Dodaj do ulubionych

Nietolerancja

19.11.07, 11:04
Świr,_Żyd,_gej,_Cygan_nie_będzie_nami_rządził

[...]
Wiara szefa - wydawałoby się - rzecz prywatna: a niech sobie wierzy,
w co mu się podoba. Ale nie w Polsce.

Szefa "katolika podkreślającego swą religijność, np. odmawiającego
różaniec" akceptuje 75 proc. To drugie miejsce w naszym sondażu. Ale
na szefa-świadka Jehowy godzi się ledwie 41 proc. Tyle samo - na
szefa-ateistę.

Katolicyzm, nawet ostentacyjny, jest wciąż u nas atutem, także w
pracy.
[...]

-=-=-

Wszyscy_jesteśmy_rasistami

Uprzedzenia i nietolerancja wpisane są w naszą naturę. Nie są żadną
patologią, tylko naturalną cechą zdrowej ludzkiej psychiki. Rasizm
ułatwia rozumienie świata i życie w społeczeństwie, ale to
tolerancja cywilizuje nasze życie.

Uważasz się za tolerancyjnego. Nie byłeś co prawda na Paradzie
Równości, ale gdybyś tylko mógł, to na pewno byś poszedł. Wkurza cię
Młodzież Wszechpolska. Nie masz nic przeciwko homoseksualistom.
Czarnoskórzy też ci nie przeszkadzają. Na studiach miałeś nawet
kolegę z Konga.

Więc pewnie poczujesz się rozczarowany, kiedy ci powiem, że to
wszystko na nic. W głębi duszy jesteś rasistą, homofobem i seksistą.
Jak my wszyscy. Nietolerancja – oto ciemna część naszej natury.
Druga strona altruizmu, efekt uboczny życia w społecznych grupach,
wynik kooperacji nastawionej na osiąganie wspólnych korzyści.
[...]

-=-=-

Oceniamy siebie i innych - lepsi, gorsi. Kategoria szczegółowa jest
obojętna. Ale jeśli jest dla nas BARDZO WAŻNA, jeśli stanowi
podstawę do łączenia się w grupy, to staje się potencjalną przyczyną
wrogości i nietolerancji. I zaczyna się zło. Bo zło to to, co
dzieli, choć mami nas pozorem łączenia.

Obserwuj wątek
    • dagmama Re: Nietolerancja 19.11.07, 11:15
      Mnie by chyba odmawiający różaniec trochę denerwowałbig_grin
    • marketa0 Re: Nietolerancja 19.11.07, 15:00
      >Uważasz się za tolerancyjnego. Nie byłeś co prawda na >Paradzie
      >Równości, ale gdybyś tylko mógł, to na pewno byś poszedł. >Wkurza cię
      >Młodzież Wszechpolska. Nie masz nic przeciwko >homoseksualistom.
      >Czarnoskórzy też ci nie przeszkadzają. Na studiach miałeś >nawet
      >kolegę z Konga.

      Tekst napisany przez redaktorka z GW jest co najmniej dziwny. Jeśli o mnie
      chodzi to zarówno mi jedno jaka jest wiara mojej szefowej. Ona może być
      katoliczką, jehowitką czy animistką. Może wierzyć w brednie Danikena albo nie.
      A teraz na temat cytowanego fragmentu Twej wypowiedzi. Na paradę równości nie
      mam zamiaru się nigdy wybrać bo to nie moja wojna. Miałam dwóch kolegów na
      studiach takich trochę ciemniejszych z wyglądu - czarnych znaczy się. Jeden miał
      cztery żony, które kupił mu tatuś a drugi był homoseksualistą. No mnie to w
      najmniejszym stopniu nie obchodziło. Fajne chłopaki.
      Tak więc wbrew twierdzeniom jakiegoś palanta z GW nie uważam, że jestem
      nietolerancyjna.
      Ten artykuł mnie wkurzył!
      Pozdrawiam

      marta
      • grgkh Re: Nietolerancja 19.11.07, 18:18
        A czytałaś cały artykuł? Na przykład ten fragment:

        "Nasze umysły muszą być tak zorganizowane, że dzielą świat na grupy niemal automatycznie – mówi psycholog Lawrence Hirschfeld z University of Michigan. Potwierdza to wiele eksperymentów. I pokazuje, że zwykliśmy faworyzować członków swojej grupy, nawet jeśli stanowi ona zupełnie przypadkowy zbiór osób.

        Najlepiej obrazują to eksperymenty psychologa społecznego Henri Tajfela. W jednym z nich podzielił on ochotników na fanów malarstwa Kandinskiego i Klee. Okazało się, że nawet taki podział powodował faworyzowanie członków swojej grupy (co oznaczało łatwiejsze wybaczanie błędów i wyższe wynagradzanie za pracę). Ten sam mechanizm pokazywały opisane w książce „Psychologia i życie” Philipa Zimbardo doświadczenia Jane Elliot, nauczycielki. Pewnego dnia podzieliła swoją klasę według koloru oczu, mówiąc, że dzieci jasnookie są mądre, miłe, uczynne, a dzieci ciemnookie złe, głupie i niefajne. W ciągu kilkunastu minut doprowadziło to do powstania dwóch zwalczających się minispołeczności. Dzieci przedstawione jako lepsze dręczyły kolegów z drugiej grupy. Następnego dnia nauczycielka powiedziała, że się pomyliła i że to jasnookie dzieci są gorsze. Sytuacja natychmiast się odwróciła."

        A więc nie jest to tekst o Tobie lub o mnie, ale o statystycznych, ludzkich grupach. Są ludzie, których charakter odbiega od średnich, standardowych zachowań. Ci, którzy są najbardziej tolerancyjni, stanowią pewnego rodzaju wzór do naśladowania. Inni, ci, którzy bardzo łatwo ulegają nietolerancji, a potem zachowują się szczególnie agresywnie wobec oponentów, potrafią nawet zabić.

        > Na paradę równości nie mam zamiaru się nigdy wybrać
        > bo to nie moja wojna.

        Dlaczego "parada", a nie marsz lub manifestacja?

        Według mnie parady równości są pożyteczne. To głos ludzi, którzy zauważają nietolerancję, nierówność traktowania, i korzystają z okazji by w szerszym gronie (nie pojedyńczo) przypomnieć decydentom o tym, że należałoby coś zmienić. Element "promocji" pewnych niszowych zachowań, występujący czasem podczas takich manifestacji, jest tym, czym bywa chuligańskie zachowanie na stadionach - niezamierzonym efektem ubocznym związanym z okazją.

        "Nie Twoja wojna"... Wojna w Afganistanie lub Kosowie też nie jest nasza, ale społeczność międzynarodowa uznała, że należy wziąć w niej czynny udział. Umierający z głodu w Darfurze też nie mają nic wspólnego z "naszą" wojną...

        Twoja opinia wzięła się chyba stąd, że przesłanie artykułu potraktowałaś znazbyt ją dosłownie i jako skierowane do Ciebie, a nie jako statystyczne zjawisko społeczne, które jest faktem. Wydaje mi się, że wiedza o tym, jacy w dużych masach my, ludzie jesteśmy, jest nam potrzebna, bo pomaga zrozumieć z czego wynikają dziejące się wokół nas zjawiska.
        • marketa0 Re: Nietolerancja 19.11.07, 18:37
          Wybacz ale tematyki psychologicznej nie rozumiem i nie mam zamiaru zrozumieć z
          powodu braku czasu....

          termin "parada" - sam go użyłeś w wypowiedzi swej

          "nie moja wojna" - bo ja o prawa homoseksualistów jako heteroseksualistka
          walczyć nie mam zamiaru, nie mam też zamiaru zwalczać ich "manifestacji"

          nigdy nie traktuje wypowiedzi obiektów diabelskiego stada jakimi są dziennikarze
          do siebie, jestem ponad ich wypiski.

          ale mam jednak prawo do tego by się wkurzyć, czyż nie tak?

          marta
          • dagmama Re: Nietolerancja 19.11.07, 19:38
            Hej, Marketo, to tylko statystyka. Naprawde jesteś zdziwiona
            wynikami?
            Ja tam bym w ogóle nie zniosła żadnego szefa, tak naprawdęwink
            Żartuję.
            Ale mam koleżankę lesbijkę i zapraszam ją razem z jej dziewczyną.
            No i tak sie możemy afiszować z naszą tolerancja, ale liczby mówią
            co innego.
            Tylko wkurzać się można.
            • marketa0 Re: Nietolerancja 19.11.07, 19:58
              no cóż ja szefową mam niestety. jest jaka jest i ze swoim zdaniem się nie
              obnosi, co jej się chwali. W stosunkach ja - ona jest czysty pragmatyzm. To lubię.
              Nie mam wśród koleżanek lesbijek, ale to nic nie przeszkadza albowiem nie mam
              nic przeciw nim. Ze słyszenia wiem, że są one spolegliwe i fajne.

              a wkurzać się można, tylko, że mi już przeszło....
              pozdrawiam

              marta
    • truten.zenobi nie jest tak źle... 19.11.07, 22:42
      jam mam szefa prawie można by powiedzieć mohera gdyby nie taki szczegół że
      jakkolwiek na każdym kroku eksponuje swój katolicyzm to nikomu go nie narzuca
      ani nie wymaga takich postaw. co więcej jeden z jego zastępców jest ŚJ...

      czasem mnie to śmieszy czasem irytuje ale myślę że dużo zależy od człowieka,
      jego kultury, obycia , wychowania... burak zawsze pozostanie burakiem czy to
      jako komunista, kapitalista, katolik, czy niewierzący...
      ludzie na poziomie także.
      • dagmama A to mnie jednak dziwi. 20.11.07, 11:22
        > jam mam szefa prawie można by powiedzieć mohera gdyby nie taki
        szczegół że
        > jakkolwiek na każdym kroku eksponuje swój katolicyzm to nikomu go
        nie narzuca
        > ani nie wymaga takich postaw.

        Eksponuje, ale nie narzuca? Ciekawa jestem jak to wygląda w
        praktyce. Słucha Radia Maryja w słuchawkach? Ma choinkę w biurze,
        ale nie kazał świadkowi Jehowy dorzucać się do bombek?
        • truten.zenobi Re: A to mnie jednak dziwi. 21.11.07, 15:31
          Ciekawa jestem jak to wygląda w
          > praktyce. Słucha Radia Maryja w słuchawkach?
          nie wiem czy (w ogóle) i kiedy słucha.. może w swoim gabinecie ale na pewno nie
          puszcza tego przez radiowęzeł.

          na bombki też nie każe robić zrzutki, nie sprawdza obecności na firmowej
          gwiazdce (przez ostatnie 2 lata nie byłem bo miałem coś ważniejszego do
          zrobienia i dalej pracuję wink - może tylko taki zgrzyt że premie świąteczną daje
          każdemu bez wyjątku)to samo dotyczy innych spraw, jedyne co widać to plakaty
          informujące o imprezach i uroczystościach, i... wieloryb na tylnej klapie samochodu

          jeśli chodzi o wyznanie i politykę nigdy nie spotkałem się z tym żeby kogoś
          odpytywał z tych spraw...

          może nie jest wzorem cnót i ideałem ale jest przykładem na to że ludzie różnych
          wyznań i przekonań mogą ze sobą normalnie współpracować...
          • dagmama Re: A to mnie jednak dziwi. 21.11.07, 15:41
            A nie, to chyba aż tak nie eksponuje swojego wyznaniasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka