Dodaj do ulubionych

Nabeul, hotel Kheops, czerwiec

IP: *.centertel.pl 31.05.08, 23:30
Proszę o opinię hotelu o ile ktoś go zna.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.08, 00:06
      hotel nieciekawy,nie polecam,a tym bardziej wyjazdu tam z Triadą
      • Gość: etinaea@gazeta.pl Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.centertel.pl 01.06.08, 00:26
        hmm, a może jakieś szczegóły? bardzo proszę. z Triadą co prawda nie
        lecę, ale hotel zarezerwowany właśnie ten.
        • Gość: Asia Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: 81.219.42.* 01.06.08, 16:02
          witam, hotel faktycznie nieciekawy, wyglada jak wielki PRLowski
          hotel, na pewno nie powinien dostac 4 gwiazdek. jedzenie takie
          sobie. nadrabia jedynie piekny Nabeul i jego plaza.
    • Gość: obga Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 13:17
      wlasnie stamtad wrocilam. pierwsze wrazenie rzeczywiscie mialam
      fatalne, poczulam sie jak na planie Dynastii, kiedys to mogl byc
      hotel na poziomie, teraz jest mocno zaniedbany, ale... z kazdym
      dniem podobalo mi sie co raz bardziej. przestalam po prostu zwracac
      uwage na to co rzucilo sie w oczy w pierwszej chwili, a wszystko
      rekompensowal cudowny widok na morze, palmy, dziedziniec hotelu.
      jest w miare czysto, jedzenie calkiem urozmaicone i mnie bardzo
      smakowalo. obsluga jest przemila. ja nie naleze do wymagajacych
      turystow i moze dlatego wrocilam zachwycona. bawilam sie znakomicie,
      ale musze podkresli, ze to jest dobre miejsce dla niezbyt
      wymagajacyh ludzi. basen ogromny, czysty, plaza do kitu.
      • Gość: gość Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: 91.123.212.* 02.06.08, 16:54
        a miasteczko Nabeul co o nim sądzisz?
        • Gość: obga Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 10:24
          na pewno nie jest to kurort! jesli ktos chce jechac do
          przyslowiowego Sopotu, albo do Jastarni to powinien wybrac racze
          Sousse, albo Hammamet Yasmin. Nabeul to nieduze miasteczko, w ktorym
          (przynajmniej teraz) jest malo turystow, bo hoteli malo, za to
          ulice sa pelne miejscowych, szczegolnie wieczorem. W Tunezji jest
          zupelnie inna architektura niz u nas, dlatego Nabeul sprawia byc
          moze wrazenie lekkiego chaosu i balaganu, ale to charakterystyczne
          dla wszystkich krajow tego regionu. jest tam za to mnostwo pieknych
          kwiatow, krzewow, drzew, kakatusow. trzeba zobaczyc samemu, to chyba
          tez jest kwestia gustu i oczekiwan. mnie sie podobalo, bo to jest
          "prawdziwe" miasto, a nie miasto zbudowane dla turystow.
      • Gość: etinaea@gazeta.pl Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.centertel.pl 02.06.08, 21:18
        dziekuje za opinie. zdaje sobie sprawe, że każdy ma swoje zdanie i
        każdemu podoba się coś innego. spróbuje z tego wyciągnąć jakąś
        średnią i....przekonać się na miejscu :)
        • Gość: obga Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 10:54
          pewnie przyda ci sie jeszcze kilka praktycznych porad :-)
          ja na dzien dobry dalam w recepcji 10 dolarow, zeby dostac pokoj od
          strony morza, okazalo sie jednak, ze z siedmiu chyba pieter hotelu
          maja w tej chwili czynne tylko dwa (u nich sezon jeszcze sie na
          dobre nie zaczal) i wszystkie pokoje zajete. ale recepcjopnista
          wzial kase i powiedzial, ze jutro o 10 dostaniemy pokoj z widokiem
          na morze. i dostalam.
          w hotelu sa dwa bary na 1 pietrze i na 5 (odkrylam go przypadkiem bo
          w recepcji powiedzieli tylko o tym na 1 p). szefem barow jest
          niejaki Slim - Blake Carington w najczystszej postaci, uroczy Pan
          kolo 50-tki, ktory ciagle pyta czy wszystko jest ok, jak sie masz
          itd. w tym barze spotkalysmy tez szefa hotelu, ktory tez pytal czy
          ok. jemu tez powiedzialam, ze chce zmienic pokoj i nastepnego dnia
          rano zanim doszlam do recepcji juz byl w hallu i pamietal i
          potwierdzil, ze zmieniamy pokoj - pisze o tym, bo moze nie warto
          dawac 10 dol w recepcji tylko jechac na 5 pietro i tam zalatwic
          usmiechem :-)
          w piatki w Nabeulu jest Suk czy targ - nie kupuj nic w piatki bo
          ceny sa z kosmosu i nawet jak sie dobrze potragujesz i tak zaplacisz
          za duzo. to samo jest tez w kazdy inny dzien tygodnia, moze troche
          mniej, ale zakupy zrobisz takie same, a ceny sa duuuuuzo lepsze. ja
          niestety popelnilam ten blad, bo myslalam, ze to tylko w piatki :-(
          a kupic tam mozna przede wszystkim lepsze lub gorsze podrobki:
          torebek, portfeli, okularow i zegarkow (Chanel, Armani,Louis Vouiton
          itp.), albo lokalne wyroby ze skory (maja charakterystyczny zapach,
          nieladny, delikatnie mowiac. ten sam zapach zreszta ma recepcja
          hotelu, bo na dole jest sklep z tymi skorami).
          jesli masz jakies pytania, pisz, chetnie odpowiem.
          • azjanek Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec 03.06.08, 11:47
            Czy ręczniki hotelowe można wynosić na basen i na plażę, czy trzeba mieć swoje?
            Z jakiego biura podróży jechałaś?
            Jak często zmieniają pościel?
            Pozdrawiam i z góry dziękuję za odp.
            • azjanek Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec 03.06.08, 11:50
              Mam jeszcze kilka pytań. Czy można dopłacić do opcji ALL i czy w ogóle warto?
              Ile kosztują napoje do kolacji?
              • Gość: obga Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 12:38
                moim zdaniem nie warto doplacac do All Inclusive. sniadania sa od 7
                do 9 30 i mozna sie najesc (glownie jajka :-),i ich narodowa
                wedlina, ktora nazywaja salami, ale dla mnie to zwykla mortadela :-
                ), duzo warzyw. kolacje od 19 i jest naprawde duzo jedzenia,
                codziennie bylo co innego. a w dzien po pierwsze nie bardzo sie chce
                jesc bo jest goraco, po drugie mozna, a nawet warto sprobowac zjesc
                cos na miescie, jest bardzo tanio. w lewo od hotelu sprzedaja
                "chapati" - taki zawijany placek z czyms tam, nie bede pisac co to
                jest, zeby byla niespodzianka. uprzedzam tylko, ze jest b. pikantne,
                ale mozna poprosic bez ich sosu (harissa). kosztuje 1,5 dinara i
                najadasz sie tak, ze do kolacji wystarczy. nie zatrulam sie. poza
                tym blisko hotelu jest supermarket Mono Prix, gdzie za doslownie
                grosze mozna kupic normalne jedzenie i picie. tylko trzeba sie
                troche kamuflowac przy wchodzeniu do hotelu bo nie zycza sobie, zeby
                wnosic na teren swoje jedzenie i picie (dziwne, ale tak jest).
                napoje do kolacji: woda litrowa chyba 1,8 dinara, cola mala 1,6,
                wina do kolacji nie pilam, wiec nie wiem, ale chyba ok 9 dinarow za
                butelke. generalnie jest tanio (piwo Celtia, 0,25 l, bo tym sie
                glownie zywilam :-) kosztuje od 2 dinarow w barze na 1 p, 2,5 przy
                basenie, 3 - na 5 p. jest bardzo slabe, mozna pic duzo, a jest zimne
                i bardzo przyjemnie chlodzi.
                • Gość: gość Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: 91.123.212.* 03.06.08, 12:49
                  jeszcze raz dziekuje.lecimy 26.06 2+1. myslisz że 800 dolarów
                  starczy na tydzień?
                  • Gość: obga Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 13:28
                    trudne pytanie :-) mozna tam wydac kazda ilosc pieniedzy! ale przede
                    wszystkim trzeba je wydawac bardzo rozwaznie i nie od razu! i bardzo
                    mocno sie targowac, wiem, ze nie kazdy potrafi, ale to jest
                    konieczne, bo mozna wyjsc na ostatniego naiwnego. nie mozesz
                    zaplacic wiecej niz pol ceny wyjsciowej, wtedy bedziesz wiedziec, ze
                    nie przeplacilas jak nie chca sprzedac za twoja cene idz dalej, ta
                    sama rzecz kupisz gdzie indziej. oczywiscie nie mowie o breloczkach
                    z dlonia fatimy za 1 dinara, czy przepieknej ceramice za 1,5, ale
                    ogolnie trzeba negocjowac.
                    800 dolarow na dwoje doroslych i dziecko powinno wystarczyc. ja z
                    przyjaciolka wydalysmy w sumie ok. 1000 dolarow, ale niczego sobie
                    nie zalowalysmy i duzo kupilysmy (niestety bez tej cennej wiedzy,
                    ktora nabylam z czasem, czyli przeplacajac solidnie, dlatego tak
                    bardzo zwracam teraz na to uwage).
                    jednodniowa wycieczka do Tunisu kosztuje 60 dinarow od osoby, na
                    Sahare dwudniowa chyba 120 (1 dolar = mniej wiecej 1 dinar), sa
                    jeszcze jakies wieczorki tunezyjskie i rejs statkiem, ceny ok 80
                    dinarow od osoby, wiec gdybyscie chcieli pojezdzic, to troche
                    kosztuje.
                    aha, dolary wymienia sie na dinary w recepcji hotelu. nie warto
                    szukac gdzie indziej, bo wszedzie maja jeden oficjalny kurs walut.
                    sa tez bankomaty, gdyby jednak zabraklo (polskie banki pobieraja ok
                    10 zl prowizj za wyplate).


                    • Gość: gość Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: 91.123.212.* 03.06.08, 13:38
                      bardzo bardzo dziekuję .
                  • Gość: ADAMEK Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.stk.vectranet.pl 18.06.08, 17:52
                    WITAM JA REŻ LECĘ 26.06.08
                    POZDRAWIAM
                    • gregorpaseasy Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec 18.06.08, 20:03
                      lecimy 26 06 z Katowic do NABEULU 2+1 :).
            • Gość: gość Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: 91.123.212.* 03.06.08, 11:55
              dzieki za informacje czli nie jest tak żle jak straszyli
              niektórzy . bylaś na wycieczkach?
              • Gość: obga Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 12:21
                naprawde bylo super! nie wiem ile masz lat i na co sie nastawiasz,
                ale te wszystkie negatywne komentarze sa moim zdaniem mocno
                przesadzone. powtorze - pierwsze wrazenie moze byc lekko
                odstraszajace, ale z czasem mozna docenic swoisty urok tego miejsca.
                nie jezdzilam na zorganizowane wycieczki, bylam tylko tydzien i
                szkoda mi bylo dwoch dni na wycieczke, wolalam sie powylegiwac na
                sloncu. troche zaluje, ale nie mozna miec wszystkiego... bylam na
                wlasna reke w Hammamecie, jedzie sie tam zwyklym miejskim autobusem
                za niecalego dinara w jedna strone (wsiada sie tylnymi drzwiami i
                kupuje bilet w autobusie od kasjera, ktory w nim siedzi). W
                hammamecie jest medina (starowka), ale w srodku zamaiast muzeum jest
                targ i sklepkarze sa strasznie napastliwi, nie polecam. ale mozna
                wypic sok w fajnej knajpce nad zatoka. jedzie sie ok pol godziny,
                mozna pojechac dalej do Hammamet Yasmin (ok godziny) to jest ladny
                kurort, z ladnymi plazami, ale chyba hotelowymi.
                jeszcze jakies pytania?
            • Gość: obga Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 12:04
              reczniki trzeba miec swoje, tych z pokoi nie mozna wynosic na basen.
              ale tez mozna wypozyczyc w hotelu reczniki plazowe, chyba kosztuje
              to 1 dinara za dzien (ok 2 zl), jesli masz duza walizke lepiej wez
              swoj, jak mala mozesz wypozyczyc hotelowy. na basenie lezaki sa
              bezplatne, materace na lezak mozna wypozyczyc, za chyba 2 dinary za
              dzien. na basenie jest bar z przemilym panem Dajibem (dażib), ktory
              przynosi do lezaka napoje (cola, woda, piwo, kawa)
              biuro Selectour. nie bylo zadnych problemow.
              jesli chodzi o sprzatanie, zmiane poscieli i recznikow: samo nic sie
              tam nie dzieje niestety, poza ogolnym ogarnieciem, umyciem podlogi,
              poscieleniem lozka. jest jeden patent - 2 dinary dla pokojowej. ja
              zostawialam codziennie na lozku, albo dawalam do reki. trzeba po
              prostu przyprowadzic ja do pokoju (kreca sie rano po korytarzu) i
              powiedziec albo pokazac palcem, co ma zrobic, usmiechnac sie (na
              pewno nie awanturowac sie, tylko poprosic z usmiechem) i wszysto
              bedzie tak jak chcesz.
              • azjanek Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec 03.06.08, 12:20
                dziękuję bardzo
              • Gość: etinaea@gazeta.pl Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.centertel.pl 03.06.08, 21:44
                cześć:) dzięki za garść informacji z pierwszej ręki.czy wieczorami
                można jakoś ciekawie spędzić czas? czy dla dzieci w ciągu dnia
                organizowano jakieś atrakcje?
                • Gość: obga Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 15:14
                  no tak nie napisalam nic o animacjach! od 9 do 12 i od 15 do 17 przy
                  basenie udzialaja sie tzw. animatorzy. Tunezyjczyczy, ktorzy
                  zaskakujaco duzo rozumieja po polsku (trzeba uwazac, co sie przy
                  nich mowi:-). robia gimnastyke, aerobic wodny (b. fajny), konkursy i
                  gry, lekcje arabskiego, palenie sziszy itp. niestety ich obecnosci
                  na basenie towarzyszy troche zbyt glosna muzyka. no i jest to
                  generalnie rozrywka dla amatorow takich zabaw. wieczorem w hotelu
                  obok (w zasadzie na tym samym terenie) sa animacje wieczorne,
                  najpierw dla dzieci, a potem dyskoteka dla doroslych. nie wiem w
                  jakim wieku jest Twoje dziecko, ale mysle, ze cos dla siebie
                  znajdziecie. jest tez brodzik dla dzieci i plac zabaw (raczej
                  marny).
                  poza tym, z wieczornymi rozrywkami bylo kiepsko, ale Wy bedziecie
                  juz w sezonie turystycznym, to moze cos sie rozkreci. ja z
                  koniecznosci i braku innych atrakcji bawilam sie w dyskotece,
                  chociaz jest raczej mocno srednia. ale potanczyc mozna.
                  pozdrawiam
                  zycze udanego urlopu!
                  • Gość: Piotr Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: 83.1.89.* 08.06.08, 23:03
                    witaj

                    a jak wyglada w Nabeul sprawa z budkami taxiphone??

                    sa gdzies??
                    • Gość: etinaea@gazeta.pl Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.centertel.pl 08.06.08, 23:27
                      też się tam wybierasz?kiedy?
                      • Gość: piotr Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: 83.1.89.* 09.06.08, 21:00
                        19.czerwca

                        to jak z tymi budkami
                  • Gość: Tomek Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.08, 20:19
                    Jej Obga :) powinnaś napisać przewodnik po Kheopsie :)) Posłuchajcie i
                    doradzcie:) Chce kupić rodzicom wyjazd na wakacje i tak właśnie pomyślałem o tym
                    Hotelu. Wyjazd z Viva Tours za 1298 + 130 opłaty lotniskowe :) Powiedzcie czy
                    warto itp. czy ktoś ma doświadczenia z tym biurem?! Pytam bo z tego co czytam
                    ogólne wrażenia ok. a i powiem że to pierwsza tak daleka wycieczka rodziców -
                    jadą z moim 9 letnim bratem?! Nie będzie się nudził? WYjazd w sierpniu, na 7
                    dni, powiedzcie coś o plaży i ogólnej atmosferze. może ktoś jechał już z tym
                    biurem podróży?!
                    • Gość: gośc Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.08, 21:50
                      Ja leiałam z chłopakiem dwa lata temu do Tunezji- miejscowość
                      Hamamet- hotel COlise Beach. Było naprawdę super, biuro jest godne
                      polecenia.
    • Gość: Smart Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.chello.pl 17.07.08, 22:51
      Moim zdaniem hotel Kheops to porażka jak na dzisiejsze czasy, bo nie powiem - te
      kilkanaście lat temu może i faktycznie zasługiwał na te gwiazdki, które ma, ale
      NIE TERAZ.
      Miałem pokój z widokiem na morze, pierwsze wrażenie - wszystko tu wygląda
      'staro' i strasznie kiczowato. Rozkładam kanapę - urwana. Za moment spod kanapy
      wybiega kilkucentymetrowy karaluch (poważnie!) i w efekcie schował się pod nią
      ponownie, więc ciągle tam był, nie dałem rady go zabić... (sama świadomość tego,
      że gdzieś tam siedzi była lekko mówiąc nieprzyjemna, no bo dla kogo przyjemne
      może być spędzanie nocy jednocześnie myśląc o tym, że może po Tobie łazić jakiś
      sporych rozmiarów robal, prawda? ;-) ).
      Przez pierwsze dni praktycznie w ogóle nie korzystaliśmy z TV, ale pod koniec
      wieczorami oglądaliśmy jedyny polski kanał, który był - TVN i odbierał bardzo
      ładnie.
      Po kilku dniach zaczęła kapać woda z klimatyzacji i sprzątaczki kładły tylko
      ręcznik na ziemi, nie zgłaszały tego do recepcji ani nic w tym rodzaju. Po
      następnych kilku dniach zapchał się zlew w łazience i woda spływała przez całą
      noc, korek zatykający odpływ w wannie byłem zmuszony wyjmować nożyczkami
      (dłubałem tam z 15 minut zanim udało mi się w tej brudnej wodzie go jakoś
      wyciągnąć...), muszla klozetowa również się zapychała przez co dość często w
      powietrzu unosiły się nieciekawe zapachy ;-) - na szczęście był obok wąż z
      rurką, przez które płynęła woda z dużo większym ciśnieniem niż spłuczka i kilka
      minut lania takiej wody powoli stopniowo odpychała kibelek.
      Pokoje rozmiarowo były fajne i swobodnie można było się w nich poruszać, na
      prośbę dostaliśmy dodatkowe łóżko bez dodatkowych opłat, ale niestety nie jestem
      zadowolony ze sprzątaczki.
      Ledwo przejeżdżała podłogę tak, że właściwie ciężko było stwierdzić czy w ogóle
      było sprzątane. Naczynia nie były myte. Nie pomagały nawet jednodinarowe
      napiwki, kpina. Za to ręczniki były zmieniane praktycznie codzienne i za to
      spory plus.
      Niedbałość hotelu i starość różnych rzeczy było widać np. po cieknącej fontannie
      w GŁÓWNYM HOLU całego budynku - raz woda tak wylała, że utworzyła się naprawdę
      pokaźna kałuża, którą boy hotelowy wycierał kilkanaście minut... W dodatku jedna
      z dwu wind w połowie mojego pobytu wysiadła całkowicie, a padała powoli, więc aż
      dziwne, że ktoś tam nie utknął w środku między piętrami...
      Jedzenie nie dla mnie, ale ja jestem wybredny, więc nie będę się za dużo
      wypowiadał. Na śniadania praktycznie nie przychodziliśmy (na 14 śniadań byłem na
      może 4), bo można było do 9.00, a to był dla nas środek nocy ;-). Kolacje
      wyglądały tak, że nie było nic konkretnego (za surówkami nie przepadam, za
      warzywami również, a tego chyba było najwięcej) - ziemniaki jak były to
      niedogotowane (jak dla mnie praktycznie surowe), mięso jak było w miarę dobre to
      w jakimś dziwnym sosie.
      Jedyne co było NAPRAWDĘ DOBRE to pyszne ciasta i cudne świeże owoce - arbuzy,
      brzoskwinie - tego jadłem pokaźne ilości, bo było po prostu DOBRE.
      Irytujące było to, że trzeba płacić za leżaki - sporo osób pisało, że na te za
      basenie nie trzeba było, ale my musieliśmy. Za te na plaży również. Wszystko
      napoje do obiadokolacji były płatne, a jak byłem już na tych śniadaniach to
      akurat nie było herbaty - sama kawa i jakieś napojo-soki, które osobiście mi nie
      smakowały, więc tak jakby ich nie było...
      Jednak najgorszy był BRAK JAKIEJKOLWIEK możliwości wniesienia do hotelu napojów
      czy nawet wody mineralnej, bo kazali zostawić przed wejściem. Na wnoszenie
      owoców z marketu czy chipsów przymykali oko, ale np. na pizzę też już nie
      pozwolili, a ochroniarz zaproponował nam nawet odkupienie tych pizz. Porażka.
      Dodam, że przeszukiwali torby i plecaki czy czasem czegoś nie wnosimy. Irytujące
      i nie wiem czy nie 'podpadające' pod jakiś paragraf "naruszania prywatności"
      (nie znam się na tym)? Od strony plaży ratownik również sprawdzał czy czegoś nie
      wnosimy. Ponadto sprzątaczki były upoważnione do konfiskaty rzeczy, które
      pochodzą spoza hotelu (do picia czy też jedzenia)! Polecam zanim się
      zakwaterujecie iść do marketu Monoprix) nakupować wody/coli - całych zgrzewek i
      popakować do torby turystycznej - ich jeszcze nie sprawdzają.
      Co do basenu to nie mam zarzutów, woda czysta i oczywiście bardzo ciepła,
      animatorzy bardzo mili, na aerobik chodziło dużo ludzi i dobrze się bawili,
      animacje odbywające się wieczorami nie dla mnie, ale widziałem, że miewały
      sporo, dobrze bawiących się widzów.
      Muzyka grana przed, w trakcie i po aerobiku (w sumie około 3h) całkiem fajna,
      jednak codziennie taki sam zestaw, wieczorem po animacjach również - typowo
      amerykańsko-europejska, raz leciał nawet feel :-). Arabskich można było sobie
      posłuchać w taksówkach lub w restauracjach/pubach/barach.
      Plaża bardzo piaszczysta, jednak żeby wejść do wody trzeba było się przebić
      przez spory odcinek kamyszków, które kuły w stopy, dalej bywały większe
      kamienie, na których łatwo się pośliznąć - kumpel przewrócił się w wodzie i
      lekko 'obrysował' sobie kolano - dla dzieci myślę dość niebezpiecznie.
      Taksówki do Hammametu to w dzień koszt około 7 dinarów, wieczorem i w nocy koło
      13 dinarów - i uwaga, tutaj ciężko cokolwiek stargować, raczej nie są na to
      chętni i jeżdżą według taksometrów.
      Tam radzę unikać charakterystycznego zamku - w środku są targi, ale tak
      nachalni, zboczeni sprzedawcy, że można się przestraszyć. My tam weszliśmy,
      byliśmy w jednym sklepie z 30 minut, goście zaczęli się na nas drzeć, myślałem,
      ze stamtąd nie wyjdziemy i w końcu kupiliśmy byle co i stamtąd zwialiśmy (i to
      też z problemami, bo jeden zaciągał mi za sklep dziewczynę, nie wiem czy nie
      chcieli jej tam czegoś zrobić). Ogólnie to radzę uważać paniom, bo Arabowie
      patrzą się jak na złoto, gadają bzdury (bardzo często zboczone), obmacują bez
      pytania itp.
      To chyba tyle w wielkim streszczeniu. Kraj jest piękny i gorący, szczególnie na
      Saharze (polecam dwudniową wycieczkę + koniecznie camele i jeepy ;-) ). Urzekł
      mnie klimat, kultura, język i woda. Polecam, ale nie hotel Kheops.

      • Gość: monika Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.08, 13:40
        Niestety wszystko co napisał Smart jest prawdą :-(
    • kozam Re: Nabeul, hotel Kheops, 20.08.08, 00:18
      cześć ludziska chciałam zapytać jak jest w Tunezji z językiem wybieramy się z mężem na przełomie sierpnia i oboje nie dużo potrafimy powiedzieć po angielsku, czy możemy mieć problem po przyjeździe żeby dokonać rejestracji w hotelu, czy ktoś kto odbiera nas z lotniska wszystko załatwi, czy może piąte przez dziesiąte lub wysstarczy tylko trochę się przygotować, ??????
      A może ktoś leci pod koniec sierpnia lub na początku września z Krakowa lub Katowic???????????
    • Gość: jaja-kobyły Re: Nabeul, hotel Kheops, czerwiec IP: 212.2.115.* 20.08.08, 09:58
      jak tak czytam te opinie o Kheopsie, to gdybym tam nie był
      osobiście, to bym pewnie w życiu nie chciał tam pojechać. A
      tymczasem byłem, widziałem i osobiście uważam że było całkiem OK.
      Z częścią opinii się zgadzam a niektóre są po prostu naciągane lub
      wydumane.
      Z tym hotelem to jest tak, jak z tą szklanką do połowy pustą albo do
      połowy pełną. Zależy jak się patrzy, to się widzi same - albo +
      A tak na zakończenie pytanie. Czy za taką cenę można było w Tunezji
      dostać lepszy hotel??? Ja zapłaciłem w szczycie sezonu (przełom
      lipca i sierpnia) 1856 zł/os/2 tyg/HB (w cenie wszystko, włącznie z
      dowozem i odbiorem z lotniska w Pyrzowicach) i uważam że jak za
      takie pieniądze było bardzo dobrze. A jak ktoś chce mieć luksus, to
      kuźwa niech zapłaci 3000/os i wtedy niech wymaganie stawia.
      Teraz mozna tam pojechać za ok 1400/os/2 tyg i jest to na pewno
      super dobra oferta.
      No chyba że ja mam jakieś super niskie wymagania i zadowalam się
      byle czy, ale zapewniam, że nie ma zadowalam się byle czym.
      pozdrowienia dla wszystkim kheopsiaków :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka