bug_ojciec
16.11.08, 11:38
Rozmawiałem wczoraj z Jezusem. Był przygnębiony, mówił:" Jutro
niedziela. Będą mnie łykać, trawić, a w końcu trafię w kawałkach do
kiszek stolcowych milionów katolików, gdzie będę sie powoli
rozkładał". Cóż, odpowiedziałem, najgorszy jest ten nieświeży
oddech...