Gość: Meganka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.08.05, 12:27
Witajcie,
Zdołowana jestem straszliwie... pewnie niektóre stałe bywalczynie forum
pamiętają mój wątek o odstawianiu tabletek antykoncepcyjnych... Rzuciłam je 3
miesiące temu. Pierwsze dwa miesiące - euforia. Świetnie się czułam, miałam
ładniutką cerę, dostałam okres bez żadnego problemu. Słowem - wszystko super,
no może oprócz włosów - wypadają i wypadały... Ale przyszedł trzeci miesiąc
i...załamka. Cera psuje się na potęgę - ciągle jakieś nowe pryszcze, które
trudno zlikwidować. Dodatkowo zaczyna mi wysypywać plecy :((( Nie mam okresu,
a ciągle się czuję jak "przed" - mam rozdęty brzuch, który na dodatek
cholernie boli, nie mam siły, pocę się, wszystko mnie drażni, dodatkowo
jeszcze ten upał...Jestem załamana... Mam jakiś kryzys i z jednej strony
zdaję sobie sprawę, że nie mogę brać piguł do końca życia, a z drugiej pluję
sobie w brodę, że je rzuciłam... i nie wiem, czy do nich nie wrócę... nie
chcę się tak koszmarnie czuć i chcę mieć ładną cerę! Pocieszycie mnie
jakoś? :-(((((