Dodaj do ulubionych

Psuję paniom atmosferę

02.03.10, 16:30
Medialne natarcie pelnomocniczki Radziszewskiej trwa. Po wywiadzie
w TP czas na Rzepę. O wstretnych laickich feministkach, Malym
Ksieciu i spisku 'warszawki', ktora ostrzy sobie zęby na rządowe
stolki:

Rz: 1069 osób zapisało się na Facebooku do grupy „Radziszewska
musi odejść”.


O motywy trzeba pytać tych, którzy się zapisali, ale feministki
dobrze się czują w ferworze walki, muszą mieć jakiegoś wroga.
Najlepiej ideologicznego, i do tego katolika, taki jest wręcz
idealny. Mnie to nie martwi, bo w polityce obowiązuje zasada: pokaż
mi swojego wroga, powiem ci, kim jesteś.

Zaczęło się od tego, że dwa lata temu, tuż po nominacji, zamiast
na Manifę demonstracyjnie udała się pani na rekolekcje do Tyńca.


Demonstracyjnie? Gdybym szła z Piotrkowa na kolanach z krzyżem w
ręku, wtedy słowo „demonstracyjnie” miałoby jakieś uzasadnienie,
ale podróży autokarem trudno nadać znamiona demonstracji. Rok temu
byłam w tym czasie w ONZ, a w tym roku będę w Turcji na
międzynarodowym spotkaniu kobiet.

I tak by pani nie przyszła.

Głęboko bym się zastanowiła, bo jeśli poprzednią Manifę promowano
hasłem „Chcemy zdrowia, nie zdrowasiek”, to ja się pytam, o co
chodzi? To nie jest żadna promocja kobiet ani walka o ich prawa,
tylko zwykła, do tego starannie przygotowana, akcja ideologiczna.

Zwłaszcza dla kogoś, kto, jak pani, nosi na palcu różaniec.

To nie jest żadna manifestacja, bo ja nie demonstruję, tylko się
modlę. Mój palec, moja sprawa i paniom nic do tego.

Nie lubi pani feministek.

Nic do nich nie mam, zaprosiłam je do zespołu, który zajmuje się
przeciwdziałaniem dyskryminacji, ale nie chcą w nim pracować.

Mówią, że to fikcja, a pani nic nie robi.

Skoro nie przychodzą, to nie wiedzą, co się dzieje. Przyszły na
pierwsze spotkanie, na którym było 40 organizacji, które same
podzieliły się na podzespoły, a feministki na kolejnych spotkaniach
się nie pojawiły.

Nawet PiS ma u nich lepszą prasę niż pani.

Jeśli chcą mnie nie lubić…
(...)
Panie z Warszawy napisały ustawę dla siebie?

Tylko one mogłyby na niej zyskać.

Ale przecież nie względy prawne decydują o pani niechęci do
parytetów.


Ja jestem zwolenniczką promowania kobiet w polityce i jeśli kobiety
mają talent polityczny oraz chcą się zaangażować, to trzeba im
pomóc.

Jak mają talent, to po co im pomagać?

Bo brak im odwagi, często nie potrafią odnaleźć się w tej
agresywnej autopromocji i uważam, że należy pomóc im wygrywać. Ale
jestem zwolenniczką działań sprawdzonych w Unii Europejskiej.

(...)
Dlaczego kobiety nie wchodzą do polityki?

Praca. Zwłaszcza młodym kobietom przeszkadzają obowiązki – prócz
pracy zawodowej mają na głowie dom, ponieważ zwykle mężczyźni
bardzo słabo angażują się w sprawy rodzinne. Poza tym, nie
oszukujmy się, każde wybory to wydatek i kobiety w takich wypadkach
mówią: „5 tysięcy na kampanię? Ja muszę nową pralkę kupić”.
Mężczyzna częściej w takich sytuacjach kalkuluje: „Teraz wydam 5
tysięcy, ale jak wejdę do Sejmu, to sobie w miesiąc odbiję i
jeszcze na pralkę zostanie”.

(...)
Na Manifę pani nie chodzi, bo się nie składa, a na Paradę
Równości, bo nie może pani trafić?


Na Paradę Równości nie chodziłam, nie chodzę i nie pójdę. To mój
świadomy wybór.

Nie jest pani droga idea równości obywateli?

Jest mi szalenie droga, jako lekarka wszystkich traktowałam równo –
biednych i bogatych, starych i młodych, domytych i niedomytych.
Notabene, wiele osób z Piotrkowa do dziś nie mówi do mnie pani
poseł, tylko pani doktor.



itd itd
Obserwuj wątek
    • vargtimmen Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 16:43

      Ciekawy wywiad, Radziszewska prezentuje się w nim bardzo dobrze. Spokojna,
      wyważona, asertywna, merytoryczna, rzeczowa.
    • berta-live Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 16:53
      Zastanawiam się, czy ona jest upośledzona, czy tylko się zgrywa.
      • bene_gesserit Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 17:01
        Wywiady na zywo - bez autoryzacji i poprawek jak ten - sa o wiele,
        wiele gorsze. Radziszewska co chwila gubi wątek, plącze się, co
        chwila zbacza z tematu. Calkiem niedawno linkowany byl zapis
        wywiadu dla radia - tragedia o wiele wieksza, niz to.
        • joanekjoanek Re: Psuję paniom atmosferę 03.03.10, 00:46
          Mnie też wydaje się, że ona jest lekko niepełnosprawna intelektualnie.
          I to ani zarzut, ani kpina... Ona rzeczywiście jakby nie chwyta, co się wokół niej dzieje, co jest do niej mówione. Już abstrahując od warstwy merytorycznej, zborności wypowiedzi - prowadzący wywiad jest w stosunku do niej obcesowy, chwilami bezczelny, a ona wydaje się tego w ogóle nie rejestrować.
    • benek231 Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 16:56
      bene_gesserit napisała:

      > Zwłaszcza dla kogoś, kto, jak pani, nosi na palcu różaniec.

      *Ha! Znaczy poprawnie ocenilem, ze to kropielnicowa klęmpa.


      Ale przecież nie względy prawne decydują o pani niechęci do
      > parytetów.

      >

      *Juz o tym pisalem, ze wedlug mnie jej kandydatura zostala uzgodniona z kk.
      Radziszewska jest jednym ze straznikow koscielnego porzadku. Jej ciagle
      mnistrowanie mowi tez sporo o wiarygodnosci liderow samej PO, w kwestiach
      parytetow. Radziszewska najlepiej wyraza stanowisko Tuska.
      • bene_gesserit Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 17:04
        Niech sobie będzie jaka chce, ale czy urzednik panstwowy na
        wysokim stanowisku panstwa nie-wyznaniowego zwlaszcza powininen
        demonstrowac swoje przekonania religijne?

        Nie mowiac juz o tym, ze o swojej wierze, koronacji Matki Boskiej
        Trybunalskiej na krolowa Sejmu czy co tam itd wypowiada sie bardzo
        chetnie i obficie, a nie jest w stanie ujawnic swoich pogladow nt
        zwiazkow homoseksualistow, ktorymi niby sie ma z urzędu zajmować.
        Heloł?
        • berta-live Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 17:18
          > koronacji Matki Boskiej
          > Trybunalskiej na krolowa Sejmu czy co tam itd

          Łomatko, naprawdę jest coś takiego??
          • bene_gesserit Link do zrodla 02.03.10, 17:29
            Bo nie zauwazylam, ze
            nie podalam - tu.


            Przeczytaj sobie :)
            • berta-live Re: Link do zrodla 02.03.10, 18:00
              I jeszcze do zwierząt strzela.
              • bene_gesserit Re: Link do zrodla 02.03.10, 21:14
                To samo pomyslalam.
                Podobno wsrod mysliwych tylko 3% to kobiety.
                Nazywane sa zreszta nie 'mysliwymi', ale 'Dianami'. Mam wrazenie,
                ze te, ekhem, 'Diany' muszą byc wniebowzięte, dopuszczone do
                męskich spotkan z krwią, dluuuga lufą i wódką.
                • benek231 Re: Link do zrodla 02.03.10, 22:57
                  W komediowym programie "Dayly Show" wystepuje niejaka Samantha Bee. Na jednym z
                  show zajmowala sie typowo meskimi srodowiskami - z gatunku prawdziwych mezczyzn,
                  ktorzy zdecydowali odzyskac meski teren.

                  Rzecz ma sie gdzies w plenerze, przy wspolnych spiewach i tancach. W pewnym
                  momencie, bardzo przejeta ta macho atmosfera, zniecierpliwiona Samantha
                  dyskretnie pyta jednego z facetow: "no to kiedy rozpoczynacie wspolne
                  masturbowanie?" :O)
                  • bene_gesserit Re: Link do zrodla 02.03.10, 23:10
                    O, najwyrazniej Sam uslyszala o anglosaskim odpowiedniku chlopięcej
                    gry w 'chlebuś'. Ja opowiesci o 'chlebusiu' slyszalam z trzech
                    niezaleznych zrodel, z czego jedno bylo męskie i dorosle, i mocno
                    spieklo raka oraz wyjąkało, ze 'dziewczyny o tym nie powinny
                    wiedziec', ale potwierdzilo :)
                    • benek231 Re: Link do zrodla 02.03.10, 23:40
                      bene_gesserit napisała:

                      > O, najwyrazniej Sam uslyszala o anglosaskim odpowiedniku chlopięcej
                      > gry w 'chlebuś'. Ja opowiesci o 'chlebusiu' slyszalam z trzech
                      > niezaleznych zrodel, z czego jedno bylo męskie i dorosle, i mocno
                      > spieklo raka oraz wyjąkało, ze 'dziewczyny o tym nie powinny
                      > wiedziec', ale potwierdzilo :)
                      >
                      >
                      *A to ciekawe bo ja tego zupelnie nie znam :( Ale moze bylem wtedy pijany :)

                      Ilez ja naogladalem sie tych uroczystych i namaszczonych przygotowan do
                      polowania... Zupelnie jak w tej Twojej sygnaturce. Jakby od tego polowania mialo
                      zalezec przezycie calej rodziny zamieszkujacej jaskinie. Najciekawsze, ze
                      idiotki zony patrzyly na ten cyrk z wlasciwa dla sytuacji naboznoscia. No bo
                      jakze by inaczej - na polowanie przeciez maz idzie!
                      No oczywiscie kazdy zuje tyton, czyli obrzydlistwo. Sam palilem lancuszkowo
                      ponad 30 lat ale tytoniu nie zulbym za Chiny. A oni musza, wyobraz sobie :O) Bo
                      mysliwym inaczej nie uchodzi.
                      • bene_gesserit Re: Link do zrodla 03.03.10, 00:48
                        Jak kiedys
                        bedziesz mial okazje, przeczytaj to.


                        W Polsce polowanie ma dodatkowy smaczek 'wyzszych sfer', nie wiem
                        jak tam u ciebie, ale podejrzewam, ze reszta jest podobna. Imho
                        najobrzydliwszy ze wspolczesnych rytuałów, pelen niewypowiedzianego
                        barbarzynstwa.
                        • benek231 Re: Link do zrodla 03.03.10, 01:19
                          bene_gesserit napisała:
                          >
                          > W Polsce polowanie ma dodatkowy smaczek 'wyzszych sfer', nie wiem
                          > jak tam u ciebie, ale podejrzewam, ze reszta jest podobna. Imho
                          > najobrzydliwszy ze wspolczesnych rytuałów, pelen niewypowiedzianego
                          > barbarzynstwa.
                          >
                          >
                          *Tu poluja wszystkie sfery. A obnosza sie z ta swoja meskoscia jak napuszone
                          koguty, defilujace przed stadem kur. No coz, rzecz gustu. Na szczescie nie
                          mojego. Ja uwielbiam przyrode. Od ponad pol wieku jestem zapalonym grzybiarzem,
                          wiec przynajmniej w sezonie mam okazje odgladania przeroznej zwierzyny i ptakow.
                          Nie mialbym przy tym problemow z zastrzeleniem chorego czy rannego psa lub kota
                          - aby sie nie meczyl. Zwlaszcza mojego.

                          Ta Radziszewska broni swego hobby koniecznoscia odstrzeliwania jednostek chorych
                          badz nadliczbowych. Wiadomo, z braku drapieznikow zwierzyna plowa degeneruje
                          sie, a jej populacje potrafia eksplodowac.I ja to doskonale rozumiem. Przy tym,
                          kto wie czy nie zglosilbym sie sam do pomocy w odstrzale takiej nadliczbowki -
                          gdyby zaszla taka koniecznosc.
                          Obawiam sie jednak, ze przynaleznosc do zwiazkow lowieckich nie bierze sie z
                          podobnego poczucia obowiazku, lecz z pragnienia rozerwania sie meska zabawa.
                          Uzasadnianie tego wszystkiego obowiazkiem przychodzi pozniej i bardziej
                          skalkulowane jest na zmylenie odbiorcy niz odpowiada prawdzie. Po prostu do
                          wykonania zadania odstrzalu jednostek nadliczbowych i chorych w zupelnosci
                          wystarczja pracownicy lesni.
                          Oczywiscie nic nie zostaloby wtedy dla hobbystow a chocby firmy produkujace
                          sprzet mysliwski poszlyby z torbami.

                          Dzieki za info o ksiazce - moze uda mi sie ja nabyc. :O)
                          • bene_gesserit Re: Link do zrodla 03.03.10, 01:49
                            Wszystkie argumenty, ktorych uzywaja mysliwi, zostaly dawno zbite.
                            'Zwierzyna' nie wymaga wybijania przez mysliwych, ktorzy zreszta
                            nie kwapia sie do zabijania zwierzat chorych, starych czy kalekich -
                            wolą raczej uśmiercic te zdrowe i w pelni sil. Poza tym - kazdy
                            przyrodnik wie, ze kazdy z gatunkow ma swoj 'cykl'3-5- lub 7-letni
                            (im mniej pozywienia, tym mniej zwierzat, im mniej zwierzat, tym
                            wiecej pozywienia, im wiecej pozywienia, tym wiecej zwierzat, im
                            wiecej zwierzat, tym mniej pozywienia i tak w kolko). To dziala
                            samo przez się, zadnych barbarzynskich interwencji tu nie trzeba. W
                            wielu czesciach swiata sa starozytne ekosystemy, w ktorych nie bylo
                            wiekszych drapieznikow, znakomicie dzialajace, wlasnie dzieki tej
                            zasadzie - co pare pokolen ginie znaczna czesc populacji, czyli
                            dokonuje sie genowe oczyszczenie.

                            Noale skadinad wiadomo, ze ten zenujacy sposob spedzania czasu
                            laczy politykow ponad klubami jak zaden inny (nawet pilka nozna, bo
                            tu zawsze dzielą sympatie do klubów. Dlatego to takie potezne lobby
                            i dlatego 'Diany' maja dodatkowy plusik. A mity, racjonalizacje i
                            tym podobne deszyfruje Kruczynski w zlinkowanej ksiazce, byly
                            mysliwy, wprowadzony w sportowe zabijanie jako bardzo mlody
                            czlowiek.
                            • benek231 Re: Link do zrodla 03.03.10, 04:49
                              To interesujace co piszesz o cyklicznosci. Jestem z daleka od tej tematyki wiec
                              na dobra sprawe nie mialem okazji by pozastanawiac sie nad tym. Z drugie strony
                              moze i lepiej bo pewnie zaciagnalbym Cie w jakies pozamerytoryczne chaszcze. :)
                              Chociaz to tylko od mysliwej Radzi sie zaczelo.

                              No nie wiem, najwyrazniej sa i stukniete kobiety, bo to nie pierwsza ostatnimi
                              czasy. Wczesniej polowaniami chwalila sie niejaka Sara Palin. No ale mojego
                              glosu nie zdobylaby i bez tego.
                              Swoja droga dopatrzylem sie pewnej zbieznosci pomiedzy tymi dwiema: zimny i
                              klujacy wzrok. Moze potrzebny przy celowaniu. Ponadto w obydwu przypadkach, tak
                              na nos, trafilem, iz kazda z nich to church lady.

                              >Noale skadinad wiadomo, ze ten zenujacy sposob spedzania czasu
                              > laczy politykow ponad klubami jak zaden inny (nawet pilka nozna, bo
                              > tu zawsze dzielą sympatie do klubów. Dlatego to takie potezne lobby
                              > i dlatego 'Diany' maja dodatkowy plusik.


                              *To bardzo interesujaca obserwacja. Rzeczywiscie, dzieki owym spotkaniom, ci
                              faceci moga "rozumiec sie" jeszcze lepiej.
                          • six_a Re: Link do zrodla 03.03.10, 17:47
                            >Ta Radziszewska broni swego hobby koniecznoscia odstrzeliwania jednostek
                            chorych badz nadliczbowych.


                            chyba można do cholery odstrzelić osobniki bez robienia przy okazji popijawy,
                            śpiewów i straszenia reszty zwierzyny w lesie?
                      • sinistra80 Re: Link do zrodla 03.03.10, 11:01
                        Też nigdy o czymś takim nie słyszałam. Ale to chyba z uwagi na moją płeć. Alem
                        się zrobiła okrutnie ciekawa ;)
                        • bene_gesserit Re: Link do zrodla 03.03.10, 12:10
                          Ja akuart uwazam to za bardzo ciekawe z antropologiczno-
                          psychoanalitycznego punktu widzenia, taka para-homoskeksualną
                          zabawe dojrzewajacych chlopcow. Moge opisac, na czym to polega, ale
                          uwaga - to mocno obrzydliwe. Jesli jestes wrazliwa, to nie czytaj -
                          powaznie piszę.

                          Otoz 'chlebuś' polega na jednoczesnym onanizowaniu sie grupy
                          chlopcow na kromkę chleba. Ten, ktory skonczy ostatni, musi zjeść
                          tę kromkę.

                          Sama chcialas :)
                          • easz Re: Link do zrodla 03.03.10, 12:49

                            Odkrywcze to nie jest, można sobie nawet pooglądać, np. w filmie Dreszcze i w książeczce o siusiakach też o tym napisano, aczkolwiek nie AŻ tak;)

                            Mnie kiedyś w ogóle pan jeden pouczył, że chłopcy i panowie jak są sami to inaczej rozmawiają, inne np. żarty opowiadają, niż kiedy są w mieszanym towarzystwie, tj. grube i nie zdarza się, żeby to się przedostało poza to towarzystwo, jedynie w tak lakonicznym zasygnalizowaniu, ale to i tak wielka zdrada sekretu właściwie jest. Normalnie jak sekta?
                            Aha, ale takich panów to już nie robią chyba.
                            • benek231 Re: Link do zrodla 03.03.10, 16:50
                              Nie przesadzaj Easz :) To normalne, ze chlopcy czuja sie swobodniej w gronie
                              chlopcow. Podobnie z mezczyznami, dziewczynkami i kobietami.
                              W szkole dziewczynki zawsze trzymaly sie razem i cos tam sobie ustawicznie
                              szeptaly, oraz wybuchaly smiechem. My bylismy przekonani, ze z nas sie nabijaja.
                              A one nie staraly sie wyprowadzic nas z bledu.

                              Co do "chlebusia" natomiast to pierwszy raz o czyms takim slysze, ale z
                              chlopakami tak juz jest ze wymyslaja przerozne kretynizmy, wiec nie jestem
                              specjalnie zaskoczony. Z tym, ze dopuszczam jeszcze mozliwosc szkalowania nas
                              przez dziewczynki :O)
                              • easz Re: Link do zrodla 03.03.10, 19:26
                                benek231 napisał:

                                > Nie przesadzaj Easz :) To normalne, ze chlopcy czuja sie
                                swobodniej w gronie chlopcow. Podobnie z mezczyznami, dziewczynkami
                                i kobietami.
                                > W szkole dziewczynki zawsze trzymaly sie razem i cos tam sobie
                                ustawicznie szeptaly, oraz wybuchaly smiechem. My bylismy
                                przekonani, ze z nas sie nabijaja

                                To nie ja:) A poza tym, to było dawno a ze mnie łatwowierne
                                dziewczę, ale skoro takie chlebusie są, to można i w rogaliki
                                uwierzyć.
                                To zwłaszcza miało dotyczyć panów, dorosłych poważnych panów, a echa
                                masz w życiu tzw. publicznym choćby, np. w polityce, w tym jak
                                ustawiane są interesy między-nami-panami. Więc ja bym tak nie
                                bagatelizowała, drogi panie;)
                                • benek231 Re: Link do zrodla 04.03.10, 05:37
                                  easz napisała:

                                  Więc ja bym tak nie bagatelizowała, drogi panie;)

                                  *W takim razie po odpowiedzi w kwestiach "chlebusia" udac sie musisz do
                                  Vargoleptyka. Jestem przekonany, ze znajdziesz info z pierwszej reki. A moze
                                  nawet z dwoch.
                                  Po prostu on wszystko wie. :O)
                          • sinistra80 Merci 03.03.10, 13:02
                            Widać wrażliwa nie jestem, bo mnie to raczej rozbawiło. Kretyńska zabawa, ale co
                            tam kto lubi.
                    • berta-live Re: Link do zrodla 03.03.10, 00:35
                      Czyżby to oznaczało, że pani ministra w strategicznym momencie przypina sobie
                      gumowego dilda? ;)
        • benek231 Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 17:26
          bene_gesserit napisała:

          > Niech sobie będzie jaka chce, ale czy urzednik panstwowy na
          > wysokim stanowisku panstwa nie-wyznaniowego zwlaszcza powininen
          > demonstrowac swoje przekonania religijne?
          >
          > Nie mowiac juz o tym, ze o swojej wierze, koronacji Matki Boskiej
          > Trybunalskiej na krolowa Sejmu czy co tam itd wypowiada sie bardzo
          > chetnie i obficie, a nie jest w stanie ujawnic swoich pogladow nt
          > zwiazkow homoseksualistow, ktorymi niby sie ma z urzędu zajmować.
          > Heloł?

          *Alez wlasnie z powodu jej religijnosci, klerykalizmu, tradycjonalizmu i
          konserwatyzmu, wybrano ja na ministre d/s... (tak tak) rownouprawnienia.
          I to w partii ktora reklamuje sie jako bardziej postepowa od PiS (choc
          jednoczesnie ma w swych szeregach takiego Gowina czy innego Niesiolowskiego). Na
          marginesie, przed ostatnimi wyborami przekonywalem do skreslenia PiS razem z PO,
          gdyz partie te sa jedynie pozorami partyjnej konkurencji w demokratycznym
          (ponoc) panstwie. Niesiolowski, Gowin i Radziszewska najlepiej o tym swiadcza.
    • easz Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 18:27

      Nie chce mi się nawet czytać całości w tym momencie, ale pomyśl - to
      bardzo dobrze, świetnie wręcz - sama se ukręci bicz tą swoją obsesją
      itd. Jest coraz bardziej naga. Jedyny minus to sponiewierana
      funkcja, którą jeszcze długo pewnie będzie się w opinii publicznej
      utożsamiać z tą panią.

      Swoją drogą, strasznie jakieś feministki musiały dać się we znaki...
      • bene_gesserit Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 21:19
        Feministki przez ostatni rok ramie w ramię z przedstawicielami
        ruchu LGTB wytykaly bledy, przeoczenia, zaniechania i inne
        kwiprokwo. Trudno sie dziwic w sumie. Pelnomocniczka w zeszlym roku
        sie tlumaczyla, ale po fali krytyki, jaka na nia spadla po
        ogloszeniu pozal-sie-boze sprawozdania z dzialalnosci zaczela
        jechać po feministkach i feminizmie. To drugi wywiad, w ktorym
        wsiada na tego konika. Niestety - jej wypowiedzi na temat sa w
        stylu blue raczej niz czegokolwiek, co by licowalo z powagą urzędu.
        Niezly blamaż.
        • easz Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 21:53
          bene_gesserit napisała:

          > Pelnomocniczka w zeszlym roku
          > sie tlumaczyla, ale po fali krytyki, jaka na nia spadla po
          > ogloszeniu pozal-sie-boze sprawozdania z dzialalnosci zaczela
          > jechać po feministkach i feminizmie. To drugi wywiad, w ktorym
          > wsiada na tego konika. Niestety - jej wypowiedzi na temat sa w
          > stylu blue raczej niz czegokolwiek, co by licowalo z powagą
          urzędu.
          > Niezly blamaż.

          Zasłona dymna czyli, bo po tym sprawozdaniu to w ogóle wszyscy byli
          strasznie zachwyceni jej działalnością i gadką, nawet partyjni
          koledzy i koleżanki, jeśli akurat ich to interesowało.
          W dodatku projektuje.
    • easz Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 21:18

      Och, a jednak będzie coś robiła, coś zapewne spektakularnego -

      Nagroda
      pełnonocnika za Łamanie Stereotypów w Reklamie
      • berta-live Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 21:29
        A to nie mogła od razu zafundować rządowych spotów łamiących stereotypy i
        zamieszczać ich w czasie największej oglądalności? Już to widzę jak ktoś wyda
        kilkaset tys PLN na reklamę i po 100tys za każdorazową emisję 30 sek spotu, żeby
        zgarnąć nagrodę. Nie znalazłam informacji co będzie ta nagrodą. Pamiątkowe
        zdjęcie z panią ministrą?
        • easz Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 21:55
          berta-live napisała:

          > A to nie mogła od razu zafundować rządowych spotów łamiących
          stereotypy i zamieszczać ich w czasie największej oglądalności?

          Oj, lepiej nie. To, pod czym się dotąd podpisała, choć nie było tego
          chyba wiele, to raczej nie nastraja optymistycznie.
      • bene_gesserit Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 21:44
        Tak, juz w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego o tym mowila.
        Idzie droga Srody - lepiej pozno niz wcale, chociaz moglaby oddac
        sprawiedliwosc swojej poprzedniczce. Tzn teoretycznie moglaby.
        • easz Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 22:23
          bene_gesserit napisała:

          > Tak, juz w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego o tym mowila.
          > Idzie droga Srody - lepiej pozno niz wcale, chociaz moglaby oddac
          > sprawiedliwosc swojej poprzedniczce. Tzn teoretycznie moglaby.

          Idzie drogą Środy? - a, to jeszcze zobaczymy.
          • bene_gesserit Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 22:27
            Akurat tu, zajmujac sie seksistowskimi reklamami, jak najbardziej.
            Ale ani slowem sie nie zająknela.
            • easz Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 22:43
              bene_gesserit napisała:

              > Akurat tu, zajmujac sie seksistowskimi reklamami, jak najbardziej.
              > Ale ani slowem sie nie zająknela.

              Nie 'co', ale 'jak'. Ja tam cały czas pamiętam ten spot w stronę
              ojca dyskryminowanego w sądzie rodzinnym, pod którym się podpisała i
              tak mnie zbrzydził, że mi na długo zostanie. A można to było zrobić
              naprawdę odpowiedzialnie. Ona nie wie, co robi. Zresztą tym jednym
              spotem dołożono i ojcom.
              A że się nie zająknęła, to wiadomo. Plus - ona to jest inna jakość
              niż Ś. po prostu, o.
          • tad9 Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 22:52
            easz napisała:

            > bene_gesserit napisała:

            > Idzie drogą Środy? - a, to jeszcze zobaczymy.


            A czegóż dokonała Środa na urzędzie? Bogu dzięki - niczego. Pisywała listy do
            mediów z połajankami, ot i tyle...
    • kontodopisanianaforum Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 22:17
      Prawo aborcyjne jest równe dla wszystkich, nie ma żadnej dyskryminacji kobiet
      w tym względzie.


      Prawie zabawne :>

      Dlaczego kobiety nie wchodzą do polityki?
      Praca. Zwłaszcza młodym kobietom przeszkadzają obowiązki – prócz pracy zawodowej
      mają na głowie dom, ponieważ zwykle mężczyźni bardzo słabo angażują się w sprawy
      rodzinne.


      No ale próba zmiany tej sytuacji to też pewnie poza jej kompetencjami :]
    • winniepooh Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 22:20
      to proste

      PO gra o wszystko:
      większość w sejmie + wódz komorowski na stolcu prezia

      radzia jest pionkiem grającym o elektorat pisu
      lewicy nie ma, więc socjaldemokraci i tak będą zmuszeni głosować na
      PO. można ich olać. z kolei tzw. feministyczny beton i tak by na nich
      nie zagłosował, ale to nieistotna mniejszość.
      • kontodopisanianaforum Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 22:26
        Komorowski, no proszę Cię... Już widzę te orędzia w postaci żenujących
        wierszyków i hasła "Paralizator dla każdej głowy domu!" (męskiej).
        • six_a Re: Psuję paniom atmosferę 03.03.10, 17:52
          "Paralizator dla każdej głowy domu!" (męskiej).

          do unieszkodliwienia czy jak?;)
          ja nie chcę komorowskiego, facet wygląda jakby zawsze był podpity, szczególnie,
          jak się odezwie wierszem.
      • winniepooh OT 02.03.10, 22:33
        mam teorię, że partiom opłaca się grać o okołomoherowy elektorat,
        ponieważ jest homogeniczny i zdyscyplinowany. wystarczy ogłoszenie z
        ambony i wejściówka do sejmu pewna. problem z PO polega na tym, że
        oni grają o bezwzględną większość. ich machina marketingowa sprytnie
        przemieliła zwolenników lewicy na przeciwników pisu, teraz wystarczy
        walić w pis żeby ich głosy utrzymać.
        oni mają na prawdę dobry marketing.
        • bene_gesserit Re: OT 02.03.10, 23:15
          No nie wiem - jesli ktorys zwolennik lewicy nie opamietal sie
          podczas ostatnich wyborów, to teraz powinien. Inaczej to dupa, a
          nie lewica.

          Z tym marketingiem to bym nie przesadzala. Raczej im sie udaje, niz
          wychodzi celowo.
          • benek231 Re: OT 04.03.10, 23:28
            bene_gesserit napisała:

            > No nie wiem - jesli ktorys zwolennik lewicy nie opamietal sie
            > podczas ostatnich wyborów, to teraz powinien. Inaczej to dupa, a
            > nie lewica.
            >
            >
            *Czyzbys takze doszla do wniosu, ze nie ma na kogo glosowac?
            • bene_gesserit Re: OT 05.03.10, 00:07
              Dawno temu.
              • kocia_noga Re: OT 05.03.10, 08:27
                bene_gesserit napisała:

                > Dawno temu.

                już wszystko obsadzone i przyśrubowane - zamówienia publiczne,
                prokuratury, spółki skarbu państwa, urzędy z dostępem do koryta
                mętnych łapówkorodnych praw a dla ciurów pomniejsze stołki. Chłopcy
                z kleru zajmują się, tak jak w Afryce rozgrzewającymi krew w żyłach
                ważnymi sprawami - walką z brudem moralnym i innymi igrzyskami.
                Teraz tylko drobne ruchy pomiędzy donkami, jarkami, rychami i
                mirkami sa możliwe.Ordynacja wyborcza dodatkowo to wszystko
                cementuje.
                Jaja jak berety. WQczoraj w Uwadze znów o księdzu-hienie prowadzącym
                dom starców.Dom nielegalny, ale sąd kieruje tam ludzi, a starostwo
                płaci - istna bajka o Alicji w krainie chłopięcych czarów.
                A jeszcze dojdzie pzryspieszenie w sprawie Euro2012, te pilne
                zamówienia, no mniód!
    • tad9 Re: Psuję paniom atmosferę 02.03.10, 22:50
      Podziwiam tę kobietę. Jak już pisałem - jest to jedyny jasny punkt w żałosnej
      ekipie PO. Jej minus, to to myślistwo, bo - jakkolwiek doceniam starożytność
      tego sportu - to, nie oszukujmy się w strzelaniu do zwierząt dla przyjemności
      jest coś dziwnego... Ale - w zestawieniu z prominentnymi feministkami - to tylko
      lekkie dziwactwo...
      • marouder.eu Ja zas jej nie podziwiam:/ 02.03.10, 23:36
        Miesza porzadki, nie rozumie czym wspolczesnie jest panstwo i jego organy..zdaje
        sie, ze to ona byla inicjatorka sprowadzania tzw cud-obrazu tzw.
        matkiboskiejpotrkoskiej do Sejmu:)
      • vargtimmen Re: Psuję paniom atmosferę 03.03.10, 00:01
        tad9 napisał:

        > Podziwiam tę kobietę.

        Mnie zastanawia jedno. Urząd, który sprawuje pani Radziszewska ma czuwać nad
        przestrzeganiem tego oto zapisu Konstytucji RP:


        „Wszyscy wobec prawa są równi i nikt nie może być dyskryminowany w życiu
        politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny” (Konstytucja
        RP art. 32)



        Czyli, chodzi o równe traktowanie, równe prawo, a nie o uprzywilejowane
        traktowanie jakichś specjalnych grup, by wyrównać jakieś nierówności sytuacji.

        W tym kontekście, nie dziwi mnie jej sceptyczny stosunek do silnie
        zideologizowanych, partykularnych środowisk, które usiłują zawłaszczyć prawo do
        obrony "równego traktowania", na swoją modłę, rzecz jasna.

        Dla przykładu, kwestia jej braku udziału w Manifie, czy "Paradzie Równości" nie
        może być wyciągana jako zarzut. Te imprezy są zmonopolizowane przez środowiska
        lewicowe i lansują równość, rozumianą nie jako równość wobec prawa, tylko
        równość z gatunku: "wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są bardziej równe
        od innych".
        • kr_kap Re: Psuję paniom atmosferę 03.03.10, 01:57
          vargtimmen napisał:


          > Mnie zastanawia jedno. Urząd, który sprawuje pani Radziszewska ma czuwać nad
          > przestrzeganiem tego oto zapisu Konstytucji RP:
          >
          >
          > „Wszyscy wobec prawa są równi i nikt nie może być dyskryminowany w życiu
          > politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny” (Kons
          > tytucja
          > RP art. 32)

          >
          >
          > Czyli, chodzi o równe traktowanie, równe prawo, a nie o uprzywilejowane
          > traktowanie jakichś specjalnych grup, by wyrównać jakieś nierówności sytuacji.


          No, nie do końca. Zastanówmy się. Jak wszyscy to wszyscy. Na przykład wszyscy mają prawo do edukacji. Ale, na ten przykład, dzieci upośledzone umieszczamy w szkołach specjalnych. Czy to oznacza, że traktujemy je nierówno? Nie, to oznacza że w ich przypadku równe prawo oznacza dostęp do nauki, z której są w stanie skorzystać. Ale komuś się kiedyś wydało, że to jest jednak nierówność i teraz są szkoły integracyjne, w których, fakt, że równość w dostępie do nauki już nie jest taka jak drzewiej, bo taka nauka w grupach integracyjnych idzie wolniej nieco, ale za to zyskuje się te miękkie korzyści, jak "uwrażliwienie" dzieci zdrowych (i nauki z innej działki niż przewidziana w programie) oraz integrację społeczną upośledzonych. I tak dalej.

          Może zresztą z tą równością wobec prawa jest inaczej. Na przykład tak: wszyscy są równi wobec prawa, również ci prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, płci obojga. Jedno prowadzące działalność gospodarczą nie rodzi, nie karmi i cały czas płaci składki na ZUS, drugie rodzi, jest niezdolne do pracy przez pewien czas, nie zarabia i tysz samodzielnie ZUS płaci. No i jest pięknie, bo jest równe traktowanie. (Do 1.09.09 trzeba było płacić całość, teraz tylko składkę społeczną) Gdyby było zatrudnione na etacie, na przykład, to miałoby i urlop macierzyński i od ZUS-u kaskę za mnożenie masy organicznej polskiej, czego wszyscy się spodziewają i werbalnie promują aż echo niesie, od Bałtyku po Tatry.

          --

          Ja byłabym ostrożna z interpretacją słów "wobec prawa są równi" jako "równe traktowanie". Ostatnie pół wieku spędziliśmy w systemie, a jakże, "równości społecznej", od czego nie było sprawiedliwiej, bo działał na zasadzie "każdemu grzebień! cóż, że połowa łysych."
          • vargtimmen Re: Psuję paniom atmosferę 04.03.10, 09:38




            Zgadzam się całkowicie, że równość wobec prawa i równe traktowanie - nie
            oznacza, że każdy ma być traktowany dokładnie tak samo. Chodzi o to, by różnice
            traktowania, wręcz zapisane w prawie (np. inaczej traktuje się dziecko, a
            inaczej dorosłego) wynikały jedynie z kluczowych dla danego przepisu przesłanek
            merytorycznych.

            Kwestia edukacji dzieci gorzej rozwiniętych - kryterium wyników.

            Podatki - kyterium charakter działalności i wysokości dochodów.

            Urlopy rodzicielskie - kryterium sytuacji (trzeba urodzić) i płci.

            Praca zawodowa - kryteria kompetencji, użyteczności, zaangażowania, zasług,
            szans wyborczych.

            Polityka - kryteria kompetencji, użyteczności, zaangażowania, zasług, szans
            wyborczych.

            Twój przykład - z koniecznością płacenia składek ZUS dla kobiet prowadzących
            firmę - jest słuszny. Tak naprawdę, jednak, ten akurat problem jest głębszy i
            szerszy, bo dotyczy wsyzstkich, którzy czasowo muszą zawiesić działalność.


            kr_kap napisała:

            >
            > Ja byłabym ostrożna z interpretacją słów "wobec prawa są równi" jako "równe
            traktowanie". Ostatnie pół wieku spędziliśmy w systemie,
            > a jakże, "równości społecznej", od czego nie było sprawiedliwiej,
            > bo działał na zasadzie "każdemu grzebień! cóż, że połowa łysych.

            No właśnie, w sam punkt! To nie była "równość wobec prawa", tylko "równość
            społeczna". Czyli - "od każdego wg możliwości, każdemu wg potrzeb".

            Nie tyle dążenie do tworzenia równych warunków gry, ale raczej wymuszenia
            równych wyników gry, poprzez opresyjne prawo. Dokładnie w tym kierunku zmierzają
            niektóre propozycje feministyczne, np. parytety płci w polityce, czy na
            studiach, czy przymusowe urlopy "ojcowskie" (dyskutowane niegdyś w Szwecji).

            Moim zdaniem, pani Radziszewska dąży raczej do równych, sprawiedliwych reguł, a
            lewicowy odłam feminizmu usiłuje wprowadzać "sprawiedliwość społeczną". A Radzia
            się nie daje, twardo broniąc zasad przed tym krzykliwym środowiskiem, usiłującym
            uzurpować sobie prawo do posiadania licencji na reprezentację kobiet i walki o
            równość... społeczną. Fajna ta Radzia.
            • kr_kap Re: Psuję paniom atmosferę 06.03.10, 21:10
              vargtimmen napisał:


              > Dokładnie w tym kierunku zmierzaj
              > ą
              > niektóre propozycje feministyczne, np. parytety płci w polityce, czy na
              > studiach, czy przymusowe urlopy "ojcowskie" (dyskutowane niegdyś w Szwecji).

              Ja tak daleko bym nie szła. To, co piszesz o zawieszaniu działalności gospodarczej, co jest bardziej złożoną kwestią, ja powiedziałabym o parytetach. Nie są bohaterem mojej bajki, bardzo nie, ale widzę w tym takie coś jak technika stosowana w analizie transakcyjnej, "ja ok, ty nie ok", takie przegięcie, żeby stworzyć sytuacje dotąd niemożliwą do wyobrażenia: że kobieta, nawet subtelna i niepewna siebie może i nie musi tego robić na siłę i po męsku, tej polityki. Na studiach, no sama nie wiem, parytety na studiach fatalnie mi się kojarzą, z tymi punktami preferencyjnymi do lat OSIEMDZIESIĄTYCH dwudziestego wieku, dla, zgadnij? dla mężczyzn, tak. Zresztą, jeśli się nie mylę, i tak jest więcej studentek niż studentów. Ale.

              > Moim zdaniem, pani Radziszewska dąży raczej do równych, sprawiedliwych reguł, a
              > lewicowy odłam feminizmu usiłuje wprowadzać "sprawiedliwość społeczną".

              To, do czego dąży pani Radziszewska ja pozostawiłabym na uboczu, wolę się nawet nie domyślać jej intencji.

              A Radzi
              > a
              > się nie daje, twardo broniąc zasad przed tym krzykliwym środowiskiem, usiłujący
              > m
              > uzurpować sobie prawo do posiadania licencji na reprezentację kobiet i walki o
              > równość... społeczną. Fajna ta Radzia.

              Radzia się nie daje broniąc się ukrzyżowaniem i firmą zbijająca na nim kapitał. Trochę nie tenteges taktyka, tak na mój gust. Feministki nie są aż tak szatańskie, a nawet jeśli, odłam katooświecony doceniłby szatańską rolę, konieczną przecież w Bożym zamyśle. Ale to nie ten odłam, niestety.
            • kr_kap Re: Psuję paniom atmosferę 06.03.10, 21:33
              vargtimmen napisał:
              > czy przymusowe urlopy "ojcowskie" (dyskutowane niegdyś w Szwecji).

              Przymusowość w ogóle się kiepsko kojarzy. A w Szwecji, z tego, co
              wiem, żyć i mieć dzieci, nie umierać. Jest i kasa i urlopy.

              Tatusiowie na spacerze z dziatwą (wracam na polskie podwórko) muszą
              mieć już co innego w głowie niż tatusiowie z pokolenia wyżej, którym
              podobne zachowanie do tej głowy w ogóle nie przychodziło. Ciekawam
              społecznych efektów, w dłuższej perspektywie.

              A propos krzykliwego środowiska. Trochę OT, ale będziesz wiedział, o
              co mi chodzi. Dawno temu, kiedy dziecięciem niemal będąc, po
              kolejnym niedobrym doświadczeniu kościelnym, pytam ojca, jak bardzo
              ci księża wyrażają duch Kościoła, przecież jeden z drugim są
              sztywnymi kłapaczami regułek, w dodatku przedkładają formę nad
              treść, a przecież. A mój ojciec na to, że treść jest pomimo ludzi, i
              niech ci ułomni, bo ludzcy, treści nie przysłaniają.

              I tak należy widzieć ten feminizm. Pomimo autorskiej formy. Pomimo
              krzykliwości, śmieszności, czy ich pozorów. Dyskutować z racjami,
              argumentami, nie z długością włosów czy z imputowanymi intencjami.
              Po ludzku i z dobrą wolą. Antyfeminizm (na tym forum często
              nadreprezentowany, co ciekawe) jest miejscami nawet bardziej
              śmieszny, nie mówiąc o krzykliwości, zauważ. Tam, gdzie nie jest
              straszny, oczywiście.
    • six_a Re: Psuję paniom atmosferę 03.03.10, 17:35
      >Ja jestem zwolenniczką promowania kobiet w polityce i jeśli kobiety mają talent
      polityczny oraz chcą się zaangażować, to trzeba im pomóc.

      a tym, co talentu nie mają, to należy chyba pomóc znaleźć wyjście z sejmu, bo
      same się eee, zasiedziały, nie wiedzieć czemu.
    • six_a Re: Psuję paniom atmosferę 06.03.10, 22:40
      a ten jej raport to w końcu ujrzał światło dzienne?
      • bene_gesserit Re: Psuję paniom atmosferę 07.03.10, 01:18
        Ujrzal, w sejmie, pozna jesienią, 161 stron czytanych przez ponad 4
        godziny, chociaz juz w trakcie wyglaszania komentatorzy
        stwierdzili, ze skleila w calosc to, co znalazla w szufladach
        (wliczajac w to min raporty z czasow ministry Środy jako swoje
        osiagniecie). Po wystąpieniu opozycja miala uzywanie, PO nabralo
        wody w usta.
    • zly_wilk jaka mądra kobieta 12.03.10, 12:51
      Z przyjemnością przeczytałem ten wywiad.

      Pozdrawiam -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka