kathy83
30.04.05, 18:39
Czytaliście ową książkę Romana Jonasza?
Fragmenciki:
"...Watachy kleryckie wychodziły na ulice Wloclawka. Dziewczeta rozbierano
wzrokiem, gwalcono i zniewalano myslami".
"Ksiadz Mariusz broczac obficie krwia przeczolgal sie z sypialni do kuchni,
Wzial wiekszy noz i tym razem skutecznie przebil sobie serce".
"Tamtejszy proboszcz - Ryszard Falski napastowal seksualnie mlodego
ministranta. Stary swintuch dosc powaznie nadwyrezyl odbytnice chlopca.
Dotarla do nas rowniez wiesc o powieszeniu sie zakonnicy... Wedlug
pozniejszych relacji jej spowiednika - siostra miala duzy temperament
seksualny, z ktorym nie mogla sobie poradzić. Ciagle pokusy i grzeszne mysli
zmienialy jej zycie w koszmar, pomieszaly zmysly i pchnely do samobojczej
smierci".
"Proboszcz dotknal mnie swoim biodrem, zadrzal na calym ciele i chwycil moja
reke. Wiedzialem o co mu chodzi... Przeciez musi to ksiadz jakos robic; po co
samemu. Nie pozwole na zadne kurwy w mojej parafii!!!"
"Ksiadz pralat nie poprzestawal na wykpiwaniu Urzedu Celnego i fiskusa. Pare
lat wczesniej sprowadzil podobno luksusowe BMW, ubezpieczyl na ogromna sume i
podstawil do zabrania braciom ze Wschodu..."