Gość: Marta
IP: 195.92.39.*
10.03.04, 15:37
Zdecydowanie wole pracowac i przebywac z facetami. Docenia kiedy ladnie
wygladam , pochwala jak cos zrobie dobrze. Dbaja o dobra atmosfere. Zupelnie
odwrotnie zachowuja sie kobiety. Plotki , zlosliwe uwagi w stylu: "patrz jak
sie wypindrzyla , chyba chce sie z sefem przespac" to wsrod kobiet norma.
prawda jest taka ze kobiety potrafia sie jednoczyc w bezsensownej wedlug mnie
sprawie rownych praw. Co prawda zawsze sadzilam ze mam takie same prawa jak
kazdy inny czlowiek no ale moze sie mylilam. Kiedy jednak spotykam sie w
zyciu codziennym z innymi kobietami trudno mowic o zyczliwosci. Zawsze maja
za zle ze za dobrze wygladam , staram sie byc atrakcyjna , wyroznaim sie. A
ja jestem kobieta i chce byc atrakcyjna i podobac sie. Wedlug mnie to powinno
byc normalne. Niestety , nie jest. Caly czas slysze glupie docinki ze taka
mini ze juz prawie pupe widac , ze buty tak wysokie ze predzej czy pozniej
polamie nogi , ze dekolt ze to ze tamto. Co ciekawe najglosniej krytykuja
mnie "kolezanki" ktore faktycznie powinny unikac "miniowek". Panowie maja
troche racji. Atrakcyjne i zadbane kobiety nie potrzebuja dodatkowych praw.
Tluste , nieciekawe zolzy tak , inaczej nie daly by sobie rady. Smutne ale
prawdziwe. Moze czas wiec drogie wojowniczki powalczyc troche przed lustrem?
To lepszy front , wiecej mozna zwojowac.