niespodzianka

24.05.07, 20:42
kupiłem se uzywane autko. jak to często od polaka w taki autku przykręcona
m.b. czestochowska. taka blaszana malutka. za srubokręt i idkręciłem no i
wywaliłem.
a tuwczoraj losowanie lotto-jest czwóreczka 200pln. niby niewiele ale
wizerunek też był nieiwelki.
tak to p.b. wynagradza dobre uczynki.
    • dunajec1 Re: niespodzianka 24.05.07, 21:11
      Gdybys byl wywalil cale auto to moze byloby wiecej?
      • billy.the.kid Re: niespodzianka 24.05.07, 21:15
        spyatam sprzedającego czy czynił jakies gusła około św.krzysztofa. jesli
        tak,sprtzedam natychmiast,nawet z stratą.
    • wanda43 Re: niespodzianka 24.05.07, 21:30
      a sledzia na autku nie bylo?
      Ostatnio jakos sporo widze takich ze sledziem. Jezdza tak samo kiepsko, jak
      skodziarze.
      • billy.the.kid Re: niespodzianka 24.05.07, 21:34
        łojezuniu, mój brat ma takie cóś. pytałem go o co biega,jakos się wykręcał,
        acga ma tez taki jakis brelek z krzysztofem. zawsze gdy wsiadam do jego pojazda
        mam ubaw. wykręca się jak moze, nie jest jakim KArTOfLEM, w kosciółku był chyba
        ostatnio na jkimś pogrzebie. że to cholera ludków tak trzyma.
    • kociak40 Re: niespodzianka 24.05.07, 23:39
      Jak już mowa o kupnie auta, to właśnie pozazdrościłem proboszczowi i kupiłem
      7 letnią Daewoo Leganzę CDX (też jak proboszcz, wisnia metalik), pojemność 2000
      ccm, 134 KM, 206km/h maksymalna. Dowiaduję się, że właśnie proboszcz taki sam
      dał rodzince i kupił Hyundaya-Sonate, 170 KM, 240km/h maksymalna. To ci pech,
      znowu go (proboszcza) nie dogonię.
      Samochód kupiłem od swego wspólnika, więc znam jego i ten samochód. Wspólnik
      ateista i nigdy bym go nie podejrzewał o jakieś akcesoria religijne.
      Samochód limuzyna, pełna automatyczna klimatyzacja, ABS i TCS, wszystkie bajery.
      Niby konfort, a coś mi się zle jeżdziło, coś brzęczało jakby pod deską
      rozdzielczą. Stukanie ciche ale denerwujące. Po tygodniu zajrzałem do takiego
      małego schowka po lewej stronie kierowcy (prawdopodobnie mały schowek na monety
      do parkometru) i co widzę? Duży metalowy dwustronny madal z JPII!!!! i to on
      się tam tak kołacze.
      O nie "bracie"!, ze mną nie będziesz jeżdził, nie będziesz z klimy korzystał, i
      ciach go przez okno. Teraz cisza podczas jazdy jak "makiem zasiał".
      Zgłosiłem ten fakt obecności JPII w tym schowku wspólnikowi, on się wyparł,
      powiedział, że to nie możliwe, żeby tam coś takiego było (przyznał, że też mu
      coś cicho nieraz stukało). Wniosek jest jeden, JPII tak lubi podróżować, że
      może pojawiać się sam w takiej postaci. Trzeba uważać.
      • beretelwi Re: niespodzianka 25.05.07, 16:54
        z jednej strony do super dowcip!!! a z drugiej strony to jest zalosne co
        napisales......
        • billy.the.kid Re: niespodzianka 26.05.07, 08:32
          no to zdecyduj sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja