Miłość

27.04.06, 23:37
Nie umia pisac wierszy , ale czasym , jak mnie najdzie ochota to musza
cos napisoc , ino nie wim czamu po slonsku.

Przodek

Slionioczek w kwiotki , gryfno pizama
To bylo wczorej , jutro czarno sutanna ?
Czamu to wlasnie jo , Wielki Sztajgrze
Zostolem wybrany na ta najtrudniejsza sciana ?
Przodek ten wielki , kamieni pelno
a jom som tak slaby , tak nie wiele moga
Lecz wiem o Panie ze byda tylko kilofem
Ze twojo silno reka mi dopomoze
I wiem ze kiedy , przez siatki konfesjonalu
Byda przesiewol kamien od wyngla
Ty mi pomozesz , mój dobry Boze

Nawet do Cierbie nie zagadałem,choć słowa z nią nie wyminiłem,kochałem
najmocniej na swiecie.
Czuje ból istnienia,to nie spam
    • stszymon ekumeniczna dyskusja o miłości 27.04.06, 23:43
      bez uprzedzeń , bez walk podyskutujmy

      dlaczego miłość tak boli , i po co przychodzi nieproszona,

      JA JUŻ JĄ PEWNIE NIGDY NIE ZOBACZE! A OBRAZ JEJ BEDZIE NA ZAWSZE WE MNIE ! czy
      bede w stanie jeszcze sie w innej zakochac?!
      • markiz.de.sade Re: ekumeniczna dyskusja o miłości 27.04.06, 23:51
        stszymon napisał:


        > dlaczego miłość tak boli , i po co przychodzi nieproszona,

        Z tego co wiem, chodzi o przedłużenie gatunku. Muszą być silne bodźce pozytywne
        i negatywne ze strony organizmu, żeby zachęcić jednostkę do rozmnażania.
        Niezaspokojony zakochany czuje się trochę jak narkoman na głodzie - stąd
        dolegliwości. smile
        • wetting Re: ekumeniczna dyskusja o miłości 28.04.06, 02:33
          Dlaczego wróciłeś zakompleksiony palancie ? S.......aj!
      • ann_alice Re: ekumeniczna dyskusja o miłości 28.04.06, 10:14
        Mnie miłość nie boli. Wręcz przeciwnie - jest bardzo przyjemna. Zwłaszcza
        niektóre pozycjewink

        Współczuje tej, w której się zakochasz, tak po ludzku i szczerze - naprawdę jej
        współczuję. To chyba musi boleć, takie bycie zakompleksionym fanatykiem,
        którego wszystkie normalne dziewcyzny odrzucają, nieprawdaż?
Pełna wersja