Dodaj do ulubionych

kasjerki - seksistki

29.10.09, 13:51

już drugi raz zdarzyło mi się, że obsługująca mnie kasjerka w realu
czy innym carrefour express nie mówią dzień dobry kobietom. Za mną,
lub za inną Panią,jak stoi pan facet to i owszem słychać dzień
dobry - czy to im niższe wykształcenie i poziom umysłowy tym większa
wrogość do własnej płci??
Obserwuj wątek
    • swojski_fr_1 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 14:02
      e tam... wybierz sie do Banku, urzedu... i w tej samej sprawie
      wyslij swojego faceta.

      Swiat bankowych, urzedniczych okienek zdominowany jest przez
      kobiety. Piekna dla mnie sprawa, ale to chyba rodzinne... dziadek i
      ojcic tez uwielbiali zalatwiac urzedowe sprawy, chodzic na zakupy...
      zawsze legitymowali sie wysoka skutecznoscia zalatwieni sprawy,
      zawsze wracali z urzedow zadowoleni. Wiem teraz doskonale
      dlaczego :))

      Poziom wyksztalcenia nic w tym nie zmienia, jedynie poziom
      atrakcyjnosci obu stron...

      Podobnie dziala w druga strone... lekarz, mechanik samochodowy,
      instalator... lepiej wykona swoja prace, gdy trafi na klientke z
      lekkim seksapealem, usmiechnieta i pogodnie nastaiona na zalatwienie
      swojej sprawy.


      magda.gryniewicz napisała:

      >
      > już drugi raz zdarzyło mi się, że obsługująca mnie kasjerka w
      realu
      > czy innym carrefour express nie mówią dzień dobry kobietom. Za
      mną,
      > lub za inną Panią,jak stoi pan facet to i owszem słychać dzień
      > dobry - czy to im niższe wykształcenie i poziom umysłowy tym
      większa
      > wrogość do własnej płci??
    • pazdziernik2009 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 14:06
      A jakie wykształcenie i poziom umysłowy ma ktoś, kto uważa dwukrotną próbę za
      wystarczającą do wyciągać daleko idących i ogólnych wniosków? I w ogóle kto
      normalny przykłada wagę do takich błahostek?

      Nawiasem mówiąc: czy posiada pani kartę Rodziynka?
    • bene_gesserit Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 14:21
      magda.gryniewicz napisała:

      > czy innym carrefour express nie mówią dzień dobry kobietom. Za
      mną,
      > lub za inną Panią,jak stoi pan facet to i owszem słychać dzień
      > dobry - czy to im niższe wykształcenie i poziom umysłowy tym
      większa
      > wrogość do własnej płci??


      Przedziwne, bo ja tez robie zakupy w carrefour express i nie mam
      problemu z gburowatymi kasjerkami. Przewaznie sa od 'mile'
      do 'bardzo mile'. Mysle, ze w twoim przypadku wyczuwaja klasistke z
      pretensjami, ktora ma je za gowno i traktuja adekwatnie do swojej
      intuicji.
      • pazdziernik2009 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 14:29
        > Mysle, ze w twoim przypadku wyczuwaja klasistke z
        > pretensjami, ktora ma je za gowno i traktuja adekwatnie do swojej
        > intuicji.

        Podpisuję się. :)
      • magda.gryniewicz Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 14:35
        a ty bene gesserit za co masz kasjerki? ja właśnie staram się dla
        nich być bardzo miła, bo współczuję im, że nie mają wykształcenia i
        muszą wykonywać taką pracę dla osób o niskich kwalifikacjach.
        chętnie byś się z nimi spoufaliła i zaprosiła na rozmowy o
        mikrosoczewkowaniu grawitacyjnym albo o pracach piotra curie ?? :DD
        dobra z ciebie kobieta lub facet!
        • bene_gesserit Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 14:43
          No to jeszcze raz:
          Panie z kasy wg ciebie maja nie tylko niskie wyksztalcenie, ale i
          niski poziom umyslowy. Wspolczujesz im, jednak nie chcesz sie z
          nimi spoufalac.

          Widze tu wyłącznie pogarde i poczucie wyzszosci. Rzyg.

          Swoja droga - panienke po studiach, ktora skonczyla studia nie stac
          na to, zeby pierwszej wykrztusic 'dzien dobry' do spracowanej
          kobiety? Troche wstyd, imo.
          • magda.gryniewicz Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 14:52
            no ale nadal nie wiem,czy byś taką kasjerkę zaprosiła na rozmowy o
            mikrosoczewkowaniu grawitacyjnym, czy nie?? chyba tak, skoro taka
            równa z ciebie babka :DD
            co znaczy osoba po studiach ma mówić pierwsza dzień dobry
            spracowanej kasjerce? ta "spracowana" kasjerka jak widzi faceta
            usłużnie się kłania - no więc? nie manipuluj tylko zacznij myśleć
            logicznie.
            • bene_gesserit Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 15:06

              Nie rozumiem. Dla ciebie rozmowa z nieznajoma polega na dywagacjach
              nt soczewek? Powaznie tak zagadujesz do innych? Zadziwiające.
              Mysle, ze zyczliwosc zupelnie nie na tym polega :) Mam natomiast
              wrazenie, ze wiedza nt soczewek (traktowanych mniej lub bardziej
              metaforycznie) jest ci potrzebna do samozadowolonego nadymania sie.
              Imho to co najmniej niedojrzałe. To nie wiedza sprawia, ze jestesmy
              lepsi, a zupelnie inny zestaw cech i wlasciwosci. Znalam zbyt wielu
              chamow i niegodziwcow z wyzszym wyksztalceniem i wysoka pozycja
              spoleczna, zeby uwazac inaczej.

              Jak zasugerowalam w pierwszym poscie w tym watku - poniewaz ja nie
              mam takich problemow z kasjerkami, przypuszczam, ze problem tkwi w
              tobie. Moze w twoim pogardliwym body language? Nadętej pannie z
              zadartym nosem az sie odechciewa powiedziec czegokolwiek, tym
              bardziej zyczyc dobrego dnia.
              • magda.gryniewicz Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 15:18
                po pierwsze bliżej mi do 40 niż do 20 czy 30 więc nie jestem nadętą
                panną. po drugie - praca kasjerki nie polega na ocenianiu mojego
                body language, tylko na czymś innym. Ja w swojej pracy skupiam się
                wyłacznie na zadaniu jakie mam do wykonania - i czyjś body language
                mnie nie interesuje. na tym polega profesjonalizm. a po trzecie -
                takie fochy strzelają kasjerki rodem z minionej epoki - tak po 50-
                czyli ukształtowane w komunie. może mentalnie tkwią nadal w
                patriarchacie - nie wiem.
                Z młodymi lub bardzo młodymi nie mam takiego problemu.
                • bene_gesserit Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 15:19
                  ...nadętą i z zadartym nosem panią, profesjonalistkę zbliżającą się
                  do 40-tki, przepraszam.
                  • magda.gryniewicz Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 15:42
                    ty tez jesteś pokoleniem komuny? no teraz rozumiem, w naszym kraju
                    komuchy tępiły inteligencję a klasa robotnicza była najpierwsza,
                    najlepsza :DDD
                    • bene_gesserit Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 15:54
                      A, ok - o to chodzi. 'Pokolenie komuny' ma przeprane mozgi, a ci,
                      ktorzy z prlu pamietaja jedynie ruskie dobranocki - masz
                      obiektywne, swieze i profesjonalne spojrzenie, ktore nakazuje ci
                      postrzegac robotników jak podludzi?

                      Strasznie prymitywny to sposob myslenia - zwlaszcza jesli nie uwaza
                      tak nie znajaca zycia gowniara, za jaka cie poczatkowo wzielam, a
                      taka starszawa paniusia jaka w istocie jestes.
                      • magda.gryniewicz Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 16:02
                        nie jest dokładnie odwrotnie - robotnicy i kasjerki postrzegają
                        inteligencję jako podludzi, którzy muszą im się w pas kłaniać, bo on
                        przeciez urobiony i spracowany w tej robocie. oto prawdziwy kult
                        pracy. obejrzyj sobie dziecino "dzień świra" to może pojmiesz.
                        komuna tępiła inteligencję, a teraz czyni to nadal klasa robotnicza
                        z jakąs nieobliczalną panienką na forum, której się wydaje, że jak
                        pozakładała 100 bzdurnych postów na forum i dominuje na nim, to
                        wszystkie rozumy pozjadała i nie ma dyskusji. koniec kropka.
                        • pazdziernik2009 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 16:06
                          > którzy muszą im się w pas kłaniać

                          Ale przecież to Ty właśnie tego wymagasz, żeby Ci się kłaniano.

                          > komuna tępiła inteligencję

                          Komuna tępiła i jednych, i drugich. W kopalni "Wujek" strzelano Twoim zdaniem do profesorów? Do pisarzy?
                          • magda.gryniewicz Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 16:49
                            ty też masz kłopoty ze zrozumieniem tego co czytasz, ale
                            przynajmniej nie piszesz w jakimś szale emocjonalnym i nie atakujesz
                            personalnie, jak ta panienka. nie wymagam, aby akurat mnie się
                            kałaniano - chodzi o to, że owe kasjerki kłaniają się tylko facetom.
                            to się nazywa dyskryminacja - nieprawdaż? panienka przed tobą
                            tłumaczyła to jakimś body landuage itp - co to za bzdury jakieś?
                            niech mówi lub nie mówi wszystkim lub nikomu dzień dobry, podliczy
                            rachunek i tyle, a nie strzela focha.
                            • pazdziernik2009 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 17:05
                              > ty też masz kłopoty ze zrozumieniem tego co czytasz

                              Bo ja wiem? Pisałem chyba wyżej, o ile pamiętam, że wyciągasz zbyt daleko idące wnioski ze zbyt małej liczby prób. Że coś się zdarzyło dwukrotnie, nie znaczy jeszcze, że musi stać za tym jakaś głębsza prawidłowość. A nawet jeśli, że akurat taka (płciowa czy klasowa). Jest taka dobra książeczka Nauka poprawnego myślenia (niestety, ostrzegam, pisana w latach 60. i niepozbawiona socjalistycznych wtrętów), w której autor doskonale tłumaczy zawiłości uogólnień, hipotez, korelacji, wyciągania wniosków z doświadczeń i tak dalej. Polecam, ja się z niej nauczyłem niemało.

                              > przynajmniej nie piszesz w jakimś szale emocjonalnym i nie atakujesz personalnie

                              Staram się, aczkolwiek sprawy nie ułatwiasz i też mi się zdarzyło gdzieś po drodze napastliwie Ci coś napisać - przepraszam za to. Ale postawa, którą prezentujesz: pełna pretensji do świata i ludzi, naprawdę jest - wybacz - nieco drażniąca. Nie jesteś przecież jedyną osobą, którą ktoś kiedyś źle potraktował (lub której się tak wydaje). Życie się składa z takich różnych mniejszych i większych upokorzeń, które trzeba jakoś znosić. Mnie też nieraz ktoś nieprzyjemnie potraktował, ja zresztą też nie zawsze byłem wielce uprzejmy i milusi. Życie takie po prostu jest no. Ktoś może kogoś "nie polubić" od pierwszego wejrzenia, coś mu nie zagra, czymś się zasugeruje i potem to rzutuje jakoś na, choćby skrajnie nietrwałe, relacje - tak bywa i nie ma co w związku z tym dramatyzować.

                          • swojski_fr_1 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 16:53
                            Komuna gnebila inteligencje przez narzucenie im fatalnych zarobkow,
                            gornicy byli owczesna klasa srednia, w dniu barborki jezdzaca do
                            warszawskich burdeli taksowkami. Inteligencje po '56 gnojono
                            finansowo. Taki eksperyment spoleczny, o tyle skuteczne, ze do
                            dzisiaj Polaka latwo przekupic.

                            Lewacy-komunisci tak byli zszokowani tym, ze rozpîeszczona holota
                            strajkuje, ze nie mieli wyjscia i trzeba bylo do nich strzelac.

                            nie zauwazyles, ze 'obie napieprzajace sie panie' to ta sama
                            osoba ??



                            pazdziernik2009 napisał:

                            > > którzy muszą im się w pas kłaniać
                            >
                            > Ale przecież to Ty właśnie tego wymagasz, żeby Ci się kłaniano.
                            >
                            > > komuna tępiła inteligencję
                            >
                            > Komuna tępiła i jednych, i drugich. W kopalni "Wujek" strzelano
                            Twoim zdaniem d
                            > o profesorów? Do pisarzy?
                            • pazdziernik2009 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 17:33
                              > Lewacy-komunisci tak byli zszokowani tym, ze rozpîeszczona holota
                              > strajkuje, ze nie mieli wyjscia i trzeba bylo do nich strzelac.

                              Zacznijmy od tego, że w Polsce była dość lekka komuna, takie pyfko bezalkoholowe. O ile wiem, nawet dyskusje są, czy PRL w ogóle była państwem totalitarnym. Czyli, jak mawia młodzież, lajcik. Więc w warunkach naszej rodzimej, polskiej lekkiej komuny może i robotnicy mieli ciut lepiej - do czasu, rzecz jasna, końcówki całej imprezy, bo wtedy to już ZOMO lało równo wszystkich.

                              Ale już np. w takim ZSRS (czy jak kto woli ZSRR) przejesrane miały egzemplarze wszystkich klas jednako. Owszem, teoretycznie władza chłopów małorolnych i robotników nie tykała… tyle że sama sobie decydowała, którzy to są. :) Do łagru mógł iść dosłownie każdy - naraz okazywało się na przykład, że bidny chłop mający dwie morgi jest tak naprawdę przebranym kułakiem i kogo może, to krwiożerczo wyzyskuje. No to co? Dyszka na Sołowkach będzie jak znalazł. :) I tak dalej, długo by pisać.

                              > nie zauwazyles, ze 'obie napieprzajace sie panie' to ta sama
                              > osoba ??

                              Nie. :( Rozwiń, proszę, myśl.
                        • vladip Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 16:09
                          magda.gryniewicz napisała:

                          > nie jest dokładnie odwrotnie - robotnicy i kasjerki postrzegają
                          > inteligencję jako podludzi, którzy muszą im się w pas kłaniać, bo
                          on
                          > przeciez urobiony i spracowany w tej robocie.

                          wyciagasz tak szerokie wnioski na podstawie 2 przypadków i jednego
                          filmu?
            • pazdziernik2009 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 15:33
              > co znaczy osoba po studiach ma mówić pierwsza dzień dobry
              > spracowanej kasjerce?

              Za kogo Ty się właściwie uważasz!? Po pierwsze - nikt nie powiedział, że
              kasjerka, która odważyła się nie ucałować Twoich szanownych stóp, nie ma
              skończonych studiów lub że nie jest w trakcie studiowania. Różnie bywa. Sam
              kiedyś pracowałem fizycznie, a dzisiaj pracuję umysłowo, więc wiem. I nie ja
              jeden, nie jestem bynajmniej wyjątkiem.

              Po drugie zaś - ktoś, kto w dzisiejszych czasach chełpi się skończonymi
              studiami, jest śmieszny. To jest po prostu atawizm. Rzeczywiście, ze 30 lat temu
              może, gdy wyższe wykształcenie miało kilka procent ludzi, a dyplom uniwersytecki
              coś znaczył, taka postawa byłaby usprawiedliwiona. Ale dzisiaj? Dzisiaj,
              kochaneczko, to spośród przedstawicieli mojego pokolenia studiuje połowa. Co Ty
              na to? Połowa! Jedna druga. Pięćdziesiąt procent. I co? Nadal uważasz, że
              należysz do elity? Jeśli tak, to fajnie masz w domu, a jeszcze fajniej pod
              czapką. :)

              Oczywiście o ile to nie jest jakaś kolejna forumowa prowokacja, bo naprawdę aż
              się wierzyć nie chce.
              • magda.gryniewicz Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 15:39
                rzeczywiście - dzisiaj każdy burak może mieć dyplom. wpłaca kasę do
                wyższej szkoły lansu albo wyzszej szkoły niczego i studiuje. to
                dlatego studia się tak zdewaluowały :) niestety - nie martw się ty
                do elity na pewno nie należysz :)
                • pazdziernik2009 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 15:52
                  > rzeczywiście - dzisiaj każdy burak może mieć dyplom. wpłaca kasę do
                  > wyższej szkoły lansu albo wyzszej szkoły niczego i studiuje. to
                  > dlatego studia się tak zdewaluowały :)

                  W rzeczy samej. O to właśnie chodzi. Dodatkowo oświadczam Ci, że poziom uniwersytetów też się obniżył w stosunku do tego, co było kiedyś. I wynika to właśnie z jego masowości.

                  > niestety - nie martw się ty do elity na pewno nie należysz :)

                  I żeby było śmieszniej nawet do tego nie aspiruję. Zresztą, to zdrowiej, przynajmniej potem nie muszę nerwów tracić, gdy ktoś raczy nie uznać mojej nad nim społecznej wyższości. Solidny przyczynek do wolności i niezależności takie bycie poza elitą, polecam każdemu.

            • sapalka1 Re: kasjerki - seksistki 01.11.09, 10:29
              Wiele wykształconych (nawet lepiej od Ciebie) osób nie potrafiłoby podjąć
              tematu, który podałaś jako przykład. Profesor fizyki z profesorem historii
              niekoniecnzie dogadają się jeśli tematem rozmowy będzie bardziej specjalistyczne
              zagadnienie. Z Twojego postu przebija poczucie wyższości i samozadowolenie oraz
              postawa roszczenieowa. Ludzie wyczuwają takie "dobre samopoczucie". Nie przysżło
              Ci do głowy, że ci mężczyźni mogą być sympatyczniejsi? Może uśmiechają się do
              tych Pań - Kasjerek? Nie spotkałam się z taką sytuacją jak Ty i sądzę, że
              powinnaś zastanowić się nad swoim nastawieniem do innych i troszkę popracować
              nad tym poczuciem wyższości. Swoją drogą nigdy w czasie zakupów nie
              zastanawiałam się nad tym jaki ktoś reprezentuje poziom umysłowy, jakie ma
              wykształcenie. A Pań Kasjerek - żal mi jeśli widzę, ze są wykończone, tak jak
              każdego wymęcoznego pracą czy chorobą człowieka i nie wydaje mi się żeby
              reprezentowały sobą niższy poziom umysłowy czy miały niższe wykształcenie - moze
              mają, może nie - i coś im w życiu nie wyszło, może to ich wymarzona praca - nie
              moja sprawa. Grunt to szanować innych ludzi (jesli nie krzywdzą kogoś).
    • lena186 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 19:51
      Jakie to szczęście, że zawsze pierwsza wychodzę do ludzi z uśmiechem i "dzień
      dobry", niezależnie od tego czy spotykam sprzataczkę, profesora na uczelni, czy
      kasjerkę w carrefourze, ale rzeczywiście wielu ludzi utaciło taką zdolność, a
      jeszcze inna część nigdy nie została tego nauczona.
      • benek231 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 19:59
        lena186 napisała:

        > Jakie to szczęście, że zawsze pierwsza wychodzę do ludzi z uśmiechem i "dzień
        dobry", niezależnie od tego czy spotykam sprzataczkę, profesora na uczelni, czy
        kasjerkę w carrefourze, ale rzeczywiście wielu ludzi utaciło taką zdolność, a
        jeszcze inna część nigdy nie została tego nauczona.


        *A czy spotkalas sie juz Leno z nienawiscia mrukow itp. ktorzy nienawidza za to,
        ze w zwiazku z Twoim sposobem bycia, ludzie bardziej lubia Ciebie, niz ich?
        Nienawidza bo nie jestes taka sama jak oni?
        • nudziarzpisze Re: kasjerki - seksistki 06.11.09, 22:20
          > *A czy spotkalas sie juz Leno z nienawiscia mrukow itp. ktorzy
          nienawidza za to...

          Mruk jak sama nazwa na to wskazuje nic nie mówi, a więc nie oceniaj go, bo nic
          nie wiesz o tym co myśli. Nie rób z mruków MG.
    • easz Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 20:34

      magda.gryniewicz napisała:

      A to bardzo bardzo dziwne, co piszesz, bo
      kasjerki są non stop na celowniku. A potem
      rozliczane jak bydło. Artykuł jest sprzed kilku dni, robi wrażenie,
      choć nie pierwszy to raz o takich warunkach pracy, no i czy my i tak
      nie mamy świadomości, że tak to właśnie wygląda? Po co się jeszcze
      nad ludźmi pastwić?

      Mi tam zawsze mówią, nawet kiedy mam nos na kwintę. Musi być jestem
      facetem, w dodatku z nosem na kwintę.
    • six_a Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 21:44
      >czy to im niższe wykształcenie i poziom umysłowy tym większa
      wrogość do własnej płci?

      a zapytałaś chociaż o wykształcenie i przebadałaś poziom umysłowy, żeby skądś
      ciągnąć te wnioski o domniemanym seksizmie?
      • pazdziernik2009 Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 21:50
        > przebadałaś poziom umysłowy

        A jak się to robi?
        • six_a Re: kasjerki - seksistki 29.10.09, 22:54
          normalnie, w sklepie robi się awanturę, wzywa kierownika, żąda badań
          psychologicznych kasowej idiotki, który nie mówi dzień dobry, kierownik blednie
          albo czerwienieje, zależnie od karnacji i uwarunkowań klimatycznych zakładu,
          robi awanturę kasjerce, wysyła ją na badania, dostaje badania, przekazuje
          klientowi awanturującemu się, który natychmiast udowadnia lub obala tezę
          seksizmu kasowych idiotek na podstawie jednego przebadanego delikwenta w
          kolejnym wątku za dwa tygodnie.

          proste?
    • sabriel Re: kasjerki - seksistki 01.11.09, 14:59
      Co za daleko idące wnioski, zwłaszcza że zdarzyło ci się to "aż" dwa razy.
      Mi jakoś kasjerki/sprzedawczynie dzień dobry mówią, a nie uważam aby to był ich
      obowiązek.

    • coppermind [...] 03.11.09, 12:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bene_gesserit Funsztajn wrócił. n/t 03.11.09, 13:19
    • aiwlysji Re: kasjerki - seksistki 03.11.09, 15:47
      tez mi sie zdarzylo oddczuc, ze panie obslugujace preferuja panow;)
      np. w czasie zamawiania drinkow przy barze wiele razy czulam sie przezroczysta..
      jakie wiec bylo moje zdziwienie kiedy bedac w calkiem milym klubie, w berlinie dopychalam sie do baru a przede mna bylo "stado" facetow...nagle barmanka zrobila do mnie oko, zapytala sie co chce zamowic i skomentowala, ze my babki musimy trzymac sie razem...(z tego klubu pamietam tylka ja, faceci spotkani po drodze juz mi umkneli z pamieci;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka