Dodaj do ulubionych

wrocilam z Sousse - Blibane, Tour Khalef <Exim>

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 16:19
Chetnie odpowiem na Wasze pytania, moze w czyms pomoge :)
Obserwuj wątek
    • naserek pomóż innym, napisz opinię 21.08.06, 17:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22878&w=15045057
    • Gość: podróżnik Re: wrocilam z Sousse - Blibane, Tour Khalef < IP: *.netia.com.pl 21.08.06, 22:28
      Czy w Blibane jest naprawde tak fatalnie jak opisywane to jest na forum?Jade z
      moja narzeczoną w srode i ciekaw jestem co tam zastaniemy.Dziekuje za odpowiedz
      • Gość: dziubek Re: wrocilam z Sousse - Blibane, Tour Khalef < IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 09:09
        Blibane nie jest najgorszy, da sie przezyc ;) Najwazniejsze ze klima w pokojach
        dziala bo bez tego ani rusz.
        Sprzataczki sprzataja codziennie, pokoje sa calkiem ok, szkoda tylko ze nie ma
        prysznica- jest wanna, nio ale z zaslonka wiec mozna uzywac jako prysznic ;)
        Nie polecam pokoi od strony drogi bo miejscowi maja dziwny zwyczaj trabienia
        przy kazdej okazji, a wlasciwie to trabia bez okazji... :I Nie ma minuty bez
        piiiiiiiiiii piiiiiip ;) Nas nawet po 2tygodniach troche to denerwowalo.
        Obsluga jest mila, w holu bilard, stoliki i fotele, mozna piwko wypic (kosztuje
        2 dinary - znaczy kosztuje 1,7 ale kelnerzy odrazu doliczaja sobie napiwek -
        ale o tym dowiedzielismy sie bardzo nieoficjalnie;) )
        Na dole, przy basenie codziennie sa jakies animacje, ale szczerze, imprezy
        gdzies na miescie, lub animacje w Tour Khalefie sa o wiele lepsze.
        Basen jest dosc maly i chyba nudno bylo by siedziec nad nim caly dzien... Plaza
        wyznaczona dla Blibana nie jest najlepsza- zeby do niej dotrzec trzeba
        przemaszerowac w sumie ok 10, moze 15 minut, obok rzeczki (ja nazwalabym to
        sciekiem) poza tym jest piasek nie jest tam przesiwany i dosc sporo kiepów;)
        mozna tam znalezc, w wodzie troche glonow, ale to tez zalezy od przyplywow itd.
        My na basen i na plaze chodzilismy do Tour Khalefu tylko ciii;)) Niby nie wolno
        ale nie mielismy z tym ani raz problemu (jak ktos chce to zdradze tajemnice jak
        to zrobic, zeby tanszym kosztem miec super wakacje :D na czystej plazy lub nad
        basenem w pieknym, oswietlonym parku pelnym palm)
        Wiadomo, wszystko zalezy od czlowieka, my akurat niebylismy bardzo wymagajacy,
        nie potrzebowalismy super komfortow wiec bylismy bardzo zadowoleni i, jak na
        taka cene, smialo mozemy polecic, zarowno Blibana, jak i Exim Tours bo spisali
        sie naprawde bdb!!
        Nio to chyba tyle, jesli ktos ma jeszcze jakies pytania, piszcie smialo,
        pozdrawiam :)
      • woda6 info o hotelu Blibane w Sousse 23.08.06, 15:05
        Witam wszystkich serdecznie,
        zamieszczam tu kilka informacji dot. hotelu- widzę, że jest to gorący temat
        smile.gif
        1. Hotelowe 3 gwaizdki oznaczają polski standard nieco wyzszy od turystycznego.
        Nalezy spodziewac sie skromnie wyposazonego pokoju (lozka, lustro z poleczka,
        szafa na ubrania) oraz srednio utrzymanej lazienki. Drzwi dopokoju zamykane sa
        na zatrzask (a dokladniej jedynie na bolkade klamki), a nie zamek! Pokoje
        wychodza na ruchliwa i baaaardzo glosna ulice, przy ktorej stoi minaret (5 razy
        dziennie nawoluje do modlitw) oraz na "patio", czyli czesc z basenem, skad do
        poznych godzin nocnych dobiega glosna muzyka (w sierpniu krolowaly przeboje
        50Centa, Patrycji Markowskiej oraz rosyjska muzyka rozrywkowa).

        2. Basen jest bardzo maly. Cztery osoby w wodzie, a odnosi sie wrazenie tloku.

        3. Restauracja utrzmana w srednim stanie czystosci- tzn. obrusy ze sniadania nie
        sa zmieniane ani na obiad, ani na kolacje. Czesto zostaja na stolach rowniez
        przez nastepny dzien. Oczywiscie nie musze nadmieniac, iz juz po pierwszym
        posilku, przybieraja one wiele barwnych plam. Posilki podawane sa na zasadzie
        szwedzkiego stolu, bez ograniczen. Czesto zdarzalo sie jednak, ze "kto pozno
        przychodzi, sam sobie szkodzi"- po prostu nie bylo juz takiego wyboru potraw,
        jak np chwile po rozpoczeciu godzin kolacji. Uwaga: jesli kolacja byla podawana w
        godz. 19-21, to juz o 18:45 tworzyla sie kolejka przed wejsciem (wszak kazdy
        chcial miec wybor smile.gif)

        4. Posilki monotonne. Menu nie ulega zmianom. Kazdego dnia to samo.
        Sniadanie: jajko na twardo, dzem, ser bialy, chalwa, mielonka (ichni wyrob
        masarski, bedacy wariacja nt mortadeli), bagietka, croissonty lub babka
        piaskowa. Kawa (warto miec swoja, bo ta nie przypominala w smaku nic na
        podobienstwo kawy), mleko, kakao, herbata.
        Kolacje: surowki (mozliwosc wlasnej kompozycji z wystawionych skladnikow):
        zielony ogorek, pomidory, salata, kapusta biala i czerwona, ryz z mielonka i
        pomidorami na zimno, sosy do salatek (octowy i paprykowy ostry), smazone:
        plastry ziemniakow, baklazany, cukinia, dynia (czasem z serem), udka kurczaka,
        ryba (rybie glowy i ogony, nieliczne tuszki), makaron z sosem pomidorowym, zupa
        warzywna (nie cieszyla sie powodzeniem), bagietka, arbuzy. Napoje za dodatkowa
        oplata. Coca-Cola i inne napoje 2DT, piwo chyba 2,5DT lub 3DT.

        5. Hotel gosci przede wszystkim Polakow, Rosjan i Ukraincow oraz srednia klase
        Algierczykow. Zona wlasciciela hotelu jest Polka, ale nie mozna liczyc na jej
        pomoc. Podobnie, jak na pomoc rezydenta (Pawel L.-nazwiska nie pamietam).
        rezydent wykazal sie calkowita ignorancja w przypadku zaistnialych problemow,
        mowiac ze jednyne co mozna zrobic, to napisac skarge po powrocie do Polski. O
        jego braku odpowiednich kompetencji nie bede wspominac.
        W Recepcji mowia lamana angielszczyzna- mozna sie dogadac.
        Pokoje sa sprzatane codziennie. Ale uwaga: wartosciowe rzeczy warto nosic przy
        sobie, albo zostawic w depozycie w recepcji (10DT za tydzien).

        6. Przykre rzeczy, ktore zdarzyly sie uczestnikom z mojej wycieczki:
        - podczas 2dniowej nieobecnosci w pokoju (wycieczka na Sahare), hotel "podnajal"
        pokoj innym osobom, nie baczac na rzeczy faktycznie zmieszkujacych tam osob.
        Rekacja wlasciciela hotelu oraz rezydenta: ignorancja.
        - kradzieze szamponow, drobynych kosmetykow i bizuterii. Reakcja wlasciciela
        hotelu oraz rezydenta: "hotel nie ponosi odpowiedzialnosci za rzeczy
        pozostawione w pokoju"
        - UWAGA: w ostatnim dniu pobytu pokoj trzeba zdac do godz 12!!! Wiec jesli ktos
        ma wyolt np o 2:30 w nocy (jak moja wycieczka) do tego czasu musi radzic sobie
        sam (przed wykupieniem wycieczki zaden uczestnik wycieczki nie zostal o tym
        poinformowany). Wobec "buntu" zona hotelarza zgodzila sie udostepnic jedna
        lazienke dla calej grupy. Bagaze mozna bylo zostawic w recepcji.
        - w kilku pokojach nie dzialala klimatyzacja oraz byly usterki w lazience

        7. Inne informacje:
        - woda w kranie nie jest odsalana! Po odstaniu dodaje sie do niej chlor
        (informacja od tubylcow). Polecam zabranie ze soba dobrej odzywki do wlosow i
        nawilzajacego balsamu do ciala.
        - niskie cisnienie wocy w kranie
        - plaza nalezaca do hotelu, jest w rzeczywistosci plaza publiczna. Mozna
        natomiast chodzic na plaze do pobliskiego hotelu Marhaba Club/Marchaba Beach-
        wystarczy pewnym krokiem przejsc przez hotelowy hot, minac baseny, a przy
        wejsciu na plaze powiedziec, ze jest sie z hotelu Marhaba i poprosic o dwa
        lezaki pod parasolem (dostaje sie je bez oplat). Obsluga nie robi problemu.
        - okolica hotelu Blibane: bardzo nieciekawa. Z jednej strony bardzo ruchliwa
        ulica, z drugiej wyschle koryto rzeki. Do plazy lub hotelu Marhaba ok 5-7 min
        piechota. Przy hotelu Blibane jest sklep spozywczy (tanie owoce) i piekarnia
        (pyszne i tanie wypieki), czynne do poznych godzin wieczrnych.
        - hotel jest oddalony od centrum w odleglosci ok 20 min piechota.
        - taksowki: zawsze nalezy brac taksowke z TAKSOMETREM. Nie pytac o cene, a
        jedynie wsiac i powiedziec, gdzie chce sie jechac. Oplata naliczona przez
        taksometr bedzie ok dwa razy nizsza od tej, ktora powie taksowkarz. Taksowki sa
        bardzo tanie, np kurs nocny do pobliskiego Port El Kantoui (ok 7km) kosztuje ok
        4DT, kurs do centrum Sousse z hotelu Blibane ok 2 DT. Kolejki, bryczki i busy sa
        drozsze od taksowek o ok polowe.
        - zakupy: polecam zakupy w tanim Magazine General (dom towarowy ze sklepem
        spozywczym, mozna placic karta).

        Mam nadzieje, ze ktos skorzysta z tych informacji.
        Chetnie odpowiem na ewentualne pytania mailem. Moge wyslac tez ZDJECIA hotelu i
        jego okolic.
        Pozdrawiam serdecznie i zycze milego wypoczynku (niekoniecznie w hotelu Blibane
        i z Exim Tour)
        • Gość: anna Re: info o hotelu Blibane w Sousse IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 15:48
          cześć mam prośbę wyślij mi zdjęcia jak możesz aniag26@op.pl.Dziękuję
        • Gość: kiler Re: info o hotelu Blibane w Sousse IP: *.zar.vectranet.pl / 80.51.235.* 23.08.06, 21:36
          mozesz mi podesłac te fotki z blibanu? z góry dziekuje
    • morksik Re: wrocilam z Sousse - Blibane, Tour Khalef < 23.08.06, 14:19
      Witaj, 31.08 lecimy do Tunezji do Tour Khalef.
      Proszę napisz czego można się spodziewać?
      Na co musimy uważać?
      Z góry dzięki
      • Gość: r1 Re: wrocilam z Sousse - Blibane, Tour Khalef < IP: *.hcm.com.pl / *.hcm.com.pl 24.08.06, 09:08
        mozecie sie spdziewac samych pozytywnych rzeczy hotel to dobra 4 . lokalizac ok
        do plazy niedaleho idzie sie obok basenu i takiego malego cenrum z sklepikami
        sam hotel sklada sie 4 budynkow paro pietrowych ja bylem w hotelu Marchaba
        Beach jest to hotel obok na pewno byla to lepsza lokalizacja tez 4**** mozecie
        isc do marchaby tam jest basen kryty bo jest to cala siec hoteli marchaba i
        TUR.k jeest to jedna siec ale hotel Blibane to juz inna kategoria lezy po
        drugiej stronie ulicy 2 pasmowej tak ze jak macie tur kalef to sie tylko
        cieszyc /
        • Gość: rfx Re: wrocilam z Sousse - Blibane, Tour Khalef < IP: *.chello.pl 03.09.06, 12:19
          CZesc, moglbym prosic o fotki Blibane na rafax@gazeta.pl? pzdr
    • Gość: Tomek_turysta Re: wrocilam z Sousse - Blibane, Tour Khalef < IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 22:44
      Witaj, 24.08 lecę z EXIMEM do BILBANE RESIDENCE 3* ( :)) ... Twój wyczerpujący
      referat przygotował mnie na to extremum ( nie spodziewałem się jedynie
      klimatyzacji w pokojach). Proszę , jeżeli zdążysz do godz. 12.00 w czwartek, to
      prześlij mi fotki z hotelu i informacje o możliwych wycieczkach fakultatywnych
      ( czy warto)oraz na czo jeszcze należy uważać. Mój mail: intymne@poczta.fm
      pozdrówka
      Tomek_extremalny_turysta :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka