Dodaj do ulubionych

nie chce zapeszac

IP: *.ny5030.east.verizon.net 28.06.04, 16:23
ale to forum robi sie coraz bardziej interesujace i cywilizowane. Mysle, ze
tak powinnysmy trzymac, ignorujemy sfrustrowanych, zakompleksionych,
chamowatych lub dajemy im jednorazowy "odpor". Nie kazdy musi sie zgadzac z
tym, co wiele z nas uwaza za sluszne lub niesluszne - dyskutujmy, ale na
poziomie. Aha, wypowiadam sie w swoim imieniu, a nie tych, ktorzy niechca,
zebym sie w ich imieniu wypowiadala.
Obserwuj wątek
    • Gość: warszawiak Nie chcę być niegrzeczny, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.06.04, 16:42
      ale jeśli wyobrażasz sobie, że zza oceanu będziesz rodaków cywilizować (takie
      odnoszę wrażenie), to wiedz, że my tutaj całkiem nieźle dajemy sobie radę i
      pamiętamy, co zrobiliście z Indianami. Jeszcze Was za to rozliczymy;)
    • ggigus Re: nie chce zapeszac 28.06.04, 16:54
      Jak najbardziej przychylam sie do opinii Gragi!!
    • uli Re: nie chce zapeszac 28.06.04, 20:26
      Jako pierwsza forumowiczka pisząca z Polski - też się podpisuję pod opinią
      Gragi! Mamy swoje małe lobby:-)! Hurra!
    • tad9 Re: nie chce zapeszac 28.06.04, 20:54
      Gość portalu: graga napisał(a):

      > ignorujemy sfrustrowanych, zakompleksionych,
      > chamowatych lub dajemy im jednorazowy "odpor".

      Ciężko mi będzie tak ignorować Grago. Naprawdę lubię sobie czasem pogadać z
      feministkami.
      • Gość: graga Re: to milo n/tx IP: *.ny5030.east.verizon.net 28.06.04, 21:05
      • sagan2 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 15:28
        tad9 napisał:

        > Gość portalu: graga napisał(a):
        >
        > > ignorujemy sfrustrowanych, zakompleksionych,
        > > chamowatych lub dajemy im jednorazowy "odpor".
        >
        > Cięzko mi będzie tak ignorowac Grago. Naprawdę lubię sobie czasem pogadać z
        > feministkami.

        :)

        ... rozumiem Tad, ze umiesz udowodnic swoja "teze"?...
        • tad9 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 15:39
          sagan2 napisała:

          > ... rozumiem Tad, ze umiesz udowodnic swoja "teze"?...

          Uwierz mi na słowo: naprawdę lubię sobie czasem pogadać z feministkami.
          • sagan2 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 15:59
            tad9 napisał:


            > Uwierz mi na słowo: naprawdę lubię sobie czasem pogadać z feministkami.

            w to moge uwierzyc bez dowodu
            poprosze o udowodnienie "tej drugiej"...
            • tad9 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:02
              sagan2 napisała:

              > w to moge uwierzyc bez dowodu
              > poprosze o udowodnienie "tej drugiej"...

              Tu także proszę o wiarę "na słowo". Naprawdę trudno byłoby mi bojkotować
              rozmowy z feministkami (z powodów o których pisałem powyżej)
              • sagan2 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:05
                tad9 napisał:


                > Tu także proszę o wiarę "na słowo".

                tutaj nie ma wiary na slowo...
                ... udowodnij albo odszczekaj...
                • tad9 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:08
                  sagan2 napisała:

                  > tutaj nie ma wiary na slowo...
                  > ... udowodnij albo odszczekaj...

                  Dowodem nich będzie moje zachowanie - gadam tu z feministkami od lat. Co prawda
                  większosć to feministki intuicyjne, ale co tam .....
                  • sagan2 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:10
                    przeciez oboje wiemy, ze nie chodzi o to, ZE gadasz, ale *dlaczego* (w mysl
                    postu Gragi)...
                    to prosze udowodnic (tzn ze feministki to... odsylam do postu Gragi)
                    • tad9 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:17
                      sagan2 napisała:

                      > przeciez oboje wiemy, ze nie chodzi o to, ZE gadasz, ale *dlaczego* (w mysl
                      > postu Gragi)...
                      > to prosze udowodnic (tzn ze feministki to... odsylam do postu Gragi)

                      No dobrze, ale dlaczego miałbym udowadniać tezy, głoszone przez Gragę? Ja tylko
                      przyjąłem to co pisze do wiadomości. Jej pytaj o dowody!
                      • sagan2 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:21
                        dobrze wiesz, ze Graga NIE pisala o feministach w swojej wyliczance.
                        polaczyles to dopiero Ty
                        ... no do roboty, dowod albo odszczekanie poprosze
                        • tad9 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:26
                          sagan2 napisała:

                          > dobrze wiesz, ze Graga NIE pisala o feministach w swojej wyliczance.
                          > polaczyles to dopiero Ty

                          Wybacz, ale jesteśmy na forum "Feminizm", sądziłem więc, że Gradze o feministki
                          właśnie chodzi.

                          > ... no do roboty, dowod albo odszczekanie poprosze

                          Nie muszę ani udowadniać, ani odszczekiwać, bo - być może - mamy tu do
                          czynienia z nieporozumieniem. Po prostu mogłem źle Gragę zrozumieć. Z drugiej
                          strony nie wiemy, czy nie miała na myśli własnie feministek.
                          • sagan2 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:32
                            tad9 napisał:


                            > Nie muszę ani udowadniać, ani odszczekiwać, bo - być może - mamy tu do
                            > czynienia z nieporozumieniem. Po prostu mogłem źle Gragę zrozumieć. Z drugiej
                            > strony nie wiemy, czy nie miała na myśli własnie feministek.

                            ale najwyrazniej Ty miales.
                            nie umiesz obronic (udowodnic) wlasnych przekonan?... jesli nawet sa takie same
                            jak Gragi, to Ty rowniez je wyznajesz, czyli od Ciebie rowniez mozna zadac
                            dowodu.
                            wiec zadam
                            • tad9 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:38
                              sagan2 napisała:

                              > ale najwyrazniej Ty miales.
                              > nie umiesz obronic (udowodnic) wlasnych przekonan?... jesli nawet sa takie
                              >samejak Gragi, to Ty rowniez je wyznajesz, czyli od Ciebie rowniez mozna zadac
                              > dowodu. wiec zadam

                              Mogłem po prostu przyjąć do wiadomości, to, co - jak sądziłem - napisała Graga.
                              Wierzę bowiem, że wie co pisze. To dość zwykła praktyka. Uczniowie np.
                              przyjmują do wiadomości wiele rzeczy, które usłyszeli od nauczyciela, mimo, że
                              nie podawał on dowodów, potwierdzających ich prawdziwość (czy Twój historyk
                              dowodził, że Cezar napewno został zabity?). Miałem prawo sądzić, iż Gradze
                              chodziło o feministki. Zwracam uwagę, że nie sprostowała tego, co napisałem, a
                              jedynie PODZIĘKOWAŁA mi za ten tekst.
                              • sagan2 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:40
                                tad9 napisał:



                                > Moglem po prostu przyjac do wiadomosci, to, co - jak sadzilem - napisala
                                > Graga.

                                mogles, czy tez przyjales.
                                czyli: jest to rowniez Twoje zdanie, czy tez "wylacznie" poglad (niby) Gragi, w
                                ktory Ty "uwierzyles"?

                                > Wierzę bowiem, ze wie co pisze.

                                czy wierzysz rowniez, ze ja wiem co pisze?...
                                • tad9 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:51
                                  sagan2 napisała:

                                  > mogles, czy tez przyjales.
                                  > czyli: jest to rowniez Twoje zdanie, czy tez "wylacznie" poglad (niby) Gragi,
                                  >w ktory Ty "uwierzyles"?

                                  Nie podchodziłem do tego w ten sposób. Uznałem, że Graga ma na myśli feministki
                                  i do tego się odniosłem. Nie wynika z tego, że podzielam poglądy Gragi (czy też
                                  poglądy, które jej przypisałem). Gdyby ktoś np. zakrzyknął: bić Żydów tych
                                  sk ..synów, a Ty odparłabyś: "nie będę bić Żydów", to znaczyłoby to, że nie
                                  chcesz bić Żydów, natomiast nie wynikałoby z tego, że zgadzasz się, iż Żydzi to
                                  s..syny, chociaż w swojej odpowiedzi nie powiedziałaś wyraźnie, że nie zgadzasz
                                  się ze stwierdzeniem "Żydzi to sk...ny". Po prostu położyłabyś nacisk na
                                  kwestię bicia, a nie na kwestię tego, czy Twoim zdaniem Żydzi są czy nie są
                                  sk..synami, chociaż krzyczący tezę taką postawił.

                                  > czy wierzysz rowniez, ze ja wiem co pisze?...

                                  wierzę, że wierzysz iż wiesz co piszesz. Ale, czy aby na pewno wierzysz? Jak to
                                  jest?
                                  • sagan2 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 16:55
                                    tad9 napisał:

                                    > Nie podchodzilem do tego w ten sposób. Uznalem, że Graga ma na mysli
                                    > feministki i do tego się odnioslem. Nie wynika z tego, ze podzielam poglady
                                    > Gragi (czy tez poglady, które jej przypisalem).

                                    placzesz sie.
                                    czy podzielasz poglady Gragi?
                                    czy podzielasz poglady, ktore Gradze przypisales?

                                    > > czy wierzysz rowniez, ze ja wiem co pisze?...
                                    >
                                    > wierzę, ze wierzysz iż wiesz co piszesz. Ale, czy aby na pewno wierzysz? Jak
                                    > to jest?


                                    dlaczego wierzysz, ze Graga wie, co pisze, a ja juz niekoniecznie?...
                                    • tad9 Re: nie chce zapeszac 01.07.04, 17:10
                                      sagan2 napisała:

                                      > placzesz sie.
                                      > czy podzielasz poglady Gragi?
                                      > czy podzielasz poglady, ktore Gradze przypisales?

                                      Uważam, że zdarzają się i takie feministki, o jakich pisze (?) Graga. Ty
                                      uważasz inaczej?

                                      > dlaczego wierzysz, ze Graga wie, co pisze, a ja juz niekoniecznie?...

                                      Ależ wierzę i w to, że wiesz co piszesz! Wiesz?
                                      • marijohanna sagan:)) 01.07.04, 17:18
                                        hehe:)) gratuluje samozaparcia:)) bedziesz go potrzebowala w dyskusjach z
                                        tadem. tad nic nie udowadnia to taki erotoman-gawedziarz.
                                        • sagan2 mari :)) 01.07.04, 17:25
                                          marijohanna napisała:

                                          > tad nic nie udowadnia

                                          wiem
                                          dokladnie to "pustoslowie" chce pokazac...
                                          ... ale nie trace nadzieji, hehe...
                                          • tad9 Drogie Panie 01.07.04, 17:33
                                            Jestem zdumiony i zasmucony tym, w jaki sposób stawiacie sprawę. Wygląda to tak:

                                            marijohanna:

                                            > > tad nic nie udowadnia

                                            Sagan:

                                            > wiem
                                            > dokladnie to "pustoslowie" chce pokazac...
                                            > ... ale nie trace nadzieji, hehe...

                                            Cóż to znaczy "nic nie udowadnia"? Cóż to znaczy "chcę pokazać to pustosłowie"?
                                            Wszystko, co miałem do powiedzenia w tym wątku, to to, że trudno byłoby mi
                                            ignorować rozmowy z feministkami, bo do nich przywykłem. BYĆ MOŻE Graga nie
                                            miała na myśli feministek. Tego jednak nie wiemy. O co więc chodzi z
                                            tym "nieudowadnianiem" i z tym "pustosłowiem"?
                                            • marijohanna no sagan! 01.07.04, 17:50
                                              do dziela! mozesz odbijac pileczke. huehue:)) material wyjsciowy masz:)))
                                            • sagan2 Re: Drogie Panie 01.07.04, 17:51
                                              tad9 napisał:


                                              > Wszystko, co miałem do powiedzenia w tym wątku, to to, że trudno byłoby mi
                                              > ignorować rozmowy z feministkami, bo do nich przywykłem.

                                              oj nie Tadzie, "jedyne co miales do powiedzenia w tym watku", to to, ze
                                              feministki sa "sfrustrowane, zakompleksione, chamowate"

                                              kazdy, kto umie czytac ze zrozumieniem tak wlasnie Twoja wypowiedz odczyta
                                              • tad9 Re: Drogie Panie 01.07.04, 17:58
                                                sagan2 napisała:


                                                > oj nie Tadzie, "jedyne co miales do powiedzenia w tym watku", to to, ze
                                                > feministki sa "sfrustrowane, zakompleksione, chamowate"
                                                >kazdy, kto umie czytac ze zrozumieniem tak wlasnie Twoja wypowiedz odczyta


                                                Mylisz się. Czy gdybyś na okrzyk "Bić Żydów sk..synów" odpowiedziała: "nie będę
                                                bić Żydów" znaczyłoby to, że co prawda Żydów bić nie będziesz, ale zgadzasz
                                                się, że to sk..syny? (no, bo skoro nie zaprzeczyłaś temu ....)
                                                • marijohanna Re: Drogie Panie 01.07.04, 18:11
                                                  tad9 napisał:

                                                  Czy gdybyś na okrzyk "Bić Żydów sk..synów" odpowiedziała: "nie będę
                                                  >
                                                  > bić Żydów" znaczyłoby to, że co prawda Żydów bić nie będziesz, ale zgadzasz
                                                  > się, że to sk..syny?


                                                  nie ukrywam, ze mozliwosc ta istnieje. czyli co?
                                                • Gość: tropiciel Tad mętniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 18:14
                                                  Dobrze, że istnieje ktoś o tak pokrętnym sposobie rozumowania jak Tad. Wszystko przekabaci
                                                  zagmatwa, obróci w przeciwiństwo - zapewne w nadziei że forumowiczki stracą rozeznanie o co
                                                  chodzi.
                                                  A jak przy okazji ktoś straci świętą cierpliwość, to dopiero frajda!!!
                                                  Może się odziewać w szaty Katona... brawo Tad!

                                                  Czytuję to i owo na tym forum i dziw bierze ile to energii taki osobnik wkłada w swoje gry i
                                                  zabawy. A szanowne Panie razem z nim.
                                                  • marijohanna Re: Tad mętniak 01.07.04, 18:19
                                                    Gość portalu: tropiciel napisał(a):

                                                    A szanowne Panie razem z nim.



                                                    zdalam dzis bardzo wazny egzamin i lubie zajmowac sie "niczym" po ciezkim
                                                    wysilku umyslowym ;)tak dla odprezenia.

                                                    a co do zdolnosci do zagmatawania, przekabacania pana tada zgadzam sie
                                                    calkowicie. sagana podziwiam, ze jej sie chce, ale moze tez chce sie
                                                    odprezyc:)))
                                                  • Gość: tropiciel Marijohanno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 18:24
                                                    Gratuluję egzaminu
                                                    :-)

                                                    Co do tada - w tym wątku jest on śmieszny tylko, w innych bywa tępo-logiczny ;-)))
                                                    Jako śmieszny może służyć odprężeniu, zgadzam się całkowicie.
                                                  • marijohanna Re: Marijohanno 01.07.04, 18:28
                                                    lubie tadowska "logike" :)))

                                                    naprawde!!!

                                                    dziekuje za gratulacje:))))
                                                • sagan2 Re: Drogie Panie 02.07.04, 08:54
                                                  tad9 napisał:


                                                  > Mylisz się. Czy gdybys na okrzyk "Bic zydów sk..synów" odpowiedziala: "nie
                                                  > będę bic zydów" znaczyloby to, ze co prawda zydów bic nie będziesz, ale
                                                  > zgadzasz się, ze to sk..syny? (no, bo skoro nie zaprzeczylas temu ....)

                                                  drogi Tadzie, znowu oszukujesz...
                                                  jesli to ma byc przyklad do porownania do Twego tu "zachowania", to powinien
                                                  brzmiec tak:
                                                  okrzyk: "bic sk...synow"
                                                  odpowiedz: "nie bede bic zydow!"...

                                                  i dobrze o tym wiesz
                                                  ciao
                                                  • tad9 Re: Drogie Panie 02.07.04, 15:36
                                                    sagan2 napisała:


                                                    > drogi Tadzie, znowu oszukujesz...
                                                    > jesli to ma byc przyklad do porownania do Twego tu "zachowania", to powinien
                                                    > brzmiec tak:
                                                    > okrzyk: "bic sk...synow"
                                                    > odpowiedz: "nie bede bic zydow!"...
                                                    >i dobrze o tym wiesz

                                                    Takie postawienie sprawy miałoby pewien sens (jako analogia) tylko wówczas,
                                                    gdyby powyższa wymiana zdań odbywała się na forum "Żydzi". A to zmienia trochę
                                                    postać rzeczy, prawda?
                                                  • sagan2 Re: Drogie Panie 02.07.04, 16:00
                                                    nieprawda
                                                    tematem postu Gragi byla kultura na forum, a nie obrzucanie epitetami feministek

                                                    zreszta, gdyby miala na mysli feministki, to chyba uzylaby rodzaju zenskiego,
                                                    czyz nie?...
                                                    ... a kogoz to mogla miec na mysli uzywajac rodzaju (a tak wlasnie zrobila)
                                                    meskiego?...
                                                  • tad9 Re: Drogie Panie 02.07.04, 16:06
                                                    sagan2 napisała:

                                                    > nieprawda
                                                    > tematem postu Gragi byla kultura na forum, a nie obrzucanie epitetami
                                                    >feministek

                                                    Ale robiła to na forum "Feminizm"

                                                    > zreszta, gdyby miala na mysli feministki, to chyba uzylaby rodzaju zenskiego,
                                                    > czyz nie?......


                                                    Niekoniecznie. Tak jak można napisać "profesor", a mieć na myśli kobietę.
                                                  • Gość: graga Re: Drogie Panie IP: *.ny325.east.verizon.net 03.07.04, 02:56
                                                    Niestety zawile i o niczym konstrukcje odpowiedzi p. T. przekraczaja moja
                                                    percepcje, wiec nie moge sie tu i gdzie indziej do nich ustosunkowac. Co
                                                    mialam na mysli podalam w rozpoczynajacym watek poscie.
                                                  • uli czy tad jest kobietą? 03.07.04, 22:30
                                                    to dlatego, że jak już wspominałam, język wymyśliły kobiety, a tad, jak wiadomo
                                                    nie jest kobietą, więc pozostaje poza kręgiem wtajemiczonych w skuteczną
                                                    komunikację werbalną, dlatego tak trudno mu się z nami porozumieć;-)

                                                    chyba, że...

                                                    skoro potrafi tak dobrze gmatwać rozmowy...

                                                    i tak lubi tu z nami przebywać... jeden wśród kobiet - i do tego na stałe. to
                                                    doprawdy dziwna cecha, taki upór - zupełnie nietypowy dla mężczyzn.

                                                    stawiam na forum pytanie otwarte:

                                                    czy tad jest kobietą?

                                                    na rzecz tego argumentu przypominam jeszcze ten fragment dyskusji o rozstępach -
                                                    tad wiedział najwięcej. i to niezdradzanie sie z własną tożsamością - gdy są
                                                    jakieś wątki o wspólnych spotkaniach tad nigdy przenigdy nic nie pisze. nawet
                                                    maciej, nawet ten weteran naszego forum cos przebąkuje o tym, że czemu nie,
                                                    więc tad na pewno nie czułby się samotny. zaprawdy mówię wam - tad nie jest
                                                    chłopcem. TAD JEST DZIEWCZYNKĄ!!!

                                                    dopiszcie swoje argumenty, drogie siostry:-) teraz rozumiem, dlaczego pani tad
                                                    tak długo tu z nami jest! ona bawiła się z nami w szaradę, w wielki
                                                    lingwistyczno-semiotyczny rebus i w końcu jesteśmy na dobrej drodze do
                                                    rozwiązania! niech żyje nasza panna murple! jesteś genialna, siostro!
                                                  • Gość: feministka przez F Re: czy tad jest kobietą? IP: *.telia.com 03.07.04, 22:36
                                                    Ja nie wiem czy taka genialna.Wygadana owszem i na wszystkim sie zna? Na
                                                    rozstepach tez? O cie pietrek :-)))
                                                  • uli Re: czy tad jest kobietą? 03.07.04, 22:41
                                                    bo to była maska! wielka postmodernistyczna gra! dlatego tad jest genialna:-)!
                                                  • Gość: feministka przez F Re: czy tad jest kobietą? IP: *.telia.com 03.07.04, 22:51
                                                    No dobra, to ja sie zgodze.Ale tak umiec gmatwac? Czy to kobiece?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka