kociak40
23.06.11, 22:20
W dniu dzisiejszym jest święto Bożego Ciała i odbywały się procesje. Tak tylko na marginesie, ja nigdy w nich nie gustowałem i nigdy nie brałem udziłu w tego typu procesjach, gdzie niosą figury, obrazy itd. więc nie jestem znawcą takich uroczystości i nie wiem jakie mogą być następstwa. Właśnie w dniu dzisiejszym byłem świadkiem dość dziwnego wydarzenia. Mieszkam blisko kościoła-sanktuarium i tego typu kościół może być miejscem cudów, nawet powinien. Wyszedłem rano i przechodząc koło tego kościoła-sanktuarium zobaczyłem montowanie ulicznego ołtarza do tej uroczystości. Budowa trwała, przybijano deski itd. Komenderował tą budowlą jakiś starszy mężczyzna poruszający się o dwóch kulach. Wydawał polecenia - wyżej, niżej, tu przybić itd. Nie zwracałem na to uwagi, tylko trochę żal mi było tego "dziadka" o tych dwóch kulach, bo ciężko było mu się poruszać. Po dłuższym czasie wracałem i znowu przechodziłem koło tego ołtarza. Był on już gotowy, był umieszczony obraz, stały już kwiaty i co najdziwniwjsze ten "dziadek" chodził bez kul, które oparte były o płot, a on sprawnie się poruszał i robił zdjęcia tego ołtarza. Zdumiałem się widząc to, bo przecież jeszcze procesji nie było, nie było mszy ani modlitw, a on już bez kul chodzi. Na cud chyba jakieś pozwolenie musi być, a nie samowola.
Nie wim jak to rozumieć, może to była tylko próba generalna do tego cudu jaki miał być poźniej. Było tylko sprawdzanie jak ten cud wypadnie. Zupełnie nie rozumiem tego przypadku.