04.06.06, 21:25
Aby czlowiek zycie tworzyl czyniac slowa
musi w proch sie rozbic
o bezdenne dna przepasci
Aby czyniac swa istota nowe swiaty
musi wyrwac swe korzenie z ziem Edenu
uciekajac z cudzych scen tworzenia
Aby we wlasnym teatrze malowac
sedno zycia wszechistnienia
wlasne zycie trzeba spalic
zburzyc mury swej ostoi
Trzeba sie ciac na kawalki
rzygac soba plakac krwawic
W koncu zlamac sie i skonac
by slowami cos dokonac
by sie bawic i sie zbawic
poprzez plomien swej(!) pokuty
i zmartwychwstac nad ludzkosci bogiem

Wszystko po to
by po niebie swoim
przejsc sie wolnym krokiem
i do piekla dojsc
Obserwuj wątek
    • mala_cholera Re: Wierszyk 04.06.06, 21:52
      Przegladalam dopiero moje notatki, bazgroly, rysunki i wszystko co sie
      uzbieralo przez poprzednie lata. Natknelam sie na ten wierszyk. Podpis moj
      wlasny z lipca 1999. Pomyslalam, ze mi jakos tu pasuje, wiec wklejam.
    • grgkh Coś z moich staroci ;) 05.06.06, 11:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=31050090&a=31144983
    • kapitan.kirk Re: Wierszyk 07.06.06, 15:14
      "To ja jestem Synem Bożym!"
      Tak wołał ten człowiek brodaty,
      Co chodził od chaty do chaty,
      Płomieniem piekielnym groził.

      Że chuci złe trzeba wyłączyć,
      Że przymus moralnej odnowy,
      Że to nie na nasze głowy...
      Musielim już raz z tym skończyć.

      Przybilim go gwoźdźmi czterema
      I znowu był święty spokój.
      To czwarty już Syn był w tym roku,
      A Ojca - jak nie ma, tak nie ma...
      • no_no Re: Wiara i dynamit 10.06.06, 00:02
        A więc to nie tak

        Więc to nie tak jak było w książkach
        Więc to nie tak jak na polanie
        Kwiaty w zielonej porcelanie
        We włosy wpięta dumnie wstążka

        Jak ważka gdy nad oceanem
        Lat naszych młodych się uniosła
        Więc to nie tak jak było w książkach
        Więc to nie tak jak na polanie

        Ten, kto wymyślił wiarę i dynamit
        Czy widzi czemu dziś służą
        Ten, który chmury rozwieszał nad nami
        Na jaka liczy dziś burzę

        Ten, kto ucieka do najdalszej ciszy
        by bicie serca usłyszeć
        czy słyszy krzyku porzucone słowa
        czy własny sen kołysze

        Więc to nie tak jak było w książkach
        Więc to nie tak jak na polanie
        Kwiaty w zielonej porcelanie
        We włosy wpięta dumnie wstążka

        Jak ważka gdy nad oceanem
        Lat naszych młodych się uniosła
        Więc to nie tak jak było w książkach
        Więc to nie tak jak na polanie

        Więc to nie tak ........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka