"Filozofia katolicka, oderwana od życia i rzeczywistości, pozostająca w służbie dogmatycznego systemu, obcego życiu i rzeczywistości, przybiera jego cechy i jest jego odbiciem. Jest nie tylko dogmatyczna i pusta, lecz również nietolerancyjna. Nie tylko nie wyjaśnia życia i nie ma w sobie życia, ale nakazuje surowo również innym , aby go nie wyjaśniali i nie mieli. Zmierza to do zubożenia umysłu i podeptania człowieczeństwa".
"Filozofowie katoliccy trudzą się, ale wysiłki ich są daremne. Dlaczego? Dlatego, że u podstaw tkwi zasadnicza, wewnętrzna wada: martwota doktryny. Nauka ich umarła jeszcze przez urodzeniem."
Alighiero Tondi
-o-o-o-o-
To cytat z najnowszego MYŚLnicka #103.
I coś z najnowszych artykułów:
Racjonalista, dział: Nauka i religia.
"Brak dowodów" Autor tekstu: Victor J. Stenger
"[...] Collins nie stał się człowiekiem wierzącym z powodu argumentów naukowych czy dowodów. Opowiada nam, że jego nawrócenie z ateizmu na wiarę chrześcijańską wypływa zasadniczo z jednego źródła — pisarstwa C.S. Lewisa. Jego główny dowód na istnienie Boga nie jest naukowy — raczej jest to, jak twierdzi, „ukrywające się w jego własnym sercu prawo moralne", wyjaśniające ludzki altruizm. I znowu Collins posługuje się argumentem „nie widzę w jaki inny sposób". Zamykając oczy na olbrzymią literaturę przedstawiającą ewolucyjne pochodzenie moralności u ludzi Collins twierdzi uparcie, że taka siła mogła powstać tylko poza światem materialnym, ponieważ nie może on sobie wyobrazić, jak mogło być inaczej."
Nie może sobie wyobrazić...

))