Dodaj do ulubionych

blond z czarnego

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:15
Czy któraś z Was dała radę rozjaśnić bardzo ciemne (farbowane kilka lat na
kasztan) włosy do jasnego, piaskowego blondu??
Czy to jest w ogóle możliwe?

...pytam, bo zbywa mnie każdy fryzjer, którego odwiedzę :(
Obserwuj wątek
    • anik2223 Re: blond z czarnego 22.02.05, 14:27
      moja kumpela tak rozjasnila.problem w tym,ze wlosy wygladaly na bardzo
      zniszczone i slabe, czyli niezbyt estetycznie,no i niezbyt naturalnie.mnie tez
      marzyly sie blond (tez jestem szatynka,niefarbowana),ale gdy pomyslalam o
      farbowaniu odrostow (jak czesto to trzeba robic!) to dalam za wygrana;)w kazdyn
      razie zycze powodzenia!
      • dafni Re: blond z czarnego 22.02.05, 15:32
        Ja też miałam kiedyś ochotę na drastyczną zmianę koloru i podobnie jak w Twoim
        przypadku wszyscy fryzjerzy mi to odradzali. Zdjęcie całego koloru niestety
        bardzo niszczy włosy (zwłaszcza domowe zabiegi). Jedyne w miarę bezpieczne dla
        włosów rozwiązanie to rozjaśnianie pasemkami.
    • greta.greta To nie takie łatwe... 22.02.05, 16:33
      Dwa razy dokonałam takiego eksperymentu z własnymi włoskami- z czarnego na
      jasny blond. Zaznaczam, że mam włosy gęste i mocne. Ale do rzeczy. Pierwszy raz-
      sama się pobawiłam w salon fryzjerski. Owszem od razu nie wyszedł jasnoblond,
      ale nie miałam włosów marchewkowych- także nieźle. Rozjaśnianie czarnego włosa
      jest następujące: wszelkie możliwe odmiany rudego przez pomarańczowy blond aż
      do jasnego. Przyznam, że włosy troche odchorowały, ale z miesiąca na miesiąc
      jak farbowałam były coraz jaśniejsze.
      Drugi raz, jak znudził mi się czarny kolor i chciałam być blondi to wybrałam
      się do fryzjera. Miałam zaufaną fryzjerkę. Co z tego, że mimo to spieprzyła tak
      włosy, że miałam pół głowy spaloną. Masakra. Pani dostała ode mnie niezły opr,
      a nawet nie przeprosiła- w efekcie straciła swój zakład fryzjerski. HA!
      Z "masakrą" na głowie wybrałam się do drugiej fryzjerki i tę wychwalam pod
      niebiosa! Nie dość, że uratowała mi kolor nakładając na te zniszczone włosy sam
      pigment to jeszcze wyczarowała super fryzurkę bo niestety musiałam włosy ściąć.
      Dodam, że później kuracje regenerujące włosy są niezbędne. Ale jakoś uratowałam
      moje kudełki.
      Takie były moje przygody z rojaśnianiem włosów.
      Powodzenia.
      • Gość: zainteresowana Re: To nie takie łatwe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 08:25
        Greta-
        co to za fryzjerka? (pytam rzecz jasna o tę , która Cię poratowała :))
        Jesteś z wawy?

        Pozdr.
    • greta.greta Re: blond z czarnego 23.02.05, 10:26
      Nie martw się napewno tobie jej nie polecę :) Nie jestem z wawy także nie grozi
      tobie, że na nią trafisz. No chyba, że przyjedziesz do trójmiasta :)
      • greta.greta Re: blond z czarnego 23.02.05, 10:28
        Sorki, nie przeczytałam dokładnie. Chodziło tobie o tą "dobrą" :), a ja o
        tej "złej". Ta dobra to Iza, pracuje w Gdynii, w salonie Abacosun na
        Wielkopolskiej. Jak będziesz się wybierać do trójmiasta to polecam :)
        • justa_79 Re: blond z czarnego 23.02.05, 11:30
          greta, a która Ci zniszczyła włosy? jakieś namiary, kogo unikać? ;)
          • greta.greta Justo_79 23.02.05, 12:05
            Ma na imię Jola, nazwiska nie pamiętam. Z tego, co wiem to przychodzi teraz
            tylko na wizyty domowe- do swoich stałych klientek :) Także lepiej iść do
            fryzjera z salonu. Zoey7 poleceła fryzjerkę Agnieszkę z salonu Scarlett na
            Przymorzu. Wybieram się do niej od dłuższego czasu, ale albo są zajęte terminy
            albo ja nie mogę znaleźć chwili :))
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka