Dodaj do ulubionych

Kim jesteśmy?

18.01.07, 19:17
Dzięki ewolucji powstał pewien przepis na skonstruowanie istoty żywej zwanej cżłowiekiem. Wywodzimy się jednak bezpośrednio ze świata zwierząt. Nasze myślenie, ten "rozum" to możliwość. Nie każdemu jednak jest dana w takim samym zakresie - po pierwsze, bo nie każdy przepis lub jego realizacja jest identyczna i w pełni udana, a po drugie, to dopiero nauka wśród ludzi czyni człowieka istotą ludzką w sensie kulturowym.

Każdy genotyp jest skutkiem połączenia przypadkowych cech otrzymanych od rodziców. Od momentu jego zaistnienia decydować zaczyna następny przypadek - środowisko.

W kambodżańskiej dżungli odnaleziono kobietę, która zaginęła jako mała dziewczynka. Przeżyła tak 19 lat. Niewątpliwie jest człowiekiem, ale czy do końca? Pod względem rozwoju umysłowego pozostała na poziomie zwierzęcia. Zabrakło jej kontaktu z innymi ludźmi. A więc kim jesteśmy my? Czy tylko zwierzętami, które mogą od innych ludzi dostać coś, co ich "ludźmi" dopiero uczyni. Nasza kultura jest ogromnym śmietnikiem, zawiera wszystko, co ludzie dotąd stworzyli i nie zdołali zapomnieć. Poza tym zasobem informacji jesteśmy nikim.

W tym śmietniku są także i religie - mrzonki o ideale, kreatorze wszystkiego, dawcy moralności i przyczynie ogromnego zła.

A kim jest jakiś tam, jeden z wielu, bóg dla tamtej dziewczyny?
Obserwuj wątek
    • rkcb Re: Kim jesteśmy? 18.01.07, 23:48
      Myślę, że jak weźmiesz dowolne stadne zwierze i jednego osobnika wychowasz bez
      kontaktu z stadem to uzyskasz taki rezultat - nie z socjalizowane zwierzę. Pod
      tym względem nie bardzo różnimy się od zwierząt. Tak naprawdę wydaje mi się, że
      różnica pomiędzy nami, a zwierzętami jest raczej ilościowa, a nie jakościowa.
      Oczywiście człowiek osiągnął tak wiele, że ilość przekuł w jakość, ale to tak
      naprawdę rezultat kilkunastu tysięcy ostatnich lat. Przedtem egzystencja homo
      sapiens nie była znacząco inna niż pan troglodytes - mieliśmy trochę większy
      mózg i trochę lepsze narzędzia. A potem ta suma drobnych zmian nadała
      człowiekowi przyspieszenia i zaczęła się kumulacja. Nie każda śnieżka spuszczona
      ze szczytu powoduje lawinę, ale czasem wystarczy jedna. (dopiero jak to
      napisałem to zrozumiałem, że chyba tęsknie za prawdziwą zimą - a tu co sad(( )
      Jesteśmy taką cwaną i sprytną małpą, których stada opanowały świat i marzą o
      następnych. A to, że jesteśmy tacy sprytni i cwani dzięki zdolności do
      przekazywania wiedzy i zapisywania tej wiedzy po za naszym umysłem - to
      oczywiste. To, że przy okazji wymyśliliśmy sobie bogów, religie i cały ten
      balast - no cóż, prawdopodobnie dawało to jakąś korzyść w momencie jak zostało
      wymyślone. Ewolucja czasem chodzi krętymi ścieżkami. Ale jest nadzieja -
      potrafimy rozdzielić seks i prokreację - uda się też pozbyć religii.
      • kiki_kaka_kuku Re: Kim będziemy? Science fiction :/ 19.01.07, 00:29
        Sadzę, że religia ma wszelkie predyspozycje do tego, aby skonać w najblizszym czasie, to jest podzielić nadchodzący wielkimi krokami los gatunku homo sapiens.
        Nie, nie chodzi o rok 2012 smile))
        Mam tu na mysli zawrotny rozwoj technologi : inzynieria molekularna, biologiczna, genetyczna, nanotechnologia itp staną sie zaczynem powolania do zycia nowego gatunku, ktory z czasem zapewne niewiele bedzie miał wspólnego z obrazem znanego nam dziś czlowieka.Kultura w ktorej zyjemy nie wiele różni sie od tradycyjnej dźungli, presja wewnątrzgatunkowa wymusza tu ciagłe zmiany - rozwój jest nieunikniony, zmiany nieodwołalne, to sie dzieje na naszych oczach.
        Jedynie religia jest tą konserwą, która pragnęlaby ponad wszystko zatrzymac caly ten bajzel w miejscu, w czasie i przestrzeni, poniewaz kazdą zmianę odczytuje jako zagrozenie dla wlasnego przetrwania.No i nie inaczej, zmiany ją wykończą, juz to robią, ma sie wiec czego bać sad No, ale walka musi byc fair, nie przesądzajmy z gory zwyciezcy bo nie bedzie zabawy smile, proponuję zakłady.Mozna obstawiać u mnie na privie, zapraszam tongue_out
        • vitmik gdzie nie spojrze tam widze:2012 apokalipsa! 19.01.07, 12:20
          co wy tacy jacys strachliwi? bedzie potop czy inwazja kosmitow?
          a moze powtorne przyjscie chrystusa i armagedon?
          wiecie o tym od nostradamusa czy archiwum x?
          • dagmama Re: gdzie nie spojrze tam widze:2012 apokalipsa! 19.01.07, 12:50
            Ja raczej myśle odwrotnie: że religia długo bedzie blokowała rozwój nauki.
            Niektóre z argumentów nawet rozumiem. W przypadku klonowania człowieka czy
            innych eksperymentów z genami.
            No i ten "nowy człowiek" wydaje mi się dość odległy...
            • kiki_kaka_kuku Re: gdzie nie spojrze tam widze:2012 apokalipsa! 19.01.07, 21:18
              dagmama napisała:

              > Ja raczej myśle odwrotnie: że religia długo bedzie blokowała rozwój nauki.
              > No i ten "nowy człowiek" wydaje mi się dość odległy...

              sad

              Nie doceniasz potęgi silikonu !!!
              Hm.Może i ja tego niedożyję, ale mój syn pół-terminator może już tak tongue_out

              Parę lat temu w wiedzy i życiu był artykuł o tym jak należy zbudować człowieka,
              aby żył przeciętnie 150 lat i się nie psuł.Jak na mój gust ten nasz gatunek
              można sporo podrasować, kiedy poziom technolegii umożliwi takie dzialanie, kto
              powstrzyma tych szalonych naukowców ? smile))


              Jeszcze 1462 lat i rasowego czlowieka będzie można spotkać najwyżej w zoo sad
          • kiki_kaka_kuku Re: klipsy z apokalipsy :( 19.01.07, 21:07
            vitmik napisał:

            > co wy tacy jacys strachliwi? bedzie potop czy inwazja kosmitow?
            > a moze powtorne przyjscie chrystusa i armagedon?
            > wiecie o tym od nostradamusa czy archiwum x?

            Strachliwi ?!?!

            Powiem Ci tak :

            Tematem przewodnim ostatniego odcinka z archiwum x był ufol vitmik, który
            zgodnie z przepowiednią Nostradamusa miał być kolejnym wcieleniem Chrystusa
            ,zwiastujacego nadchodzacy armagedon , a majacy sie dokonać za sprawą potopu
            zeslanego przez niego na ludzi w roku 1012 !!!

            Nie wystarczy, żeby się zes...ć ze strachu ?!?!



            Jako ateista zgłaszam wniosek o alternatywny koniec śwata...świecki jakiś sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka