Gość: warszawiak
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
22.04.04, 22:41
Naczytawszy się postów dowodzących, że zaliczenie obiektu do danej klasy
obiektów, musi być poprzedzone definicją tejże klasy, która to definicja jest
dyskusyjna z racji chociażby tego, że definiuje pojęcie najczęściej
wielokrotnie już definiowane śmiem zadać pytanie - czy śledź jest rybą w
sposób bezdyskusyjny? Nie przeczę oczywiście, że śledź należy do gromady
Pisces - ten czynnik nie jest jednak istotny w tradycyjnych polskich
klasyfikacjach zakąsek. Otóż nasi arbitrzy elegancji już wiele lat temu
stwierdzili, że rybą jest to, co je się dwoma widelcami. Śledź, jako jedzony
nożem i widelcem, został zaliczony do kategorii odrębnej, co zdaje się umykać
dzisiejszym nauczycielom. W szkole wpaja się uczniom dogmat o rybowatości
śledzia, a przecież to kwestia wątpliwa, wszystko zależy tu od indywidualnych
przekonań.
Nie twierdzę, że jest tak albo tak - nie ma nic gorszego niż wyznawcy
Jedynie Słusznej Prawdy. Domagam się jednak, by szanowano poglądy innych, to
znaczy domagam się, by wszyscy przyjęli do wiadomości twierdzenie, że
rybowatość śledzia to rzecz dyskusyjna i, że jest ona kwestią wiary!