Dodaj do ulubionych

Miliony ofiar

22.03.08, 10:36
Polowania na czarownice


To, co kojarzy się przeciętnemu człowiekowi ze
słowami "inkwizycja" czy "czarownica" nie zawsze miało takie
znaczenie. Po pierwsze, oczywiście, samo słowo "inkwizycja" nie
istniało. Ale i "hogata" inaczej się kojarzyła. Sama
etymologia "wiedźmy" mówi, że była to osoba, która WIE. Wie o
ziołach, lecznictwie, dolegliwościach. To ona (jako nieliczna w
okolicy) nie zajmowała się uprawą ziemi, nie wychowywała dzieci, nie
miała męża, za to często hodowała zwierzęta. Stąd właśnie wziął się
cały "czarny kot". Ludzie widzieli w nich kobiety brzydkie, ułomne,
stare (oczywiście mogły się bez trudu przeistoczyć w piękne,
seksowne laseczki), nosiły szpiczaste kapelusze, a ich środkiem
lokomocji była oczywiście miotła.

No i co się stało z tymi miłymi staruszkami? Chciało by się
rzec: przyszło chrześcijaństwo.
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa często utożsamiano
pogańskich bogów z diabłami. Ale nikt o to nie robił zbytniej afery.
Zwrot nastąpił dopiero w XII wieku. W 1257 roku papież Aleksander IV
ogłosił bullę, w której pozwala inkwizytorom uczestniczyć w
procesach o czary. Z rozdziału VI Księgi Rodzaju w Biblii
wyciągnięto wniosek, że istnieje możliwość stosunków cielesnych
między diabłami, a kobietami. No i się zaczęło. Najpierw powoli:
XII, XIV i XV w. są jeszcze spokojne. Terror na wielką skalę zaczyna
się w 1484r. wraz z bullą Innocentego VII. Ile czarownic i
czarowników spalono? Tak naprawdę, to ogromnej liczby ofiar
mordowanych przez kilka stuleci nie da się dokładnie ustalić.
Polowania na czarownice osiągnęły największe natężenie w XVIII wieku
i trwały również w wieku XVIII.

No a jak to wyglądało? A więc na początek wystarczyła plotka o
czarownicy w mieście. Bardzo szybko toczyło się śledztwo - potrzeba
było tylko jednego świadka i już podejrzana była "brana na spytki".
Przed samymi torturami przeprowadzano różne próby, np. najpierw
golono lub wyrywano oskarżonej włosy na całym ciele, potem szukano
znamienia ("szatan naznacza swoje dzieci"), wówczas kłuto takie
miejsce szpilkami; kazano jej nosić rozpalone żelazo lub wrzucano
związaną kobietę do wody - na dno szły tylko niewinne!
No a potem zaczynały się tortury. Każda miała trwać nie mniej
niż godzinę, a drgawki uważano za dowód stosunku z kochankiem -
diabłem. Jeśli oczy się ruszały, to oznaczało, że szukają szatana,
gdy trwały nieruchomo, to się w niego już wpatrywały. Jeśli
torturowana omdlała uważano, że otrzymała łaskę ze strony diabła
który w ten sposób łagodził jej mękę; jeśli zmarła, to diabeł już ją
do siebie całkowicie zabrał itd.

W roku 1252 gubernator Hochstadt nad Dunajem, Ulric Tengler,
napisał podręcznik prawa, który w ciągu szesnastego wieku doczekał
się licznych wznowień. Wydanie drugie, z roku 1511, zostało znacznie
poszerzone przez jego syna, Christopha, profesora prawa kanonicznego
uniwersytetu w Ingolstadt oraz kilku innych teologów. W rozdziałach
dotyczących czarnoksięstwa apelował on do sędziów świeckich, by
zachęcali wiernych do składania donosów, gwarantując delatorom
bezkarność, nawet gdyby oskarżenia okazały się fałszywe. Liczne
wkomponowane w tekst poradnika ryciny przedstawiają wiernie metody
stosowanych podówczas tortur. Layenspiegel Tenglera wzorowany jest
na prawodawstwie bamberskim, które stanowiło podstawę wydanego
później Kodeksu Karola V. Był on pierwszym napisanym w języku
niemieckim podręcznikiem omawiającym zasady postępowania sadowego w
procesach o czary, dając początek długiej liście podobnych
publikacji, jakie miały ukazać się w Niemczech w ciągu następnych
dwustu lat. Przytaczamy tu przekład dwóch fragmentów Layenspiegel -
odezwy zachęcającej do składania donosów na osoby podejrzane o
uprawianie czarów.


WZÓR ODEZWY ZACHĘCAJĄCEJ DO SKŁADANIA DONOSÓW NA CZAROWNICE
Ja, N., sędzia, czynie wiadomym wszystkim, którzy podlegają
jurysdykcji sadu w N.N. jako poddani, ich krewni bądź ludzie w owym
okręgu zamieszkujący, że do uszu moich doszły pogłoski i plotki,
jakoby w okręgu podlegającym sądowi w N.N. przebywały pewne
czarownice oraz inni im podobni, którzy z pomocą złego ducha
potajemnie szkodzą i sprowadzają nieszczęścia zarówno na młodych,
jak i starców, a także na trzodę i zbiory, trudniąc się takoż innymi
rodzajami praktyk tajemnych i heretyckich. Z racji przeto moich
powinności, a także polecenia Boga Wszechmogącego i troski o jego
cześć i chwałę, jako też i przez wzgląd na powinności, jakie nakłada
na mnie wiara święta chrześcijańska, obowiązkiem moim jest ze wszech
sił wykorzeniać i deptać ową heretycką nieprawość, toteż ogłaszam
niniejszym co następuje: I tak, pod groźbą najsroższych kar
napominam wszystkich i każdego z osobna, a zwłaszcza tych, którzy
podlegają jurysdykcji N.N., iżby w ciągu dwunastu wyznaczonych
przeze mnie dni, z których cztery pierwsze przeznaczone są dla
poddanych, cztery następne dla ich krewnych, ostatnie zaś cztery dla
reszty mieszkańców, donieśli mi i powiadomili mnie, czy nikt z nich
nie widział ani nie słyszał o osobach, o których wiadomo, ze są
czarownicami, a także podejrzanych o uprawianie czarów bądź takich,
o których panuje powszechna opinia, ze są czarownikami, innego
rodzaju heretykami lub ludźmi parającymi się takimi praktykami, jak
zadawanie zła innym ludziom, bydłu i zasiewom bądź szkodzenie dobru
powszechnemu. Nikt też nie musi troszczyć się o dowiedzenie swoich
oskarżeń ani obawiać, że w wypadku, gdyby okazały się niemożliwe do
udowodnienia, zostanie on ukarany lub w inny sposób pociągnięty do
odpowiedzialności. Jeśli jednak wyjdzie na jaw, ze ktoś był, jest
lub w przyszłości będzie winien tego rodzaju uczynkom, poniesie on
wszelką przepisaną za nie prawem karę. Co winno być znane wszystkim
ku ich rozwadze i przestrodze.


Opatrzone moim podpisem.
Obserwuj wątek
    • kejsi1975 Re: Miliony ofiar 22.03.08, 10:37
      W Polsce znajduje się tzw. "Kartoteka Procesów o Czary" przejęta
      w czasie II wojny światowej - prowadzili ją naziści z do końca nie
      wiadomych celów. Obejmuje ona przypadki od IX wieku do początku lat
      wieku XX. Zgromadzono ponad 30.000 udokumentowanych przypadków
      oskarżeń o czary, w kartotekach podawano dane personalne, informacje
      o sytuacji rodzinnej, majątkowej i statucie społecznym ofiary,
      przebieg procesu, wyrok, stosowane tortury, zeznania, rodzaj
      egzekucji, nazwisko kata, oskarżyciela, sędziego, donosicieli,
      stanowisko miejscowego biskupa oraz informacje bibliograficzne i
      miejsce przechowywania dokumentów, na podstawie których sporządzono
      kartotekę. Kartoteka znajduje się prawdopodobnie w Archiwum
      Państwowym w Poznaniu.
      Inkwizycja: XIII - XVIII wiek. 1 do 10 milionów zabitych,
      torturowanych, maltretowanych i sterroryzowanych ("Der Spiegel"
      1.6.1998r.)

      Wyprawy krzyżowe: XI - XIII wiek. Około 22 milionów zabitych,
      tysiące niemieckich Żydów (Hans Wollschläger "Die bewaffneten
      Wallfahrten nach Jerusalem" - "Zbrojne pielgrzymki do Jerozolimy")

      "Poganie": IX - XII wiek. W średniowieczu niemieccy królowie i
      książęta nawracali siłą na wiarę "chrześcijańską" dziesiątki tysięcy
      germańskich i słowiańskich "pogan" lub okrutnie ich mordowali.
      Kościół dawał na to swoje błogosławieństwo lub wzywał do "wypraw
      krzyżowych" przeciwko Słowianom. (Karlheinz
      Deschner, "Kriminalgeschichte des Christentums" - "Kryminalna
      Historia Chrześcijaństwa", t. IV, V, VI).

      Żydzi: W średniowieczu ciągle miały miejsce krwawe rzezie z
      tysiącami zabitych, inicjowane przez kościelnych podjudzaczy. Julius
      Streicher w Procesach Norymberskich odnośnie Holacaustu wyraźnie
      powołał się na mowy podburzające Marcina Lutra przeciw Żydom
      (Friedrich Heer, "Gottes erste Liebe" - "Pierwsza miłość Boga")

      Zdobycie Ameryki: W ciągu pierwszych 150 lat po podboju Ameryki
      przez Hiszpanów "w imię Boga" ginie 100 mln ludzi - "największe
      ludobójstwo wszech czasów" (teolog Boff, "Publik-Forum", 31.5.1991r.)

      Katarowie, Waldensi, Husyci, Chrzciciele: Z polecenia Kościoła
      (również i ewangelickiego) giną tysiące innowierców

      "Czarownice": XVI - XVIII wiek. Setki tysięcy ludzi, przede
      wszystkim kobiet, ginie w okrutny sposób, mniej więcej połowa z tego
      w Niemczech. Także Luter posyła czarownice na stos. Instrukcje do
      tej działalności pochodziły od dwóch niemieckich dominikanów
      opatrzone tytułem "Młot na czarownice" (Hubertus Mynarek, "Die neue
      Inquisition" - "Nowa Inkwizycja")

      Ludobójstwo w Chorwacji: Jeszcze w połowie XX wieku, w latach
      1941-1943 w Chorwacji wymordowano około 3/4 miliona ortodoksyjnych
      Serbów przy dominującym udziale katolickich duchownych i za aprobatą
      Watykanu [...]. Watykan jest o wszystkim, poinformowany jednak ten
      krwawy reżim traktuje najwyraźniej w sposób przychylny. Hierarchia
      katolicka, a w pierwszym rzędzie kapelan wojskowy i zarazem
      arcybiskup Stepinac (beatyfikowany w 1998 r. przez papieża) wspiera
      moralnie faszystowski reżim do samego końca (Vladimir
      Dedijer "Jasenovac - jugosłowiański Oświęcim a Watykan", 1988r.)

      Molestowanie seksualne dzieci przez księży i zakonników: Jeszcze
      po wielu latach lub nawet dziesiątkach lat osoby, które były
      ofiarami molestowania seksualnego w wieku dziecięcym, cierpią
      psychicznie z powodu tych upokorzeń. Eksperci szacują, że w ciągu
      ostatnich dwudziestu lat w USA spośród 51000 katolickich księży 2000
      oskarżonych zostało o wykorzystywanie seksualne. ("Hanauer Anzeiger"
      13.7.98r.) Jest to około 4%. W Niemczech prof. Hubertus Mynarek
      szacuje liczbę pedofilów również w granicach 3 - 5%. (Akty 97,
      14.9.1999r.). W Polsce, kraju bardzo katolickim, już nie dziwią
      kolejne afery pedofilskie z udziałem księży ujawniane przez prasę i
      telewizję, niestety przestępstwa te i inne z udziałem duchownych są
      przez sądy traktowane nadzwyczaj łagodnie.

      Prześladowania: Obecnie nie można spalić człowieka o
      niewygodnych poglądach, innym wyznaniu czy nie uznającego władz
      Kościoła. Ale osoby te są oczerniane, stosuje się wobec nich
      dyskryminację, wyzywa się je od sekt itp. wzbudzając w ludziach
      strach i nienawiść, stosuje się wobec nich mobbing, wywiera różnego
      rodzaju naciski mające zmusić je do dostosowania się do "jedynie
      słusznych poglądów i religii" lub można je pozbawić pracy. Obecnie
      Kościół próbuje mieć możliwie największy wpływ na media, takie jak
      TV czy radio, co mu się udaje. W Polsce z publicznych pieniędzy
      płaconych również przez ludzi nie będących katolikami finansowanych
      jest wiele przedsięwzięć związanych z Kościołem.
      Online
      Cytat z orzeczenia trzech biskupów
      sporządzonego dla papieża Juliusza III.

      Hans Jürgen Wolf "Sünden der Kirche"
      - "Grzechy Kościoła"

      Zaiste, nie pozostał już ani cień
      po apostolskiej nauce
      w naszym Kościele [...].
      Wprowadziliśmy inną naukę i dyscyplinę.
      Najważniejsze jest starać się o to,
      żeby nikomu nie pozwolono
      na czytanie z Ewangelii nawet odrobiny,
      zwłaszcza w języku ludowym.
      Starczy to trochę,
      co się na mszy odczytuje.
      Każdy, kto starannie rozważy,
      co dzieje się w Kościele
      i przyjrzy się temu z osobna,
      zobaczy, że nasza nauka
      różni się od tej z Ewangelii,
      a nawet, że jest jej przeciwna [...].
      • kejsi1975 Re: Miliony ofiar 22.03.08, 10:38
        List Prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA) Harry'ego Trumana
        do papieża Piusa XII w Watykanie napisany po zakończeniu II
        wojny światowej.
        List opublikował paryski miesięcznik "Sennaciulo" nr 647/1959


        Szanowny Panie Pacelli

        Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i
        najpotężniejszych narodów świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po
        prostu panem Trumanem, nie mogę stosować zwrotu: Jego Świątobliwość,
        ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dla Boga. My w Stanach
        Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych przed Bogiem i
        zwracamy się do siebie naszym własnym, prawdziwym imieniem. W
        konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego.

        Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą
        do tych, którzy prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego.
        Twórcy naszego narodu, poznawszy całą historię i cechy Pańskiego
        kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i wojnę, ustalili jako
        główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy papież nie miał prawa
        mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy doświadczenie
        historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie trwałaby
        długo, jeśli pozwolilibyśmy - na podobieństwo rządów europejskich -
        oplątać się waszymi doktrynami i politycznymi intrygami.

        Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego
        kraju, powiedział jasno: "Historia nie dostarczyła nam ani jednego
        przykładu państwa pod wpływami kościoła, któremu udałoby się
        zachować wolność religijną".

        W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji,
        aby móc mnie pouczać o sposobie prowadzenia mego narodu drogą
        pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc Panu w odświeżeniu swej pamięci.
        Pański poprzednik w Watykanie, papież Pius XI rozpoczął atak
        faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r. Cywilizacja
        chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny pisarz
        i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani
        antykatolik - napisał w książce "Faith for Living" z 1940
        r.: "Perfidia świata chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w
        1929 r. przez konkordat, który powiązał Mussoliniego z papieżem".

        Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali
        prawdziwe oblicze faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy
        dwaj pomogliście do jego sukcesu i związaliście z nim wasz kościół.
        Pan sam - jako młody ksiądz i dyplomata - wykonywał specjalne
        zadanie - pomocy Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny
        światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W porozumieniu z
        von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz - jako kardynał
        Pacelli położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i
        Wielkie Niemcy w 1933 r.

        Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i
        naziści przygotowywali spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy
        biografowie piszą, że przez wiele lat był Pan najlepiej
        poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu
        konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze
        z wielkim trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia Rzesza
        jest pierwszym mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu
        wprowadzającym w życie szczytne zasady papiestwa".

        Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż
        użyty przeciw bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z
        Mediolanu ogłosił podbój Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli
        zatriumfować w tym kraju krzyżowi chrześcijańskiemu. Pan rości sobie
        prawa, aby nadal nazywać swój kościół - Kościołem Bożym i w
        konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego, konstytucyjnego państwa
        zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika, a w ten sposób
        jako zwierzchnika narodu amerykańskiego.
        Cennik opłat za tortury

        Cennik usług został zatwierdzony przez Arcybiskupstwo Kolonii w
        1757 r. Pomimo że, wcześniej już Arcybiskupstwo Kolonii przyznało
        głównemu katu stałe dochody roczne w wysokości osiemdziesięciu
        reichstalarów i dwudziestu alb oraz dwudziestu małdratów ziarna i
        czterech fur drewna, okazało się, te w trakcie wykonywania egzekucji
        i innych czynności z nimi związanych, a także już po ich wykonaniu,
        pojawia się tyle nieuzasadnionych i wygórowanych żądań zwrotu jakoby
        poniesionych dodatkowych kosztów, że stało się to poważnym
        obciążeniem dla Najwyższego Sądu Arcybiskupa Elektora. Z tej też
        przyczyny, aby położyć kres owym żądaniom, arcybiskupstwo zmuszone
        jest wydać następujące rozporządzenie, na mocy którego dla każdej
        czynności kata ustala się należne wynagrodzenie, którego wysokość
        podana jest poniżej:

        CENNIK
        (ceny w reichstalarach i albach)


        1. Za rozrywanie na ćwierci czterema końmi 5 rt 26 a

        2. Za ćwiartowanie 4 rt

        3. Za sznur niezbędny do tego celu 1 rt

        4. Za rozwieszenie onych ćwierci w czterech rogach rynku. włączając
        w to cenę sznura, gwoździ i transportu 5 rt 26 a

        5. Za ścięcie i spalenie na stosie, wraz z wszelkimi kosztami 5 rt
        26 a

        6. Za sznur niezbędny do tego celu oraz przygotowanie i podpalenie
        stosu 2 rt

        7. Za uduszenie i spalenie na stosie 4 rt

        8. Za sznur niezbędny do tego celu oraz przygotowanie i podpalenie
        stosu 2 rt

        9. Za spalenie żywcem 4 rt

        10. Za sznur oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 rt

        11. Za łamanie kołem żywcem 4 rt

        12. Za sznur i łańcuchy niezbędne do tego celu 2 rt

        13. Za zdjęcie ciała przytwierdzonego do koła 2 rt 52 a

        14. Za samo ścięcie 2 rt 52 a

        15. Za sznur niezbędny do tego celu oraz za chustę do przykrycia
        twarzy 1 rt

        16. Za wykopanie dołu i złożenie w nim ciała 1 rt 26 a

        17. Za ścięcie i rozpięcie ciała na kole 4 rt

        18. Za sznur i łańcuchy niezbędne do tego, a także za chustę 2 rt

        19. Za odrąbanie ręki lub kilku palców i ścięcie; łącznie 3 rt 26 a

        20. Za dodatkowe przy tym piętnowanie rozpalonym żelazem 1 rt 26 a

        21. Za niezbędne do tego sznur i chustę 1 rt 26 a

        22. Za ścięcie i zatknięcie głowy na palu 3 rt 26 a

        23. Za sznur i chustę niezbędne do tego 1 rt 26 a

        24. Za ścięcie, rozpięcie ciała na kole i zatknięcie głowy na palu;
        łącznie 5 rt

        25. Za niezbędny do tego celu sznur, łańcuchy i chustę 2 rt

        26. Za powieszenie 2 rt 52 a

        27. Za niezbędne do tego sznur, gwoździe i łańcuch 1 rt 26 a

        28. Zanim rozpocznie się egzekucja: za szarpanie przestępcy
        rozpalonymi do czerwoności szczypcami, niezależnie od wyżej
        wspomnianej opłaty za powieszenie; każdorazowo 0 rt 26 a

        29. Za całkowite lub częściowe odcięcie języka oraz następujące
        potem przypalanie warg rozpalonym do czerwoności żelazem 5 rt

        30. Za sznur, szczypce i nóż używane zazwyczaj przy tej okazji 2 rt

        31. Za przybicie gwoździami do szubienicy odciętego języka lub
        odrąbanej ręki 1 rt 26 a

        32. Jeśli ktoś sam się powiesi, utopi lub w inny sposób pozbawi
        życia za jego odczepienie i przeniesienie, a także wykopanie dołu, w
        którym można złożyć zwłoki 2 rt

        33. Za wygnanie człowieka z miasta lub z kraju 0 rt 52 a

        34. Za chłostę w więzieniu, wliczając w to rózgi 1 rt

        35. Za obicie 0 rt 52 a

        36. Za postawienie pod pręgierzem 0 rt 52 a

        37. Za postawienie pod pręgierzem i wychłostanie, wliczając w to
        sznur i rózgi. 1 rt 26 a

        38. Za postawienie pod pręgierzem, napiętnowanie i wychłostanie,
        wliczając w to węgle, sznur i rózgi, a także maść używaną przy
        piętnowaniu 2 rt

        39. Za zbadanie więźnia po napiętnowaniu 0 rt 20 a

        40. Za przystawienie drabiny do szubienicy, bez względu na to, czy
        tego samego dnia ma być powieszona tylko jedna, czy też więcej osób
        2 rt
        • kejsi1975 Re: Miliony ofiar 22.03.08, 10:38
          WYNAGRODZENIE ZA TORTURY


          41. Za wzbudzenie strachu poprzez okazanie narzędzi tortur 1 rt

          42. Za torturę pierwszego stopnia 1 rt 26 a

          43. Za wyłamanie i zmiażdżenie kciuka 0 rt 26 a

          44. Za torturę drugiego stopnia, włączając w to późniejsze
          nastawienie stawów oraz cenę maści, której się przy tym używa 2 rt
          26 a

          45. jeśli wszelako jakaś osoba zostanie jednocześnie poddana
          torturom obydwu stopni, kat ma otrzymać zapłatę za obydwa stopnie
          tortur, nastawianie stawów i maść, za co wszystko należy mu się 6 rt

          46. Za podróż i wydatki codziennie, za każdy dzień, wyłącznie jednak
          te dni, w czasie których dokonuje on egzekucji lub torturuje, bez
          względu na to, czy za dni te ukarany będzie tylko jeden, czy też
          więcej przestępców 0 rt 48 a

          47. Za wyżywienie dziennie 1 rt 26 a

          48. Za każdego z pomocników dziennie 0 rt 39 a

          49. Za wynajęcie konia wraz ze stajnią i obrokiem dla niego, opłata
          dzienna 1 rt 16 a

          50. Jeśli tortury lub egzekucja odbywają się w Kolonii, kat winien
          otrzymać za wykonane czynności wynagrodzenie według powyższego
          cennika bez jakichkolwiek dodatków za koszta nadzwyczajne, takie jak
          podróż, diety, wyżywienie, siano i obrok dla konia, i winien być
          całkowicie usatysfakcjonowany wspomnianym wynagrodzeniem

          51. Kiedy dokonuje on egzekucji w Melaten i Deutz, otrzymuje
          dodatkową opłatę za siano dla konia i nic ponadto

          52. Jako że punkty 16, 32 i 40 niniejszego rozporządzenia
          nakładają się na kompetencje grabarza, przeto grabarz powinien także
          otrzymywać stosowne wynagrodzenie

          53. Jeśli kat wykonywać będzie swoje rzemiosło dla tych, którzy
          są bezpośrednimi wasalami arcybiskupstwa lub wasalami tychże wasali,
          winien on otrzymać wynagrodzenie o jedną trzecią większe od podanego
          wyżej, a to z przyczyny. że nie dokładają się oni do rocznej pensji,
          jaka jest mu wypłacana.

          54. Wasale owi mają obowiązek zatrudniać wyłącznie jego, w
          żadnym wypadku nikogo obcego, bez względu na to jakiego rodzaju
          egzekucja ma być przeprowadzona

          55. Ponieważ uskarżano się wielokrotnie, że podczas egzekucji,
          którymi kieruje urzędnik arcybiskupstwa, kat ośmielał się żądać
          pewnych sum pieniężnych lub jako dodatku do obowiązujących opłat lub
          zamiast nich, praktyka ta, jako wyraźne nadużycie, ma się raz na
          zawsze skończyć. Z tego też względu nakazujemy, by wszyscy urzędnicy
          arcybiskupstwa trzymali się wyżej wymienionych zasad i płacili katu
          wyłącznie przewidziane niniejszym stawki i nic ponadto; mają oni
          także każdorazowo rozliczać się z nich i przedstawiać skarbowi
          arcybiskupa stosowne pokwitowania

          Dan w Bonn, 15 stycznia 1757 r.


          Wszystkie Materiały zamieszczone w wątku pochodzą ze strony
          geocities.com
          • kejsi1975 Re: Miliony ofiar 22.03.08, 11:19
            Jezus Chrystus


            Znowu zaprowadził Go diabeł na bardzo wysoką górę wśród wielkiej
            równiny, a wokół góry leżało dwanaście miast ze swoimi mieszkańcami.
            I stamtąd pokazał Mu w jednym okamgnieniu wszystkie państwa tej
            ziemi. I diabeł rzekł do Niego: "Tę wszelką moc i wspaniałość dam
            Ci; jest mi ona bowiem poddana. A mogę dać ją komu zechcę, albowiem
            napisano: Panować będziesz od morza do morza, rządzić będziesz ludem
            Twoim w prawości i ubogimi z miłosierdziem i położysz koniec
            wszelkiemu uciskowi. To więc wszystko Twoje będzie, jeśli oddasz mi
            pokłon". Jezus, odpowiadając, rzekł mu: "Idź precz ode Mnie,
            szatanie, albowiem napisano: Będziesz uwielbiał Boga i służył
            jedynie Jemu. Bez mocy Bożej nie przybliży się koniec zła".


            Przedstawiciele Kościoła


            Aż do 20 wieku papieże byli wprowadzani na swój urząd poprzez rytuał
            koronacji, w ten sposób, że koronujący papieża kardynał mówił do
            niego: "Wiedz, że jesteś Ojcem książąt i królów, kierującym Ziemią".
            Papieża nazywa się nawet dzisiaj "Pontifex Maximus" - nosi więc
            tytuł rzymskich namiestników. W biegu historii papieże nosili
            jeszcze inne tytuły, np. jako "Władca Świata" tytułowany był papież
            Innocent III, papież Grzegorz IX nazywał siebie "Pan i Mistrz nad
            wszechświatem, nie tylko nad rzeczami ale również nad ludźmi"


            ---------------------------------------------------------------------
            --------------------------------------------------------------



            Jezus Chrystus

            Ale nie powinniście siebie nazywać Rabbi; Ponieważ jeden jest waszym
            Mistrzem; Ale wy jesteście wszyscy braćmi. I nie powinniście nikogo
            z pośród was nazywać ojcem na ziemi: Ponieważ Jeden jest waszym
            Ojcem, Ten który jest w niebie.Mateusz 23,8-9.



            Przedstawiciele Kościoła

            Papieża nazywało się i nazywa "ojcem świętym". Również księża na
            rozmaitych stopniach hierarchii kościelnej każą się nazywać,
            tytułować słowem "ojciec".


            ---------------------------------------------------------------------
            --------------------------------------------------------------


            Jezus Chrystus

            Jezus Chrystus był cieślą, pracował. Nie był kapłanem, nie ubierał
            się w wymyślne habity itp., nosił proste ubrania, takie jak zwykli
            biedniejsi ludzie w jego czasach, najczęściej wędrował pieszo. Był
            zdrowy i uzdrawiał innych. Jeśli coś było złe to mówił wprost,
            prawdę, niezależnie od tego, że było to niewygodne dla wielu, nie
            dbał o to by się komuś przypodobać. Został ukrzyżowany pod wpływem
            starań ówczesnej kasty kapłańskiej.




            Przedstawiciele Kościoła


            Papieże, biskupi, księża żyją nie z pracy, ale z pieniędzy wyznawców
            ich nauk. Ubierają się w kosztowne, wymyślne stroje rytualne. Im
            wyżej są w swej hierarchii, tym bardziej wymyślne tytuły noszą, w
            tym większym przepychu żyją. Jednak uzdrawiać nie potrafią, a
            trawieni chorobami umierają w mękach, nawet papierze. Mówią,
            interpretują Biblię często tak jak im wygodnie, tak by odnieść
            korzyść, by być w sojuszu z innymi możnymi tego świata, by być
            poprawnym politycznie. To dzisiejsza kasta kapłańska.


            ---------------------------------------------------------------------
            ---------------------------------------------------------------



            Jezus Chrystus

            Jezus nauczał o miłości, czynił dobro. Przykazanie nie zabijaj
            stosował nie tylko wobec ludzi, ale również wobec zwierząt. Szanował
            całą przyrodę. Zawsze wstawiał się za krzywdzonymi ludźmi i
            zwierzętami. Urodził się w stajence w śród zwierząt. Dużo informacji
            można znaleźć na ten temat w "Ewangelii Jezusa", znanej również w
            Polsce pod tytułem "Ewangelia Życia Doskonałego" lub "V Ewangelia".
            Została ona ukryta w buddyjskim klasztorze w Tybecie przez jednego z
            esseńczyków, aby uchronić ją przed sfałszowaniem. Po raz pierwszy
            przetłumaczono ją aramejskiego na angielski w 1881 r.



            Przedstawiciele Kościoła


            Historia Kościoła jest pełna krwi - wyprawy krzyżowe, palenie
            czarownic, zabijanie ludzi innych wyznań, itd. Przedstawiciele
            Kościoła również obecnie wzbudzają nienawiść wobec innych religii,
            poglądów, strasząc sektami i wrzucając do tego worka każde
            niewygodne wyznanie czy pogląd. W czasach stosów chrześcijan-
            wegetarian nawet palono, a nawet obecnie słychać czasami z ust
            przedstawicieli kościoła, że wegetarianie to sekta. Księża święcą
            nawet zabite zwierzęta, odprawiają mszę dla myśliwych w dniu św.
            Huberta. Na tzw. Wigilię, Boże Narodzenie, Wielkanoc zabija się
            wiele zwierząt, ścinanych jest wiele drzew. Przez Kościół wszystkie
            historie, pisma mówiące o szacunku i miłości Jezusa dla zwierząt i
            przyrody zostały odrzucone. Można je znaleźć jedynie w źródłach poza
            kościelnych, a jest ich wcale nie mało.


            ---------------------------------------------------------------------
            ---------------------------------------------------------------


            Jezus Chrystus

            Integralną częścią nauki Jezusa była nauka o przychodzeniu i
            odchodzeniu dusz, o reinkarnacji. Jezus nauczał tego co dzieje się
            po tzw. "śmierci", o uzdrawianiu. Tego, że liczy się to jak
            wypełniasz i stosujesz naukę Jezusa w życiu codziennym wobec innych
            ludzi, przyrody, zwierząt, roślin, ziemi, a nie to jak postępujesz
            jedynie od święta, czy też jakie odprawiasz rytuały religijne.



            Przedstawiciele Kościoła


            Kościół odrzucił naukę o reinkarnacji i zastąpił ją wiecznym
            potępieniem. Ludzie przecież mogliby nie bać się śmierci, a wtedy
            nie byłoby nad nimi władzy. Kościół wprowadził szereg rytuałów,
            dogmatów, ustanowił się jedynym pośrednikiem między Bogiem a
            człowiekiem. Na prostą naukę Nazareńczyka wysypał całą stertę
            zawiłości, obrzędów itp., byleby tylko ludzie kierowali się na
            Kościół, zamiast bezpośrednio na Chrystusa i Boga, byleby zamiast
            myśleć samodzielnie i kierować się swoim sercem oddali się pod
            władzę kapłanów. Lew Tołstoj określał to trafnie, że kapłani zakryli
            przed ludźmi słońce i dali im świeczkę.

            ---------------------------------------------------------------------
            --------------------------------------------------------------

            źródło : www.geocities.com/chrisf_76/cytaty.htm
    • des4 doucz się tipsiaro 22.03.08, 17:05
      "...Jest to być może najbardziej kontrowersyjny i gorący temat w
      całej historii chrześcijaństwa, rodzaj "trupa w szafie" dla Kościoła
      katolickiego. Mimo że od wieków nie istnieje, wywołuje dyskusje i
      rozpala namiętności. W języku potocznym nazwa ta kojarzy się z
      fanatyzmem, nietolerancją i zniewoleniem myśli. Samo
      słowo "inkwizycja" wzbudza w wielu umysłach posępny obraz krwawych
      mnichów, tortur, stosów domniemanych czarownic, bezlitosnego
      okrucieństwa w stosunku do biedaków winnych jedynie tego, że podali
      w wątpliwość lub ośmielili się sprzeciwić wszechwładzy Kościoła nad
      sumieniami. Inkwizycja równa wstecznictwu, ignorancji jest najgorszą
      ideą, jaka mogła powstać w umyśle ludzkim, by uciskać swoich
      bliźnich. Więcej - inkwizycja to poprzednik gestapo i KGB, to
      trybunał ideologiczny, przebiegła władza policyjna, z której szponów
      nie można było uciec. Okropna mieszanka sadyzmu i fanatyzmu, tym
      bardziej odpychająca, im dalej była od słów miłości i wyrozumiałości
      wypowiadanych przez Chrystusa.


      Przeciętny czytelnik nie ma czasu, by zatrzymać się dłużej nad tą
      zagadkową sprawą: okrutne sceny z historii inkwizycji, które widział
      w podręcznikach szkolnych są rycinami i drukami z minionej epoki.
      Gdyby jednak zadał sobie trud przeczytania zamieszczonych poniżej
      podpisów, spojrzał na daty i miejsce ich powstania, na pewno
      zauważyłby, że coś się nie zgadza. Na przykład, pochodzące z Francji
      XVIII-wieczne rysunki dotyczące tego tematu zostały z dużym
      prawdopodobieństwem wymyślone w kluczu polemicznym w środowisku
      oświeceniowym. Ktoś inny odwiedzi jedno z wielu muzeów tortur
      urządzanych tu i tam ku radości (i przerażeniu) turystów. Niewielu z
      nich zauważy, że podziwia prawdopodobnie XIX-wieczne rekonstrukcje
      narzędzi tortur, być może angielskie. Tylko garstka wie, że w Anglii
      nie było inkwizycji. Wśród nich będą tacy, którzy czytali powieść
      Umberto Eco Imię róży i prawdopodobnie widzieli jej ekranizację.
      Wielu na pewno przeżyło dreszcz emocji czytając słynną książkę
      Studnia i wahadło Edgara Allana Poe. Mało kto pamięta, że są one
      jedynie wytworem fantazji i mają niewiele wspólnego z prawdą.


      Historia inkwizycji jest w rzeczywistości zupełnie inna, o czym
      dobrze wiedzą specjaliści akademiccy, którzy już dawno
      rozwiali "czarną legendę" tej instytucji kościelnej i przywrócili
      jej właściwy obraz. Dzisiaj żaden poważny historyk nie odważyłby się
      proponować starych i nieaktualnych ilustracji, jak te, o których
      wcześniej wspominaliśmy, a które jeszcze dziś pobudzają ludową
      wyobraźnię. Paradoksalnie inkwizycja przez długie wieki swojego
      istnienia była najbardziej przejrzystą instytucją spośród jej
      współczesnych. Sędziowie inkwizycyjni mieli obowiązek sporządzać ze
      swoich posiedzeń protokoły, które redagował notariusz. Prawie
      wszystkie te dokumenty, których ilość robi wrażenie, zachowały się i
      są do dyspozycji badaczy, łącznie z licznymi "podręcznikami" dla
      inkwizytorów, (jak słynna Practica Bernarda Guiego, inkwizytora w
      rzeczywistości dość łagodnego, lecz przedstawionego w ponurych
      barwach w powieści Eco) instrukcjami papieskimi, bullami
      kanonicznymi, dekretami soborowymi itp. Jednak to właśnie ta ilość
      dokumentów nie pozwalała przez długi czas na jasną ocenę zjawiska
      inkwizycji. Duński specjalista Gustaw Henningsen obliczył, że w
      ponad pięćdziesięciu tysiącach procesów przeprowadzonych przez
      półtora wieku działania inkwizycji karę śmierci zasądzono jedynie w
      małym procencie wszystkich wyroków. Nie wiadomo, ile spośród nich
      rzeczywiście wykonano. Już to wystarczyłoby do obalenia mitu
      o "milionach ofiar" inkwizycji. Inni specjaliści zauważyli, że
      czary, zjawisko bardzo bliskie inkwizycji, nie miały z nią nic
      wspólnego. Na przykład inkwizycja hiszpańska, uznawana za
      szczególnie okrutną, wręcz ratowała życie domniemanych czarownic,
      traktując je jako ofiary przesądów i chroniąc przed okrutną karą.
      Odkryjemy, że czary były zjawiskiem nowym (popularnym przede
      wszystkim w krajach protestanckich), którego nasilenie przypada na
      wieki XVI i XVII. Zobaczymy także, że inkwizycja przeciwnie, niż się
      sądzi, w niewielkim stopniu zajmowała się "wolnomyślicielami"; w
      większości przypadków traktowała ich jako "wewnętrzną sprawę"
      Kościoła. Przed władza kościelną odpowiadali prawie wyłącznie księża
      i mnisi. Zajmując się sprawą Galileusza zauważymy, że polemika
      między nauką a wiarą, mimo że nigdy nie zakończona, sprowadzona
      została do właściwych wymiarów. Przyglądając się procedurom
      inkwizycyjnym zobaczymy zaskakującą nowoczesność tego sądu, będącego
      prawie poprzednikiem dzisiejszego gwarantyzmu..."


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka