bertrada
08.10.09, 16:12
Czyli znów splagiatowany wątek z frondy.
W Hiszpanii żyje sobie bardzo chrześcijańska rodzina. Tak bardzo
chrześcijańska, że nawet w tym chrześcijańskim kraju była prześladowana za
swoje chrześcijaństwo. Pani Inma Ripoll wraz z mężem zdecydowali się spłodzić
7dzieci, aby, jak to zgrabnie określili, wypełniła się wola boża. Gdy po
6córkach, na świat przyszedł syn, najwyraźniej zdecydowali, że wola boża się
już wypełniła, bo więcej dzieci nie mieli.
No i nie byłoby w tym nic ponad normę kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że
zgodnie z opinią lekarską, dla pani Inmy urodzenie tylu dzieci było
śmiertelnym zagrożeniem. Większość przyszła na świat prze cc. Mimo to nie
zgodzili się na podwiązanie jajowodów.
Rodzina oczywiście została okrzyknięta świętą i jest pokazywana jako wzór w
TV. W nagrodę za poświęcenie, 5córek państwa Ripoll dostało powołania do zakonu.
A trzeba pamiętać, że to wstrętne dziewuszyska były za młodu i przysparzały
rodzicom kłopotów wychowawczych i cierpień co nie miara. Grzesznice chciały na
drogę ateizmu wejść. I gdyby nie łaska pańska i odesłanie najstarszej na
naprostowanie do klasztoru, to ani chybi zostałyby nie tylko ateistkami ale i
feministkami.
www.fronda.pl/news/czytaj/kazde_dziecko_przynioslo_ze_soba_cierpienie