Gość: sigrid IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 19.09.04, 18:13 dlaczego viagra jest refundowana a antykoncepcja nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: 32.na.hamaku Re: viagra i antykoncepcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 18:23 Dobre pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sigrid Re: viagra i antykoncepcja IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 19.09.04, 18:37 myślę, że mamy silne lobby impotentów w rządzie;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agawa Re: viagra i antykoncepcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 23:53 Viagra raczej nie jest refundowana.Afery związane z viagrą wzięły się stąd,że kombatanci mają leki refundowane(w tym viagrę)i sporo lekarzy wypisywało ją młodszym ludziom "na dziadka".Efekt był ten sam-państwo sponsorowało. Co sądzicie o tym by refundować leki "podtrzymujące" dla kobiet w ciąży? Są strasznie drogie,a kobiety w ciąży zagrożonej muszą je brać nieraz w dużych ilościach i długo.Dla przykładu duphaston kosztuje 39 zł(20tabl.).Czasem trzeba brać 8 tabl. dziennie.Co na to przeciwnicy refundacji antykoncepcji? Czy temu też jesteście przeciwni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kocia_n Re: viagra i antykoncepcja IP: *.rtk.net.pl 21.09.04, 09:18 :-)) już przewiduję szeroki odzew.... Odpowiedz Link Zgłoś
nkosikazi Re: viagra i antykoncepcja 21.09.04, 09:41 Gość portalu: Kocia_n napisał(a): > :-)) już przewiduję szeroki odzew.... Pewno usłyszymy, że ciąża to prywatna sprawa obywatelki a w ogóle ciąża nie choroba żeby trzeba było cokolwiek refundować :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: viagra i antykoncepcja IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 13:26 > Viagra raczej nie jest refundowana.Afery związane z viagrą wzięły się stąd,że > kombatanci mają leki refundowane(w tym viagrę)i sporo lekarzy wypisywało ją > młodszym ludziom "na dziadka".Efekt był ten sam-państwo sponsorowało. Nie usprawiedliwiaj tego strzalu kula w plot z radosnym samozadowoleniem calej grupy zwolennikow refundacji antykoncepcji. Z tego co wiem, morfina jest refundowana 100% (jako silny srodek przeciwbolowy) a niektorzy narkomanii tez kupuja czasem ten towar "na dziadka". Moze tylko jest roznica, ze dlaczego dziadkom wiagre refundowano - moze z powodu niektorych bzdurnych przywilejow kombatanckich. > Co sądzicie o tym by refundować leki "podtrzymujące" dla kobiet w ciąży? > Są strasznie drogie,a kobiety w ciąży zagrożonej muszą je brać nieraz w dużych > ilościach i długo.Dla przykładu duphaston kosztuje 39 zł(20tabl.).Czasem trzeba > brać 8 tabl. dziennie.Co na to przeciwnicy refundacji antykoncepcji? Czyli utrzymanie ciazy za pomoca tego sroda (same koszty farmakologiczne) kosztuje powiedzmy 17PLN * 273 (zakladajac, ze od pierwszego dnia ciazy i 9 miesiecy i az te 8 tabletek codzien, ale choc to bzdura policze dla gornej granicy, aby sie nikt nie czepial paru tygodni w lewo czy w prawo) 4653 PLN, choc zakladam, ze przewaznie jest to znacznie tansze, bo jednak Ty napisac "czasem-az 8 i czasem-az przez dlugi czas" - moze srednia to tylko 1/3 z tej sumy? Ale poprowadzmy sprawe dalej... Pomijajac cos, co dla niektorych jest drobiazgiem, ze plod jednak zyje i jego zycie warto podtrzymywac, wiele kobiet po prostu bardzo chce urodzic dziecko - dziwne, ze nie kazda kobieta to rozumie, przynajmniej te, ktore sie tutaj wypowiadaja. Urodzenie takiego dziecka jest kwestia jej komfortu psychicznego, zadowolenia i poczucia szczescia w zyciu i juz nawet nie patrzac z punktu widzenia plodu na ta sprawe nalezy samej tej kobiecie pomoc. Niektore sa wszak hospitalizowane i koszty wygladaja tez czasem znacznie gorzej, ale nie wiem, jaki to procent przypadkow "donaszania". Teraz mozna to dopiero skonfrontowac z kosztami niektorych terapii psychologicznych, czy psychiatrycznych, leczenie uzaleznien (to co wplywa na komfort zycia) rowniez z refundowanymi lekami psychotropowymi - nie mam dostepu do danych, choc probowalem znalezc na szybko nie udalo mi sie, ale nie chce mi sie wierzyc, ze kompletne terapie sa tansze niz kilka tys. PLN. Teraz dodaj do tego poprawe bilansu demograficznego i juz powinnas wiedziec, czy akurat ta refundacja to takie sluszne, czy nie sluszne. Zwroc uwage, ze celowo nie poruszam aspektu moralnego slusznosci podtrzymywania zycia samego plodu. Takie stawianie sprawy i konfrontacja tych dwoch refundacji jest smieszna. Refundacja antykoncepcji to sprawa zupelnie inna: z tego co pamietam jak czytalem w demoskopowych publikacjach wiekszosc spoleczenstwa sobie tego nie zyczy, jesli sie myle, to prosze mnie poprawic a ja przepraszam za wprowadzanie w blad. I to byloby na tyle - kwestii moralnych rozwazac mi sie nie chce a ja sam nie widze koniecznosci tej refundacji choc sam najczesciej partycypowalem w kosztach rozmaitych srodkow. Do tej pory rowniez nie udalo mi sie znalezc ani jednej przekonywujacej argumentacji koniecznosci refundacji srodkow antykoncepcyjnych poza tluczeniem taniego populizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agawa Re: viagra i antykoncepcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 14:46 Ależ ja nie usprawiedliwiam niczego (to o viagrze),podaję suche fakty,skąd wzięło się powiedzenie,że viagra jest refundowana.Przecież wyraźnie piszę,że NIE JEST. "Teraz dodaj do tego poprawe bilansu demograficznego i juz powinnas wiedziec, cz > y > akurat ta refundacja to takie sluszne, czy nie sluszne" Ale ja się nie chcę dowiedzieć,czy refundacja w tym przypadku byłaby słuszna,bo to wiem(moim zdaniem tak).Pytałam was o zdanie.Dziwne,że tak pokrętnie odczytujesz moje posty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: viagra i antykoncepcja IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 15:13 > Pytałam was o zdanie.Dziwne,że tak pokrętnie odczytujesz moje posty. Ja nie odczytuje pokretnie. Postawilas sprawe pokretnie a przynajmniej tak to odczytalem: jesli mam byc przeciwnikiem refundacji srodkow antykoncepcyjnych to powinienem byc przeciwnikiem lekow umozliwiajacych donoszenie ciazy. Ale przy postawach bardziej konserwatywnych jest powszechne wspieranie maciezynstwa i nie znam nikogo osobiscie, kto bylby przeciwnikiem refundacji tych lekow - sa to chyba jedne z najmniej kontrowersyjnych refundacji. Wogole nie wiem, skad sie biora pomysly na powszechna refundacje antykoncepcji. Moze w takim razie ktos mi wreszcie to wyjasni, dlaczego to takie sluszne o to walczyc, zwlaszcza w chwili, gdy brakuje srodkow (nie zawsze duzych) na leczenie bardzo powaznych chorob. Ja zdaje sobie sprawe tylko z jednego: ta refundacja najbardziej bylaby na reke srodowiskom najlepiej uswiadomionym i najczesciej najlepiej sytuowanym w Polsce (na zapadlej wsi antykoncepcja jest w mocnych powijakach caly czas), ktore przewaznie sobie tylko obniza jej koszty, bo juz teraz na nia przedstawicieli owych srodowisk przewaznie stac. Wiem, ze niektore srodki antykoncepcyjne sa uzywane czasem jako leki w pewnych schorzeniach ginekologicznych, ale to jest zdecydowana mniejszosc rynku jesli chodzi o ich stosowanie, jak rowniez wiem, ze w przypadku refundacji atrakcyjnych srodkow tylko dla jednego leczniczego celu kanty stana sie powszechne (bo sa powszechne) i od razu zacznie na tym jechac przede wszystkim grupa kolesiow, ktorzy sa w lepszych kontaktach z lekarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggigus sam sobie odpowiedziales na pytanie, dlaczego IP: *.bsb-muenchen.de 21.09.04, 15:21 refundowac. Latwiej jest o dotarcie takich zrefundowanych srodkow na wies chociazby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Tylko, ze sobie nie odpowiedzialem... IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 16:39 i do tej pory nie potrafie odpowiedziec dlaczego refundowac. Aby antykoncepcja miala szanse dotrzec na wies, to najpierw wies musi jej chciec. Doplacanie pro-forma jakos nie przekonuje mnie juz zupelnie. Dodaj do tego prosty fakt, ze leki refundowane w znacznej czesci unikaja konkurencji rynkowej i przez to sa drozsze (przy ogole kosztow, biorac pod uwage cene brutto leku a nie placona w okienku w aptece) niz leki nie refundowane, do tego dochodzi presja korupcyjna - te ostatnie, zwlaszcza nie ratujace zycia sa poddane silnej presji rynkowej na nizsze ceny. Suma sumarum gdy jakis powszechnie stosowany specyfik bylby refundowany ogolne koszty bylyby wyzsze (kazdy z milionow kupujacych przy okienku mysli o niskiej cenie placonej ze swych pieniedzy znacznie intensywniej niz jakis urzednik na ktorego naciskaja silne koncerny farmaceutyczne placacy z nie swoich pieniedzy), choc nie wszyscy maja swiadomosc, ze sluzba zdrowia bezplatna nie jest, bo jeszcze jest ubezpieczenie zdrowotne. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus oj, Treviku 21.09.04, 16:48 Czyt ak trudno zrozumiec, ze latwiej sprawic, zeby tabletki - wbrew pozorom wlace nie tanie - dotaryly do kobiet na wsi, ktore krezusami nie sa? Zeby ktos chcial czegos chciec, moze powinien sprobowac? Ldaczego wysoka cena jest skuteczna w walce z papierosami - vide Niemcy - a obnizenie ceny niem oze byc skuteczne, zeby cos upowszechnic? Masz racje piszac o jakim ogolnie stosowanym specyfiku, alep igulka do nich nei nalezy. Bo a) jest b. wiele rodzajow pigulek b) nie kazda kobieta chce i moze je stosowac A gdyby liste srodkow anty, do ktoych by doplacano, znacznie rozszerzyc, znikl by problem nackisku koncernow farm. Zreszta sa tzw. markowe pigulki i ich tansze wersje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: oj, Treviku IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 17:08 Przede wszystkim jestem wrogiem tworzenia panstwowego cisnienia swiatopogladowego. W sumie moznaby uznac mnie za konserwatywnego liberala - wierze, ze czlowiek otrzymal dwa wielkie dary od Boga: zycie i wolna wole, co jest jednym z fundamentow chrzescijanstwa. Promowanie za wszelka cene antykoncepcji, czy tez jej braku (obojetnie w ktora ze stron) ze srodkow panstwowych uwazam za niewlasciwe, choc to drugie mialoby nawet wieksza racje bytu z powodow demograficznych, ale w tak delikatnej kwestii tez bede mu niechetny. Jesli ktos chce promowac, niech robi to ze srodkow niezaleznych, jesli ktos chce walczyc rowniez - jestem przeciwny, aby zajmowalo sie tym panstwo, bo to nie jest jego rola, chyba, ze ma w tym _wyrazny, przeliczalny interes_ i trudno bedzie Tobie udowodnic, ze promowanie antykoncepcji w przypadku Polski moze byc takim interesem. Z idei powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego refundowane powinny byc leki ratujace zycie oraz te, ktore przyczyniaja sie do znaczacego polepszenia jego komfortu (cierpienie kobiety, ktora nie moze urodzic dziecka jest znacznie wieksze, niz takiej, ktora musi co najwyzej byc wstrzemiezliwa, jesli nie chce zajsc w ciaze a jak dokalkulujesz interes panstwa, to wiadomo, komu tym bardziej trzeba doplacic). Dalej nikt mnie nie przekonal, dlaczego warto do srodkow anty- na zasadach ogolnych doplacac (srodki anty- jako anty- a nie jako leki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggigus do TRevika IP: *.bsb-muenchen.de 21.09.04, 15:19 Wiesz, zyjesz w kraju, gdzie sie takie leki mlodym dziewczetom do 8 roku zycia refunduje i jakos nikt nie protestuje, ale mniejsza. Skoro piszesz, ze dla jednym kobiet jest wazne za wszelka cene utrzymanie ciazy - leki, szpital - tak samo dla innych kobiet jest wazne, zeby w te ciaze nie zajsc. A panstwo nie powinno traktowac interesow kobiet jakos wybiorczo - jednym pozwalamy ciaze utrzymac, a te ktore jej nie chca, niech placa. Poza tym zapominasz, ze pigulka jes lekiem i pomaga w przypadku tradzika, w przypadku zespolu napieca przedmies., bo wyrownuje gosp. hormnalna i to napiecie lagodzi, w przypadku wielu zaburzen horm. pigulka po prostu zmusza organizm do normalnego funkcjonowania. Co co badan demoskopowych, o jakich piszesz - - jaka czesc spoleczenstwa zbadano, gdzie i kiedy? Takie badania opinii publicznej latwo manipulowac, a z kolei wynikami takich badan latowo manipulowac opinia spoleczna - skoro wiekszosc o ktorej czytalam jest za albp przeciw, wiec ja... To banal, ale nikt nie przepyta na jakikolwie temat calego spoleczenstwa, bo to za drogie, takie opinie publ. opieraja sie na kwotach, a kwoty ustala kazdy instytut soboe sam i jest to jego - instytutu - tajemnica, skad wie, ile osob i o jakim skladzie na dany temat przepytac. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocia_n Re: do TRevika IP: *.rtk.net.pl 21.09.04, 15:36 Dodam jeszcze,że albo populizm, albo większośc przeciw, treviku. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus no wlasnie 21.09.04, 15:41 Mnie to juz dawno irytuje, ze ludzie opieraja sie na badaniach opinii publ. a kiedy zapada im seie pytan badan w brzuch - jaki instytut, kiedy, ile osob, w jakim czasie i jaka metoda, to kapituluja. Z jednej strony ludzie latwo daja sie zmanipulowac takimi opiniami - wiekszosc tak mysle , wiec..- a zdrugiej strony nie wiedza o tych badaniach nic. Bo nie wierze w to, ze mi Trevik dostarczy info o badaniach. Od nikogo nie udalo mi sie takich informacji wyciagnac. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Do Ggigus IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 16:55 > Wiesz, zyjesz w kraju, gdzie sie takie leki mlodym dziewczetom do 8 roku zycia > refunduje i jakos nikt nie protestuje, ale mniejsza. Nikt nie protestuje, ale sama refundacja jest bardzo wybiorcza - moze nie zwracasz uwage na ten szczegol i ma bardzo konkretne uzasadnienie. Moze u was sa tez plakaty z ogolna reklama gumek jako ochrona przed AIDS? Widzisz... te plakaty mowia wiele o spoleczenstwie: choc jest refundacja dla mlodocianych to dalej nie ma powszechnej swiadomosci zagrozen wynikajacych z prostego, trudnego do przyjecia faktu: seks nigdy calkiem bezpieczny nie jest i nie chodzi bynajmniej o ciaze. Sprawdz sobie statystyki, jakie ilosci mlodziezy wspolzyja ciagle bez zadnych zabezpieczen - juz uswiadomiono, ze mozna wspolzyc, ale jeszcze nie wbito do glowy konsekwencji. Ostatnio gdzies czytalem (nie pamietam niestety gdzie :-( ) ze liczby ida powyzej 20% procent u takich, ktorzy decyduja sie na wpolzycie po kilkutygodniowej znajomosci: nie tylko sa nie chciane ciaze, jeszcze jest AIDS, zoltaczka C i inne dziadostwa. > Skoro piszesz, ze dla jednym kobiet jest wazne za wszelka cene utrzymanie > ciazy - leki, szpital - tak samo dla innych kobiet jest wazne, zeby w te ciaze > nie zajsc. A panstwo nie powinno traktowac interesow kobiet jakos wybiorczo - > jednym pozwalamy ciaze utrzymac, a te ktore jej nie chca, niech placa. Panstwo niemieckie traktuje ludzi jak najbardziej wybiorczo a jednym z najbardziej wazkich faktorow jest wlasnie interes panstwa w tym co wspiera. Rzad i spoleczenstwo ma konkretny interes demograficzny aby wspierac donoszenie a nie ma zadnego interesu w tym, aby wspierac cos przeciwnego (i oszczedzac niektorym kase - bo tutaj kazdy na socjalu nawet te pare euro na antykoncepcje ma). Prosze ggigus... ja rozumiem, ze ktos jest urodzonym socjalliberalem, ale moze jeszcze zachowac w tym wszystkim choc troche rozsadku. > Poza tym zapominasz, ze pigulka jes lekiem i pomaga w przypadku tradzika, w > przypadku zespolu napieca przedmies., bo wyrownuje gosp. hormnalna i to > napiecie lagodzi, w przypadku wielu zaburzen horm. pigulka po prostu zmusza > organizm do normalnego funkcjonowania. Tak i to napisalem. Ale wiekszosc rynku tych farmaceutykow to nie dzialanie farmakologiczne ale antykoncepcyjne, chyba, ze chcesz mi napisac cos przeciwnego. Dodam tylko, ze w Niemczech sytuacja, gdy srodki antykoncepcyjne bylyby refundowane na konkretne schorzenia bylaby dla mnie do przyjecia a w Polsce nie - jak myslisz, dlaczego? > Co co badan demoskopowych, o jakich piszesz - - jaka czesc spoleczenstwa > zbadano, gdzie i kiedy? Takie badania opinii publicznej latwo manipulowac, a z > kolei wynikami takich badan latowo manipulowac opinia spoleczna - skoro > wiekszosc o ktorej czytalam jest za albp przeciw, wiec ja... To banal, ale > nikt Norma jest, ze jesli ktos chce zmieniac status quo i naprawiac jego zdaniem pewne rzeczy to sam musi udowodnic, ze cos jest niewlasciwe - to powinna byc raczej Twoja robota, aby udowodnic takim jak ja cos przeciwnego. Tak jest ten parszywy swiat skonstruowany, ze to to, co jest na wierzchu trzeba _obalic_ a nie musiec podtrzymywac, aby samo sie nie obalilo, bo jakas grupa przeciwko temu wyraznie prostestuje. Gdy refundacja srodkow bedzie, wtedy bardziej aktywna grupa beda musieli byc jej przeciwnicy aby ja zniesc. Dodam, ze na tej prostej zasadzie trzyma sie cale obecne prawo i stabilnosc kazdego panstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agawa Re: do TRevika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:58 Ideałem byłoby,gdyby nawet najniższe zarobki pozwalały na zakup odpowiednich leków.A państwo nie musiało niczego refundować.Kwestia refundacji środków antykoncepcyjnych nie jest,moim zdaniem, prosta.A dlatego,że nie refunduje się mnóstwa innych leków,może bardziej potrzebnych,bo ratujących życie i zdrowie. Z drugiej strony antykoncepcja nie jest tania i dla niektórych osób cena tabletek może zniechęcać do ich stosowania,tym bardziej,że trzeba je brać raczej przez wiele lat.Młode kobiety,dopiero zaczynające pracę lub studia często nie mają tyle pieniędzy,by pozwolić sobie na antykoncepcję hormonalną. To znaczy, pewnie je stać,ale... Dla państwa korzystne jest,aby przyrost demograficzny nie malał.Tylko,że korzystne jest również to,by dzieci miały osoby w miarę "ustawione",mające pracę,środki do życia.Państwo nie ma wtedy problemów zasiłków socjalnych i całej masy różnych kłopotów.Rodzice mają dzieci i mają "na dzieci" i to jest zdrowe.Co z tego,że przyrost demograficzny by wzrastał,gdyby rodzicami zostawały osoby bez środków do życia,nie chcące mieć dzieci,a dziećmi tymi zajmwało by się państwo,lub ulica. Dla państwa korzystne jest więc,by ludzie mieli dzieci świadomie,wtedy,gdy tego naprawdę chcą.Dlatego dobrze by było,gdyby takie środki były choć w części refundowane.Ale...nie w naszej rzeczywistości,gdy nie starcza na jednak ważniejsze sprawy,typu refundacja leków dla naprawdę chorych. Niemniej nigdy nie usłyszałam postulatu od zagorzałych przeciwników refundacji antykoncepcji (przy założeniu,że ich koronnym argumentem jest obrona rodziny),by refundować leki podtrzymujące ciążę.Dlatego moje poprzednie pytanie. Zgodzę się natomiast również z argumentami,że refundacja antykoncepcji nic nie da,bo ci,którzy ją powinni stosować i tak jej nie zastosują.Natomiast ci,którzy ją stosują są na tyle zamożni,że na to ich stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salsamentum Re: viagra i antykoncepcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:13 to niestety widać :(( Niestety są też impotentami intelektualnymi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salsamentum Re: viagra i antykoncepcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:14 niestety są oni również impotentami intelektualnymi Odpowiedz Link Zgłoś
nadszyszkownik.kilkujadek Argument przeciwko refundowaniu antykoncepcji 23.09.04, 05:12 Przyszedł mi do głowy. Moim zdaniem świetny: za dużo potencjalnych refundacji. Odpowiedz Link Zgłoś