ze mi ktos spartaczy.Dlatego najpierw sprawdze
          chirurgow.Poza tym, prawda jest, ze jak ktos ma jako takie piersi to nigdy nie
          zrozumie kobiety, ktora ma kompleksy.I naprawde nie ma tu nic do rzeczy to czy
          komus sie podobaja sztuczne cycki czy nie.Jak sie nie podobaja-po co dyskutuje
          i sie kloci?Niech zmieni forum!A Izie wierze , ze wygladaja dobrze, bo tak
          naprawde wszystko zalezy od tego czy wkladki sa dobrze dobrane , czy chirurg
          byl dobry.Poza tym sztuczne cycki-te widoczne na pierwszy rzut oka-to te, gdzie
          implanty sa okragle.W ksztalcie lezki sa naturalne.Wy nawet nie macie pojecia
          ile kobiet w wakacje mijacie idac sobie po plazy, ktore maja sztuczne cycki!I
          jakos sorry- nikt sie nie kapuje.A co do pornosow-to tam graja aktorki, ktore
          specjalnie robia sobie wielkie baloniska.Zycie to nie film.Nikt nie mowi o
          zmianie z A na D.Pozdrawiam wszystkie babki!
        • mroofka2 Kto powiększył sobie biust? 27.05.04, 19:17
          wcale nie jest tak, że jak się ma B to jest się zadowolonym!B wcale nie jest
          takie super:(MOIM ZDANIEM ZA MAŁE:(
          • mroofka2 Re: Kto powiększył sobie biust? 27.05.04, 19:32
            ale w sumie to nie znam dziewczyny, która byłaby w 100% zadowolona ze swojego
            wyglądu!
        • Gość: Mari Re: dajcie juz spokoj... IP: 217.41.240.* 01.06.04, 20:01
          Nie rozumiem jak ktos wyzej mogl napisac ze po obejrzeniu stron ze zdejeciami
          gwiazd po nieudanych operacjach to on juz wogole watpi w tego typu
          zabiegi....przeciez trudno sie spodziewac po stronie o tej nazwie cudow
          silikonowej techniki.....smieszne.... to tak jakby ktos obejrzakl strone
          Np. "bledy Fryzjerow" i stwierdzi :no tak to parszywe, nigdy juz nie odwiedze
          fryzjera....
    • bzdura24 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 25.05.04, 13:31
      wiecie.. weszlam na polecana stronke(www.awfulplasticsurgery.com) i
      stwierdzilam, ze NIGDY nie zrobie sobie zadnej operacji plastycznej!! A co do
      malych piersi: zacznijcie cwiczyc- ksztaltny i jedrny naturalny (maly) biust
      jest o wiele bardziej pociagajacy niz sztuczny (wiekszy). oj, w glowach sie
      poprzewracalo...
    • mortadelka ???????????? 25.05.04, 20:17
      O czym wy tu w ogole wypisujecie???
      Kobita z miska D twierdzi, ze no jak to , ona wolalaby miec mniejsze, c moze b,
      i po co te wszytskie operacje???
      Otoz prosze sobie wyobrazic, ze dla wiekszosci chcacych powiekszyc biust
      dziewczyn celem jest wlasnie miseczka B !! Boze co ja bym dala za nawet
      skromniutkie B... Ja niestety wiem jak to jest patrzec na swoj 'biust' i
      widziec - pustke, byc skazana na push up'y i strach przed brakiem akceptacji
      potencjalnego partnera. Ze nie wspomne o plazy - mozna zapomniec o pokazaniu
      sie w stroju kapielowym.
      Wiec bez zadnych kazan prosze!

      I jeszcze kilka innych przeklaman, ktore tu wyczytalam:

      - wkladki z sola fizjologiczna sa zrobione z niczego innego jak wlasnie
      silikonu, wiec ewentualnie moga tak samo uczulic i zostac 'odrzucone' przez
      organizm (co nawiasem mowiac zdarza sie b. rzadko) - nowe wersje wkladek sa
      znacznie szczelniejsze i bezpieczniejsze niz te sprzed 20 lat, ryzyko pekniecia
      jest male i glownie w przypadku bezposredniej mechanicznej kolizji, a nie
      samoistnej 'eksplozji'

      - wkladki z silikonu maja naturalniejszy ksztalt i przyjmuja temperature ciala!
      (te z sola sa troche chlodniejsze)

      - w przypadku wkladek tzw. anatomicznych, w ksztalcie lzy jest ryzyko
      przekrecania sie ich i tym samym bynajmniej nieanatomicznego efektu

      - nie ma ZADNYCH udokumentowanych badan, ktore dowiodly by powiazanie raka
      piersi z wkladkami silikonowymi - sa natomiast badania dowodzace, ze im wiekszy
      (naturalny) biust tzn im wieksza ilosc tkanki gruczolowej tym wieksze ryzyko
      raka - dobra wiadomosc dla diewczyn z b. malym biustem.

      Wszystko jest dla ludzi , operacje plastyczne tez - nie ma nic zlego z
      naprawianiu tego co matka natura skrewila, trzeba tylko zachowac troche
      przytomnosci umyslu i zebrac jak najwiecej faktow (zeby potem nie bylo
      niespodzianek), miec realistyczne oczekiwania i nie nastawiac sie, ze operacja
      bedzie magicznym antidotum na problemy jakie mamy z sama soba.




      • paputerek Re: ???????????? 26.05.04, 08:24
        mortadelka napisała:

        > Wszystko jest dla ludzi , operacje plastyczne tez - nie ma nic zlego z
        > naprawianiu tego co matka natura skrewila, trzeba tylko zachowac troche
        > przytomnosci umyslu i zebrac jak najwiecej faktow (zeby potem nie bylo
        > niespodzianek), miec realistyczne oczekiwania i nie nastawiac sie, ze
        operacja
        > bedzie magicznym antidotum na problemy jakie mamy z sama soba.
        >
        !!!!!
        >Przepraszam bardzo ale czy miseczka A, albo zupełna płaskość to jest właśnie
        to zapsucie przez matkę naturę????? Myślałam raczej że wadą może być brak nogi
        lub ręki.
        Zastanów się co piszesz.

        Dziewczyny naprawdę widać, który biust jest sztuczny. Pooglądajcie sobie
        fashion TV i modelki w kostiumach kąpielowych, od razu widać który biust jest
        naturalny a który nie.
        Jedynie mężczyźni mogą mieć problem z odróżnieniem bo nie posiadają
        naturalnego.
        Jak już jedna z was wcześniej napisała skoro u „supergwiazd” widać sztuczność
        to nie wciskajcie, że u was nie.

        PS: mój post adresuję do osób, które nie powiększają biustu z powodu defektów
        czy amputacji.

        Pozdrawiam
        Paputerek z pięknym naturalnym, jędrnym biustem.

        >
        >
        • mortadelka Re: ???????????? 27.05.04, 19:00
          paputerek napisaŠŻa:

          > Paputerek z pięknym naturalnym, jędrnym biustem.
          >

          To jest dopiero zarozumialosc! Ciesz sie kobieto, ze masz taki 'piekny
          naturalny jedrny' cyc - mysle, ze gdybys sie pewnego pieknego dnia obudzila z
          piegami zamiast tego pieknego to inaczej bys tutaj spiewala.
          Nie masz prawa nikogo tutaj oceniac ani tym bardziej zabraniac komus operacji.

          >Przepraszam bardzo ale czy miseczka A, albo zupeŠŻna pŠŻaskość to jest
          wŠŻaśnie to zapsucie przez matkę naturę?????

          TAK! Zalezy tez od tego a - jest a i 'a', moje nie kwalifikuja sie nawet do A.
          Ale ty tego nie zrozumiesz bo za wysoko zadzierasz nos i zero w tobie pokory.

          Zegnam, bez odzewu
          • paputerek Re: ???????????? 28.05.04, 08:02
            z przykrością stwierdzam, że nie umiesz czytać tekstu ze zrozumieniem.
            1. czy gdzieś napisałam jaki mam rozmiar miseczki?
            2. nikogo w swoim poście nie oceniałam i nikomu nie zabraniałam operacji (???)
            może czytaj posty trzykrotnie zanim odpisujesz
    • Gość: KInia Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: 217.41.240.* 25.05.04, 20:38
      Planuje powiekszyc sobie biust, mam rozmiar 75 a i nie czuje sie z tym dobrze
      (z odpowiednim stanikeim jako tako, ale sorry to nie o to chodzi zebym w push
      upie tylko czula sie dobrze).Po prostu dziewczyny nie czuje sie z tym dobrze -
      do tych mniej tolerancyjnych czy to tak naprawde trudno zrozumiec? |To troche
      tak jakbyscie mialy tluste wlosy albo byly nizsze od swych wszystkich kolezanek
      o 10 cm, nie umiem tego inaczej wyjasnic.I nie rozumiem dlaczego kobieta z
      silikonami to od razu glupia i pusta???Naprawde nie rozmumiem tez dlaczego
      jesli jest watek o operacji nosa, uszu to jest ok.Ruszysz problem piersi to od
      razu fuj bee i tak dalej.A tak poza tym gdyby facetom tak nie pasoawaly
      implanty to by nie szaleli za Pam A. i swierszczykami.Mi silikonowe piersi sie
      podobaja ( polecam strone www.implantinfo) , sa jedrne ksztaltne kragle.Pozdro
      • Gość: monias1 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: 217.97.133.* 26.05.04, 10:11
        w pelni zgadzam sie z Mortadelka. Osoba ktora ma rozmiar miseczki B, C czy D
        jest taka madra i twierdzi ze operacja to glupota itd. A ciekawa jestem jakby
        sama miala bardzo male piersi, to jestem pewna ze inaczej by mowila. Sama mam
        rozmiar A i stwierdzam ze nie czuje sie z tym dobrze, tym bardziej ze do mojej
        sylwetki rozmiar ten w ogole nie pasuje!!! Naprawde wystarczyla by mi miseczka
        B!! i rzeczywiscie dziewczyny ktore maja B czy C i chca powiekszyc biust to
        powinny naprawde sie zastanowic czy z nimi jest wszystko w porzadku. Ale
        naprawde rozmiar miseczki A to koszmar!!!!! Jestem skazana na staniki typu push-
        up z wkladkami, np. nigdy nie kupie sobie super staniczka z koronki itd. bo do
        niego trzeba miec co wlozyc! To samo jest np. z sukienkami i naprawde wieloma
        innymi rzeczami. I naprawde rozumiem te dziewczyny ktore chca powiekszyc sobie
        piersi. Sama nawet myslalam o operacji, ale najpierw chcialabym urodzic
        dziecko. Poza tym jest to jednak ryzyko, no i oczywiscie wysokie koszty. Ale
        kto wie, moze kiedys.
        Dziewczyny ktore maja rozmiar B,C,D nie potrafia tego zrozumiec jak to jest i
        jak sie taka dziewczyna czuje, glownie latem gdy na plazy inne dziewczyny (no
        wlasnie dziewczyny a nie faceci!!!!) wlepiaja na nia galy!!! NIestety natura
        nie jest sprawiedliwa i nie widze w tym nic zlego ze ktos chce to poprawic. A
        ryzyko jest nieodlaczne, nawet w zyciu codziennym. Wiec niech mi taka co ma
        duze cyce nie gada ze to glupie itd. bo jestem pewna ze jakby sama sie w takiej
        skorze znalazla to by inaczej mowila.
        • Gość: bet Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 23:30
          Postanowiłam również dołączyć się do tej gorącej dyskusji. 4 lata temu
          powiększyłam sobie piersi. Przeszłam ciążę urodziłam dziecko i przez rok
          karmiłam piersią i nic nie stało się ani mi ani mojemu dziecku. Jest zdrowe i
          wspaniałe.Moje piersi są ładne i nic się z nimi nie dzieje. Dyskusje na temat
          głupoty dziewczyn powiększających sobie piersi jest pustym gadaniem i tak
          naprawdę nie ma co pomagac czy odradzać w tej kwestii. Jest to indywidualna
          decyzja i napewno przemyślana.
          • juuss Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 27.05.04, 15:15
            kolezanka powiekszyla sobie biust,bo po urodzeniu 2 dzieci nie wygladal zbyt
            atrakcyjnie; ona jest zadowolona, chociaz dla mnie jest fatalny: wspomniane
            wczesniej polowki pomaranczy gdzies pod pachami; ja osobiscie stracilam ochote
            na poprawianie natury.
        • charade do Monias1 27.05.04, 15:44
          Bo własnie chodzi o to, że masz kompleksy i jestes niedowartościowana. Myślisz,
          że większe piersi to zmienią, ale może należy przyczyny kompleksów szukać gdzie
          indziej ?
          Powtarzam jeszcze raz, znam dużo dziewczyn, które mają małe lub nawet bardzo
          małe piersi i nie robią z tego powodu histerii, ani myślą robić operacji
          plastycznych, bo po prostu dobrze czują się we własnym ciele ! I do tego mają
          powodzenie wśród facetów.
          Pokazałam ten wątek mojej koleżance z pracy, właścicielce małych piersi. Była
          przerażona postawą i kompleksami większośći z Was i stwierdziła, że w życiu by
          jej do głowy nie przyszło mierzyć własną atrakcyjność i kobiecość wielkością
          cycków.
          • mortadelka Re: do Monias1 27.05.04, 19:11
            No tak - kompleksy - koronny argument w kazdej dyskusji.
            A co cie droga Charade obchodza cudze kompleksy lub ich brak????
            Jesli posiadaczce malych piersi to odpowiada to super, mi to tym bardziej nie
            przeszkadza, w koncu o to chodzi zeby SOBIE SAMEJ sie podobac a nie komus - ale
            jesli ktos sie zle czuje z krzywym nosem, zanikiem cycka czy odstajacymi uszami
            to NIE MA w poprawianiu tego nic zlego - jesli uwazasz ze jest - prosze bardzo
            nikt ci nie kaze nic operowac.
            Nie tobie dyktowac jest co jest wlasciwe, a co nie, i czym sie powinno mierzyc
            wlasna atrakcyjnosc i kobiecosc a czym nie.

            Syty glodnego nie zrozumie, niestety.
            • Gość: Anka Re: do Monias1 IP: *.agh.edu.pl 27.05.04, 19:55
              Mortadelka, powiedział Ci ktoś kiedyś, że masz mały biust? Mnie się zdarzyła
              sytuacja taka: mierzę suknię ślubną, panie chcą mi koniecznie zrobić do niej
              jakieś tam wkładki, cuda jaja, nie wiadomo co, żeby to lepiej wyglądało, w
              końcu jedna mówi: "No bo pani to ma naprawdę BARDZO MAŁY biust". Tak naprawdę
              to nie faceci w nas kompleksy tworzą, tylko właśnie drwiące współczujące i
              jakie tam chcecie jeszcze spojrzenia innych kobiet.
              Ale powiększać biustu jakoś sobie nie chcę, chociaż na plaży to rzeczywiście
              nie mam ochoty się rozbierać, a na basen mnie mąż przez dwa lata wyciągał. Mimo
              wszystko kiedy spojrzę na swoje piersi, myślę sobie: duże może i one nie są,
              ale za to ładne, jędrne, zgrabne i przede wszystkim moje :)
    • Gość: Gosia Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: 195.47.221.* 04.06.04, 15:11
      Ja mialam za mlodu maly, ale ladny biust, 75B. Dlugo chodzilam bez stanika i,
      mimo, ze biust byl maly, to i tak faceci sie ogladali. A teraz mam 45 lat,
      przybylo troche wagi, no i biust zrobil sie sporawy i jest ladny, bo skora sie
      nie wyciagnela w mlodosci. Nie eksponuje go, nosze bluzki koszulowe. Moj facet
      nie moze go wypuscic z rak i teraz, gdy musielismy sie na chwile rozstac, o
      niczym innym nie mowi, gdy rozmawiamy przez telefon. Natomiast.... Moim
      nieszczesciem zyciowym byl paskudny olbrzymi nos. Bylam z nim bardzo
      nieszczesliwa, chociaz nie odstreczal on facetow, odkad pamietam nigdy nie
      bylam sama. Jak mialam 18 lat to poszlam z mama do pani chirurg, ktora
      powiedziala, ze nic sie nie da zrobic. Zylam w stresie (z myslami o
      samobojstwie wlacznie), a nos sie stale powiekszal. Zdecydowalam sie na drugie
      podejscie i zupelnie przypadkiem trafilam do dr Jaworskiego, artysty od nosow.
      On mi uratowal zycie. Nos jest piekny. A teraz mysle o liftingu. Pozdrawiam.
    • Gość: Marta Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.212-33.bia.tkb.net.pl 16.06.04, 23:30
      Sproboj preparatu ERDIC. ja kupilam go na www.guam.net.pl, Pani o imieniu anna
      powiedziała mi o nim wszystko jak działa i zanim zdecydowała mi sie go sprzedać
      upewniła się czy bede zadowolona z efektów, także gorąco polecam, po 1,5
      miesiaca kuracji z miseczki B noszę juz C wiec moge smialo popecic ten produkt
      • Gość: myszz Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 08:12
        ten preparat kosztuje 799,00zł
        nie wiem ale wydaje mi się że gdyby był tak cudowny, aż by o nim huczało, a tak
        pierwsze słysze.
    • iskierka4 Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 17.06.04, 08:58
      Witam. JA tez marze o powiekszeniu biustu. Widze ze sa osoby ktore tego nie
      rozumieja i dziwia sie ze mpozna byc szczesliwym z powodu wiekszego rozmairu.
      DZiewczyny pomyslcie i innych swoich kompleksach. Co byscie zrobily zeby takie
      nie byc?? Ja wlasnie chce wiekszy biust - takie duze B albo male C. Wystarczy.
      Zeby byl naturalny. Jednak boje sie operacji. CZekam az swiat wymysli inne
      sposoby powiekszenia biustu - moze jakies hormony. Kiedys czytalam ze tak moze
      byc-beda hormony wstrzykiwane w piers. Usta powieksza sie kolagenem, moze
      piersi kiedys tez sie uda.... Na razie mazre.... Ja w pieknych seksownych
      sukienkach bez plecow... albo z ladnym dekoldem..... w bikini..... A nie z push-
      upami. Tragedia. Nie zawsze sa one wygodne. Zycze wszsytkim szczescia i
      powodzenia w walce z wlasnymi kompleksami.
      • Gość: Agnieszka Re: Kto powiekszyl sobie biust??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 20:16
        Rany, dziewczyny. Jak ja wam zazdroszczę! Ja marzę o zmniejszeniu tego
        beznadziejnie wielkiego biustu, przez który mam problemy z kręgsłupem. Do tego,
        jak myślićie, który facet najpierw zwraca uwagę na moją ( niebrzydką) twarz czy
        chociaż nogi? Żaden. Głupie komentarze na ulicach też męczą. Chętnie oddałabym
        którejś z was ze 3 mumery. Dla mnie C byłoby idealne...
    • mikolla Re: Kto powiekszyl sobie biust??? 22.06.04, 21:20
      też mi się marzy powiększenie biustu. Niestety brak kasy, ale zaczynam zbierać.
      • Gość: lalique Re: Kto powiekszyl sobie biust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 22:14
        mam kolegę, który wierzy, iż balony dody są naturalne. Porażka. Specjalnie dla
        niego kleiłam te zdjęcia www.lalique.blox.pl by w końcu się otząsnął i
        przejżał na oczy. Na jednej focie Doda ma groszki na drugiej big baloons.
        • Gość: tekla up IP: *.gdm.pl 23.01.05, 14:50

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka