Dodaj do ulubionych

Ciekawy problem

10.06.06, 01:12
Na TV Puls, wysłuchałem pewnego, bardzo ciekawego wywodu. Nie wiem jaki był
temat, "dołączyłem" w trakcie. Ksiądz, o wyglądzie naukowca (za nim była
biblioteka, zawsze wypowiedzi na tle takich bogatych bibliotek wydają się
mądrzejsze, bardziej przekonywujące). Dość ciekawą teorię głosił. Otóż,
wszelkie debaty,dyskusje, spory, czy istnieje diabeł, czy nie, są dyskusjami
jałowymi, to jest udowodnione, że jest, jest tyle na to dowodów, że żadna
dyskusja nie jest w tym temacie potrzebna. O czym innym, trzeba wiedzieć, z
czego innego trzeba zdawać sobie sprawę. Diabeł atakuje wszystkich ludzi,
wierzących i niewierzących, każdego. Trzeba tylko zdać sobie sprawę z tego, że
wierzący, zwłaszcza katolicy, mają możność obrony przed diabłem inni nie.
To wielkie dla nas szczęście, że możemy zwalczać diabła poprzez kapłanów,
ktorzy wiedzą jak to robić. Jednym słowem, nie jesteśmy bezbronni. Tu już
przeprowadzm własne rozumiowanie na tą okoliczność. Załóżmy, że się zgadzam,
wierzę, że ksiądz z kropidłem chodząc po kolędzie, święcąc mieszkanie,
przepędza ewentualnie zadomowionego tam diabła, więcj, jak damy "górką" to
ksiądz poświęci wszystkie pomieszczenia i pozbędziemy się tego jegomościa
(diabła) całkowicie na jakiś czas. Ten diabeł stale musi od nas umykać przed
tym kropidłem z wodą święconą, nie jest pewny "jutra", bo zawsze możemy
zrobić mu niespodziankę i za dodatkową zapłatą, księdza możemy zaprosić w
dowolnym czasie. Sami zapewne liczymy na to, że te stałe przychodzenie i
odchodzenie, znudzi mu się (to znaczy diabłu, nie księdzu). Ciekawy problem,
dlaczego nie lepiej temu diabłu nie jest u ateistów? tam nikt nie będzie go
przepędzał, będzie miał jak "u pana boga za piecem", stały pobyt. Prędzej w
jednym zakładzie 6-tkę trafić w totolotku, niż spodziewać się, że grgkh,
drakulla3 lub nasz administrator, księdza z kropidłem sprowadzi. Coś mi
tu "nie gra" w tym wywodzie księdza, trochę jakby pewna nielogiczność, choć
sam ksiądz bardzo poważnie to mówił, z przekonaniem, to pewne wątpliwości u
mnie pozostały, czy aby nie trzeba jakiegoś dekretu, aby pod przymusem i u
ateistów takie święcenia czynić, z urzędu.
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: Ciekawy problem 10.06.06, 10:01
      Ale przecież diabeł mieszka w dziupli (Boruta) albo na bagnach (Rokita). Nie
      trzeba wcale tam się wybierać. Poza tym podania polskie przedstawiają diabły
      (czarty) jako istoty całkiem sympatyczne, a nawet czyniące zadość
      sprawiedliwości poprzez surowe karanie kłamców i przestępców.
    • bena1209 Re: Ciekawy problem 10.06.06, 12:12
      za mało w tobie wiary Kociaku, ale nic to, miewam ten sam problem wink
    • yggdrasill_1987 Re: Ciekawy problem 10.06.06, 12:37
      Kociaku napisz książkę! Na prawdę chętnie ją kupię smile
    • no_no Re: Ciekawy problem 10.06.06, 15:27
      kociak40 napisał:

      > Na TV Puls, wysłuchałem pewnego, bardzo ciekawego wywodu.
      ~~~~
      Dla równowagismile może posłuchaj innego wywodu, jaki przeprowadził Lesław
      Żukowski, autor książki "Największe kłamstwa i mistyfikacje w dziejach
      Kościoła". Oddajmy mu głos:

      "Co się stanie, gdy z Pisma Świętego usuniemy Szatana? (...)
      Okazuje się, że w tak spreparowanej wersji Bóg stworzyłby świat, umieścił w nim
      Adama i Ewę i... to już koniec. Dalej nie ma o czym rozprawiać. Bóg jest
      niezaprzeczalnym jedynowładcą i... chyba nudzi się trochę z tą swoją
      wszechwiedzą (matematycznąwink- dopisek mój), wszechmocą, wszechpotęgą.
      Ludzie (tylko zbiory liczb powiązane równaniami?wink- dopisek mój) są posłusznymi
      wykonawcami jego woli, bezmyślnymi istotami, które w cielęcym zadowoleniu jedzą,
      trawią, śpią...Możemy tylko dodać: "i żyli wiecznie i szczęśliwie".

      Na szczęście dla nas (a może bardziej dla kapłanów i szamanów religii - dopisek
      mój) wmieszał się w to Szatan. Coś tam naszeptał Ewie i namówił ją na zjedzenie
      osławionego owocu. Tradycja uparcie utrzymuje, że to właśnie ów owoc oświecił
      Adama i Ewę. Osobiście wątpiłbym. Podejrzewam raczej, że to ingerencja naszego
      pana z rogami na głowie, i to on otworzył ludziom oczy na sprawy dotąd nam obce.
      Niczym w dobrej powieści kryminalnej nastąpiło wreszcie zawiązanie akcji.
      Bóg już ma co robić. (...)
      Odtąd we dwójkę, Bóg z Szatanem, bawią się ludźmi i całym światem."

      I tu aż prosi się by dodać, że kapłani, tak jak ten 'naukowiec' produkujący się
      w TV Plus, mają zajęcie i żyją dzięki Szatanowi i wynalazkowi 'grzechu'.

      W religijnej baśni, Bóg gra rolę 'dobrego', Szatan 'złego', a kapłani -
      pomocnicy pana dobrego, z wielką wiarą, zacięciem i nie mniejszym przejęciemsmile-
      wypędzają złego, wymachują kropidłem wypowiadając przy tym tajemnewink zaklęcia.
      I może byłoby to śmieszne przedstawienie, gdyby nie było tak żałośnie głupiesmile
      Bo gdy przyjrzymy się uważnie naszemu życiu i światu, musimy dojść do wniosku,
      że zarówno 'zło' jak i 'dobro', jest częścią nas samych, jest rzeczywistością
      która nas otacza i jest nierozerwalnie przypisane człowiekowi z wyroku biologii,
      natury. Jak zauważył to chyba Jung?, zło jest nawet naszym dobrodziejstwem, gdyż
      kształtuje człowieka, wpływa na jego doświadczenie. Bez zła nie zachodzi
      'proces' - nie może zajść rozwój jednostki i świata. Bez 'zła' nie ma życia.
      Niech żyje Szatansmile Niech żyje nasz i Kościoła dobrodziejsmile


      Ponieważ ludzie bardzo potrzebowali Boga, wymyślili go kojarząc z 'dobrem'.
      Chcąc jakoś określić 'zło' - wymyślili Szatana. Chcecie zobaczyć obydwu 'Panów'
      rządzących nami i światem? Nie szukajcie daleko, na bagnach czy w zaświatach...
      Zajrzyjcie głęboko w siebie...
    • seth.destructor No 10.06.06, 18:10
      Ja juz tyle czasu czekam, az mi domowyk wroci, jak go ksiadz przepedzil...
      • kociak40 Re: No 11.06.06, 03:49
        ""Ponieważ ludzie bardzo potrzebowali Boga, wymyślili go kojarząc z 'dobrem'.
        Chcąc jakoś określić 'zło' - wymyślili Szatana. Chcecie zobaczyć obydwu 'Panów'
        rządzących nami i światem? Nie szukajcie daleko, na bagnach czy w zaświatach...
        Zajrzyjcie głęboko w siebie..."" - no_no

        Sama racja, coś trzeba było wymysleć, aby usprawiedliwić zło na tym świecie,
        które nie może pochodzić od Boga. Nie wiem jak KK, to zrobił w szczegółach.
        (ja zawsze aniołów i diabłów traktowałem jako alegorię, jako "dobrą" i "złą"
        część każdego człowieka). Każde ludzkie serce ma swój "kącik" zła i dobra, jest
        to niewidzialna linia, ktora przechodzi przez każde ludzkie serce. Nawet w
        sercu (serce - też używam jako alegoria) zdeprawowanym i opanowanym przez zło,
        istnieje malutki kącik dobra. Chodzi o to, aby te zło tkwiące w nas,
        pomniejszać, a dobro powiekszać. Do tego służy religia. ŚJ zrobili to bardzo
        obrazowo. Bóg stworzył tylko aniołów, ale oni (pewno z dobrobytu) w jakiejś
        części zbuntowali się i zostali diabłami. W niebie odbyła się wielka wojna,
        archanioł Michał przepędził diabłow z Nieba i zostali strąceni na ziemię, którą
        opanowali i dlatego tyle tu zła. Trzeba pochwalić ŚJ za to, że nie czerpią
        korzyści materialnych z "przepędzania" wodą święconą diabła, ale przez
        świadomość, że trzeba czynić dobro i to wystarcza do walki z nim. KK natomiast
        wprowadził pojęcie diabła, który jako konkretny przeciwnik Boga, może sobie
        wnikać do naszych mieszkań, do nas samych i walka z nim jest dla nas bardzo
        kosztowna, nawet niektórych na to nie stać, dość sprytne. Trochę przedobrzyli i
        podając, że szatan walczy z kosciołem, najlepiej jemu atakować centrale, co
        zapewne robi i snuje się po pokojach w Watykanie.
        • kociak40 Re: No 11.06.06, 03:58
          ""Kociaku napisz książkę! Na prawdę chętnie ją kupię smile" -yggdrasill_1987

          Zbyt mało wiem o tym duchu nieczystym, aby książkę pisać - "Walka z szatanem".
          • wladi3 Re: No 11.06.06, 10:50
            Lubię Cię czytać Kociak40 , wątpisz , trochę kpisz ale szukasz prawdy .
            W KK jak też w wielu Religiach jest wiele naleciałości czysto ludzkich , co nie
            umniejsza ich pozytywnej roli w kształtowaniu sumień ludzkich . Tej roli nie
            umniejsza według mnie również słabość kapłana danej religii , jego przywary , a
            nawet zły przykład - dla mnie to też człowiek tak samo słaby jak ja lub każdy
            inny człowiek .
            Pozdrawiam i przesyłam Energię Miłości .
            Kocham Cię Boże Ojcze ! Władek .
            • kociak40 Re: No 11.06.06, 20:23
              wladi3 napisał:

              > Lubię Cię czytać Kociak40 , wątpisz , trochę kpisz ale szukasz prawdy .
              > W KK jak też w wielu Religiach jest wiele naleciałości czysto ludzkich , co
              nie
              >
              > umniejsza ich pozytywnej roli w kształtowaniu sumień ludzkich . Tej roli nie
              > umniejsza według mnie również słabość kapłana danej religii , jego przywary ,
              a
              >
              > nawet zły przykład - dla mnie to też człowiek tak samo słaby jak ja lub każdy
              > inny człowiek .
              > Pozdrawiam i przesyłam Energię Miłości .
              > Kocham Cię Boże Ojcze ! Władek .

              Napisałeś w jednym z postów - wierzę w Boga i jestem katolikiem. Tu chciałbym
              zwrocić Ci uwagę, że będąc katolikiem, trzeba być świadomym zagrożeń dla tej
              wiary jaka płynie z samego kleru. Obrazowo to ujmując, diabeł w KK odniósł swój
              triumf, podsuwając Państwo Kościelne, a obecnie Państwo Watykan dla kleru. Daje
              to uznanie ziemskie, ziemskie zaszczyty, są goszczeni jako przedstawiciele
              państwa, daje pełne spełnienie ogromnej pychy władzy, dobrobytu i wyróżnienia z
              reszty ludzi. Utrzymanie tego, zmusza do stałego szukania pieniędzy, gdyż
              ziemskich spraw to dotyczy więc i ziemskiej majętności. Wszystko co jest
              głoszone i ustanawiane przez KK, jest robione w Imię Boże, ale przez pryzmat
              pieniędzy, a więc własnego sukcesu. Wierzę, że pisząc, że jesteś katolikiem
              umiesz rozróżniać co może służyć Bogu i ludziom, a co mamonie KK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka