Dodaj do ulubionych

drożdże...

IP: *.chello.pl 04.09.05, 21:47
Mam konkretne pytanko... bo ponoć napoj z drożdży nalezy przygotowywac w taki
sposob, ze najpierw zalewamy wrzatkiem, a potem czekamy kilka minut, do
ostudzenia, pijemy na czczo (nie wiem jak to sie tam pisze;) )
A gdybym przygotowala sobie miksturke wieczorem i wypila rano, to przez noc
straca jakies swoje wlasciwosci?
Chodzi o to, ze jestem rano bardzo zabiegana i kilka minut czekania az te
grzyby wystygna... rozumiecie;)

Aaa i jeszcze jedno, czy mozna pic drozdze piekarskie, bo tych piwnych nie
moge znalezc, gdzie wy je kupujecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: drożdże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 22:17
      Wiesz ja też nigdy nie maiałm czasu by czekać aż wystygną....Dlatego kruszę
      drożdże i zalewam je sobie tak do 1/3 kubka wrzątkiem , mieszam a następnie
      dolewam zimnego mleka...i są w sam raz do picia :))
    • Gość: len Re: drożdże... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.05, 22:32
      Ja też zalewam wrzątkiem do 1/3, a resztę uzupełniam wodą. Witamina B traci
      swoje właściwości, kiedy jest wystawiona na światło, dlatego produkty bogate w
      tę witaminę należy przechowywać w ciemnym miejscu lub w butelkach z ciemnego
      szkła lub nieprzezroczystych. Odstawianie drożdży na noc to trochę kiepski
      pomysł moim zdaniem, rozwarstwiają się, kiedy trochę postoją i ogólnie mogą być
      niezbyt przyjemne do picia.

      Ja używam drożdży piekarskich, są chyba nawet bogatsze w witaminy z grupy B.

      Pozdrawiam!
    • Gość: Kira Re: drożdże... IP: *.chello.pl 04.09.05, 22:44
      hmmm, wiec moze jeszcze cos o efektach?? ;)
      • Gość: gosc Re: drożdże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 07:46
        No widzę ,że nie tylko ja mam takie pomysły "dla niecierpliwych" :D
        Nie wiem dpkładnie czy to zasługa drożdży...(bo oprócz nich zaczęłam używać
        sudocrem i myję twarz owsianką) ale moja cera rzeczywiście sie bardzo
        poprawiła...nie mówię ,że jest gładziutka jak pupka niemowlaka.....ale nie jest
        już tak źle jak było...Piję drożdże , smaruję sie na noc sudocremem i rano myję
        twarz owśianką....jak narazie to jest moją kuracja ( od miesiąca).
        A....no i maseczka z drtożdży raz / dwa razy na tydzień :D.
        Ja widzę poprawe i to jest dla mnie najważniejsze
        • Gość: gosc Re: drożdże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 07:50
          błędy .... :( miało być drożdży ...mam nadzieje ,że znowu jakaś maniaczka mnie
          nie zbluzga..... ale co tam ...

          powodzenia Kira
          • Gość: ja Re: drożdże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 09:21
            Ja jem drożdze ale w tabletkach. Dobre na cere i, włosy i paznokcie.
    • Gość: len Re: drożdże... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.05, 12:54
      Ja piję drożdże od ponad roku, a może już i od dwóch lat, nie pamiętam. Robię
      to na tyle nieregularnie, że nie obserwuję żadnych efektów, w każdym razie nie
      na tyle wyraźne, aby móc przypisać je działaniu drożdży. Kiedy zaczynałam pić
      drożdże, robiłam to jeszcze dość systematycznie, starałam się co drugi dzień i
      wtedy efekty były: gładsza skóra, przyjemniejsza w dotyku (wyraźnie!), skóra
      stała się jakby jędrniejsza i nawilżona, nie przesuszała się i nie czułam
      potrzeby używania balsamów do ciała, włosy przestały wypadać, paznokcie stały
      się mniej kruche i szybko rosły. Cera nie poprawiła mi się, nie było żadnych
      zmian. Efekty te mijały w kilka dni po przestaniu picia drożdży, były raczej
      krótkotrwałe, co łatwo było zaobserwować, bo na przykład zaczynały mi znowu
      wypadać włosy lub skóra stawała się sucha, jak zawsze.

      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka