Dodaj do ulubionych

Nie stac mnie na drogie kosmetyki

23.01.08, 11:02
Wchodze sobie czasmi na rozne fora dotyczace kosmetykow i dziwi mnie, ze w tak
biednym kraju jak Polska tak wiele kobiet uzywa luksusowe kosmetyki. Rowniez
na tym forum najczesciej polecacie kosmetyki z gornej polki. Ja jestem
studentka i mnie na nie nie stac, mimo ze staram sie zarobic co nieco
udzielajac korepetycji. Zadam niedyskretne pytanie - skad bierzecie pieniadze
na Lancomy, Chanele i inne? To nawet na zagranicznych forach, w krajach, gdzie
poziom zycia jest znacznie wyzszy, dziewczyny podkreslaja, ze te markowe
kosmetyki sa bardzo drogie, nie zawsze na ich kieszen. Tymczasem w Polsce,
gdzie srednia pensja to 1500 zl tyle osob uzywa luksusowych kosmetykow (wg
forow). Nie zrozumcie mnie zle, nie chodzi mi tu o krytyke czy zazdrosc czy
jeszcze inne negatywne intencje, ale ciekawi mnie to.
Obserwuj wątek
    • niedzwiedzica_sousie Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 11:08
      wiesz, przede wszystkim forum, to nie jest reprezentatywna próbka
      społeczeństwa.
      • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 11:17
        gdy byłam studentką też nie było mnie stać na drogie kosmetyki. teraz pracuję i
        zarabiam więcej niż wynosi średnia krajowa więc mogę sobie na to pozwolić.
        wszystko w swoim czasie ;)
        • agiee1988 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 11:23
          hmm ja tam nie mam chanela, diora czy inne tam pierdulki. u mnie firma sie
          konczy na maybelinie, wode w sprayu adidasa za 30 zl i tyle.... moze kobiety
          poprosru zarabiaja mniej, ale odkladaja mala sumke , ze sie narodzi wieksza, i
          tedy leca do sklepu i kupuje jeden a porzadny(cz porzadny to nie wiem) produkt
        • niedzwiedzica_sousie Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 12:43
          a ja ci powiem, że nawięcej selektywów kupowałam na studiach,
          zarobiłam sobie na promocjach, tłumaczeniach i wszystko zostawiałam
          w perfumerii (wtedy w empiku, sieciówek nie było jeszcze). Teraz,
          mimo że mam dużo większe dochody, zawsze znajdzie się coś
          ważniejszego, a to dla dziecka, a to do domu, a to okulary, a to coś
          tam i stwierdzam, że tusz za 40 nie jest dwa i pół raza gorszy od
          tego za 120 :) i tym sposobem kupuję więcej kosmetyków
          średniopółkowych. Z tych najdroższych podkład, krem pod oczy, czasem
          do twarzy.
        • rayon_de_soleil Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 28.01.08, 21:48
          Studentka jeszcze tych wspaniałych wynalazków nie potrzebuje :)
          Buźka młoda, kremy rodzimej produkcji wystarczą. A później, jak już
          zaczniesz zarabiać, stać Cię będzie, żeby sobie kupić krem z górnej
          półki. Wtedy właśnie będziesz go potrzebować :)
    • justa_79 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 11:27
      średnia pensja 1500 zł? kieeedy?? przecież jest prawie 2 razy
      wyższa :> brutto wynosi ok. 2700 zł. a skąd bierzemy pieniądze?
      pracujemy i zarabiamy. to nie jest forum tylko dla uczennic i
      studentek.
      • helllena Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 11:36
        Rozumiem, ze wiele osob pracuje. Ale po oplaceniu czynszu, rachunkow, kupieniu
        ubran czy butow w miare dobrej jakosci i zywnosci, do tego jakas rozrywka, to
        chyba niewiele zostaje. Rozumiem, ze pojedyncze osoby, starsze, na wysokich
        stanowiskach, to moga sobie pozwolic na luksus. Fenomenem dla mnie jest jednak
        ilosc takich osob na forach, ktore pisza, ze uzywaja luksusowych produktow.
        Czasami mam wrazenie, ze Polska to kraj bogaczy.
        • justa_79 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 11:45
          skoro spora część osób na forum to studentki, to druga duża grupa to
          zapewne osoby z wyższym wykształceniem, które zarabiają powyżej
          średniej krajowej. poza tym, jednej osoby nie stać na zakup
          porządnego podkładu za 100 zł raz na rok, a drugiej nie stać na
          zakup badziewnego podkładu za 10 zł i wyrzucenie go.
        • wypasiona_foczka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 12:49
          Helleno, to, że nie znasz takich osób nie oznacza, że one nie
          istnieją. Wkurza mnie to ciągłe mamrotanie, że Polska to biedny
          kraj. Jaki on biedny? Spójrz na marki samochodów w większym polskim
          mieście, przejdź się do galerii handlowej, do pierwszej lepszej
          perfumerii. Przecież ktos te rzeczy kupuje prawda? Chyba, że
          Mercedesy na ulicach i butiki Hugo Boss to hologramy. Gdyby Polska
          była biednym krajem nie sprowadzano by do sklepów takiego towaru bo
          nie byłoby na niego chętnych. Jest popyt - jest podaż, najstarsza
          zasada handlu. Nie jesteśmy Zachodem ale to Twoje postrzeganie
          Polski jako kraju trzeciego świata chyba mija się z prawdą.
          Czy Ty masz problem z tym, że drogich kosmetyków nie używasz? Czy
          masz z tego powodu kompleksy? Czy czujesz sie gorsza? Nie powinnaś!
          Forum to nie jest reprezentatywna grupa ludzi jak ktos wyżej
          słusznie zauważył. Siedzą na nim głównie osoby z większych miast,
          mające dostęp do komputera i Internetu, pracujące w większości
          umysłowo, mające czas na forum, lepsze wykształcenie a więc często i
          zarobki. Jeśli pojedziesz do popegeerowskiej wsi na pomorze i
          zapytasz o kremy Diora to baby zrobia wielkie oczy i co?
          wywnioskujesz, że kremów Diora nikt w Polsce nie używa?
          To, że Cię teraz nie stać nie oznacza, za za rok, dwa, pięć czy
          dziesięć lat też Cię stać nie będzie.
          Ja nie zarabiam kokosów ale nie wyobrażam sobie bym mogła kupic np.
          perfumy inne niż moje ulubione Sicily czy podkład inny niż idealny
          dla mnie Clinique. Większość osób kupuje jeden lub dwa luksusowe
          produkty a inne ze średniej albo nawet niskiej półki (z uporem
          maniaka używam rumiankowego toniku ZIAJA za 6 zł). Nie ma co więc
          popadać w paranoję, że "wszyscy mają a ja nie".
      • effi Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 20:45
        srednia pensja wynosi juz jakos ponad 3000 brutto z tego co wiem
        • sleepysheep Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 00:36
          średnia może i wynosi...średnia krajowa. Bo np. w Łodzi gdzie mieszkam zarobki
          rzędu 1500zł można naprawdę uznać za "niezłą kasę" - oczywiście nie twierdzę, że
          nie ma ludzi zarabiających lepiej (i z dnia na dzień sytuacja się jakoś tam
          poprawia), ale z iloma osobami nie gadałam, zawsze potwierdza się jedno -
          przeciętna osoba, nie mająca super długiej listy osiągnięć w sferze zawodowej
          (co nie znaczy, że jest to student szukający pracy na 1/2 etatu) ma trudności ze
          znalezieniem pracy gdzie zaoferuje mu się więcej niż w/w suma.

          Ale to nie temat o zarobkach w sumie, tylko o tym jakim cudem udaje nam się
          zaopatrywać w drogie kosmetyki :) Ja jestem studentką i nie zarabiam...raczej
          tylko dorabiam, żeby mieć na jakieś tam swoje potrzeby najpilniejsze. Mam
          trudności z odkładaniem, ale czasem jak trzeba to się uciuła te kilka złotych
          żeby kupić coś droższego. Jednak w przypadku kosmetyków to sięgam jednak
          najczęściej po te popularne, najwyżej średnio-półkowe, produkty. Nie używam
          raczej kolorowych kosmetyków, jeśli to są to jakieś błyszczyki i lakiery do
          paznokci (tu głównie stawiam na jakieś Rimmele, Manhattany i tym podobne), tuszu
          nadal szukam dobrego, jednak więcej niż 50-60zł na niego nie wydam. Co innego
          podkład - od długiego już czasu jestem wierna w tym zakresie marce Shiseido (nie
          wiem czy to średnia czy wysoka półka - nie zastanawiałam się nad tym nigdy) -
          podkład raz na długi długi czas kupuje mi koleżanka na bezcłówce zagranicą więc
          mam dobre 40-50% taniej, a puder w kompakcie tejże firmy też na początku na
          bezcłówce zakupywany był, teraz kupuję od sprawdzonych sprzedawców na Allegro
          (jakoś nie mam oporów). Ogólnie uważam, że takie droższe kosmetyki mogą
          uszczuplać portfel, ale jeśli są dobre i wydajne (Shiseido jak dla mnie jest
          niesamowicie wydajne) to mi kasy nie szkoda, przynajmniej wiem za co płacę.
          • confused.girl do Sleepysheep 26.01.08, 13:55
            Mogłaś byś mi wysłać na gazetowego maila nazwy tych użytkowników allegro? Bardzo
            mi na tym zależy :)
      • anew3 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki Do Justy 25.01.08, 12:45
        Uwazam, ze jestes bardzo niegrzeczna i impertynencka.Czyzby to bylo
        twoje prywatne forum?Nie ty decydujesz dla kogo ono jest.Jak nazwa
        wskazuje dl akazdego zaiteresowanego uroda bez wzgledu na zasobnosc
        portfela i pozycje spoleczna!Dlatego zglaszam twoj post do
        usuniecia.
        • effi Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki Do Justy 09.02.08, 21:43
          Justa przedstawila tylko swoja teorie, mysle zreszta ze sluszna, na temat tego,
          kto najczesciej zaglada na to forum. nie zauwazylam zeby kogokolwiek chciala na
          forum nie wpuszczac...
    • fiore9 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 12:11
      Alez na to jest bardzo proste wyjasnienie. Anonimowe fora, to prawdziwy raj dla
      zakompleksionych ludzi. Kazdy moze napisac doslownie wszystko, bo nikt tego nie
      zweryfikuje. Latwo mozna podniesc swoje samopoczucie, piszac, ze jestem piekny,
      inteligentny czy nawet, ze uzywam produktow Chanel. Normalny czlowiek nie ma
      potrzeby obnoszenia sie takim czyms na anonimowym forum, bo zna swoja wartosc.
    • anew3 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 12:17
      Wiesz jak bylam studentka i nie mialam innych wydatkow poza
      akademikiem to kupowalam Estee Lauder, Lancome itd.Potem jednak
      zaczelam samodzielne zycie no i sie zaczelo:kredyt hipoteczny ,zycie
      na swoim, zakupy w supermarkecie itd.Musialam sie przestawic na
      tansze kosmetyki i wiesz co odkrylam, ze nie sa absoltunie gorsze od
      tych z najwyzszej polki!W skrocie na co wydaje pieniadze i na czym
      oszczedzam.Ta 1 kategoria(tzw srednia polka):zel pod oczy i krem na
      dzien (tzn Oil of Olaz, Nivea,Vichy), puder do twarzy, tusz do
      rzes,szminka(Isa Dora, Loreal,Margaret Astor),tanie czyli to co
      znajdziesz w supermarkecie lub aptece, najlepiej produkty jak
      najbardziej naturalne:mydlo,zel pod prysznic, balsam, dezodorant,
      szampon i odzywka(Np Dove, Nivea,Ziaja), maseczka z glinki, sypka-z
      apteki za pare zlotych, plyn do demakijazu oczu.W zasadzie tyle
      wiecej nie potrzebuje.Nie daj sie oglupic, ze potrzebujesz
      koniecznie jakiegos drogiego peelingu czy balsamu do ciala.
    • poolato Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 13:32
      Jak widzisz, nawet studentki stać na lepsze kosmetyki. I te, które
      utrzymują się same, jak i te, które mogą wszystko wydać na
      przyjemności :).

      Opcje dla wszystkich? - wyjazdy zagraniczne, już tak powszednie jak
      chleb codzienny ;), w czasie których można się taniej odkupić,
      zakupy przez Internet, też za granicą, polowanie na promocje w
      Polsce itd.

      Nie wiem skąd ten pesymistyczny obraz że w Polsce tylko pojedyncze
      osobniki dobrze zarabiają, a reszta może się co najwyżej najeść do
      syta ;). Jeszcze jest kiepsko, ale nie aż tak beznadziejnie ;)

      Równie dobrze można by się zastanawiać, skąd znajdują się nabywcy
      butów po kilkaset zł, tv plazmowych, kina domowego, komputerów czy
      aut.

      Uważasz że forach najczęściej polecane są kosmetyki z górnej półki?
      Skąd, myślę że góra to 20%, króluje raczej niska - średnia półka.
      Trochę wybiórczo czytasz i niepotrzebnie potem popadasz w
      depresję ;).

      Zakładam że tylko nieliczne osoby mają wszystko wysokopółkowe, z
      reguły używa się też tańszych odpowiedników. Ja mam kilka kategorii
      kosmetyków przy kupnie których wolę już trzymać się wysokiej półki
      bo po prostu w efekcie drożej wychodzi lepiej i taniej :), choć jak
      mi na to nie pozwalają warunki finansowe, to nawet i przy kupnie
      tychże patrzę niżej.

      Jak tak czytasz te fora kosmetyczne to wiesz, że niektóre zakupy
      jak puder, cienie, róż, tusze, kremy itd. starczają na długie
      miesiące, nawet lata, nie jest to coś co się dokupuje co miesiąc.
      • karmelek4 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 14:08
        Jeżeli chodzi o kolorówkę to wybieram przede wszystkim tzw. "górna
        połkę"..jeżeli zaś chodzi o pielęgnację to przekonałam sie, ze dla
        mnie najlepsze są kremy apteczne (lierac, avene, ostatnio flavo-c
        forte, nuxe ).
        Dla mnie chanel, dior itp. to nie są luksusy. Dla mnie luksusem
        byloby używanie kosmetykow La Praire...ale póki co nawet nie próbuję
        ich poznawać, bo nie daj bóg okażą sie rewelacyjne :)
        A! I jeszcze jedno...kupując kolorówkę z tzw. "wyższej półki" nie
        oznacza co-miesięcznego "targania" domowego budżetu. Cienie,
        podklad, pudry starczaja na dłużej niż miesiąc.
        • nadja11 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 15:43
          Słuchaj w dobie internetu mozesz miec selektywne kosmetyki cenach
          niemal tych drogeryjnych ( ostatnio kupiłam tusz Diorshow za 50 zł
          czyli w cenie drogeryjnego Loreala) mozesz kupowac na truskawce ,
          mozesz kupowac na ebayu ,na Allegro, mozesz kupowac okazyjnie GWP ,
          mozesz odkupic okazyjnie kosmetyki które np nie przypadły
          włascicielce.Mozesz wymieniac sie selektywną pielegnacją czy
          kolorówką na portalach takich jak Wizaz itd itd naparwde mozna
          zdobyc dobre kosmetyki za nieduze pieniadze, dlatego to
          wykorzystuje, kupuje sporo, na zakupy w Sephorze gdzie mają taki
          narzut ze głowa boli stac by mnie nie było.
    • paulinaa Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 17:56
      no chyba żartujesz... Skąd mamy na kosmetyki? A co cie to obchodzi?
      Ludzie pracują, zarabiaja pieniądze i wydaja na co chcą.
    • plisowanka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 19:40
      Wiesz, co - wnioskując z tego, że kobiety zarabiają statystycznie mniej od mężczyzn, zapewne znaczna część kobiet ma drogie kosmetyki dzięki portfelowi swych partnerów. Nie mówię, że każda, bo wyjątek potwierdza regułę, ale napewno znaczna część. Ofiacjalnie żadna się do tego nie przyzna:)

      A ja osobiście nie widzę sensu w wydawaniu pieniędzy na drogie kosmetyki, gdzie 1/2-2/3 ceny do podatek akcyzowy i cło.
      • miriam_73 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 19:47
        Hmmm, zważywszy że akcyzy nie ma już od ponad roku a ceł jeszcze dłużej, to tak
        niewątpliwie wiesz o czym piszesz....
        • plisowanka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 20:46
          Są.
          • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 20:48
            Oczywiście że nie ma. Są tylko zbójeckie marże. Dlatego ja omijam polskie kosmetyczne sieciówki, po protu szkoda mi pieniędzy.
            • plisowanka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 23:16
              Są tzw. strefy bezcłowe i reszta (gdzie jest cło).
              • miriam_73 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 22:40
                Faktycznie unijne strefy bezcłowe nie mają już od dawna nic wspólnego z
                bezcłowością. Od dawna. Zaś różnice w cenach w tych strefach dotyczy produktów
                akcyzowych przy wylotach poza UE.
      • paulina.galli Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 19:55
        Pracuje i zarabiam :)
        Widocznie tyle ze mnie "stać" - po prostu
        Oczywiscie ze nie na wszystko - jestem na etapie ze owszem moge pozwolić sobie
        na kosmetyki z wyzszej półki ale... za kazdym razem przy takim zakupie robie
        rachunek sumienia czy taki zakup nie odbija mi sie czkawka :)

        I na pewno nie jest tak ze wchodze sobie np. do Sephory - biore hurtowo z polki
        to na co mam ochote i potem do kasy nawet nie patrzac na cene ( a szkoda ze nie
        moge tak :)

        Sa tez kosmetyki na ktore mnie nie stac - np. la prairie (nie wydam na krem
        1000 zł (czy tam 8 tys :)):)albo takie o ktorych sadze ze sa przerostem formy
        nad trescia (np. sin skin lirene)i z cala pewnoscia mozna kupic rownie dobre a
        duzo tansze odpowiedniki :)

        Inna rzecz ze mam takie kosmetyki na ktorych " nie oszczedzam" - na pewno
        perfumy - nie uznaje podrobek nie uznaje "nizszych polek" wole nie kupic nowych
        butow, 10 tanszych szminek czy torebki a na dobre perfumy MUSI mnie byc stac
        (inna rzecz ze sa zwykle tak wydajne i trwale ze w rozliczeniu wychodza w
        podobnej cenie co te tansze)
        Inna taka rzecza sa dobre korektory, podklady i tusze do rzes.
        Z pielegnacyjnych - krem pod oczy (tylko apteczne)

        Pozostale kosmetyki - czy to kolorowki czy pielegnacyjne - juz nie mam takiego
        cisnienia zeby kupowac drogie
        Jesli je kupuje to juz raczej z powodu ze wprawiam sie w dobry humor zakupem ( i
        rachunek sumienia powiedzial ze nie bedzie tragedii jak sobie raz w tyg .
        zaszaleje :))ze czuje sie milo majac je w slicznym poakowaniu, itp. a nie ze
        naprawde uwazam ze sa warte swojej ceny.

        Zauwazylam tez jedna charakterystyczna dla siebie rzecz - kupujac drogie
        kosmetyki - kupuje rozwaznie i zwykle naprawde to czego potrzebuje.
        Potem ciesze sie z zakupu i jego uzywanie sprawia mi przyjemnosc :)

        Kupujac "srednio(czy nawet dolno)polkowce" zwykle kupuje impulsywnie, bez sensu,
        pod wplywem emocji - no bo przeciez nie jest drogie wiec "a co mi tam":)
        Zazwyczaj po chwili zakup okazuje sie niepotrzebny, po 2-3 dniach rzucam go w
        kat i nie wracam do niego.
        Tak naparwde to mam tony tanszych blyszczykow, szminek , lakierow do paznokci,
        kremow, balsamow do ciala.... itp. ktorych uzylam moze pare razy i olałam.
        Jakbym to podliczyla to okazalo by sie ze za ta cene moglabym kupic pare (jak
        nie parenascie) swietnych rzeczy .
        Tylko ze wydanie 10 x w tygodniu 20 złotych jakos "mniej boli" niz wydanie
        jednorazowo 200 zł :):):)
    • miriam_73 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 20:06
      Po pierwsze i zasadnicze - Polska nie jest krajem biednym. Jest biednejsza niż
      np. kraje zachodniej Europy, ale nie biednym. Widac to wyraźnie po boomie
      konsumpcyjnym i wskaźnikach obrotu np. elektroniką czy tzw. dobrami luksusowymi.
      A średnia w tej chwili przekracza 2,5 tys.

      Po drugie jest w Polsce już obecnie spora grupa tzw. klasy średniej, (która na
      forach jest zapewne nadreprezentowana), dla której owe kosmetyki "luksusowe" nie
      są żadnym luksusem, lecz czymś zwyczajnym, zwłaszcza w dobie swobodnego
      podróżowania i internetu. I bynajmniej nie trzeba sie czymkolwiek
      dowartościowywać, wbrew temu co twierdzi jedna z przedmówczyń, czy (uchowaj Bóg)
      zależeć od kogokolwiek finansowo i stąd brac kasę na kosmetyki, brrr... Otóż,
      można w tym kraju godziwie zarabiać, znacznie powyżej średniej (zarówno pracując
      etatowo jak i prowadząc własną firmę) i wówczas wydatki na dobre kosmetyki nie
      stanowią żadnego problemu. Podobnie jak inne rzeczy. I niestety metoda "mierzę
      ciebie według siebie" niekoniecznie się tu sprawdza.

      Być może, kiedy przestaniesz być studentką, a zaczniesz pracę zawodową, z czasem
      przyjdą i zarobki na odpowiednim poziomie. To też nie jest tak, że godziwe
      pieniądze spadają z nieba, pracuje się na nie latami, kosztem dużego wysiłku i
      wyrzeczeń. W tym także w trakcie studiów.
      • magdaksp Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 20:37
        wreszcie ktos to napisal-Polska nie jest biednym krajem!
    • duchess85 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 21:18
      Jestem studentką (choć fakt, że takiego kierunku, dzięki któremu legalnie
      pracuję od III roku), stać mnie na oryginalne perfumy (i tak wychodzą
      ekonomiczniej niż wszystkie podrabiane psikadła), kosmetyków używam głównie ze
      średniej półki, czasem tych najtańszych, ale to te, które najbardizej lubi moja
      skóra (np. rewelacyjny dla mnie zmywacz do oczu Ziai), ale od czasu do czasu
      pozwalam sobie na coś droższego, bez wyrzutów sumienia:)
    • ryfkaa Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 21:19
      A myślisz że drogo tzn dobrze?przykład-moja mama,nigdy nie miała kasy na drogie
      kremy,używała polskich(czasy PRL)pielęgnowała cerę,maseczki z ogórka ,sera
      białego,itp ,odżywianie cery "od środka",nie opalała się! nie paliła
      papierosów.Stosowała masaż twarzy.I wiesz jaką ma teraz piękna cerę? Kobiety w
      jej wieku pomarszczone,zszarzała cera,obwisłe policzki ,powieki.Kosmetyczki
      nadziwić sie nie mogą.To wszytko tanim kosztem.To nie geny ,ja już tak nie
      wyglądam:)brak systematyczności u mnie.
    • ryfkaa Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 21:21
      A jeszcze odpowiedź na pytanie skąd biora kasę-mają sponsorów,nie słyszałaś ile
      to np studentek daje za kasę:)Za chwile to będzie problem społeczny.
      • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 21:33
        piękną wystawiłaś opinię o sobie, gratuluję.
        poza tym zazdrość i zawiść przyspiesza proces starzenia, co zresztą zauważyłaś
        porównując się ze swoją mamą. walcz z tymi cechami ;]
        • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 21:33
          *przyspieszają
        • ryfkaa Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 21:42
          Nie znasz tego problemu studentek cichodajek?Przestańmy udawać ,nawet w mediach
          się o tym mówi.I to nie zazdrośc,tylko odp na pytanie skąd rzesza młodych
          dziewcząt ma na drogie kosmetyki.
          • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 21:50
            nie znam, może dlatego że studiowałam z samymi facetami ;)
            poza tym media i rzeczywistość to dwa różne światy, i naprawdę nie jest żadnym
            problemem zarobić pieniądze w normalny sposób. a takie generalizowanie, że skoro
            ją stać to pewnie jest k.. jest moim zdaniem nie na miejscu..
          • plisowanka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 23:23
            Ryfkaa, zgadzam się z tym, co piszesz. Ale widzisz, jak sama nazwa wskazuje, cichodajka robi to po cichu i oficjalnie wszystkiemu najgłośniej zaprzecza. Zresztą nie chodzi tylko o czyste układy sponsoringu. Można mieć po prostu lepiej zarabiającego narzeczonego - on opłaca wszystkie rachunki i wyżywienie, to wtedy ona swoją pensję 1500 zł wydaje tylko na kosmetyki - chwaląc się wszem i wobec, że kupuje je za swoje pieniądze.
            • asiek_asiekowaty Rafka i Plisowanka 27.01.08, 14:49
              Przepraszam, ale chyba Was pogielo. Jestem studentka dzienna,
              pracuje od 2 lat, mieszkam z rodzicami. Pracuje - i to co zarobie,
              mam dla siebie (fakt, oplacilam sobie tez studium i np. prawo jazdy
              czy wakacje), ale pieniadze sa na moje przyjemnosci glownie. :P Jak
              sie zarobi 500-800 zl to chyba mozxna sobie z powodzeniem pozwolic
              na "luksusowe" kosmetyki i wcale nie trzeba dawac d***, prawda? I
              wiekszosc moich kolezanek sobie pracuje czy na stale czy dorywczo -
              ale np. zakladaja juz rodzine, urzadzaja mieszkanie itp. Mnie, jak
              widac, byloby stac, zeby te kilkaset zl wydac na markowe kometyki,
              ale... ale ja uwielbiam kosmetyki i kupuje je w duzych ilosciach :P
              wiec automatycznie kupuje duzo, ale tanszych rzeczy. I nie zaluje,
              raczej zal by mi bylo wydac kilkaziesiat czy kilkaset zl na
              kosmetyk, bo nie uwazam, zeby zawsze byly lepsze.
    • spragnienie Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 23.01.08, 22:46
      Mieszkam od 2,5 roku w UK. w Polsce zarabialam calkiem niezle, ale
      pieniazki rochodzily sie na inne rzeczy. Odkad jestem w Anglii mam
      kosmetyki z wyzszej polki. Powod?!? Mam 27 lat i chce czegos co mnie
      zadowoli (produkt drozszy wcale nie musi byc lepszy od
      tanzszego...). Mam wiecej pieniedzy?!? Zaczelam odwiedzac sklepy,
      ktore w POlsce omijalam?!?

      krem starcza mi na 3, 4 miseisace, podklad na pol roku, to samo z
      pudrem sypkim, ten to okolo 1,2 miesiace dluzej. Kupuje mniej,
      rozsadniej i mysle, ze mimo wszystko, oszczedniej!
    • yagiennka A po co ci drogie kosmetyki? 24.01.08, 00:51
      Myślisz że one lepiej działają niż te ze średniej póki? Nic bardziej mylnego :)
      To za co się płąci w takich kosmetykach to nie produkt, o nie, to marka, reklama
      i opakowanie.
      Mnie też nie stać na Diora czy Chanel, powiem więcej, nawet jakby mnie było stac
      to nie kupowałabym. Zwykłe wyrzucanie kasy. Doskonale sprawdzają sie kosmetyki
      średnie, (te tanie są do niczego bo wartościowe składniki jednak trochę
      kosztują), na krem nie ma sensu wydawac więcej niz 100 zł.
      I jeszcze jedno, ja najdroższy krem jaki w życiu miałam kosztował 80 zł,
      podobnie z kosmetykami kolorowymi, nic nie przekracza 100. I co? Czy te kobiety
      co wydają na Diora wyglądają lepiej ode mnie? Nie zauwazyłam. Najlepszy kosmetyk
      to sen, dieta i sport.
      POzdrawiam.
      • sloneczna.dziewczyna Re: A po co ci drogie kosmetyki? 24.01.08, 08:05
        Oj, rozgoryczenie przez Ciebie przemawia.
        • kleine.hexe Re: A po co ci drogie kosmetyki? 24.01.08, 08:07
          Raczej trzezwe spojrzenie na rzeczywistosc.
        • yagiennka Re: A po co ci drogie kosmetyki? 26.01.08, 14:31
          Przeze mnie????? Hahahahaha. Ja szczęśłiwa, zakochana i w ogóle jest super :)
          Właśnie siedzę z maseczką na twarzy za 10 zł tubka ;) I jestem zadowolona.
      • hamariada Re: A po co ci drogie kosmetyki? 24.01.08, 12:00
        Całkowicie się zgadzam. Drogie kosmetyki kuszą, ale kiedy się ich
        spróbuje i porówno z czymś, powiedzmy mniej reklamowanym czy
        lansowanym, można wybrać to, co naprawdę dobre. Ja najbardziej lubię
        kosmetyki apteczne, przeżyłam zachwyt wysokopółkową kolorówką i
        wiem, że mogę bez niej żyć, a co najważniejsze, dobrze wygladać.
      • spragnienie Re: A po co ci drogie kosmetyki? 24.01.08, 15:05
        Zgadzam sie z Yagiennka tylko czesciowo. Owszem, drozsze kosmetyki
        wcale nie musza byc lepsze od tych tanszych, czasem nawet sa
        gorsze,ale wyprobowalam ich w swoim zyciu dosc sporo i musze
        przyznac, ze na mojej cerze lepiej od Loreal`a I max factor`a
        sprawdza sie HR. Tusz do rzes? Jedynie YSL. Moge jeszcze podac trzy
        przyklady wysokolopolkowych specyfikow, ktore bije o glowe te
        tansze... wiele drozszych takze zawiodlo mnie...
        Wszysktko zalezy od konkretnej cery, ciala...

        Sen, dieta i sport, jak najbardziej, Niekotre z nas musza jednak
        pomoc sobie dior`em, ktory wedlug mnie nie rozni sie niczym od
        naszej rodzimej Dermiki. Innym jednak pomaga...
      • paulinaa Re: A po co ci drogie kosmetyki? 24.01.08, 15:09
        najbardziej bawi mnie stwierdzenie, ze nawet jakby mnie bylo stac to
        bym nie kupowała...
        • karmelek4 Re: A po co ci drogie kosmetyki? 24.01.08, 16:04
          paulinaa napisała:

          > najbardziej bawi mnie stwierdzenie, ze nawet jakby mnie bylo stac
          to
          > bym nie kupowała...

          Mnie również :)
        • justa_79 Re: A po co ci drogie kosmetyki? 30.01.08, 15:29
          a co śmiesznego w tym stwierdzeniu? mnie stać, a nie kupuję, gdy
          kosmetyk nie jest tego wart - nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto.
          zamiast za markę, wolę płacić za jakość. to, że ktoś ma dużo
          pieniędzy, nie musi oznaczać, że ma do nich lekkie podejście albo,
          że nie ma szacunku do własnej pracy.
    • kleine.hexe Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 08:06
      miriam_73 napisała:

      > Po pierwsze i zasadnicze - Polska nie jest krajem biednym. Jest biednejsza niż
      > np. kraje zachodniej Europy, ale nie biednym. Widac to wyraźnie po boomie
      > konsumpcyjnym i wskaźnikach obrotu np. elektroniką czy tzw. dobrami luksusowymi
      > .
      > A średnia w tej chwili przekracza 2,5 tys.

      2,5 tys netto? A ktora to grupa zawodowa? Nauczyciele, pielegniarki, gornicy,
      sekretarki?
      • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 09:04
        To jest średnia ze wszystkich grup zawodowych w Polsce więc i najmniej
        zarabiających sprzedawców w małych sklepikach i najwięcej zarabiających prezesów
        wielkich koncernów. Czyli tak naprawdę ta średnia nic nie oznacza bo ciężko
        porównywać jedno do drugiego..

        Na szczęście nauczyciele, pielęgniarki, sekretarki to nie jedyne grupy zawodowe
        w PL, są też inne lepiej opłacane ;)
    • monika_04 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 09:10
      Średnia pensja w kraju jest wyższa i wnosi coś około 2600 brutto. W wielkich
      miastach jest większa.
      No i kto powiedział, że Polska to biedny kraj? ;)
      • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 09:15
        Polska nie jest biednym krajem ;) Tylko że w PL nie wypada kształcić się, ciężko
        pracować a potem dobrze zarabiać bo od razu zostaniesz posądzona o to że jesteś
        k.. lub masz sponsora. Smutne ale prawdziwe.
        • plisowanka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 16:37
          littlefrog napisała:

          > Polska nie jest biednym krajem ;) Tylko że w PL nie wypada kształcić się, ciężk
          > o
          > pracować a potem dobrze zarabiać bo od razu zostaniesz posądzona o to że jesteś
          > k.. lub masz sponsora. Smutne ale prawdziwe.

          Jak to nie wypada kształcić się? Obecnie większość Polaków ma wyższe, więc o co chodzi.

          Jak to nie wypada ciężko pracować? Wiele grup zawodowych ciężko pracuje, a zarabia mało np. lekarze, pielęgniarki, nauczyciele. Hydraulik za godzinę pracy bierze tyle, co oni za tydzień/dwa. Według ciebie ciężka praca to tylko taka rękami w smarach?

          A najstarszy zawód świata to jakiś wymysł zakonnic czy co? Przemysł porno w internecie, kilka/kilkanaście agencji w mieście (również w "zwykłych" kamiennicach), liczba ogłoszeń towarzyskich w gazetach przewyższająca ogłoszenia o zwykłej pracy itd. Mam rozumieć, że to wszystko nieprawda, że to są tylko czyjeś urojenia. Śmieszna jesteś.
          • daria291 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 16:45
            Ciesze sie,ze mogę pomalowac się obojetnie czym,a i tak wygladam
            dobrze:-)I ciesze sie,że nie musze pacykowac się specjalistycznymi
            kremami,że wyladam młodo i nie mam zadnych zmarszczek.Popieram
            niektóre forumowiczki-minimalizm jest najlepszy-przynajmniej dla
            mnie.Czym więcej pilingów maseczek i kremów-tym bardziej moja cera
            reaguje niespodziankami,uczuleniami.Mam stały,sprawdzony niezbednik
            w postaci maseczek i kremu,i tego sie trzymam.
          • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 16:49
            Przepraszam czy wy macie jakiś kompleks z tym przemysłem porno? Wasi faceci
            zdradzają was z dziwkami? Bo to jest rozmowa na temat kosmetyków a wy ciągle o
            jednym :D

            W Polsce nie wypada zarabiać za swoją ciężko zdobytą nieraz wiedzę dobrych
            pieniędzy bo zaraz znajdą się takie jak wy którym to nie pasuje , i które
            zamiast zrobić coś ze swoim życiem żeby poprawić jego poziom wolą wylewać swoje
            żale i zawiść na publicznych forach..

            • plisowanka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 16:59
              littlefrog napisała:
              > Przepraszam czy wy macie jakiś kompleks z tym przemysłem porno? Wasi faceci
              > zdradzają was z dziwkami? Bo to jest rozmowa na temat kosmetyków a wy ciągle o
              > jednym

              Faceci nas zdradzają z takimi jak ty;)
              • y_not Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 17:40


                > littlefrog napisała:
                > > Przepraszam czy wy macie jakiś kompleks z tym przemysłem porno? >>Wasi
                faceci zdradzają was z dziwkami? Bo to jest rozmowa na temat >>kosmetyków a wy
                cigle ojednym

                plisowanka napisała:
                >>> Faceci nas zdradzają z takimi jak ty;)

                Mów za swojego faceta moja droga :)
                Btw. trudno mu sie dziwic - kretynki nadaja sie swietnie do zdradzania .
                Gdybym mial taka durna babe tez bym ja zdradzal....
                • alba.alba Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 17:56
                  y_not napisał:
                  > Mów za swojego faceta moja droga :)
                  > Btw. trudno mu sie dziwic - kretynki nadaja sie swietnie do zdradzania .
                  > Gdybym mial taka durna babe tez bym ja zdradzal....

                  Ja tylko żartowałam. A ty co, takie masz stresy w domu, że musisz innych wyzywać od kretynek?
    • cioccolato_bianco Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 09:14
      ja bylam studentka, tez mnie nie bylo stac na drogie kosmetyki i
      wydawalo mi sie, ze sa dla mnie zupelnie niedostepne.
      • gabi1234 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 14:30
        ja zupełnie tak samo jak ciocco :)
    • nareene Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 09:23
      Tak naprawdę wolę odłożyć i zainwestować w dobry kosmetyk, który starczy mi na
      długo, niż kupić kilka badziewi, które po miesiącu będą w koszu. Mam
      sprawdzonych sprzedawców na allegro, gdy wyjeżdżam robie zakupy na lotnisku,
      ogólnie kombinuję jak mogę, żeby się aż tak bardzo nie wyeksploatować finansowo ;)
    • loola_kr Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 09:33
      1. Polska nie jest biednym krajem. Konsumpcja kręci się, że hej!
      Wystarczy wejść do galerii handlowej czy hipermarketu - pełno ludzi,
      parkingi zapchane, to w większości nie są "zwiedzający".
      2. Zarabiam, 120 zł na tusz raz na pół roku to nie jest duży
      wydatek. Kremów drogich nie kupuję, akurat spasował mi Vichy i ten
      kupuję.
      3. Mąż mi robi prezenty - głównie perfumy
      4. Jak byłam na studiach byłam na utrzymaniu rodziców i to oni
      kupowali mi wszystko. Były to kosmetyki ze średniej półki, może z
      wyjatkiem perfum.
      • katherina Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 09:57
        >>>>>>> 1. Polska nie jest biednym krajem. Konsumpcja kręci się, że hej!
        > Wystarczy wejść do galerii handlowej czy hipermarketu - pełno ludzi,
        > parkingi zapchane, to w większości nie są "zwiedzający".<<<<<<<<<<<

        Gdybyś Ty widziała jak konsumpcja kwitnie w krajach o wiekszym PKB niż Polska.
        Polska niestety ,porównując te dane (PKB) jest krajem bardzo biednym....A duze
        PKB to wieksza ilośc kasy w portfelu .
      • donna23 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 09:58
        Wiesz co innego kupowac rzeczy niezbedne do zycia a co innego pozwalac sobie na
        luksus. Akurat pelne supermarkety nie wskazuja na to, ze jest dobrobyt w kraju.
        Ktos wyzej wspomnial, ze ludzie przeciez kupuja sprzet elektroniczny - trudno
        jest chyba zyc obecnie bez telewizora czy komputera. To nie jest luksus. Poza
        tym zazwyczaj te rzeczy kupowane sa na raty.
    • claratrueba Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 09:37
      Przykro mi, ale nie przekonacie mnie, że Loreal i Dior to to samo lub
      porównywalne. Używałam i jednych i drugich, dla mnie różnica jak jeździć
      maluchem i Hondą CRV (obu doświadczyłam). A skąd kasa? Nie zarabiam dużo, trochę
      może powyżej średniej albo i nie. Mam dewizę "ciuchy można kupować na
      wyprzedażach, kosmetyki i mąż muszą być z najwyższej półki- bo zbyt dużo od nich
      zależy". I dokładnie tak jest.Nie kupuję ciuchów modnych tylko dobre. I zawsze
      takie, które można nosić 10 lat, tzn. uniwersalnie eleganckie albo po prostu
      dżinsy. Buty- zawsze szpilki, zawsze dobrej firmy, podkuwane zanim obcas się
      zedrze (poprzednie Ryłko nosiłam 8 lat). I krawcowa, ubranie na miarę zawsze
      wygląda lepiej niż "na wszystkich". Mnie też mniej kosztuje- znam sklep z
      materiałami po śmiesznych cenach - właśnie mam na sobie kostium projekt Haute
      Couture z 1947 r ściągnięty z "Gazety", koszt 150 zł. Golę swetry Gilettem,
      noszę po 5-8 lat. Płaszcze, wełniane kostiumy też. W ten sposób na ciuchy wydaję
      może z 1000 zł rocznie. I uchodzę za osobę dobrze ubraną. Zamiast zapłacić 300
      zł za metkę na ubraniu wartym może 50 zł kupuję krem na noc. Na dzień używam:
      próbki, które do tego kremu dostanę, maseczki za 1.29 DAX (trzeba wstać o 15
      min. wcześniej żeby zdążyły się wchłonąć). I jestem skąpa- cukierki za 3 zł to
      1% kremu. I jeszcze jedno, warto, zanim kupi sie drogi kosmetyk sprawdzić jak
      jest wydajny. Czasami tańszy krem wystarcza na 3 tyg., a niewiele droższy już na 6.
      • anew3 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 13:32
        W wielu kwestiach masz moze racje ale co do Diora i Loeala.Uwazam,
        ze ta 2 firma jest lepsza.W wypadku diora placisz za marke!
        Wyprobowalam nieraz kolorowke diora na stoisku, coz ani nie
        wygladaja te kosmetyki lepiej na twarzy ,ani komfort noszenia nie
        jest lepszy, opakowanie tez nie jest ze zlota, czyzby skadniki tych
        kosmetykow byly bio? -nic na ten temat nie pisze-nie widze jednego
        powodu, zeby kupic cokolwiek od Diora.Placisz za marke.Tyle.Twoj
        wybor.
      • plisowanka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 16:44
        claratrueba napisała:
        Mam dewizę "ciuchy można kupować na
        > wyprzedażach, kosmetyki i mąż muszą być z najwyższej półki- bo zbyt dużo od nic
        > h
        > zależy".

        "Inteligentne" porównanie człowieka do kremu. Adekwatne do poziomu umysłowego zdegenerowanej materialistki.
    • madziaq Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 10:00
      Ja zarabiam nawet sporo powyżej średniej, a mimo to nie używam Diora, Chanela i
      innych takich ;) Po prostu uważam, że nie warto. Jeśli chodzi o kremy to kupuję
      takie z wyższej strefy stanów śrenich, czyli jakieś apteczne typu Vichy czy LRP.
      Pozostałe rzeczy kupuję w Rossmanie (tak prestiżowe marki jak Nivea czy Garnier
      ;)) i dobrze mi z tym. Unikam kremów za 5 zł, bo jak ktoś napisał wyżej,
      rozsądna jakośc jednak trochę kosztuje. Ale wyobrażam sobie, żeby wydać np 200
      zł na puder czy szminkę. Dla mnie to by było wyrzucenie pieniędzy w błoto. Poza
      tym z jakością tych kosmetyków też różnie bywa. Teściowa miała kiedyś jakiś
      błyszczyk Diora z kryształkami, to te kryształki tak drapały w usta, że szok. ja
      bym tego błyszczyka za darmo nie chciała, a co dopiero wydać na niego ze 100 zł

      Natomiast jestem fanatyczką perfum, z niższej, wyższej i najwyższej półki i na
      to jestem w stanie przepuścić pół pensji :D
      • agiee1988 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 10:27
        no tak. trzeba zauwazyc ze tu pisza tez warszawianki, a wiadomo ze w warszawie
        sie lepiej zarabia.
        moja przyjaciolka (19 lat) nie pracowala wczesniej, wyciagnela 600 zl za 14 dni,
        czyli na miesiac wyciagnie teoretycznie 1200 zl mniej wiecej.pracowala przy 3
        zmianowym systemie pracy w czestochowskim trw. taki zarobek jest dobry dla kogos
        kto nie musi oplacac rachunkow. u nas tak zarabiaja i mimo wszystko oplacajac
        rachunki

        moj chlopak uwaza ze dla 23 latki, zarobek 2300 zl to jest rewelacyjny, jednak
        taki zarobek osiaga moj tata pracuja na hucie, chyba taki... ale wiem ze jego
        mama wyciaga ok 2000 zl ;]
    • promyczek.slonca Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 10:14
      Czy swiat konczy sie dla Ciebie na drogich kosmetykach? Jako tlumacz zarabiam
      calkiem niezle, jak na polskie realia. Ale koszty utrzymania sie sa niestety
      wysokie. Lubie dobrze zjesc i dobrze sie ubrac. To dla mnie najwazniejsze. Do
      tego czynsz, kredyt mieszkaniowy, rachunki, utrzymanie samochodu, wyjscia w
      weekend z przyjaciolmi. Nie zostaje bardzo duzo na luksusy. Poza tym wole sobie
      kupic plyty, ksiazki czy bibeloty do mojego mieszkania, ktore urzadzam sobie od
      podstaw, niz wydawac na drogie kosmetyki. Lubie tez wydawac pieniadze na
      wycieczki i podroze.
      Czasem mysle, ze chcialabym miec dziecko, ale jak pomysle ile to obecnie
      kosztuje, to odwlekam ten wazny moment w moim zyciu...
      Czy drogie kosmetyki sa dla Ciebie naprawde tak istotne?
      • albba Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 10:21
        To twoja sprawa, a ona nie pyta o twój styl życia, tylko o kosmetyki.
        • agiee1988 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 10:44
          hmm i patrzac na 2500 sredniego czy 2600. nie mozna srednie krajowej porownywac
          do wszystkich grup zawodowych. bo to poprostu porownianie prawnika i
          eskpedientki w sklepie (za 800 zl). trzeba zwrocic uwage tez na to co musi
          oplacac, z kim mieszka, czy sama i czy ma wlasnie lepiej zarabiajacego
          narzeczoneg-meza,
          kiedys w fakcie byl ranking zarobowkow. miedzy warszawa, lodzia, katowicami,
          gdanskiem itd

          mam nauczycielke niemieckiego w szkole sredniej. ile nauczyciele wyciagaja 1200?
          a koledzy mi mowili jak sie chwalila ze jej maz kupil nowa toyote. i chodzi taka
          odstrzelona jak landryna spod latarni :P
          • slicznotka77 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 11:18
            Niektorzy g... zarabiaja i g...w zyciu maja ale szczyt honoru dla takich osob,
            to np kupienie sobie puderniczki chanel, zeby nia paradowac albo poczuc sie
            wyjatkowym. I przez 2 miesiace odejmuja sobie od ust inne rzeczy, zeby wyciulac
            na jakis drogi kosmetyk. Moim zdaniem to jest bez sensu, bo albo zarabiasz i
            zyjesz na poziomie i stac cie na drogie kosmetyki albo zapomnij o luksusie.
    • marini1989 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 12:24
      Myślę, że kosmetyki należy dobierać pod względem własnych potrzeb.
      To co komu pasuje jest dla niego dobre. I czy naprawdę można
      powiedzieć, że te kobiety, które używają kosmetyków z najwyższych
      półek wyglądają lepiej? I don't think so.... :]
    • midnight.poison Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 12:40
      Mieszkam za granica. Tu przy sredniej wyplacie 2000 euro ceny kosmetykow np
      Chanel nie sa jakos bardzo wygorowane, wiele w granicach 50 euro ale mimo to nie
      kupuje ich, nie zalezy mi na marce.
    • romanticca Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 18:25
      Zastanawia mnie jedno. Dlaczego ktoś kto dobrze zarabia, kupuje dobre kosmetyki, modne ciuchy itp. MUSI się z tego natychmiast tłumaczyć bo go zjedzą?????? Przecież to chore. Jak jesteś biedny i kupujesz byle co to jesteś w porządku, a jak nie daj Boże kupisz coś droższego to jesteś albo dziwka, albo zakompleksiona, albo snobka.

      A drogie perfumy tak naprawdę nie są drogie. W rzeczywistości wychodzą taniej niż byle co, bo są bardzo trwałe i wydajne.
      • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 18:56
        O to mi wlaśnie chodzi. W Polsce nie wypada mieć pieniędzy i ich wydawać. Ja też
        dzięki temu że skończyłam dobre studia, mam po nich dobrze płatną pracę zostałam
        określona mianem kretynki :D
        • littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 19:01
          Chociaż to chyba nie było do mnie jednak :|
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka