Dodaj do ulubionych

Feministki nauczycielki łączmy się

12.09.11, 23:03
Chciałabym nawiązać kontakt z innymi feministkami, ale nie tylko, też z innymi osobami, którym nie jest obojętna tematyka praw człowieka, lewicowości, wielokulturowości itd.

Ostatnio przeglądałam egzamin gimnazjalny z czerwca tego roku i mnie zatkało. Zdziwiło mnie też, że nikt nie poruszał tej tematyki np. w TOK.fm, gdzie często dyskutuje się nad takimi zagadnieniami, no chyba, że coś przeoczyłam.

Cały egzamin - część humanistyczna - opiera się na patriotyzmie, oczywiście rozumianym w sposób XIX wieczny. Nie muszę dodawać, że nie pada nazwisko ani jednej kobiety, co może sugerować, że patriotyzm to sprawa zdecydowanie męska. Jest Rejtan rozdzierający szaty, jest Dąbrowski, Piłsudski, Kościuszko itd.

Jest też pytanie pt.

Uzasadnij, że Karol Wojtyła pozostał patriotą po wyborze na papieża.

Sugerowana odpowiedź w kluczu przedstawia laurkę, do złudzenia przypominającą panegiryki o towarzyszu Stalinie. - Propagował język ojczysty, pielgrzymował do kraju, eksponował piękno krajobrazu, podkreślał wpływ małej ojczyzny (Wadowic) na rozwój duchowy i intelektualny człowieka, ble ble ble.

Podoba mi się też teza zawarta w poleceniu, z którą nie można się nie zgodzić.

Przeglądałam też książkę do WOSu Nowej Ery. Wszystko podobnie - ojczyzna, naród, patriotyzm. Wszystko powinnam była napisać wielką literą. Oczywiście brak kobiet.
Definicje z XIX wieku - niby w socjologii nie można podać dokładnej definicji tego, czym jest naród. Nowocześni badacze powołując się na Andersona twierdzą, że to wspólnota wyobrażona, ale autorzy podręcznika wiedzą dokładnie czym jest naród, a o Andersonie ani słowa, bo po co.

Podobają mi się też teksty o konsumpcyjnym trybie życia. Niby wyważony tekst, 2 poglądy, krytyczny i afirmujący konsumpcjonizm. Jednak ten afirmujący (przeklejony z Wprost, kiedy było jeszcze na prawo od prawej ściany) jest zamieszczony później, więc ma większą moc i jest dłuższy o 1/3 na oko, niż ten krytyczny. Generalnie możemy się dowiedzieć, że konsumpcjonizm jest super. W sumie to pluralizm poglądów, bo laurki wobec Jana Pawła II-go, który konsumpcjonizm przecież krytykował przenikają się z tekstami pochwalnymi na temat kapitalizmu.

Niezły jest też tekst o wykształceniu wyższym. Jako elitę wykształconych przedstawia się to góne 10%, którzy potrafią sprzedać piasek na Saharze. Hm. Albo ja czegoś nie rozumiem, albo to słaba metafora, albo faktycznie, warunkuje się ludzi do kapitalizmu rodem z XIX wieku.

Dlatego chciałabym nawiązać kontakt z innymi nauczycielkami myślącymi inaczej niż się tego wymaga w podstawie programowej. Myślę, że trzeba zmienić coś w programie nauczania przedmiotów humanistycznych, by "narodowość" w ten sposób rozumiana nie była jedyną słuszną opcją.
Obserwuj wątek
    • kkkkota Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 10:28
      Popieram. Niestety nie jestem nauczycielką. Dobrze by było jakbyś ogłosiła to też w innych miejscach.
    • berta-death Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 10:43
      A kto konkretnie ustala podstawę programową? Chodzi mi o nazwiska i to z kim są oni powiązani, że dostali taką zaszczytną fuchę.
    • triss_merigold6 Daruj sobie 13.09.11, 12:16
      Daruj sobie. Uczę WOS na kursach, znam podstawy programowe i widzę te definicje z XIX wieku. Niemniej, masz uczyć tak, żeby uczniowie zdali egzamin pogimnazjalny uzyskując możliwie największą liczbę punktów. Tematy i klucz są tak durne, że czyta się je z bólem zębów? Nie szkodzi, na egzaminie w postaci testów z kluczem, uczniowie nie mają popisywać się krytycznym myśleniem i samodzielnością sądów tylko odpowiadać prawidłowo zgodnie z wytycznymi.
      Co do zmian - odpowiedni departament w MEN, można też zgłosić jakiemuś posłowi, żeby złożył interpelację albo spróbował przedstawić temat na komisji.
      • microriotgrrl Re: Daruj sobie 13.09.11, 15:36
        Nie rozumiem, co mam sobie darować.

        Nie byłam świadoma, jak bardzo ideologiczne są u nas przedmioty humanistyczne. Nie można się na to godzić, bo o ile można mieć poglądy konserwatywne albo postępowe, szkoła nie powinna propagować tylko jednej słusznej i to bardzo, bardzo prawicowej wersji, która nb nie uwzględnia ostatnich 40-50 lat socjologii, kulturoznastwa itd.

        Uczniowie, jak się uczą, w większości nie zdają sobie sprawy z ideologii, jaką jest podszyty przedmiot. Myślą, że jest to coś obiektywnego (i nudnego) do wkucia.
        • easz Re: Daruj sobie 13.09.11, 21:58

          Nie wiem jak to jest z ideologia ogolnie, ale tak na etapie romantyzmu jest juz ponoc wszystko jasne i proste - dzieciary smieja sie w zywe oczy na te wszystkie pienia typu byc, albo nie byc, czy raczej 'byc, czy miec' i w ten desen, i to m.in. dlatego szkola ma autorytet na poziomie bliskim zera. Po takim czyms, po takiej lekcji, dziatwa sie juz raczej nie da nabrac doroslym na ich plewy. Gorzej co sie tam u nich w glowach dzieje, kiedy uczeni sa i widza, ze to dziala w dodatku swietnie - myslec jedno, mowic drugie, robic trzecie.
          Czyli tak plus na minus chyba.
          • microriotgrrl Re: Daruj sobie 13.09.11, 23:10
            Nie wiem, czy szkoła ma autorytet bliski zera, jak piszesz. Z Twojej perspektywy, być może to prawda, ale z perspektywy uczniów tak chyba nie jest. Szkoła jest ich pracą, a zobacz ile ludzi żyje tylko pracą. Może i znienawidzoną, ale ile rozmów się toczy wokół szefa, który jest "głupi", co nie znaczy, że nie wzbudza respektu. Ze szkołą jest podobnie.

            Ponadto, wiele zależy od nauczyciela, ale nie o tym mowa.

            Nawet jeśli mało w głowach zostaje z tego, co na lekcjach, to jeśli zapodaje się bardziej wyważony światopogląd, to kształtuje to ludzi bardziej wyważonych w swoich osądach i potrafiących spojrzeć na sprawę z różnych stron, a także z większą tolerancją, taką nabytą jeśli nie rozumowo wypracowaną. A może po prostu ludzie są naturalnie tolerancyjni, o ile nie wzbudza się w nich odczuć negatywnych poprzez podkreślanie różnic między różnymi grupami społecznymi i kreślenie hierarchii wartości?
            • maitresse.d.un.francais Re: Daruj sobie 14.09.11, 00:01
              A może po prostu l
              > udzie są naturalnie tolerancyjni, o ile nie wzbudza się w nich odczuć negatywny
              > ch poprzez podkreślanie różnic między różnymi grupami społecznymi i kreślenie h
              > ierarchii wartości?

              Teoria z cyklu "wszystkie dzieci są dobre i niewinne".
              • microriotgrrl Re: Daruj sobie 14.09.11, 08:04
                Nie chodzi o to, że dzieci są "niewinne", ale zdecydowanie wierzę, że ogólnie ludzie mają dobre intencje, oprócz psychopatów, ale tych jest zdecydowana mniejszość (nieznaczny procent). Agresywne zachowania i wrogie postawy kształtują się w drodze (nieodpowiedniej) socjalizacji. (Np. prostego podziału świata na "dobry" (zgodny z ideologią) i "zły" (czyli odmienny).

                Muszę w to wierzyć, bo inaczej nie mogłabym być edukatorką.
            • easz Re: Daruj sobie 14.09.11, 19:07
              microriotgrrl napisała:

              Nie chodzi o to ile zostaje, ale co. Czego sie uczy i jak. I wychowuje. Jesli wychowuje sie klamcow, wygodnisiow i konformistów, tchorzy, to ja dziekuje.

              > Nawet jeśli mało w głowach zostaje z tego, co na lekcjach, to jeśli zapodaje si
              > ę bardziej wyważony światopogląd, to kształtuje to ludzi bardziej wyważonych w
              > swoich osądach i potrafiących spojrzeć na sprawę z różnych stron, a także z wię
              > kszą tolerancją, taką nabytą jeśli nie rozumowo wypracowaną.

              Z tym sie zgodze, ale to chyba rzadkosc, ja nie widze przynajmniej, ale nie mam bezposrednio na widoku, wiec teoretyzuje wlasciwie.

              A może po prostu ludzie są naturalnie tolerancyjni, o ile nie wzbudza się w nich odczuć negatywny
              > ch poprzez podkreślanie różnic między różnymi grupami społecznymi i kreślenie h
              > ierarchii wartości?

              Ludzie sa rozni. Ludzie sa bardzoi skomplikowani. Ludzie to niewiadoma.

              Pzdr.
        • maitresse.d.un.francais Re: Daruj sobie 13.09.11, 22:37
          microriotgrrl napisała:

          > Nie rozumiem, co mam sobie darować.
          >
          > Nie byłam świadoma, jak bardzo ideologiczne są u nas przedmioty humanistyczne.

          Należałoby zacząć od likwidacji testów z kluczem "właściwych odpowiedzi".

          • mali_kali Re: Daruj sobie 14.09.11, 10:09
            > Należałoby zacząć od likwidacji testów z kluczem "właściwych odpowiedzi".
            >

            I zlikwidowac obiektywizm? Najpierw trzeba sie zastanowic dlaczego wprowadzono testy z kluczem. Podpowiem, ze po to, aby zlikwidowac konkretne problemy. W porownaniu do tego co bylo to o niebo lepsze sa testy z kluczem.
        • berta-death Re: Daruj sobie 14.09.11, 08:40
          > Nie można się na to godzić, bo o ile można mieć poglądy konserwatywne albo post
          > ępowe, szkoła nie powinna propagować tylko jednej słusznej i to bardzo, bardzo
          > prawicowej wersji, która nb nie uwzględnia ostatnich 40-50 lat socjologii, kult
          > uroznastwa itd.

          Szkoła zazwyczaj jest opóźniona o te 40-50 lat. Zauważ, że nauczyciele, nawet jak są zaraz po studiach, to skończyli szkołę minimum 5 lat temu. A najczęściej średnia wieku kadry pedagogicznej jest dużo wyższa niż 25 lat. Czyli edukację z zakresu nauk humanistycznych zakończyli na II wojnie światowej. Ja zdawałam maturę 15 lat temu i ani w podstawówce ani w liceum nie zdążyliśmy przerobić dokładnie żadnej bardziej współczesnej epoki, bo nie wystarczało czasu. Raz była to 8klasa a drugi raz 4, więc nawet na następny rok nie dało się tego przełożyć. Jak ktoś studiował branżowy kierunek, to może na studiach jeszcze coś więcej im ktoś powiedział.
          Dodatkowo jak ktoś kończył studia w latach 70 czy 80, czy jeszcze wcześniej, to wszystko co dotyczy bardziej współczesnych czasów musi nadrobić we własnym zakresie. A komu się chce. Nauczyciele powinni okresowo być wysyłani na szkolenia z zakresu materiału, który powstał od czasu ukończenia przez nich edukacji.

          Podejrzewam, że osoby odpowiedzialne za program też są mocno posunięte w latach i ten cały XIX wiek to jest to co najlepiej im utkwiło w głowie z całej edukacji. Bo tak jakoś się składa, że na pozytywizm kładziony jest największy nacisk, najwięcej lektur pochodzi z tego okresu i jakoś najbardziej jest rozbierany na czynniki pierwsze.
          • microriotgrrl Re: Daruj sobie 14.09.11, 12:58
            Z mojego doświadczenia to raczej na romantyzm się duży nacisk kładzie.

            Nie chodzi jednak o epokę. Można czytać lektury, ale oceniać je krytycznie! Zresztą w romantyzmie też eksponuje się jedynie narodowy i religijny (rozumiany jako katolicki) aspekt, choć Mickiewicz był w kole Towiańskiego a Słowacki założył własny kościół, o ile się nie mylę.

            Jakoś jednak nie wspomina się o socjalistycznych poglądach Mickiewicza, albo o roli kobiet w tym czasie.

            Mniejsza o epokę, chodzi o naświetlenie sprawy!
        • triss_merigold6 Czego nie rozumiesz? 14.09.11, 18:31
          Czego nie rozumiesz?
          Przedmioty humanistyczne zawsze były zideologizowane, kwestia proporcji i obecności lub braku zbyt rażących stereotypów i uproszczeń.
          Szkoła nie powinna etc. ... Szkoła wielu rzeczy nie powinna, a robi od lat.
          Podstawa programowa jest przygotowywana na miarę uczniów przeciętnych i czytających tylko to, co bezwzględnie muszą. Godziny na WOS nie są z gumy, nauczyciel musi zrealizować program pod kątem przygotowania do egzaminu pogimnazjalnego czy maturalnego.
          Można wskazywać inne źródła, polecać lektury, przedstawiać inne punkt widzenia ale z zastrzeżeniem, żeby na teście odpowiadali zgodnie z kluczem.
          • microriotgrrl Re: Czego nie rozumiesz? 14.09.11, 19:16
            triss_merigold6 napisała:

            > Czego nie rozumiesz?
            > Przedmioty humanistyczne zawsze były zideologizowane, kwestia proporcji i obecn
            > ości lub braku zbyt rażących stereotypów i uproszczeń.
            > Szkoła nie powinna etc. ... Szkoła wielu rzeczy nie powinna, a robi od lat.



            Nie rozumiem Twojego "daruj sobie". Prawda, zideologizowane zawsze będą, ale kwestia intensywności skrętu w jakąś stronę. Myślę, że osoby świadome tego, które się z tym nie zgadzają powinny coś z tym robić, a nie dyktować regułki, kasować swoją dolę i iść do domu. Nauczyciel to powołanie, nie tylko robota, którą się odwala i o niej zapomina po trzepnięciu drzwiami szkoły.

            > Podstawa programowa jest przygotowywana na miarę uczniów przeciętnych i czytają
            > cych tylko to, co bezwzględnie muszą.

            Tak, ale właśnie o tym mówię, że trzeba dążyć by musieli czytać trochę inaczej. Tyle samo, ale trochę co innego. To jest do zrobienia.

            Godziny na WOS nie są z gumy, nauczyciel
            > musi zrealizować program pod kątem przygotowania do egzaminu pogimnazjalnego cz
            > y maturalnego.
            > Można wskazywać inne źródła, polecać lektury, przedstawiać inne punkt widzenia
            > ale z zastrzeżeniem, żeby na teście odpowiadali zgodnie z kluczem.

            Z tym się zgadzam, tego nie musisz pisać. Ja w moim poście nie krytykuję nauczycieli, którzy nauczają zgodnie z podstawą, ale samą podstawę.
            • triss_merigold6 Re: Czego nie rozumiesz? 14.09.11, 19:39
              Dla mnie nauczanie jest przede wszystkim źródłem dodatkowego dochodu, taka weekendowa fucha, którą ciągnę od lat. Za powołanie mi nie płacą.
              Nie podoba mi się część podstawy, nie podobają mi się uproszczenia, czasem egzaltacja, narzucanie ocen, jednowymiarowość prezentowanych wyjaśnień, ale kontestuję to - wskazując inne aspekty, złożoność związków przyczynowo-skutkowych etc. - jako off topic na zajęciach. Głównie po to, żeby dzieciakom nie mieszać w głowach i żeby przypadkiem nie odpuścili sobie odpowiadania zgodnie z kluczem.
              Aha, klucz uważam za idiotyczny.
              Próby zmiany programu na własną rękę, uczenie poza czy obok podstawy przez wosistę - co może skutkować gorszym wynikiem na egzaminie - uważam za zbędną i szkodliwą nadgorliwość. Łeb bym urwała nauczycielowi mojego dziecka, gdyby któryś, zamiast skupiać się na konkretach, snuł dodatkowe wizje socjologiczne/filozoficzne. Gdyby to robił na dobrowolnym kółku zainteresowań - super i oklaski.
              • microriotgrrl Re: Czego nie rozumiesz? 14.09.11, 21:51
                Krytykuję podstawę programową, nie nauczycieli, którzy według niej uczą. Powtarzam;>

                Swoją drogą, fajnie, że umiesz własne dziecko jednocześnie wtłoczyć w ramy systemu i uczyć je krytycznego myślenia. Bez sarkazmu. Moim rodzicom to totalnie nie wyszło - dlatego mam problemy z zaakceptowaniem pewnych absurdów. Nie umiem się na tyle zdystansować, żeby myśleć, że to tylko kasa, a myślę swoje:(
      • losiu4 Re: Daruj sobie 14.09.11, 10:46
        triss_merigold6 napisała:

        > Daruj sobie. Uczę WOS na kursach, znam podstawy programowe i widzę te definicje
        > z XIX wieku.

        dobra definicja nie rdzewieje, a definicja która po paru latach czy co zmianę "konieczności dziejowej" przestaje być aktualna to d... nie definicja. I to by było tyle na temat definicji ogólnie, a na temat lewusostwa, "postempó" czy innych postmodernizmów szczególnie.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • microriotgrrl Re: Daruj sobie 14.09.11, 13:01
          Nie no, oczywiście, wszystko jest stałe i niezmienne, Arystoteles by dodał, absolutne. Niezależnie od odkryć nauki, wiadomo z definicji, że ziemia jest zawieszona w otchłani na kolumnach, tudzież jest płaska i zawieszona na 6-ciu krodylkach.
    • bene_gesserit Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 12:21
      Znajoma nauczycielka-feministka po prostu zacheca dzieciaki do dzialalnosci obywatelskiej. Sami z siebie maja potem takie teksty w nosie.
      • microriotgrrl Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 15:40
        > Znajoma nauczycielka-feministka po prostu zacheca dzieciaki do dzialalnosci oby
        > watelskiej. Sami z siebie maja potem takie teksty w nosie.
        >

        Ale WOSu w szkole uczą najczęściej historycy. Na historii bardzo dużo ludzi ma poglądy silnie prawicowe. Więc nie dość, że sam nauczyciel nigdy nie jest bezstronny, to jeszcze ma narzędzia do wtłaczania "jedynej słusznej" ideologii w postaci podręcznika i podstawy programowej. Nie wszystkich uczy Twoja koleżanka feministka, a fajnie, gdyby społeczeństwo uwrażliwiać na pluralizm poglądowy. Jak prawicowy nauczyciel musi się odnieść do pewnej dozy lewicowych poglądów, choćby komentując je w sposób negatywny, to już lepiej niż jak ma możliwość totalnego pominięcia drugiej strony medalu.
        • bene_gesserit Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 16:25
          > Nie wszystkich uczy Twoja koleżanka fe
          > ministka, a fajnie, gdyby społeczeństwo uwrażliwiać na pluralizm poglądowy.

          Mialam na mysli raczej to, ze ty bys mogla wykorzystac takie metody, wolontariaty, udzial w akcjach, plakatowanie miasta, prowadzenie stron itd. Nota bene - ona stara sie zaszczepic dzieciakom idealy lewicowe, czyli hoduje prawicowcow. Wg moich obserwacji tak wlasnie bywa - prawica, kiedy dojrzeje, centruje poglady ze skretem na lewo, mlodociana lewica 'dorasta' do prawicowosci. Ale moze sie myle.

          Mysle, ze przeceniasz role szkoly.
          Ja dorastalam w takiej, w ktorej byla jedynie sluszna wersja historii, polaka a nawet plastyki i muzyki. Nie lyknelam tego - nikt z nas tego nie lykal, bo dorastalismy w anty-komunistycznym srodowisku.

          Wystarczy dzieciakom zaszczepic watpliwosci, chec pytania, watpienia. O ile dobrze pamietam swoich psorow od WOSu, to jeden byl psycholem z fetyszem broni, a drugi byl dla nas raczej luzerem, a nie autorytetem, ktoremu chetnie bysmy w cokolwiek uwierzyli.

          Oczywiscie to nie jest fair, zeby podreczniki mialy jakiekolwiek ideowe skrzywienie, ale czy to przypadkiem nie jest zasluga wladz szkoly, ze wybrala akurat takie? Zawsze myslalam, ze do kazdego przedmiotu jest pare roznych podrecznikow do wyboru. Wszystkie opcje sa prawackie?
          • microriotgrrl Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 16:50
            Co do metodyki - trzeba przerobić program, bo WOS teraz jest ważną częścią egzaminu. Po zmianach egzamin składa się z dwóch części - historia+ WOS, a potem polski. Więc trzeba wyrobić program - a takie zajęcia jak opisałaś to raczej po lekcjach. A jak coś jest dobrowolne i pozalekcyjne dociera do bardzo małego grona.



            Nota bene - o
            > na stara sie zaszczepic dzieciakom idealy lewicowe, czyli hoduje prawicowcow. W
            > g moich obserwacji tak wlasnie bywa - prawica, kiedy dojrzeje, centruje poglady
            > ze skretem na lewo, mlodociana lewica 'dorasta' do prawicowosci. Ale moze sie
            > myle.

            Myślę, że różnie to bywa. Często lewicowcy centrują na starość (jak się dorobią), czasem prawicowcy się lewicują (Michał Zygmunt np, jeśli dobrze pamiętam z KP był kiedyś skinheadem), ale zazwyczaj młodzi ludzie, jeśli uznają jakąś osobę za autorytet, to inspirują się jej światopoglądem.
            >
            > Mysle, ze przeceniasz role szkoly.
            > Ja dorastalam w takiej, w ktorej byla jedynie sluszna wersja historii, polaka a
            > nawet plastyki i muzyki. Nie lyknelam tego - nikt z nas tego nie lykal, bo dor
            > astalismy w anty-komunistycznym srodowisku.


            Nie myślę, że przeceniam rolę szkoły. Jak napisałam, uczniowie niby mają to gdzieś (w większości), myślą, że to obiektywna wiedza i kują. Ale potem zostają w głowach jakieś fragmenty czegoś, czego się w szkole uczyli. A że uczą się o narodzie, Polsce, patriotyzmie rozumianym jako walka (mężczyzn), o wielkich mężczyznach - to kształtuje podświadomie ich światopogląd na ważne sprawy. Jeśli pewne wartości są nieobecne (a są nimi w sumie wszystkie wartości lewicowe) uważa się je za nieistotne.
            >
            > Wystarczy dzieciakom zaszczepic watpliwosci, chec pytania, watpienia.

            Oczywiście, i pewnie Twoja kumpela się stara, ja się staram (mówiąc również, że nie ja jedna mam monopol na "prawdę" że trzeba wszystko samodzielnie oceniać krytycznie), ale niektórzy wolą dyktować regułki, a potem robić sprawdzian z regułek w książce.
            >
            > Oczywiscie to nie jest fair, zeby podreczniki mialy jakiekolwiek ideowe skrzywi
            > enie, ale czy to przypadkiem nie jest zasluga wladz szkoly, ze wybrala akurat t
            > akie? Zawsze myslalam, ze do kazdego przedmiotu jest pare roznych podrecznikow
            > do wyboru. Wszystkie opcje sa prawackie?

            Nie mam takiej wiedzy, dopiero zaczęłam uczyć WOSu. Jednak prawackie są pytanie EGZAMINACYJNE, jak już cytowałam u góry, a podręcznik musi przygotować do zdania egzaminu.
    • maitresse.d.un.francais Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 15:46
      Podrzut wątka! Nie jestem nauczycielką i nie będę, ale to co piszesz jest bardzo ciekawe. Przerażają mnie zwłaszcza te "elity".
      • microriotgrrl Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 16:53
        Ano. Propaganda kapitalizmu, konsumpcjonizmu, patriotyzmu w męskim, dziewiętnastowiecznym wydaniu, religijności (o ile jest mowa o prawie mniejszości do wyznawania własnych religii, jakoś ateizm nie rzucił mi się w oczy, jako opcja, no i wygląda na to, że TYLKO mniejszości etniczne wyznają INNĄ religię).
    • pavvka Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 15:57
      Wersja optymistyczna jest taka, że stanie się jak za komuny: jak ludziom na siłę się wpycha do głów jedną ideologię, to spora część na złość zacznie myśleć dokładnie odwrotnie.
      • rozczochrany_jelonek Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 16:57
        to właśnie dzieje się z feminizmem :)
      • microriotgrrl Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 16:58
        Wydaję mi się, że większość nie myśli. O ile ma się galerie handlowe pogwałcenie wolności słowa aż tak nie boli.




        <http://microriotgrrl.blox.pl/html>
        • wen_yinlu Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 18:30
          > Wydaję mi się, że większość nie myśli.

          Zgadzam się - nie myśli, nie ma zdania itd. Moja siostra na przykład, lat 16. Co się ma nauczyć to się nauczy - nie obchodzi jej czy to prawda, z jakiego punktu widzenia, czy ktoś coś przedstawił z jednej tylko perspektywy i dlaczego. Szczerze - jeśli chodzi o historię czy WOS, nie obchodziło to również mnie w jej wieku, akurat ze względu na zainteresowania "ścisłe" i niechęć do nauki historii, czy j.polskiego.
          Dopiero dużo później niektórzy zauważają, że coś tu nie gra. Niektórzy. Dlatego wydaje mi się ważne, żeby jednak zmienić coś w nauczaniu, a nie liczyć, że dzieciaki same dojdą do prawdy i wyrobią sobie własne poglądy. Spora część nie myśli, łyka co im się poda, w mózgu się to jakoś zachomikuje i gdzieś kiedyś wychodzi w takiej formie w jakiej zostało podane, albo jeszcze co gorsza w rozbudowanej i lekko fanatycznej. Pewnymi rzeczami się w szkole po prostu bezmyślnie nasiąka niestety, a i rodziców którzy by mogli szersze i bardziej zróżnicowane poglądy przedstawić w interesujący sposób swoim nastoletnim dzieciom raczej niewielu.
          • microriotgrrl Re: Feministki nauczycielki łączmy się 13.09.11, 20:20
            No mnie też w ich wieku to wszystko w sumie nie obchodziło. Też byłam ścisła. Ściśli często, choć niby są bardzo inteligentni (bo potrafią się nauczyć przedmiotów ścisłych stawianych w hierarchii jakoś wyżej i świadczących o "prawdziwej inteligencji") często mają przylepioną łatkę ściślaków. Wobec czego, oznacza to, że z humanistycznych przedmiotów leżą. Jest to taka samospełniająca się przepowiednia, i nie próbują nawet rozwijać się humanistycznie, oprócz tyle by przyzwoicie zdać maturę, czy egzamin gimnazjalny. Potem często myślą zero-jedynkowo. No chyba, że spotkają na swojej drodze kogoś, kto ich zachęci do innego myślenia i pokaże, że prosty podział ścisły = nie humanista i odwrotnie niekoniecznie jest zasadny.

            Ale z perspektywy pedagogicznej widzę jak można rozbudzić intelektualnie intelektualistów.
    • kotek.filemon Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 10:08
      "Uzasadnij, że Karol Wojtyła pozostał patriotą po wyborze na papieża."

      Ale powiedz, k***a, że żartujesz, prawda? Po prostu nie wierzę w to, co widzę...
      • kotek.filemon Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 10:22
        Przepraszam za łacinę podwórkową, ale mnie "trzepło" jak kieliszek wódki na czczo.
        • microriotgrrl Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 13:10
          www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=GG&Date=20110412&Category=GALERIA&ArtNo=73975622&Ref=PH&Params=Itemnr=1

          P.S. Sądząc po kulturze dyskusji obecnych tu Łosi i Misiów widać, że problem nie jest wymyślony.
      • pavvka Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 13:14
        kotek.filemon napisał:

        > "Uzasadnij, że Karol Wojtyła pozostał patriotą po wyborze na papieża."
        >
        > Ale powiedz, k***a, że żartujesz, prawda? Po prostu nie wierzę w to, co widzę..

        Ja pamiętam, że czytałem ten temat w gazecie. Chyba była już wtedy jakaś dyskusja na forum a propos?
    • losiu4 Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 10:41
      Dlaczego toleruje sie napałów w szkole? To nie jest miejsce dla nawiedzeńców, także tych spod tęczowj flagi czy innego lewusostwa?
      Co do multikulti - trza sie było przejechać jakiś czas temu do Francji czy całkiem niedawno do Anglii. Doświadczyłabyś tego na własnej skórze i podzieliłabyś sie spostrzeżeniami z siostrami.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • kotek.filemon Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 11:02
        > Co do multikulti - trza sie było przejechać jakiś czas temu do Francji czy całk
        > iem niedawno do Anglii.

        I co takiego łosiu ciekawego zobaczył w Anglii? Bo relacje z procesów np. były ciekawe niezmiernie i udowodniły, że teza o "rozrabiających kolorowych" jest z d*py wzięta, bo motorem rozruchów był white trash.
        • bene_gesserit Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 12:47
          Och, no wiesz - jesli zli (w sensie odrobine bardziej swiatli) prawacy zostaja z miejsca przez prawice ochrzczeni lewakami, to biala biedota tak NAPRAWDE jest czarna.
          • kotek.filemon Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 13:00
            bene_gesserit napisała:

            > Och, no wiesz - jesli zli (w sensie odrobine bardziej swiatli) prawacy zostaja
            > z miejsca przez prawice ochrzczeni lewakami, to biala biedota tak NAPRAWDE jest
            > czarna.

            Nam nikt nie powie, że białe jest białe?
      • microriotgrrl Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 13:04
        Nie trzeba łosiu, nigdzie jechać, by zobaczyć rozróby. Wystarczy iść na patriotyczne święto, pt. mecz. Pijani prawdziwi POlacy, najpierw odśpiewają hymn, a potem po lekkim znieczuleniu leją się po mordach.
    • chief_inspector_toschi Re: Feministki nauczycielki łączmy się 14.09.11, 10:45
      jeśli chodzi o konstruowanie treści programów nauczania jako problemu społecznego, to przecież organizacje feministyczne mają w tym względzie pewne doświadczenie. wprawdzie tutaj akurat nie chodzi o seksizm, ale są ewidentne pokrewieństwa ideowe i być może istnieją jakieś wzory, struktury, sieci kontaktów itp. które można wykorzystać lub w które można się włączyć. w każdym razie nie ma powodu, żeby z góry rezygnować, tak jak nie ma sensu z miejsca i samotnie uderzać do posła czy men-u.
    • znana.jako.ggigus wspolczje, ale jestes 14.09.11, 19:19
      b. fajna nauczycielka i uczniowie na pewno Cie lubia.
      Swoja droga to zenada, czego teraz ucza w szkolach. Juz mnie nie dziwi, czytajac te kawalki o Wojtyle, dlaczego wyksztalcenie w obecnych czasach ma tak zla opinie.
      Jesli ja bym tak uzasadnila na maturze patriotyzm Wojtyly (zdalam mature w 1992), to bym wyleciala z dwojka albo slaba trojka.
      • microriotgrrl Re: wspolczje, ale jestes 14.09.11, 21:54
        Może lepiej się irytować regułką niż zanudzić się i wszystkich innych na śmierć;>
    • maitresse.d.un.francais Re: Feministki nauczycielki łączmy się 15.09.11, 17:06
      Uzasadnij, że Karol Wojtyła pozostał patriotą po wyborze na papieża.

      Sugerowana odpowiedź w kluczu przedstawia laurkę, do złudzenia przypominającą panegiryki o towarzyszu Stalinie. - Propagował język ojczysty, pielgrzymował do kraju, eksponował piękno krajobrazu, podkreślał wpływ małej ojczyzny (Wadowic) na rozwój duchowy i intelektualny człowieka, ble ble ble

      Za takie ogólne hasełka poleciałabym na mojej maturze (1993) ze świstem oraz jedynką.
      • microriotgrrl Re: Feministki nauczycielki łączmy się 15.09.11, 20:19
        Ale to gimnazjum;> Może na maturze, trzeba się bardziej rozpisać o filozofii Karola Wojtyły, znać daty pielgrzymek na wyrywki, a także liczbę kartofli i ilość maślanki, którą w ciągu pielgrzymek do kraju skonsumował;>
        • maitresse.d.un.francais Re: Feministki nauczycielki łączmy się 15.09.11, 22:47
          microriotgrrl napisała:

          > Ale to gimnazjum;>

          Ufff :-))) Znaczy test do gimnazjum, do liceum czy wewnątrzgimnazjalny?
          • microriotgrrl Re: Feministki nauczycielki łączmy się 16.09.11, 00:10
            To egzamin gimnazjalny. (Oficjalny ułożony przez mądrą komisję, nie prowincjonalną nauczycielkę). Wyniki liczą się w rekrutacji do liceum.
            • maitresse.d.un.francais Re: Feministki nauczycielki łączmy się 16.09.11, 16:14
              microriotgrrl napisała:

              > To egzamin gimnazjalny. (Oficjalny ułożony przez mądrą komisję, nie prowincjona
              > lną nauczycielkę). Wyniki liczą się w rekrutacji do liceum.

              A to nie mam z czym porównać, bo za moich czasów gimnazjum nie było. Dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka