petitka2
03.08.05, 17:59
Jeżdżę do Tunezji od 4 lat. Na piewrszym pobycie z rodzicami poznałam
superfaceta. Nasze kontakty utrzymane sa do dziś. Jeżdżę co roku na 3
tygodnie. Próbowałam to przerwać, ale on mnie odnalazł i pokazał, że
napprawdę mu na mnie zależy. Byłam w Tunezji już 4 razy, wiele widziałam, a
on wydaje się być inny. Wiem, że to brzmi naiwnie, ale tak mi się wydaje. Nie
pracuje w żadnym hotelu, nie jest recepcjonista czy animatorem. Wiem, gdzie
jest jego firma, byłam w niej w tym roku. Sprawa jest poważna, tak, że nawet
krępuję się podać jego imię i nazwisko aby moi znajomi z POlski nie robili
sobie ze mnie ubawu (większość o nim wie).
Jeżeli jakąś inną dziewczynę zwodzi od dłuższego czasu, to podane przeze mnie
fakty powinny byc jej znane:
numer telefonu kończy się na ...852
adres mailowy to imię.nazwisko@yahoo.fr
ma ponad 180 cm wzrostu, bardzo przystojny, prowadzi firmę
urodził się w 1979 roku
Mam nadzieję, że faceci, których spotkałyście nie pasują do tego opisu.
Wszyscy mówią mi, że to bez sensu, ale ja nie moge przestać o nim mysleć :-(