sonia12
14.01.03, 16:46
W bio-medzie, za koszmarne pieniądze, kupiłam następujące specyfiki nestraty,
tudzież inne z kwasami:
1. krem z pro-retinolem i glikonolaktonem, oznaczony jako nowość (renewal
plus, czy jakoś podobnie)
2. lotion do twarzy i ciala z 15% kwasem glikolowym
3. żel na wypryski
4. i na koniec hicior, ale nie neostraty: krem z 20% (!) kwasem do stosowania
1-2 w tyg.
Po użyciu ww. specyfików, przedstawiam swoje refleksje:
1. skutków zastosowania renewalu jakoś na razie nie odczuwam. Miał mieć
zastosowanie silnie nawilżające, odmładzające, rozjaśniające itp. Poza tym
się wałkuje, słabo wchłania i śmierdzi. Ufam jednak neostracie i na efekty
skłonna jestem jeszcze poczekać (na razie stosuję go nieregularnie przez ok.
2 tyg.)
2. lotion 15% jest fajny, fajniejszy nawet niż krem o tym samym stężeniu, bo
się lepiej wchłania i nie maże. Jest jednak silnie żrący i nie wolno
przesadzić z aplikacją, bo skóra schodzi płatami. Raz nałożyłam na noc 2
warstwy i ratowałam się później maścią na odparzenia, a szczypało jak cholera.
3. Żel na wypryski jest SUPER!!! Ma te właściwości, że bardzo szybko wyciąga
obrzydliwości na zewnątrz tak, że można łatwo je usunąć. Potem powoduje ładne
przysychanie i nic się już nie babrze. Ja mam problemy ze "ślepymi"
zaskórnikami w okol. żuchwy i zawsze przy nich majstrowałam brudnymi
paluchami, ale po zastosowaniu żelu usunęłam je bez problemu raz, dwa.
4. i na koniec mój faworyt. Krem 20% nie neostraty, ale jakiejś innej firmy,
którą bio-med też handluje. Piekielnie drogi (177 zł.) zle oprócz kwasów ma
też koenzym Q10, wyciąg z zielonej herbaty i wit. A, B, C i coś jeszcze.
Posmarowałam się nim wczoraj na noc. Pięknie się wchłania, buzia jest matowa
jak cholera, porów w ogóle nie widać, a mordka robi się napięta, jak po
liftingu. Dzisiaj schodzi mi z twarzy skóra, szczególnie z brody, ale ja już
się do tego przyzwyczaiłam. Jak ją odpowiednio nawilże, powinno być OK.
Uff, strasznie się rozpisałam. Jeżeli chcecie wiedzieć cos więcej o tych
kosmetykach, wejdźcie na stronę bio-medu (dokładny adres padł kilka razy na
forum). Ogólnie na ww. specyfiki wydałam prawie 500 zł. (buuuuu), ale
zrobiłam to w ramach Gwiazdki, a poza tym wierzę, że się opłaci. I last but
not least, wszystkie są cholernie wydajne i starczą mi chyba na rok.
Pozdrawiam, S12