mariner4 24.10.11, 18:34 www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,10523120,_Ojciec_to_nie_matka___wiec_w_przychodni_odmowili.html Co na to feministki? M. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scoutek Re: Solidarność jajników? 24.10.11, 18:42 a co mają feministki do zwykłej głupoty i nadgorliwości, Mariner? Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Powiedz to ojcu, którego odcięto od dzieci. 24.10.11, 19:30 To jest prawdziwy dramat wielu mężczyzn i jest to raczej regułą niż przypadkiem odosobnionym. M. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Powiedz to ojcu, którego odcięto od dzieci. 24.10.11, 19:58 To jest prawdziwy dramat wielu mezczyzn, wiec kobiety powinny sie tym zająć? A ty w tym czasie, niespętany wszak solidarnością jąder będziesz siedzal w fotelu, wymagal oraz wskazywal paluszkiem, gdzie i w czym feministki maja ulzyc facetom? Obetrzyj smarki i do roboty, trutniu. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Powiedz to ojcu, którego odcięto od dzieci. 24.10.11, 23:01 Bene rulez:) Odpowiedz Link Zgłoś
damakier1 Re: Solidarność jajników? 24.10.11, 19:01 Marinerze, na litość boską, co Ci przyszło do głowy z tymi jajnikami? Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 To cytat z filmu z Lindą 24.10.11, 19:28 chyba "Tato", na temat dyskryminacji ojców w Polsce. W sądach rodzinnych mężczyźni mają przechlapane. Widać, że nie tylko w sądach. Problem chyba istnieje, no nie? Spodziewałem się napaści za brak "poprawności politycznej". M. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: To cytat z filmu z Lindą 24.10.11, 20:00 mariner4 napisał: > W sądach rodzinnych mężczy > źni mają przechlapane. Bzdura. Chyba ze mozesz to jakos wiarygodnie udowodnić? Jesli tak, to czekam na ogolnopolskie statystyki. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: To cytat z filmu z Lindą 24.10.11, 23:05 ale co ma do tego "solidarność jajników" (a w zasadzie jej brak ) ??? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowe Re: Solidarność jajników? 24.10.11, 19:54 > Co na to feministki? Przecież to feministki od lat mówią o tym, żeby przestać uważać matkę za "domyślnego" rodzica, żeby zwiększać udział ojca w opiece nad dziećmi. A w patriarchalnym społeczeństwie powszechnie uważa się, że to matka jest od zajmowania się dzieckiem i domem. Na co dzień męczą się z tym kobiety (mąż nie przewinie dziecka, nie umyje podłogi, nie ugotuje obiadu, pracodawca nie przyjmie do pracy itp), a tu proszę, panowie czasem też oberwą. Tylko czemu automatycznie próbujesz się kłócić z feministkami, skoro tutaj one są razem z Tobą przeciwko patriarchalnym wzorcom? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Solidarność jajników? 24.10.11, 20:03 No wlasnie - feministki, wredne, sa przeciwko patriarchalnym wzorcom, a tu wlasnie ktos probowal nam patriarchalnie wskazac, czym my, baby w koncu, a wiec od czarnej roboty, mamy sie zająć. Otoz mamy sie zajac jednostkowym problemem, ktory nam wskazal rozhisteryzowany autor wątku. To jak - ktora sie zglasza do gotowania obiadu, ktora przyniesie kapcie i gazete, a ktora poleci wyklocac sie i zalatwiac to, z czym markoni ma problem? Bo przeciez sam sie tym zająć nie moze, w koncu jest facetem, obiad musi zjesc, w fotelu posiedziec, gazete przejrzec a potem juz nie ma czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Solidarność jajników? 24.10.11, 23:14 No nie przesadzajmy przecież Stowarzyszenia Centrum Praw Ojca i Dziecka regularnie uczestniczy w spotkaniach z Radzią i bardzo sobie współpracę z Elżbietą chwalą (chyba jako jedyni). Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Solidarność jajników? 25.10.11, 12:46 tigertiger napisała: > No nie przesadzajmy przecież Stowarzyszenia Centrum Praw Ojca i Dziecka regular > nie uczestniczy w spotkaniach z Radzią i bardzo sobie współpracę z Elżbietą chw > alą (chyba jako jedyni). Ech. Radzi nie zainteresowała kwestia wyższych kar i gorszych warunków ich odbywania dla kobiet, ani kwestia karania ofiar handlu ludźmi, ale owszem, zajęła się dyskryminacją, tą legendarną, będącą osnową kultowego, obok Seksmisji , filmu Tato. Gdzie ojciec nie zna dziecka, nie interesuje się, nie bierze udziału w wychowaniu, porywa je, ukrywa wśród kojących problemu alkoholem ojców walczących, niszczy dziecku poczucie własnej wartośći, uczy zachowań ryzykownych i bandyckich, i cała czas jest pozytywnym bohaterem. Kobiety to wariatki - nie chore psychicznie, które się wspiera ale przerysowane chorym widem potwory. Czyli podobnie jak w innych polskich filmach - histeryczna nienawiść i kompletny brak krytycyzmu. Jakie społeczeństwo, taka sztuka? Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Solidarność jajników? 25.10.11, 13:24 No Radzia uznała, ze jej poprzedniczki już widać zrobiły wystarczająco, a ona musi zająć się tymi najbardziej dyskryminowanymi grupami w naszym kraju. Wsadziła więc pieniądze podatników w kampanie w walkę o równe prawa ojców, kampanię Białej wstążki "Mężczyźni przeciw przemocy kobiet" walkę z ksenofobicznymi hasłami wypisywanymi na ulicach przez wandali, oraz bezpieczeństwo dzieci w sieci - i na tym poprzestała. Wszystkie te problemy są niezwykle ważne, ale czy najważniejsze i jedyne ? Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Solidarność jajników? 25.10.11, 13:09 Tylko czemu automatyczn > ie próbujesz się kłócić z feministkami, skoro tutaj one są razem z Tobą przeciw > ko patriarchalnym wzorcom? Bo o feminizmie nic nie wie, ale ma zakodowane, żeby być nastawionym antyfeministycznie. Wróg feminizmu jest jego przyjacielem, choćby to była najgorsza gangrena. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Dziecięcia widywać nie dali? 24.10.11, 20:38 A alimenty płacisz? Wiesz, jak ma na imię najbliższy przyjaciel dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Solidarność jajników? 24.10.11, 21:38 Właśnie się zastanawiałam zanim dziś tutaj weszłam, czy ktoś wrzuci ten nius na ff i w jakiej formie, no i proszę, i w dodatku niestety w tej gorszej. To drugie mogłam w sumie też przewidzieć, ale chyba ostatnio mam dni dobroci dla, bo jednak nie przewidziałam. Szczerze, to mi było trudno uwierzyć, że aż tak się to objawiło, w tak skrajnej formie i absurdalnej. Chyba że tam nie wszystko było ok w papierkach, ale jeśli było, to cóż, niektóre feministki są wq, bo ile można?! Ile lat klepania, przekonywania, udowadniania itp. Odpowiedz Link Zgłoś