10.05.13, 13:13
Jak wynika z badań CBOS, ciążę usuneło ok. 4 milionów Polek:

Według badania odsetek kobiet, które usunęły ciążę, jest wyższy w starszych grupach wiekowych. Granicę można określić na poziomie kobiet 35-letnich, czyli tych, które weszły w wiek rozrodczy na krótko przed zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Kobiety poniżej tego wieku decydowały się na aborcję prawie trzykrotnie rzadziej niż kobiety mające 35 lat i więcej (13 proc. wobec 36 proc.).

Z badania CBOS wynika, że poza respondentkami starszymi, co najmniej jednokrotne przerwanie ciąży częściej deklarują kobiety gorzej wykształcone, niezadowolone ze swej sytuacji materialnej, mające prawicowe poglądy i praktykujące religijnie. "Kierunek dwóch ostatnich zależności może być pewnym zaskoczeniem - jak pokazują wyniki innych naszych badań, zarówno prawicowa orientacja polityczna, jak i zaangażowanie religijne sprzyjają identyfikacji z nurtem pro-life. Obie zależności nie noszą jednak znamion relacji przyczynowo-skutkowych - ich obecność jest w znacznej mierze wtórna wobec wieku ankietowanych" - uważa CBOS.
Obserwuj wątek
    • tricolour To może nawet dobrze? 10.05.13, 16:05
      Bo na co komu potomstwo kobiet gorzej wykształconych, niezadowolonych z własnej sytuacji materialnej (czytaj: zawartości makówy i chęci rąk), do tego prawicowych i religijnych? Po to, by było gorzej wykształcone, niezadowolone i rozmodlone?

      Przecież to bardzo dobrze, gdy społeczeństwo pozbędzie się kobiet gorzej wykształconych i niezadowolonych. Nawet organizacje feministyczne obchodzą takie tandety szerokim łukiem...

      Poza tym nie ma co się przejmować kobietami gorzej wykształconymi i niezadowolonymi, których ciąża nie ma oznak człowieczeństwa.
    • wersja_robocza Re: 4 miliony 10.05.13, 22:26
      Ciekawa jestem komentarzy obrońców życia, entuzjastów obecnej ustawy i reszty konserwatystów. Czy są szczęśliwi? Czy może jeszcze bardziej by chcieli zaostrzyć ustawę i zaczną wsadzać do wiezienia albo regularnie przymusowo badać kobiety na okoliczność ciąży.
      • bene_gesserit Re: 4 miliony 10.05.13, 23:57
        wersja_robocza napisała:

        > Ciekawa jestem komentarzy obrońców życia, entuzjastów obecnej ustawy i reszty k
        > onserwatystów. Czy są szczęśliwi? Czy może jeszcze bardziej by chcieli zaostrzy
        > ć ustawę i zaczną wsadzać do wiezienia albo regularnie przymusowo badać kobiety
        > na okoliczność ciąży.

        Był przecież taki pomysł - w 2008 ministra Kopacz postulowała wprowadzenie programu opieki nad kobietami w ciąży. W programie miano rejestrować dane matek, miał dawać dostęp do dodatkowych badań i skracać zarejestrowanym kolejki do specjalisty. Jeśli zarejestrowana nie zgłosiłaby się na badania, szpital albo przychodnia miałby do niej dotrzeć, zeby sprawdzić, co jest nie tak. Rzecznik ministerstwa otwarcie twierdził, ze w programie miałoby chodzić o określenie skali podziemia aborcyjnego. Program miał też zajmowac się sciganiem lekarzy, którzy dawali ogłoszenia typu 'aaa przywracanie miesiączki'. Agnieszka Graff i inne feministki namawiały do wysyłania do ministry zużytych (symbolicznie, sokiem malinowym) podpasek.
        • wersja_robocza Re: 4 miliony 11.05.13, 00:07
          Faktycznie. Przypominam sobie.
          Prędzej czy później obrońcy życia wrócą do tematu.
    • corgan1 te 4 miliony to dobrze czy źle wg. Was? 11.05.13, 01:26
      I te 4 miliony to w jakiej przestrzeni czasu? To są obecnie żyjące kobiety?
      • bene_gesserit Re: te 4 miliony to dobrze czy źle wg. Was? 11.05.13, 10:31
        A jak jesz, to ktoś gryzie za ciebie, wypluwa i ci daje, czy sam ruszasz szczęką? Zlinkowane jest, można przeczytać.
      • benek231 A dla Ciebie to dobrze, czy zle, Corgan? 11.05.13, 19:11
        No bo wprawdzie teraz bedziesz musial odmowic 4 miliony zdrowasiek, za zamordowanych, co moze byc zle, ale moze byc tez dobrze, gdyz Ty paciory klepac lubisz...
        Zatem?
    • karolana Re: 4 miliony 11.05.13, 12:51
      Jadąc dziś do pracy słuchałam dyskusji Wandy Nowickiej z jakąś posłanką o nazwisku na S (przepraszam, nie dosłyszałam przez szum autobusu).
      Posłanka owa stwierdziła, że "nie wierzy" w dane CBOSu :) Bo wg danych ruchów pro-life jest to do 13 tys. I w dane te ona już wierzy :) Jak widać, wiara czyni cuda, bo zmniejsza ilość aborcji, ha! I to mnie nawet rozbawiło.
      Ale jak zaczęła o tym, że kobiety dokonując aborcji działają na szkodę państwa, bo zmieniejszają przyrost naturalny, szlag mnie trafił.
      • bene_gesserit Re: 4 miliony 11.05.13, 15:30
        No wiesz - jakby donoszenie ciąży byłoby obowiązkowe, to mielibyśmy teraz 4 miliony płatników podatków więcej.

        Mnie uderzyło, że te statystyki wykazują wyraźny wpływ prawa antyaborcyjnego na ilość aborcji - albo prawo rzeczywiście stanowi normy moralne, albo KK wygrało tę wojnę (sama używasz zwrotu 'pro life'), albo kobiety 35 i młodsze nie chcą się tak chętnie przyznawać, bo się boją. Obstawiam wszystkie trzy przyczyny. Swoją drogą, jestem ciekawa metodologii, pytań i szczegółowych danych tego badania.
        • rekreativa Re: 4 miliony 11.05.13, 15:54
          "albo kobiety 35 i młodsze nie chcą
          > się tak chętnie przyznawać, bo się boją. "

          A może po prostu używają antykoncepcji?
        • berta-death Re: 4 miliony 11.05.13, 16:10
          > No wiesz - jakby donoszenie ciąży byłoby obowiązkowe, to mielibyśmy teraz 4 miliony płatników podatków więcej.

          Obawiam się, że żeby płacić podatki, to najpierw trzeba mieć pracę. Stawiam, że UE miałaby 4 miliony zmywaków więcej, chociaż nie jestem pewna, czy rzeczywiście jest tam tyle miejsc pracy na zmywakach. Wyjechało 2mln i zdaje się pozajmowali wszystko co było do zajęcia. Chyba, żeby za jeszcze niższe stawki chcieli pracować, to może by się coś znalazło.
          • bene_gesserit Re: 4 miliony 11.05.13, 20:50
            To był sarkazm, berta.
            • aron2004 Re: 4 miliony 12.05.13, 16:00
              w III RP jest widocznie lepiej dostępna antykoncepcja niż w PRLu ( więcej aptek z tabletkami, więcej ginekologów, Escapelle itp.) i dlatego m.in. mniej aborcji.

              Do tego USG. Część kobiet jak zobaczy to jednak nie usunie. Za komuny USG nie było.
              • bene_gesserit Re: 4 miliony 12.05.13, 16:15
                > Do tego USG. Część kobiet jak zobaczy to jednak nie usunie.

                To twoje prywatne zdanie czy są jakieś badania na ten temat?
                • kocia_noga Re: 4 miliony 12.05.13, 18:41
                  bene_gesserit napisała:

                  > > Do tego USG. Część kobiet jak zobaczy to jednak nie usunie.
                  >
                  > To twoje prywatne zdanie czy są jakieś badania na ten temat?
                  >
                  >

                  Czy w pierwszym, drugim lub trzecim miesiącu USG coś jest w stanie pokazać i co?
                  • aron2004 Re: 4 miliony 12.05.13, 19:50
                    to jest 3 miesiąc
                    www.youtube.com/watch?v=M4d0UonhN00
                    Coś tam widać głowa nogi brzuch itp.

                    poza tym edukacja seksualna jest obecnie praktycznie w każdym piśmie kobiecym - jest wytłumaczone co to są tabletki, wkładka, plaster itp. itd. Poza tym internet.
                    Za komuny chyba tego nie było, albo było to pismo 1 czy 2. Ja nie pamiętam, bo byłem za komuny mały ale może ktoś pamięta. Albo było drukowane na jakimś syfiastym papierze że nie dało się tego czytać.

                    Być może to jest też wpływ mediów - że jest mniej wpadek dzięki tej edukacji gazetowej. Albo Escapelle nie wiem czy było za komuny.
                    • kocia_noga Re: 4 miliony 13.05.13, 09:11
                      aron2004 napisał:

                      > to jest 3 miesiąc
                      > www.youtube.com/watch?v=M4d0UonhN00
                      > Coś tam widać głowa nogi brzuch itp.
                      >

                      Filmik ze strony "bobas" śmiało może pokazać nawet warkoczyki a dla chłopczyków miniaturowy samochodzik-zabawkę. Jak znajdę czas i ochotę poszukam wiarygodnych obrazków czegoś co ma ok. 10 cm długości po rozłożeniu.
                      Poza tym zasadsniczo się zgadzam; za komuny część ludności dopiero co wyszła z epoki niewolnictwa i zanim przyjęła się idea, że o swoim życiu mozna decydować bez udziału Pana i Pana Boga, trochę potrwało. Do tego czasu wykonywano olbrzymią robotę edukacyjną. Teraz resztki nioewolniczej mentalności zagospodarowuje i rozwija kler wespół z ekipami rządzącymi, nic dziwnego, że pojawiają się różne zombie - kreacjonizm, o którym uczyłam się w szkole, że panował w XVII w i pogląd, że dał PAN bóg dzieci, da i na dzieci - niegdyś synonim nieodpowiedzialnej ciemnoty.
                      • aron2004 Re: 4 miliony 13.05.13, 13:01
                        Dokładnie. Po upadku komuny zakazano aborcji, ale za to kobiety mają lepszy dostęp do wiedzy na tematy seksualne i antykoncepcji. Do tego np. wzrost liczby samochodów. KObieta nie jest skazana na zakup antykoncepcji w swoim małym miasteczku, możę sobie pojechać kupić tabletki w innym mieście gdzie nikt jej nie zna.

                        I pewnie dlatego liczba aborcji spadła.
        • karolana Re: 4 miliony 11.05.13, 20:33
          też sądzę że młodsze oraz lepiej wykształcone kobiety częściej stosują antykoncepcję. A pro-life używam cytując panią S. Choć zauważyłam, że już weszło to do słownika...
        • ewelina_1 Re: 4 miliony 13.05.13, 09:57
          albo 35-letnie i młodsze mają jeszcze czas dogonić starsze panie.

        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: 4 miliony 13.05.13, 13:18
          bene_gesserit napisała:

          > No wiesz - jakby donoszenie ciąży byłoby obowiązkowe, to mielibyśmy teraz 4 mil
          > iony płatników podatków więcej.
          >
          > Mnie uderzyło, że te statystyki wykazują wyraźny wpływ prawa antyaborcyjnego na
          > ilość aborcji - albo prawo rzeczywiście stanowi normy moralne, albo KK wygrało
          > tę wojnę (sama używasz zwrotu 'pro life'), albo kobiety 35 i młodsze nie chcą
          > się tak chętnie przyznawać, bo się boją. Obstawiam wszystkie trzy przyczyny. Sw
          > oją drogą, jestem ciekawa metodologii, pytań i szczegółowych danych tego badani
          > a.

          Oczywiście że KK wygrało.
          Można by powiedzieć że Polacy/Polki się boją, albo że po prostu wrócili do swojej naturalnej obyczajowości, o bardziej katolickim i tradycyjnym charakterze.

          Co ciekawe, ten powrót do tradycjonalizmu jest połączony z jednoczesnym odejściem od kościoła. Ale poza kręgami feministycznymi, w ogólnym dyskursie popkulturowym i politycznym to świętość życia od poczęcia jest niemal domniemana. I każda znana kobieta która wyrazi zdanie odmienne jest z miejsca sensacją.
          • bene_gesserit Re: 4 miliony 13.05.13, 20:27
            Eeee tam.
            Religijność jest obrzędowa, do koscioła chodzi coraz mniej ludzi (statystyki uczestnictwa w niedzielnej mszy), liczba powołań spadła dramatycznie, bo co to za honor mieć teraz księdza w rodzinie. Seks przedmałżeński to norma, tak samo jak życie na kocią łapę oraz nieślubne dzieci. Nie ma nic naturalnego w katolickiej obyczajowości, bo - jak widać - zliberalizowalismy sie obyczajowo, ze hej.

            Mam wrażenie, ze KK wygrał tylko w wojnie o aborcję. Tylko i aż.
            • wersja_robocza Re: 4 miliony 13.05.13, 21:54
              bene_gesserit napisała:

              > Mam wrażenie, ze KK wygrał tylko w wojnie o aborcję. Tylko i aż.
              >

              I hipokryzję przez to.
              I in vitro. I sprawy homo.
              Wygrał język, ten najbardziej skrajny, czarno-biały, wykluczający i stygmatyzujący.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: 4 miliony 13.05.13, 22:03

                > Wygrał język, ten najbardziej skrajny, czarno-biały, wykluczający i stygmatyzuj
                > ący.

                O właśnie. I zastraszył. Naprawdę wolnościowe poglądy na sprawy obyczajowe są publicznie uznawane za skrajną ekstremę (bo co kto prywatnie robi to inna sprawa).
              • bene_gesserit Re: 4 miliony 14.05.13, 01:14
                Mieszaniem się w sprawy in vitro KK sobie szkodzi wśród bardzej wykształconego elektoratu, a to głupie. Podejście do spraw homo to imo nie zasluga KK tylko polskiego narodowego stosunku do Innych.
    • princess_yo_yo Re: 4 miliony 11.05.13, 20:41
      ciekawe jak wygladala metodyka takiego badania.
      bardziej interesujace bylyby statystyki roczne chociaz biorac pod uwage ze w pl jest chyba nawiecej na swiecie prywatnych gabinetow ginekologicznych na obywatela (a juz na pewno na obywatela plci zenskiej w wieku reprodukcyjnym) rzeczywiste liczby musi byc dosc wysokie. a rozumiem ze konkurencja zagraniczna jest czasem nie do przebicia.
      jesli unia pewnego dnia wprowadzi pelna wolnosc w zakresie uslug medycznych, polska sluzba zdrowia bedzie placic za aborcje wykonane za granica, radykalizujacej sie czesci spoleczenstwa moze wtedy przyslowiowa zylka peknac i tzw 'debata aborcyjna' osiagnie poziom absudu totalnego.
    • bene_gesserit Antykoncepcja w Polsce 12.05.13, 16:17
      Bo parę osób poruszyło tu ten wątek. Z ostatniej Polityki:
      Według ogólnoeuropejskiej ankiety 'Pan EU Study' Polki najrzadziej w Europie stosują antykoncepcję - 38% nie stosuje żadnej (przy czym tylko 6 % powołuje sie na powody natury religijnej), a 24% stosuje metody wysokiego ryzyka (kalendarzyk i stosunek przerywany, które w innych krajach europejskich w ogóle nie są określane jako metody zapobiegania ciąży).
      • rekreativa Re: Antykoncepcja w Polsce 12.05.13, 16:20
        To w porównaniu do Europy.
        A jak wychodzi w porównaniu do czasów PRLu?
        • bene_gesserit Re: Antykoncepcja w Polsce 12.05.13, 21:10
          To chyba oczywiste, ze w PRLu środki antykoncepcyjne były gorzej dostępne i gorsze.
          • znana.jako.ggigus Re: Antykoncepcja w Polsce 13.05.13, 22:26
            Na Zachodzie tez nie panowaly rajskie warunki. Pigulka dojrzewala powoli i przed AIDS nie mysleli wszyscy o prezerwatywie
    • bene_gesserit Komentarz Kingi Dunin 16.05.13, 16:38
      Stąd. Cytat, w którym próbuje spojrzeć na wyniki tych badań z prawicowego punktu widzenia:

      20–25 proc. kobiet to dzieciobójczynie. Tyle samo mężczyzn pewno ma w tym swój udział i większość o tym wie. Może nie jesteśmy gotowi o tym mówić publicznie, ale zapewne z kimś rozmawiamy? Z przyjaciółką, kumplem, z kimś z rodziny. A ci czasem powtarzają dalej. Przy takiej powszechności można założyć, że każdy musiał się o to otrzeć, wszyscy w jakimś sensie są w to dzieciobójstwo zamieszani.

      Co trzecia kobieta wśród nas jest morderczynią, zabiła własne dziecko, a reszta to jej cisi wspólnicy, ci, którzy wiedzą, ale milczą, albo wręcz tacy, którzy ją do tego nakłaniali, kto wie, czy nie zmuszali. Zobaczmy to w autobusie, na ulicy, w kościele. W gronie znajomych, w pracy. Tak chyba widzą świat Terliki, a to z kolei musi mieć wpływ na ich równowagę psychiczną, na stosunek do innych, na sposób budowania własnej tożsamości. Takie życie w świecie, gdzie wszyscy są zamieszani w zbrodnię. Nie wiem, jak można to wytrzymać, i naprawdę współczuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka