24.05.02, 18:24
hej dziewczyny!

niedawno dostalam probke lotionu nawilzajacego tej
firmy i jestem zachwycona - lekko matuje, nawilza, jak
dla mnie OK. w zwiazku z tym zastanawialam sie nad
innymi preparatami tej firmy i wzrok moj przykul taki
oto: Lotus Face Treatment Oil, czyli olejek! -
przeznaczony do cery sklonnej do przetluszczania!!!

Frapuje mnie to takze z tego wzgledu, ze moja babcia
przez cale zycie wierzyla w uzdrawiajace dzielanie
lilii na skore i nawet leczyla podraznienia alkoholowym
(tak! brzmi to absurdalnie ale tak bylo) wyciagiem z
lilii wlasnej roboty.

Nie wiem jednak co o tym sadzic, dlatego pytam: czy
ktoras z Was uzywala kiedykolwiek tego specyfiku???
Pomysl uregulowania cery zamiast ciaglego matowania
wydaje mi sie pociagajacy, ale CZY TO DZIALA???

dzieki za odzew
a.

PS. A co sadzicie o ich zelu matujacym (Instant Shine
Control Gel Mat Express)??
Obserwuj wątek
    • Gość: katrina Re: Clarins IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 18:43
      Mnie też interesuje ten kosmetyk (oliwka do twarzy), są tam trzy rodzaje,
      ponieważ uwielbiam wszelkie olejki, oliwki itp. do ciała użuwałam różnych, do
      twarzy tylko Tea Tree Oil Body Shop'u. chciałam kupić oliwkę różaną Floriny,
      ale w składzie płynna parafina, to co to za oliwka? Ja chcę PRAWDZIWYCH
      olejków. Zdaje się że własnie to oferuje Clarins.
      • agat_ka Re: Clarins 24.05.02, 18:54
        tylko czy dziala? tj. czy oliwka (rzecz tlusta jak sama
        nazwa wskazuje) moze pomoc tlustej cerze? bo ze moze
        pomoc suchej, to wiadomo...
        :-)
        pzdr
        • Gość: aga Re: Clarins IP: *.toya.net.pl 24.05.02, 19:00
          Pomaga swietnie ! Mozesz spokojnie kupic. Uzywalam jej po kuracji
          antytradzikowej : oczyscila cere nie natluszczajac jej ale i nie przesuszajac.
          Polecam tez inne kosmetyki tej firmy. Wyprobowalam kilka podkladow i zel do
          pielegnacji biustu. Sa drogie ale warte swojej ceny.
        • Gość: Lucilla Re: Clarins IP: *.ken.stores.easyeverything.com 24.05.02, 19:00
          Hej,

          bylam dwa razy w salonie Clarinsa w Victorii - pani Danuta (polecam!) uzywala
          wlasnie tego olejku do firmowego masazu. Mam cere mieszana, z tendencja do
          przetluszczania w strefie T. Za kazdym razem moja cera po masazu wygladala
          swietnie -promienna i gladka.
          • Gość: Maxima Re: Do Lucilii IP: *.acn.waw.pl 24.05.02, 19:32
            Czy mogłabyś mi podać ile kosztuje zabieg oczyszczania w tym salonie, gdyż mam
            zamiar wybrać się do pożądnego salonu kosmetycznego z którego usług będę
            zadowolona, ale też nie totalnie spłukana. Z góry dzięki.

            • Gość: Lucilla Re: Do Lucilii IP: *.ken.stores.easyeverything.com 24.05.02, 19:43
              Bylam ostatnio rok temu i kosztowalo to niestety az 200zl.
              Nie wykonuja klasycznego oczyszczania, tylko tzw. zabieg metoda paryska.
              Poniewaz mam cere mieszana, kosmetyki uzywane w trakcie masazu zostaly dobrane
              tak, zeby mialy dzialanie oczyszczajace. I rzeczywiscie -wypryski (co prawda
              nie mialam zbyt wielu) zniknely bez nieprzyjemnego wyciskania.
      • Gość: Pia Re: Clarins IP: *.punkt.pl 26.05.02, 20:23
        Mam cerę mieszaną (często bywa też przesuszona) i używałam na noc olejku Blue
        Orchidee Clarinsa do cey suchej. Rezultat - rewelacyjny, cera nawilżona,
        miękka, odprężona. Polecam!
        • Gość: agat_ka Re: Clarins IP: *.biochem.mpg.de / 141.61.16.* 27.05.02, 10:38
          dzieki Dziewczyny!!
          wahalam sie troche przed kupnem tego olejku, ale
          przekonalyscie mnie. Jezeli dziala i nie wysusza,
          chetnie sprobuje! Mam dosc podsuszona cere po
          isotrexie, wiec nie chcialabym jej juz calkiem
          zluszczyc ;-))!
          pozdrowienia
          agata
          • Gość: lidia Re: Clarins IP: *.res-polona.com.pl 29.05.02, 13:33
            szukalam wlasnie w necie informacji na temat olejkow. i tez chetnie sie skusze.
            gdybyscie jeszcze podaly w przyblizeniu cene, bylabym zachwycona!
            a uzywalyscie moze olejkow rossmanna?
            • Gość: Pia Re: Clarins IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 16:33
              Gość portalu: lidia napisał(a):

              > szukalam wlasnie w necie informacji na temat olejkow. i tez chetnie sie skusze.
              > gdybyscie jeszcze podaly w przyblizeniu cene, bylabym zachwycona!
              > a uzywalyscie moze olejkow rossmanna?

              Olejek Clarinsa do twarzy Blue Orchidee kosztuje 148 zł. Drogo, ale jest bardzo
              wydajny, no i sa rezultaty.

      • Gość: Kajka Re: Clarins- Hydration Plus SPF 15 IP: 62.89.124.* 05.06.02, 09:40
        Dziewczyny, cz któraś z Was używała hydration Plus Moisture Lotion SPF 15.? Czy
        jest O.K i czy nadaje się do skóry mieszanej/tłustej?
    • alineczka Re: Clarins 27.05.02, 13:33
      agat_ka napisał(a):

      >
      > PS. A co sadzicie o ich zelu matujacym (Instant Shine Control Gel Mat Express)??

      Dostałam większą próbkę tegoż żelu w Seforze i jestem zachwycona konsystencją
      (super jedwabista od razu efekt matujący) ale wiadomo nie ma cudów, bo zbyt
      tłusta cera to zregóły zaburzona gospodarka hormonalna - więc chyba żadne
      specyfiki nie działają przez cały dzień. O tyle dobrze, że można go stosować
      ponownie w ciągu dnia - nawet na makijaż - nie uszkadzając go !!
      • Gość: Helena Re: Sisley - matowanie IP: *.waw.cdp.pl 29.05.02, 14:10
        Ja kupilam oststnio specyfik matujacy Sisleya - cenowo zabojczy, ale rezultaty
        bez zarzutu. Nie zostawia makowatego filmu na twarzy, jak inne specyfiki i
        uczciwie matuje skore. Sprawdza sie lepiej niz najsilniejszy Lancome T-zone,
        ktory tworzy maskowta warstwe i daje dziwny efekt zasztywnienie skory. Ten jest
        mily nawilzajacy, swietnie sie wchlania, ladnie sie komponuje z podkladem i
        idealnie reguluje wydzielanie. Nawet po calym dniu niemal sie nie blyszcze,
        mimo, ze normalnie bez poprawek i bibulek - dramat.
        Pozdrawiam
        H.
        • Gość: Szarlot. Re: Sisley - matowanie IP: 195.116.180.* 29.05.02, 14:50
          Heleno, pilzzz a podaj zabojcza cene tego preparatu, bo wlasnie
          skonczylam Clarinsa Mat Exp. (bez wiekszych rewelacji) i przymierzam sie
          do kupna czegos innego.
          dziekuje
          szarlotka
          • Gość: Helena Re: Sisley - matowanie IP: *.waw.cdp.pl 29.05.02, 15:01
            Kurcze mialam juz wszystko chyba - Lancoma (tepy), HR (na alkoholu), Biotherma
            (zajezdza mentolem i podraznia), Dermike (nadspodziewanie przyzwoita),
            Guerlaina (najlepszy) i zawsze cos bylo nie tak, szczegolnie ten film jakby z
            drobnej maki, ktory nie skutkowal i podklad sie na tym slizgal. Zastanawialam
            sie nad IOD Diora, ale ten film mnie zniecheca po tylu probach, choc sam krem
            fajniutki. No i wpadl mi w oko Sisley. Przetestowalam, a tu prosze zwykly krem,
            lekki, nad podziw wydajny, ladnie nawilza, dziala troche na moja skore jak
            Idealist EL i po 6 godzinach nos mi sie tylko ciutke swieci. Kupilam ze lzami w
            oczach - 320 PLN, ale dla mnie wart jest nawet wiecej.
            Generalnie Sisley, jest kosmicznie drogi, kremy z fitohormonami - 1.050 PLN,
            ale nigdy nie widzialam osoby niezadowolonej. To moj pierwszy Sisleyowski
            nabytek, ale w miare mozliwosci zamiast kupuwac kilka kremow po 60-80 PLN wole
            kupic jeden porzadny.
            Pozdrawiam
            H.
            • Gość: Szarlot. Re: Sisley - matowanie IP: 195.116.180.* 29.05.02, 15:14
              ooops, rzeczywiscie cena niezla.
              Tez przetesowalam prawie wszystkie preparaty matujace i kremy.
              Skonczylo sie na powaznym podraznieniu skory i wysuszeniu jej.
              Odstawilam cholerstwa i zostal mi tylko ten zel matujacy Mat Exp.
              Clarinsa... ale i tak po 3 godz. pracy przy monitorze w klimatyzowanym
              pomieszczeniu bez otwieranych okien... malo co zdaje egzamin i swiece
              sie jak latarnia.
              Heleno, rozumiem, ze to jest normalny krem, a nie preparat matujacy (cos
              jak T-Conrole Lancoma)? I powiedz prosze, co z Guerlaina uzywalas i jak
              sie sprawdzilo, bo mam wielki sentyment do tej firmy i ciagle cos ich mam
              (niesmiertelne Meteoryty, odkad tylko pojawily sie w Polsce, jestem ich
              dozgonna fanka)..
              dziekuje
              szarlotka
              • Gość: Helena Re: Sisley - matowanie IP: *.waw.cdp.pl 29.05.02, 15:24
                Tak krem na pierwszy rzut oka normalny, na cala twarz, uniwersalny, lekki, jakby
                ciutke zelowaty, ale bez tej powlekajacej skore maczki. Poza tym jak piasalam
                poza cudowna wrecz regulacja pracy gluczolow, jakby ujednolica skore i taka ja
                ladniejsza robi. Nie umiem tego bardziej precyzyjnie okreslic, ale od pierwszego
                nalozenie moja skora wygladala ze dwa razy lepiej, cud niemalze. A ze zlej poza
                swieceniem nie mialam, to teraz mam naprawde pikną. Co go Guerlaina, nie pamietam
                jak to to sie nazywalo, bo juz sie zgubliam. Pewnie Mat costam :-))) To byl taki
                maly flakonik, granatowy, rzadki zelik z lekka maczka i niestety na alkoholu, ale
                matowal niezle, tyle ze czulam niedostyt jezeli chodzi o walory pielegnacyjne.
                Sisley to dla mnie ideal, ale powinnas zdecydowanie poprosic o probke i sama
                przetestowac, bo to wydatek naprawde spory.
                Pozdrawiam
                H.

                Gość portalu: Szarlot. napisał(a):

                > Heleno, rozumiem, ze to jest normalny krem, a nie preparat matujacy (cos
                > jak T-Conrole Lancoma)? I powiedz prosze, co z Guerlaina uzywalas i jak
                > sie sprawdzilo, bo mam wielki sentyment do tej firmy i ciagle cos ich mam
                > (niesmiertelne Meteoryty, odkad tylko pojawily sie w Polsce, jestem ich
                > dozgonna fanka)..
                > dziekuje
                > szarlotka

                • Gość: Szarlot. Re: Sisley - matowanie IP: 195.116.180.* 29.05.02, 15:33
                  Heleno, sorry, za upierdliwosc, ale moglabys podac mi dokladna nazwe
                  tego kremu, bo cos mi ich strona nie chce sie zaladowac (sisleya), za
                  wolno dzis chodzi siec.
                  Moze uda mi sie dostac tester, ale watpie...
                  Szarlotka
                  • Gość: Helena Re: Sisley - matowanie IP: *.waw.cdp.pl 29.05.02, 15:44
                    Nie pamietam jak to sie nazywa, bo nie przywiazjue do tego szczegolnej wagi.
                    Pamietam tylko, ze ma jakies naturalne zywice, ale nazwe musze sprawdzic w domu
                    i moge Ci dac znac najwczesniej w poniedzialek. Jest w takim opakowanie dlugim
                    z pompka, jezeli to Ci pomoze zlokalizowac ten krem. Aha i jest chyba tylko ze
                    4 miejsca w Wawie, gdzie maja stoisko firmowe - Galeria LIM w Mariocie, GM w
                    Empiku, gdzies kolo MDMu i dalej nie wiem.
                    Pozdrawiam
                    H.
              • rossa_ Guerlain- matowanie 29.05.02, 15:24
                Ja miałam preparat matujący z Guerlain do strefy T i był beznadziejny. Wysuszał
                skórę na godzinę, a potem świeciła się jeszcze bardziej. Nie polecam.
              • Gość: Pia Re: Matowanie - E.Arden i Shiseido IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 16:59
                Metodą prób i błędów doszłam do najbardziej optymalnego dla mojej skóry efektu
                matowienia. W zeszłym roku dostałam próbkę Moisturaizing Oil Control Elizabeth
                Arden, bardzo dobrze matuje i jednocześnie mocno nawilża. Oczywiście po 5
                godzinach i tak zaczynam dostawać połysku, ale nic nie trwa wiecznie. Aby efekt
                matujący był jeszcze lepszy stosuję do mycia twarzy emulsję z serii Pureness
                Shiseido (jest doskonała tak samo jak maseczka z tej serii). Niestety w tym
                roku jest kłopot z kupieniem kosmetyku E. Arden (seria błękitna, buteleczka z
                dozownikiem, poj. 50 ml), ale może z nadejściem lata znowu się pojawi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka