Dodaj do ulubionych

Tak sie zastanawiam...

07.10.03, 15:00

Czytam sobie ten wątek o pokazie makijażu we Wrocławiu ponieżej oraz wątek
zatytułowany "do Kamili" sprzed kilku dni i tak się zastanawiam skąd się
bierze złośliwość i agresja niektórych z Was w stosunku do tej dziewczyny i w
ogóle konsultantek Oriflame czy Avon, i przyznaję, że tego nie rozumiem. Chcę
zaznaczyć, że osobiście nie używam kosmetyków Oriflame, raz czy dwa miałam
balsam Avonu i nie jestem konsultantką ani jednej ani drugiej firmy. Ale
jedno mnie szczególnie zastanawia: skoro nie jesteście zainteresowane ani
tymi kosmetykami, ani pokazami makijażu, to po co odpowiadacie na taki wątek
o pokazie (chyba nie dla samej przyjemności "dowalenia" komuś) i po co
kupujecie te kosmetyki skoro wiecie, że są kiepskie. Każdy sam dokonuje
wyboru co kupić czy kupić-jeżeli nie chcecie to nikt Wam nic nie "wciśnie"
(przynajmniej ze mną tak jest). Wiem, że dużo ludzi kupuje kosmetyki Oriflame
i Avon, bo relatywnie nie są drogie, i dają ludziom złudne poczucie, że skoro
są "zagraniczne", to na pewno są lepsze od "polskich", a na Chanel ich nie
stać. Ale to ich sprawa, podobnie jak to czy ktoś jest konsultantką czy nie.
Życzę mniej złośliwości i więcej dystansu. Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • Gość: S Re: Tak sie zastanawiam... IP: *.widzew.net / *.widzew.net 07.10.03, 15:49
      Ja co prawda nie brałam udziału w tej dyskusji, nie jestem też konsultantką
      ale wiesz zauważyłam, że w ogóle ostatnio sporo osób jest ciętych na
      konsultantki ( nie wazne jakiej firmy), mam wrażenie , że niektórzy reagują na
      nie jak np. na akwizytorów(oczywiście nic nie mam do akwizytorów,ale wiadomo
      jak nieraz się reaguje na nich).Kiedys pracowałam z koleżanką , która była
      konsultantką Avonu i gdy tylko przyniosła katalog do pokazania większość osób
      powiedzmy,że nie była tym zachwycona.Reagowali mówiąc,że znowu chce ona coś
      wcisnąć.Nie wiem czy chodziło im o to,że dzięki nim ona sobie zarobi.Dla mnie
      nie był i nie jest to problem jak chcę to kupuję jak nie to nie kupuję, nikt
      mi na siłę nie sprzedawał kosmetyków. Pozdrawiam:)
    • Gość: ambiance Re: Tak sie zastanawiam... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 15:57
      > Czytam sobie ten wątek o pokazie makijażu we Wrocławiu ponieżej oraz wątek
      > zatytułowany "do Kamili" sprzed kilku dni i tak się zastanawiam skąd się
      > bierze złośliwość i agresja niektórych z Was w stosunku do tej dziewczyny i w
      > ogóle konsultantek Oriflame czy Avon, i przyznaję, że tego nie rozumiem. (...)
      > Ale jedno mnie szczególnie zastanawia: skoro nie jesteście zainteresowane ani
      > tymi kosmetykami, ani pokazami makijażu, to po co odpowiadacie na taki wątek
      > o pokazie (chyba nie dla samej przyjemności "dowalenia" komuś) i po co
      > kupujecie te kosmetyki skoro wiecie, że są kiepskie.

      Dobrze ujete. Pozwolisz, ze podpisze sie pod Twoim postem, bo dokladnie to samo
      przychodzi mi do glowy jak czytam niektore komentarze.
      Pozdrawiam
    • Gość: lola Re: Tak sie zastanawiam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 17:05
      To do mnie bo odpowiedziałam.Jak uwazasz , dlaczego zapraszajac na pokaz
      Kamila nie napisała wprost ze chodzi o Oriflame?
      Forum to nie miejsce do reklamy, a temu takie posty słuzą.Kamila zarabia
      poprzez wciaganie kolejnych osób do sieci, po to zaprasza by osoby które
      przyjda mogły połuchac nie tylko o makijazu ale i sposobie zarabiania.
      • delie Re: Tak sie zastanawiam... 07.10.03, 17:34
        Ale czy komuś to przeszkadza czy szkodzi? Być może ktoś skorzystał z jej
        zaproszenia i będzie zadowolony. A jeśli przy tym i ona zarobi, to też ok. Jest
        tylko jedna zasada: nie chcesz, nie kupuj.
        Kamila nie musiała pisać, że chodzi o Oriflame, bo po przeczytaniu paru wątków
        wstecz (zwłaszcza kilku wypowiedzi zwróconych do niej bezpośrednio w podobnym
        tonie), nawet ja się domyśliłam o jaką firmę chodzi, mimo, iż jestem na tym
        forum od niedawna i nie kojarzę wszystkich nicków.
        PS. Lolu, przeczytalam Twoja wypowiedź odnośnie zakupionego przez Ciebie kremu
        dla Twojej córeczki. Rozumiem, iż się czujesz "rozgoryczona", ale miałabym
        raczej pretensję do tego "przyjaciela"... inni wcale nie muszą być tacy sami.
        Pozdrawiam wszystkie forumowiczki serdecznie.
        Delie
        • Gość: lola Re: Do Delie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 17:59
          Delie, naczelna zasadą forum jest nizamieszczanie tu spamów. I o to mi
          chodzi.Gdyby nie to , to zamiast czytac watki o tym co kto poleca na twój
          problem miałabys sterte reklam- jeden zareklamuje pokaz, drugi sklep z
          kosmetykami który prowadzi, trzeci cos co produkuje.
          Spamom mówimy nie!
          własnie, dlaczego musiałas sie domyslac ze chodzi o Oriflame, a nie zostałas
          poinformowana wprost?Dlatego, ze wiekszosc od razu zareagowałaby negatywnie i
          siła nie dałoby sie ich na ten pokaz zaciagnac.Tak jest szansa ze sie skusza.

          Ja chciałabym nadal wierzyc, ze dany krem poleca mi ktos z dobrego serca, bo
          chce mi pomóc, a nie dlatego ze ma z tego materialna korzysc.

          Rozumiem, iż się czujesz "rozgoryczona", ale miałabym
          > raczej pretensję do tego "przyjaciela"... inni wcale nie muszą być tacy sami.

          Wierz mi ze osoby sprzedajace produkt, czy to bedzie w sklepie czy w domu
          zawsze licza na zysk, to ich praca.Widziałam niejednego handlowca, oni
          tłumacza to sobie tym ze pomagaja ludziom, pewnie w to wierza, ale nie da sie
          ukryc ze na czele stoi zysk, z tego zyją.
          • delie Re: Do Delie 07.10.03, 18:24
            Gość portalu: lola napisał(a):

            > Delie, naczelna zasadą forum jest nizamieszczanie tu spamów. I o to mi
            > chodzi.Gdyby nie to , to zamiast czytac watki o tym co kto poleca na twój
            > problem miałabys sterte reklam- jeden zareklamuje pokaz, drugi sklep z
            > kosmetykami który prowadzi, trzeci cos co produkuje.
            > Spamom mówimy nie!
            > własnie, dlaczego musiałas sie domyslac ze chodzi o Oriflame, a nie zostałas
            > poinformowana wprost?Dlatego, ze wiekszosc od razu zareagowałaby negatywnie i
            > siła nie dałoby sie ich na ten pokaz zaciagnac.Tak jest szansa ze sie skusza.
            Też jestem przeciwna reklamom na forum, ale jesli nie bedzie na nie odzewu, to
            sie nie beda pojawiac. Ktos sprobuje raz i sie sparzy. Nie wydaje mi się, aby
            ludzie, których jak piszesz, nie udałoby się tam siłą zaciągnąć, skuszą się na
            ten pokaz (skoro ja wiedziałam, że Kamila zajmuje się Oriflame, a jestem, tu od
            niedawna, to inni też na pewno o tym wiedzą, i albo pójdą albo nie). W końcu
            wszyscy są dorośli. I nie jestem też przekonana, że każdy zareagowałby tak
            negatywnie-w wątkach, które skłoniły mnie do założenia tego wątku z kolei, były
            głównie Twoje wypowiedzi.


            > Ja chciałabym nadal wierzyc, ze dany krem poleca mi ktos z dobrego serca, bo
            > chce mi pomóc, a nie dlatego ze ma z tego materialna korzysc.
            >
            > Rozumiem, iż się czujesz "rozgoryczona", ale miałabym
            > > raczej pretensję do tego "przyjaciela"... inni wcale nie muszą być tacy sa
            > mi.
            >
            > Wierz mi ze osoby sprzedajace produkt, czy to bedzie w sklepie czy w domu
            > zawsze licza na zysk, to ich praca.Widziałam niejednego handlowca, oni
            > tłumacza to sobie tym ze pomagaja ludziom, pewnie w to wierza, ale nie da sie
            > ukryc ze na czele stoi zysk, z tego zyją.

            Sama sobie troszkę przeczysz - skoro jak piszesz, jest to ich zarobek i z tego
            żyją, to chyba logiczne, że liczą na zysk. To jest dla mnie jasne i nawet
            kupując w sklepie krem Guerlain, nie mam złudzeń, że głównym zmartwieniem i
            powodem dla których ktoś mi go sprzedaje jest troska o moją cerę i jej świetną
            kondycję, a tym bardziej, że to robi "z dobrego serca". Chyba przesadzasz-w
            końcu to jest business, taki sam jak inny. Dlatego kieruję się zawsze swoją
            intuicją i rozsądkiem. I tylko w sytuacji gdy już jestem zdecydowana, że jakiś
            krem kupić, to liczę ze strony sprzedawcy na rzetelną poradę, który krem jest
            najlepszy dla mnie (często bez rezultatu niestety). Nigdy na odwrót-dlatego
            nikt mi niczego nie wciska, bo to ja decyduje czy wydac pieniądze czy nie.
          • elve Re: Do Delie 07.10.03, 19:15
            Gość portalu: lola napisał(a):

            > Delie, naczelna zasadą forum jest nizamieszczanie tu spamów. I o to mi
            > chodzi.Gdyby nie to , to zamiast czytac watki o tym co kto poleca na twój
            > problem miałabys sterte reklam- jeden zareklamuje pokaz, drugi sklep z
            > kosmetykami który prowadzi, trzeci cos co produkuje.
            > Spamom mówimy nie!

            lola, czy będę mogła od czasu do czasu napisac cos o jakichś perfumach? bo to w
            końcu taki nienachalny, bezinteresowny spam z mojej strony - cóż z tego, że na
            tym nie zarabam, w końcu informuję, że ktoś tam produkuję cośtam, prawda?

            > własnie, dlaczego musiałas sie domyslac ze chodzi o Oriflame, a nie zostałas
            > poinformowana wprost?Dlatego, ze wiekszosc od razu zareagowałaby negatywnie i
            > siła nie dałoby sie ich na ten pokaz zaciagnac.

            jesteś pierwszą osobą, która wspomina coś o sile.
            • Gość: lola Re: Do elve IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 19:31
              oOzywisacie ze mozesz. Pod warunkiem ze nie bedziesz zapraszała na jego
              prezentacje w celu jego sprzedazy.
              • coralin Re: Do Loli 07.10.03, 19:43
                Na tym forum to już zwyczaj, że dziewczyny odsprzedają niechciane prezenty(lub
                zakupy) perfumowe lub wymieniają się nimi i jakoś nikomu to nie przeszkadza. A
                pokaz makijazu zawsze wiąze sie z chęcią promocji(sprzedaży:) Nie malowała Cię
                nigdy makijażystka w perfumerii? I widząc efekt nie pytałaś jakiego pudru,
                korektora, podkładu użyła? Na takich prezentacjach korzystają wszyscy. A ta
                dziewczyna chyba w owym wątku nie pisała jakiej to firmy pokaz. Wyszło chyba w
                innym wątku. Nie chcesz, nie idziesz. Proste.
              • colleen_1 Re: Do elve 07.10.03, 21:32
                Daj spokoj z tym spamem. Dziewczyna chciala poinformowac o mozliwosci pojscia
                na pokaz makijazu. Jesli chodzi o nie podanie nazwy firmy to przeciez zawsze
                mozna dopytac. Ja osobiscie lubie chodzic na takie pokazy. Bylam na kilku
                pokazach makijazu (akurat nie w Oriflamie) i uwazam to za cos fajnego. Gdybym
                byla z Wroclawia i miala troche wolnego czasu zapewne zglosilabym sie do
                Kamili.

                Z drugiej strony po co reagowac w ten sposob na tego typu posty (i czemu od
                razu spam? w koncu ta wiadomosc nie zostala wyslana kilkadziesiat razy). Rzadko
                pisuje na tym forum ale lubie je poczytac i uwazam ze jest bardzo fajne.
                Czytuje tez grupe dyskusyjna pl.rec.uroda i tam na kazdy taki post dziewczyny
                oburzaja sie i zwracaja uwage. Efekt jest taki ze robi sie 100 postow nie na
                temat.
                • elve Re: Do colleen 07.10.03, 23:52
                  colleen, Twoja wypowiedź miała chyba być do loli, a nie do mnie :)
    • coralin Re: Tak sie zastanawiam... 07.10.03, 19:36
      Często wspominałam o moich nieudanych przejściach z kosmetykami Avon, ale
      nigdy , przenigdy nie miałam nic do konsultantek. To najczęściej młode
      dziewczyny które dorabiają sobie. Fakt że często nie są tak zorientowane w
      kosmetykach jak stałe bywalczynie wizażu czy tego forum,ale też nie sprzedają
      jakichś skomplikowanych kosmetyków jak te w aptekach . Nigdy nie zmuszano mnie
      do zakupu ich kosmetyków,ale taka specyfika sprzedaży bezpośredniej że trzeba
      przyjsć do klienta. U nas w pracy czasem przemknie taka osoba. Ja nie jestem
      zainteresowana . Nigdy nie widziałam żeby ktoś wciskał na siłę kosmetyki Avonu
      czy Oriflame (z Oriflame to nie mam w ogóle styczności, używałam moze z 6 lat
      temu w sumie to chciałabym natknąć się na konsultantkę:)).Miałam niedawno
      sąsiadkę (juz sie wyprowadziła) i przyznam że kupiłam u niej pare rzeczy (będąc
      uprzedzona do Avonu). Dlaczego to zrobiłam? To mój problem (miałam poczucie że
      jest taka miła więc wypada),a nie nachalnosć konsultantki, bo to była świetna
      dziewczyna która któregoś wieczoru przyniosła katalog. Dla mnie informacja,
      podanie katalogu to nie jest siłowe oddziaływanie na klienta. Dlatego można
      mieć zastrzeżenia do kosmetyków ale nieprzyjemnie się robi gdy atakuje sie owe
      konsultantki.
      • Gość: lola Re: Tak sie zastanawiam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 21:21
        Ja nie atakuje konsultantki.Gdzie to wyczytałas? Ktos inny troche jej tam
        nawsadzał, jakie to denne kosmetyki,ale nie ja.Pokaz makijazu Oriflame jest
        nastawiony na łowienie kolejnych konsultantek, a nie sprzedazy kosmetyków i
        tym rózni sie od pokazów w perfumeriach.W swoich postach odniosłam sie do
        systemu tego marketingu a nie do Kamili.
        Avon rózni sie od Oriflame rodzajem marketingu- Oriflame to siec, a Avon
        nie.Konsultantce Avonu zalezy na sprzedazy produktu, tej drugiej bardziej na
        podpisaniu umowy przez zwerbowana nowa osobe.
        Moze rzeczywiscie Kamila nie wpisała nazwy firmy z innych pobudek niz ja
        mysle, ale sama 2 -krotnie zostałam zaciagnieta przez znajomych na takie
        spotkania(chciałam byc miła)gdzie do konca celowo nie podano nazwy firmy, zeby
        nie spotkac sie z oporem.Jesli sie pomyliłam, to sorry.
        Widzisz kupiłas kosmetyki bo chciałas byc miła, to 1 zasada - oddziaływac na
        emocje.Nachalnosc nic nie da i nie o to chodzi- jest cały zestaw trików
        uzywanych przez przeszkolone osoby i na pewno nie jest to metoda siłowa.
        Skoro wiekszosci na forum nie przeszkadza reklamowanie własnej działalnosci
        zarobkowej, to usuwam sie w cien , to nie moje forum, wiecej nie zareaguje,
        wasza wola.
        • coralin Re: Tak sie zastanawiam... 07.10.03, 21:52
          Gość portalu: lola napisał(a):

          >
          > Widzisz kupiłas kosmetyki bo chciałas byc miła, to 1 zasada - oddziaływac na
          > emocje.Nachalnosc nic nie da i nie o to chodzi- jest cały zestaw trików
          > uzywanych przez przeszkolone osoby i na pewno nie jest to metoda siłowa.

          I dlatego napisałam że to mój problem:) Wiem doskonale jak działa reklama , bo
          pracowałam kiedyś w agencji reklamowej. Większość reklam działa na emocje.
          Sprzedaż bezpośrednia moze byc skuteczna właśnie dlatego (ktoś jest miły dla
          mnie to i ja chcąc być miła kupię coś)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka