heather4 15.02.07, 17:46 może znacie jakieś naturalne sposoby? czym to mogę potraktować? niestety maści apteczne nie działają* (*a działać mają łagodząco, bo ponoć się tego całkowicie wyleczyć nie da). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
visenna2 Re: rogowacenie okołomieszkowe 15.02.07, 17:50 Mój mąż to ma na całym ciele, cały jest w kropki, ale on nic z tym nie robi... Ja też to mam na ramionach, swędzi i wygląda paskudnie. Pomaga mi peeling rękawicą z jedwabiu a potem dobry, naturalny balsam (aktualnie mam Alverde z rokitnikiem - znakomity). Oleje i bardzo tłuste kremy się nie sprawdziły - wysychało jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 16.02.07, 14:01 "moje" nie swędzi i nie wysycha. kropki są zaczerwienione i pilingi nie działają na nie dobrze. ale dzięki za namiary na balsam, wypróbuję :-) Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 16.02.07, 14:03 czytałam, że działają na to kwasy, tylko nie chcę sobie nimi wypalać skóry u kosmetyczki :/ Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 23.02.07, 20:01 kwasy jak najbardziej pomagają! skuteczne są też preparaty z mocznikiem w stężeniu 20-30% - dobry jest Xerial, a z polskich Pilarix i Squamax (ten ostatni to preparat, który należy po paru godzinach zmyc) - po takim "squamaxowaniu" świetnie spisuje się dobry krem lub balsam do ciała z paroma kroplami witaminy A. Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 26.02.07, 13:42 Xerial nic nie daje. Tych polskich nie próbowałam, a Tobie pomogły? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 27.02.07, 17:13 pomogły przy regularnym stosowaniu - można do tego dodać kurację wewnętrzną olejem z wiesiołka w kapsułkach. Poza tym przynajmniej raz na tydzień lubię jednak tradycyjny, mechaniczny peeling - dość dobrze sprawdza się pomarańczowy z Lirene, ten z kwasami owocowymi i zieloną kawą z Miraculum i absolutnie genialny peeling solny z Leocremy. A próbowałaś Xerial 50? Ja na ramionach jakoś nie miałam odwagi, ale zrogowacenia na stopach i na łokciach usunął mi genialnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 02.03.07, 09:09 dzięki za informację o polskich preparatach. chyba wznowię kurację mocznikową, może jednak ten xerial, bo ma 30% mocznika, a polskie 20%. Też mam opory przed potraktowaniem ramion 50-tką. A zamiast używania pilingów w tubkach pozostanę przy kawowym. Choć nie jestem przekonana czy powinnam tak trzeć tą skórę, od tego jeszcze bardziej czerwienieje :/ Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 09.03.07, 13:38 zauważyłam też, że stan skóry nieco się poprawił, gdy zaczęłam depilować plastrami "kłaczki" na ramionach - przez pierwsze 1-2 dni skóra wygląda trochą gorzej, za to później jest naprawdę sporo gładsza i łatwiejsza w pielęgnacji. Po depilacji (i w kolejnych dniach) można posmarować skórę olejkiem z krokosza - wbrew obiegowym opiniom nie zauważyłam, żeby miał działanie depilujące, ale zmiękczające jak najbardziej - a zmiękczenie skóry w naszym przypadku to połowa sukcesu :) Nie wiem, czy słyszałaś o preparatach AHA z Ziaji - są dostępne na allegro i w sklepie internetowym Inermis - jeżeli nie przepadasz za peelingami mechanicznymi, być może pomogłoby coś takiego - moja skóra na kwasy reaguje bardzo dobrze, więc po zasięgnięciu porady u zaufanej kosmetyczki spokojnie stosuje je sama w domu (również na buźkę!) z bardzo dobrymi efektami :) Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 09.03.07, 15:57 dzięki za wszystkie informacje :-). wracam do kuracji mocznikiem, znalazłam polski preparat ze stężeniem 30%, pani w aptece twierdziła, że dobry. Kwasów nie będę stosować bo pod koniec czerwca chcę się trochę opalić, a jedno wyklucza drugie. Podobno trzeba odstawić kwasy min. miesiąc przed opalaniem, i nie wiem czy jest sens je stosować tylko przez miesiąc z hakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
visenna2 Re: rogowacenie okołomieszkowe 09.03.07, 18:23 A - jeśli można wiedzieć - jak się nazywa ten polski preparat z mocznikiem 30%? Jest tańszy niż SVR? Ja bym chętnie nabyła takie coś, xerial kosztuje 50 zł, to ciut za dużo jak na moje możliwości:) Odpowiedz Link Zgłoś
mycha664 Re: rogowacenie okołomieszkowe 04.06.07, 09:51 Visenna, nie myślałaś o urynoterapii? Jest forum poświęcone tej tematyce www.mojeforum.net/mazo/viewforum.php?f=2 W moczu jest obecny mocznik, powstający z rozpadu białek, i ma on właściwości nawilżające i złuszczające naskórek. Czyli podobne do kwasów. Mocznik jest też obecny w wielu kremach, szamponach przeciwłupieżowych itd. W składzie to urea. Dobrze działa również na zmiany trądzikowe - należy przemywac twarz wacikiem nasączonym własnym moczem. Już po pierwszym przemyciu, skóra była bardziej miękka, nawilżona. Trzeba się tylko przekonac... mycha Odpowiedz Link Zgłoś
visenna2 Re: rogowacenie okołomieszkowe 07.06.07, 16:56 E, dzięki, chyba sobie daruję:))) Wierzę, że to działa, naprawdę, ale chyba nie chcę próbować:)) Odpowiedz Link Zgłoś
mycha664 Re: rogowacenie okołomieszkowe 20.06.07, 16:49 Ja też mam ogromniaste opory :(((. Dałam się namówić tylko raz, kiedy miałam baaaaaaardzo zmarznięte łapki. Doznanie okropne, ale podrażnienia zniknęły od razu :)). Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 11.03.07, 15:04 przyłączam się do apelu visenny - bardzo bym Cię prosiła o podanie nazwy tego polskiego preparatu z 30% stężeniem mocznika :) Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 11.03.07, 19:20 Oxeril firmy oceanic. Zapłaciłam za niego niewiele ponad 20 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
keti3 Re: rogowacenie okołomieszkowe 14.07.10, 14:30 ja wyleczyłam tego typu zapalenie sobie i swojej córeczce balsamem z mocznikiem 10% firmy Oxedermil. efekt zauwaztyłam neimalze natychmiast, co mnei bardzo zaskoczyło, bo do tej pory wszelkei rady pt "natłuszczac i natłuszczac" mogłam sobei o kant tyłka rozbic. pediatra poleciął mi ten preparat. wiem tez, ze maja w swojej ofercie równeiz kremy 30%, 20% i 5% krem do twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 16.03.07, 09:20 Dzięki! Poproszę Mamę, żeby mi ten specyfik znalazła i zanabyła :) Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 27.03.07, 12:53 stosuję to ustrojstwo, i efekt jak taki jak za każdym razem przy używaniu preparatów z mocznikiem - skóra owszem zrobiła się gładka, ale wciąż są na niej te czerwone kropki :/ i co mi po tej gładkości jeśli dalej tak wygląda :/ Może coś na przebarwienia by pomogło, już sama nie wiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha664 Re: rogowacenie okołomieszkowe 04.06.07, 09:56 Wiem, wiem pisałaś już dawno. Ale teraz jest pora na truskawki, które zawierają kwasy owocowe AHA. Działają łagodniej, niż preparaty kosmetyczne. Możesz spróbowac nasmarowac miejsca zmienione, po prostu - przekrojoną truskawką. A jakie są smaczne i zawierają mnóstwo witamin. mniam :P Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 24.04.07, 13:08 pokusiłam się o zastosowanie xerial 50 na ramiona, tyle ze jest trochę niewygodny w użyciu na większe powierzchnie skóry. Klei się trochę do ubrań. Dlatego nie stosowałam regularnie, jedynie jak byłam w domu i moglam paradować w koszulkach bez rękawków (teraz robi się trochę cieplej więc może będzie wygodniejszy w użyciu. Ogólnie tubka jest dość mała i jest ciężki do wsmarowania w większe powierzchnie skóry. jeśli chodzi o efekty to skóra trochę się łuszczyła zwłaszcza po kąpieli rolowała się podczas wycierania. Nie spowodowal u mnie żadnych skutków ubocznych typu uczulenie czy czerwienienieczy cokolwiek innego. dla mnie trochę niewygodny w stosowaniu ale może gdyby ktoś używał w miarę regularnie to by podziałał. Aktualnie testuje squamax, jest o tyle wygodny że się go zmywa i nic się do rekawów nie klei. Apropo peeingów u mnie tez od tarcia czerwone kropki są bardziej widoczne. Jak tylko znajdę coś skutecznego to dam znać i czekam również na rady od Was Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 24.04.07, 12:57 hej! nie mogę nigdzie znaleźć polecanego przez Ciebie peelingu solnego? Poradź gdzie mogę go dostać? Z góry dziękuję za odpowiedź. P.S. Też walczę z tą przypadłością, jak narazie przegrywam ale nie poddaję się Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 24.04.07, 12:58 chodzi mi oczywiście o peeling solny z Leocremy Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 08.05.07, 20:49 ojeeeeeeej, z powodu nawału pracy strasznie się zaniedbałam w forumowej działalności - już się poprawiam ;) peeling solny z leocremy jest dostępny na esentii, na której z niewiadomych względów figuruje jako oczyszczający płyn pod prysznic, którym na mur beton NIE JEST ;) jest gęsty i wydajny, ma dobry poślizg i jest na podłożu olejowym, pięknie wygładza i natłuszcza, a efekt jest najlepszy, jeżeli stosuje się go na sucho. Podobnie działa peeling solny GEOMAR, też dostępny na esentii, ale jest sporo droższy. Aha, odnośnie Leocremy - zupełnie przypadkiem natrafiłam na ich fluid odżywczy do skóry suchej - sam może cudów nie zdziała, ale bardzo dobrze "wspomaga" kurację wygładzającą, przynajmniej w moim przypadku - aż się zdziwiłam, efekt wygładzenia, złagodzenia czerwonych punkcików i zmiękczenia jest naprawdę niezły, a balsam jest bardzo tani, przynajmniej u nas! Odpowiedz Link Zgłoś
melba_piszczykowa Re: rogowacenie okołomieszkowe 20.04.07, 15:26 mnie pomogla sol. peelingi z soli konkretnie. albo sol morska w postaci morza (zawsze po wakacjach nad morzem mam gladka skore) :) teraz peelinguje sie rekawica z jedwabiu, tez pomaga. mnie sie wydaje ze ty niestety oczekujesz jakiegos cudu... jedyne co mozna zrobic to wlasnie wygladzic skore... a kropeczki zostana bo to po prostu taki rodzaj skory jest. mozna ja oczywiscie opalic (wtedy mniej widac) lub potraktowac samoopalaczem. ale nie sadze zeby mozna bylo wiecej zrobic :) ja mam tez taki sposob ze po prostu smaruje nogi i rece fluidem co wyrownuje koloryt. Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 23.04.07, 15:11 och, proszę, nie odbieraj mi nadziei! ;-) mówisz, że trzeba się zaprzyjaźnić z kropeczkami...pewnie masz rację. ale z fluidem świetny pomysł - dzięki! do sukni ślubnej to chyba jedyne rozwiązanie, byleby nie spłynął za szybko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 02.06.07, 18:11 witam ponownie, niestety dalej walczę, zastanawiam się nad głębokim złuszczaniem w gabinecie, czy któraś z Was już coś takiego sprawdziła, czy to pomoże? tzn domyślam się że złuszczy ale czy na tyle bardzo, że nie będzie śladu no i te czerwone kropki, które nawet po częstym złuszczaniu i w sumie nawet gładkiej skórze i tak są bardzo widoczne. może coś słyszałyście na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 03.06.07, 17:55 ja jedynie słyszałam, że zabieg kwasami pomaga, ale na krótko. Głębokie złuszczanie - masz na myśli mikrodermabrazję? czemu by nie spróbować, tylko byle nie w lecie! Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 05.06.07, 13:11 heather4, jak dobre kwasy i dobra kosmetyczka, to seria 5-6 (lub więcej) zabiegów może przynieść naprawdę sporą i długotrwałą poprawę. U mnie przed kwasami nie działało nic, natomiast po serii zabiegów nie tylko poprawił się stan skóry, ale też zaczęła ona lepiej reagować na inne specyfiki leczniczo-kosmetyczne i tak jest do tej pory! mikrodermabrazję też polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 05.06.07, 20:15 czyli radzisz spróbować, mam tylko pytanie jakie to są te "dobre kwasy" czy jakieś konkretne stężenia. Smarowałam lotionem o stężeniu 25% ziaji ale nie pomogło, z tym, że domyślam się, że takie stężenie może być za niskie. Domyślam się, że też masz lub miałaś problem z nadmiernym rogowaceniem. Czy teraz po tej serii zabiegów nie ma śladu po tych wstrętnych czerwonych kropach. Jak bardzo poprawił się stan skóry i jak długo trzeba czekać na rezultaty, chodzi mi o rozłożenie tych zabiegów w czasie i czy po pierwszym zabiegu jest już jakaś poprawa. Aha co to znacz długotrwała? rok? kilka lat? Wiem, trochę dużo tych pytań ale naprawdę nic u mnie nie działa. Chciałabym spróbować jednak już nawet jeden taki zabieg jest dość drogi a co dopiero cała seria i nie wiem czy warto wydać tyle kasy. Naprawdę nie wiem jak się tego skutecznie pozbyć. no i chyba trzeba poczekać z zabiegami do jesieni? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 12.06.07, 20:00 Netka, słowo skauta, że po kropach i przebarwieniach nie ma śladu :))) Stan skóry o tyle się poprawił, że wystarcza regularna (tu akurat nie ma zmiłuj) pielęgnacja domowa preparatami aptecznymi i dobrymi kosmetykami - ja tych zabiegów z kwasami zrobiłam coś 6-7 w serii, mniej więcej raz w tygodniu, stężenie kwasu od 20% do 50%,a potem już pojedyncze zabiegi od przypadku do przypadku :) Od tej pory regularnie używam peelingów solnych lub cukrowych, okresowo preparatów z mocznikiem lub kwasami i przez cały czas pilnuje odpowiedniego nawilżenia i natłuszczenia skóry. Oczywiście bywają okresy, w których skóra z takich czy innych powodów wygląda gorzej (Tendencja do rogowacenia jest przypisana do takich nieszczęśnic, jak my jak chłop pańszczyźniany do ziemi), ale z reguły jest to kwestia paru dni, a "gorzej" to jeszcze nie "tragicznie". Pewnie w jakimś stopniu zależy to też od wody i powietrza...jako dziecko mieszkałam w sporym mieście przemysłowym - wtedy miałam regularną tarkę nawet na buzi - teraz mieszkam w niedużym mieście bez przemysłu i z bardzo dobrą wodą i mam mordkę jak z reklamy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 05.06.07, 20:21 mam na myśli cokolwiek co by silnie złuszczało np. mikrodermabrazję, może yellow peel itp. jeśli jest coś jeszcze. Nie bardzo się orientuję w takich zabiegach. Jeśli bym miała pewność, że pomoże to pewnie bym spróbowała jak by się kasę uzbierało, bo to pewnie drogo wychodzi. Ale masz rację trzeba poczekać aż się skończy lato. Choć akurat latem to cholerstwo najbardziej się daje we znaki. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 12.06.07, 19:42 preparat 25% z Ziai rzeczywiście może być ciut za słaby - ja używam tego 35%, ale zaczęłam go stosować, gdy doprowadziłam skórę do względnie przyzwoitego stanu - zostawiam po masażu na nieco dłużej, niż zalecają i efekt jest ok. Wcześniej używałam preparatu z kwasami firmy NEOGLIS (20% AHA), który co prawda zalecany był do skóry mało jędrnej, z rozstępami/cellulitem, ale doskonale sobie poradził właśnie ze zrogowaceniem i szorstkością - popytaj u kosmetyczek, bo sporo gabinetów robi zabiegi na kwasach Neoglis. Podobnie działają preparaty Neostrata w podobnej cenie, acz łatwiejsze do upolowania :) Yellow peel zupełnie nie znam... A wiesz, że u mnie się akurat zawsze na lato ciut poprawiało? Za to zima (czyli ciepłe swetry i ciągle zakryta skóra) nieodmiennie wiązała się ze zwiększeniem szorstkości, czerwonych punkcików i potwornym swędzeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 13.06.07, 19:47 dzięki za rady, na pewno skorzystam :) z tym, że konkretniejsze zabiegi to raczej po lecie, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 13.06.07, 19:52 mam jeszcze tylko jedno pytanie, jakich jeszcze konkretnie używasz kosmetyków i gdzie można je kupić? gdzie można kupić choćby ten NEOGLIS czy też inne kwasy których używasz lub używałaś a są godne polecenia? z góry dziękuję za pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 13.06.07, 22:49 NEOGLIS jest włoski, więc u siebie nie mam specjalnych problemów z zakupem, ale w Polsce sporo kosmetyczek robi na ich preparatach zabiegi, więc pewnie da się zamówić dodatkowy kremik (flakony o poj. 200 ml). Neostrata dość często jest dostępna na allegro, tudzież na ebay-u. Jeżeli chodzi o pozostałe kosmetyki do codziennej pielęgnacji, po prostu zwracaj uwagę, żeby nie zawierały paskudztw i były robione na porządnych olejach bazowych - one mają tylko zmiękczać, natłuszczać i nawilżać - z reguły im krótszy skład, tym lepiej - a zawsze można je samodzielnie wzbogacić o parę kropel wit. A lub kapsułkę z olejkiem z wiesiołka albo ogórecznika. A czego używasz pod prysznic/do kąpieli? Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 16.06.07, 22:02 hej! Rzeczywiście udało mi się znaleźć w internecie o neoglis i neostate też o max . steżeniu ok 50% ale o dużo mniejszej pojemności. Ostatnio zaczęłam wsmarowywać wit A. Przekłuwam kapsułkę i wyciskam zawartość. Jeśli chodzi o żele pod prysznic to raczej takie popularne Dove Johnson & Johnson. Ostatnio zakupiłam żel pod prysznic dla niemowląt Rossmana, słyszałam, że jest dobry i rzeczywiście jestem zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 19.06.07, 14:46 Netko, bardzo wazne jest przygotowanie skory do tak wysokiego stezenia - prawde mowiac to nawet nie wiedzialam, ze takie mazidla sa w ofercie, bo sama uzywalam tylko Neoglisu 20% i Neostraty 15% (mam na mysli kosmetyki pielegnacyjne - bo do zabiegow moja kosmetyczka uzywala 35-50%). Zel rossmanowski jest genialny, zreszta cala ta seria dla jest doskonala - buuuuuuu, a we Wloszech nie ma Rossmana. A probowalas moze olejku pod prysznic Dove z tej nowej serii (sa chyba 3 - wszystkie maja na pierwszym miejscu skladu olej slonecznikowy), a jeszcze lepiej olejku pod prysznic z Nivei (55% olejkow, na pierwszym miejscu sojowy) - bardzo ladnie nawilzaja skore, wtedy o wiele wolniej rogowacieje, najwazniejsze, zeby nie mialy SLS, ale to na pewno sama juz wiesz :) Wczoraj na odreagowanie ciezkiego dnia w pracy zrobilam sobie peeling: 6 lyzek cukru (uzylam brazowego, ale bialy tez moze byc), 1-2 lyzki miodu, olejek (lepiej bez parafiny, moze byc tez olej z pestek winogron, kokosowy albo ze slodkich migdalow) i pare kropel zapachu migdalowego do ciasta) - zostala mi mniej wiecej polowa i krysztalki sie nie rozpuszczaja - skora jest genialnie gladka i nic a nic nie podrazniona, mimo ze szorowalam baaaaaaaardzo zawziecie - to taka alternatywa dla tych peelingow, o ktorych pisalam wczesniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
netka1606 Re: rogowacenie okołomieszkowe 19.06.07, 19:53 dziękuję za podpowiedzi, na pewno się przydadzą. Z kwasami to chyba muszę dać sobie na razie spokój ze względu na wakacje i słońce. Zastanawiam się jak udało Ci się stosować kwasy w tak ciepłym klimacie, nie wiem jak skóra może zareagować na promienie słoneczne? Masz w tej kwestii jakieś doświadczenia? Świetny pomysł na peeling, wart wypróbowania i domyślam się że pachnie pysznie:). Z żelu Dove nie byłam specjalnie zadowolona i właśnie planuję wypróbować żel Nivea. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 19.06.07, 22:48 Netka, latem nie używam żadnych kwasów, bo jeździmy nad morze, natomiast w pozostałych porach roku nie ma problemu, bo na buźkę stosuję filtry, a łapki mam zakryte odzieżą :) Kwasy uwrażliwiają skórę, więc tu akurat trzeba bardzo uważać! Pamiętaj, że z Nivei to ma być olejek pod prysznic (żółty w przezroczystej butelce), jeden z niewielu, po których nie swędzi mnie skóra - żele moim zdaniem są takie sobie - lubią wysuszać - z Dove lubię właśnie olejki (nie żele! mnie osobiście najbardziej odpowiada ten z wiśnią i migdałem), kostkę myjącą do skóry suchej i granatowe mleczko regenerujące - przyzwoicie zmiękcza i wygładza jak na kosmetyk tej kategorii :) Teraz pokombinuję trochę z mikrodermabrazją z Daxa - gdy tylko dotrze do mnie paczka, zamelduję Ci o wynikach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
graaz Re: rogowacenie okołomieszkowe 28.12.07, 02:06 Pisałyście o rekawicy z jedwabiu. Gdzie taka mozna dostać? Odpowiedz Link Zgłoś
melba_piszczykowa Re: rogowacenie okołomieszkowe 19.02.08, 08:28 ja kupowalam u mychy w ekosensie ale chyba gdzie indziej tez mozna dostac... Odpowiedz Link Zgłoś
mycha664 Re: rogowacenie okołomieszkowe 11.04.08, 13:36 Melba, mamy ich w tej chwili sześć. Są zróżnicowane w stopniu uziarnienia. Można dobrać rodzaj rękawicy do typu skóry i do okolic ciała, na peelingu których najbardziej nam zależy. Dawno temu ;)), przyjaciółka odwiedziła w Berlinie turecką łaźnię, gdzie miała wykonywany zabieg rękawicami peelingującymi z jedwabiu. Była zachwycona efektami. Skóra po zabiegu była gładsza, bardziej jednorodna, po prostu odmłodzona. Najciekawsze w tej metodzie jest to, że nie wymaga wcierania w skórę żadnych środków peelingujących, żadnych żeli, eksfoliantów, mydeł potasowych itp . Należy zanurzyć się w ciepłej kąpieli na 10-20 minut (w zależności od wymagań skóry) i po „odmoczeniu” rozpocząć masaż okrężnymi ruchami. Po kilku chwilach pojawią się charakterystyczne „brudne” wałeczki skóry . I wcale nie będzie świadczyło to o tym, że jesteśmy brudasami:D! O nie:D! Po prostu zobaczymy, jakie warstwy zanieczyszeń zalegają w głębszych partiach naszej skóry. Te rękawice właśnie tak działają, czyli usuwają te najgłębsze zanieczyszczenia. Dzięki temu pomagają w walce z cellulitem. Jak wiadomo cellulit jest wywołany obecnością tkanki tłuszczowej i zalegających toksyn. Kiedy zatem oczyścimy głębsze warstwy skóry, ułatwimy wnikanie preparatów przyspieszających spalanie tłuszczu wewnątrz komórek skóry. Ważne jest też picie! Dorosły człowiek powinien wypijać dziennie 8- 10 szklanek płynów , najlepiej wody. Kiedy zaczniemy przestrzegać tej prostej reguły, zauważymy poprawę w wyglądzie skóry, nie będzie ona miała skłonności do zaskórników, mniej również będą się nam przetłuszczały włosy. A siły witalne powrócą ze zdwojoną siłą – na wiosnę :D! buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_mb Re: rogowacenie okołomieszkowe 27.01.09, 02:16 potwierdzam w całej rozciągłości - Mychowe rękawice czynią cuda! rzeczywiście wyjątkowo skutecznie usuwają szorstki naskórek i już po kilku takich masażach stan skóry znacznie się poprawia - dodatkowo stosuję dwa triki - na 2-3 dni przed planowanym "zabiegiem kąpielowym" zaczynam smarować skórę Squamaxem (wtedy zrogowaciały naskórek złuszcza się jeszcze łatwiej i dokładniej), a do samej kąpieli w zależności od stanu skóry w danym momencie dodaje albo 2 kilo soli (jeżeli skóra nie jest podrażniona), albo płatki owsiane zanurzone w płóciennym woreczku + wywar z kwiatu nagietka lub rumianku - efekty są spektakularne :) już nie pamiętam, kiedy ostatni raz widziałam na ramionach znienawidzone "kropeczki", szorstkości czy grudki! jeżeli któraś ma ochotę na kurację w wersji "full wypas", polecam dodatkowo zażywanie kapsułek z wiesiołkiem, ogórecznikiem i lnem przez 2-3 miesiące i dodawanie do stosowanego balsamu lub oliwki do ciała kapsułki z witaminą A:) a odnośnie zwalczania cellulitu, po takim masażu w połączeniu z kąpielą w soli wyjątkowo skutecznie działają wszelkie błotka i algi antycellulitowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_mousse Re: rogowacenie okołomieszkowe 22.09.08, 12:42 Miałam ten problem na łydkach swego czasu i oczywiście niecałkiem zniknął, ale obecnie na pewno jest lepiej. Preparaty SVR z mocznikiem niestety nic mi nie pomogły, wręcz miałam wrażenie, że podrażniają i zaostrzają problem, ale na mnie generalnie mocznik nienajpiej działa (widziałam to też po kremie do rąk), często robiłam peelingi mechaniczne, cukrem albo gotowymi peelingami i efekt był taki, jak po moczniku, czyli tylko gorzej... Używałam też opisanego tu praparatu Ziaji z kwasami AHA 25%, regularnie, masowałam, zostawiałam na dłużej, ale niebardzo pomagało... W końcu wnerwiłam się i dałam sobie spokój z peelingami i tamtymi kosmetykami, peeling robię raz na 2 tygodnie mniej więcej (resztę ciała częściej, ale po prostu poza nogami), słyszałam zresztą od kosmetyczki, że im częstsze peelingi tym szybciej naskórek się odnawia i problem rogowacenia wraca, więc ponoć nie należy przesadzać z częstotliwością. Poza tym zużyłam na nogi tubkę kremu Acnederm (niestety już nie pamiętam jaki tam jest kwas, chyba azaleinowy), po tym zbladły mi przebarwienia powstałe w skutek drapania tych krostek itp. i generalnie stan się polepszył. Później przerzuciłam się na golenie nóg, bo do tamtej pory depilowałam woskiem. To też pomogło, teraz czasem depiluję, ale raz na jakiś czas, żeby trochę je osłabić, zwykle jednak golę i jest dużo lepiej. Nie muszę już chodzić w lnianych spodniach całe lato :) Odpowiedz Link Zgłoś
gory_szalenstwa Re: rogowacenie okołomieszkowe 28.06.09, 16:02 chocolate_mousse napisała: Poza tym zużyłam na nogi tubkę kremu > Acnederm (niestety już nie pamiętam jaki tam jest kwas, chyba > azaleinowy), po tym zbladły mi przebarwienia powstałe w skutek > drapania tych krostek itp. i generalnie stan się polepszył. Acne Derm - kwas azelainowy. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka-6 Re: rogowacenie okołomieszkowe 09.05.09, 19:27 Czesc!przypadkiem weszłąm na ta strone i zauwzyłam ze macie ten sam problem co ja :( ja tez mam te okropne krostki.i zupełnie sobie z nimi nie radze.czy ktos mi moze cos polecic? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_marianna Re: rogowacenie okołomieszkowe 20.05.09, 13:18 Z TEGO CO SIE ORIENTUJE TO PEELINGI TO OSTATNIA RZECZ JAKA POWINNO SIE ROBIC PRZY TEGO TYPU PRZYPADLOSCI! Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 07.06.09, 09:54 Ciekawe rzeczy piszecie o tej rękawicy z jedwabiu. Chętnie bym ją wypróbowała, ale niestety nie posiadam wanny :( Odpowiedz Link Zgłoś
gory_szalenstwa Re: rogowacenie okołomieszkowe 28.06.09, 16:08 heather4 napisała: > Ciekawe rzeczy piszecie o tej rękawicy z jedwabiu. Chętnie bym ją wypróbowała, > ale niestety nie posiadam wanny :( A co za problem używać ją pod prysznicem. Odpowiedz Link Zgłoś
heather4 Re: rogowacenie okołomieszkowe 22.07.09, 15:01 musialabym chyba zdrowaski odmawiac czekajac az mi sie skora namoczy; w wannie przynajmniej mozna poczytac ;) Odpowiedz Link Zgłoś